Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
620 postów 11192 komentarze

interesariusz

interesariusz z PL - cóż to może znaczyć ? .

Wojna domowa na Ukrainie 16.12.2014r - Quo vadis

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Wojnę, jak uniwersytet, trzeba zaplanować, i ufundować

Nie tak dawno informowałem o zagrożeniu, jakie płynie z rezolucji kongresu nr 758. interesariusz.neon24.pl/post/116232,wojna-domowa-na-ukrainie-6-12-2014r

Problem odszedł w cień, chociaż powinien być na ustach wszystkich. Dlaczego? Już chociażby z powodów formalnych. Treścią rezolucji jest uznanie faktów medialnych za prawdziwe. Tak. Znajdują się w niech fałszywe tezy stawiane przez amerycką propagandę i jej przydupasów w zachodnim, wolnym świecie, które mocą głosowania zostały uznane za dowiedzione fakty. Kongres USA zniżył się do tego, aby ustalać fakty metodą przegłosowania przez większość. Nie nowe prawa. Fakty.

W ten sposób można by przegłosować, że Polska napadła na Niemcy w 1939r, i byłby to w sensie ameryckiego prawa fakt, na którego podstawie prezydent mógłby udzielić napadniętym Niemcom wojskowej pomocy. Tak to działa. Ta rezolucja stanowi podwaliny pod przyszłe działania, które będą uzasadnione "udowodnionymi przez głosowanie faktami".

W szatanach zjednoczonych jest grupa neokonserwatystów, która wpływa na losy świata. Zdaniem autora
http://www.firstrebuttal.com/2014/12/07/the-most-essential-lesson-of-history-that-no-one-wants-to-admit/
amerycki najazd Iraku był planowany już na 10 lat przed szczęśliwym dla planistów trafem 9/11. Ukraina nie jest tu jakimś nowym wyjątkiem.

Ta grupa wpływająca na nasze losy publikuje polityczne teksty określające Irak, Syrię i Rosję jako zagrożenie. Dla świata. Wszyscy muszą czuć się zagrożeni. Z powołaniem na to zagrożenie następnie piszą listy do prezydenta USA, nawołujące do pilnego działania. W końcu, jako aktywne i dbające o powszechne dobro osoby, są powoływane na urzędnicze stanowiska, z których mogą zadbać o powszechną szczęśliwość przy pomocy armii duszącej zagrożenie w zarodku.

Obecnie garstka neokonserwatywnych ideologów skupia się na gospodarczym unicestwieniu Rosji, prowadzącym do jej militarnego obezwładnienia, i chce tym zapobiec "chińsko-sowieckiemu sojuszowi". To nic innego jak próba ufundowania III wojny światowej.
 
Tymczasem bójmy się naszego rządu, który funduje nam do spółki z Brukselą holokaust w białych rękawiczkach. interesariusz.neon24.pl/post/116645,sluzba-zdrowia-nie-dla-polakow
 

KOMENTARZE

  • Rzydoffscy agenci w TK ujawnieni
    http://trybunal.gov.pl/rozprawy/wyroki/art/7276-uboj-rytualny/
    Oto rzydoffskie pachołki w Trybunale Konstytucyjnym podobno niepodległej Rzeczypospolitej:
    Andrzej Rzepliński – przewodniczący
    Stanisław Biernat
    Zbigniew Cieślak
    Maria Gintowt-Jankowicz
    Mirosław Granat
    Leon Kieres
    Małgorzata Pyziak-Szafnicka
    Andrzej Wróbel
    Marek Zubik
    czyli wielce zasłużeni dla wprowadzania w Polsce rzydoffskich bandyckich zwyczajów pod nazwą "ubój rytualny".
    http://wiadomosci.onet.pl/kraj/prezesi-sn-tk-i-nsa-oburzeni-slowami-kaczynskiego-o-sadach/xbtkdx
    Jak widać powyżej, prezesi sądów, których emanacją (chyba wyjątkowo śmierdzącą) jest PKW, nie mają sobie nic do zarzucenia.
    A teraz meritum.
    Oczywiście 5+ dla Autora!
    Dawno tu nie zaglądałem, jestem raczej pesymistą.
    W wojnie gospodarczej ussmeni przeciw Rosji ci pierwsi na pewno odnieśli spore sukcesy.
    Cena ropy - wiadomo, że rosyjscy złodzieje czyli oligarchowie z Kremla zaplanowali swoje dochody przy cenie 115 dolarów w stylu fifty - fifty, i z tego nie spuszczą ani centa, ani kopiejki. Czyli przy aktualnej cenie ropy budżet Rosji z eksportu ropy dostaje równo ZERO!
    Giełdą nie ma się co przejmować, bo to totalna spekuła pod każdą szerokością geograficzną i czysto fikcyjne zapisy nie mające odzwierciedlenia w realu. Jedyna okazja do tanich zakupów całych przedsiębiorstw może oznaczać wrogie przejęcie wielu firm!
    Kurs rubla będzie skutkował galopującą inflacją, a działania Banku Rosji kompromitują jego kierownictwo, które powinno być poddane szybko działaniu ostrej ołowicy.
    Przy takim panowaniu rzydoffskich bankierów nad światowym rynkiem finansowym wszelkie gry w "obronę rubla" są samobójstwem. Mechanizm jest ogólnie znany, polega na ok. 20-krotnym rozmnożeniu rubli przez banki drogą wzajemnych kredytów w stylu "oscylatora". Jedynym lekarstwem też tylko ostra ołowica dla całego zarządu i rady nadzorczej banku UDZIELAJĄCEGO kredytu w rublach. Taką metodą posłużył się np. Jan III Sobieski w celu zapobieżenie zerwaniu Sejmu, na którym stanął traktat z Leopoldem Austriackim.
    Muszą być jakieś sygnały słabnięcia pozycji Prez. Putina, bo rzydoffski bandzior Chodorowski pozwolił sobie na niewybredny atak w stylu "co naprawdę pejsy o Putinie myślą".
    Kulą u nogi Rosji jest niewydolna gospodarka, niewydolna, skorumpowana administracja, nieudolne, skorumpowane sądy. W takiej sytuacji działania na rękę zwykłym oszustom (tzw "abolicja gospodarcza") dla Rosji nie mają żadnego pożytku.
    Słabością Prez. Putina jest też jego nieokreślony stosunek do swojego rzydoffskiego otoczenia oraz I$$raela. Chodorowski mówi, że chętnie poderżnąłby gardło Prez. Putinowi, a sam Prezydent jakby tego nie zauważał.
    Wiele razy pisałem, że 2 maja był ostatnim terminem, w którym można była łatwo, prosto i niskim kosztem zrobić porządek na Ukrainie. Teraz U$$meni otwarcie już zbroją Jajceniuka, prace nad ukraiską bombą atomową co prawda trochę się odwlekły, ale tylko odlekły, wskutek tej "awarii" w Nowoworoneżu. Rosja naprawdę zapłaci potworną cenę za swoje kunktatorstwo - przecież najprościej było powtórzyć Plac Niebiańskiego Spokoju na Majdanie i mieczem z ogniem wypalić do cna banderowską zarazę. Trupy yankeskich najemników byłyby wystarczającym dowodem ingerencji Zachodu. Czekają nas ciężkie chwile.
    na marginesie - najbardziej ze wszystkich zdjęć z Noworosji wstrząsnęła mną fotografia ojce niosącego na rękach ciało swojej zamordowanej przez ukropiteków córeczki. Może dlatego, że był podobny do mnie. Jeśli to zdjęcie nie zrobiło żadnego wrażenia na Prez. Putinie, to niech będzie przeklęty, on i jego polityczne gierki.
  • @interesariusz z PL
    "Z dr Lucyną Kulińską rozmawia Janusz M. Paluch
    Na temat zbrodni nacjonalistów ukraińskich na Polakach dokonanych na Kresach napisano już sporo książek. Pani jest autorką kilku z nich. Niedawno ukazała się także książka ks. Zaleskiego. Czy można powiedzieć, że ten temat został wyczerpany?
    Nie, nie został wyczerpany. Nie wszyscy sobie uzmysławiają, że dotychczas żadna z polskich wyższych uczelni nie podjęła oficjalnie tego tematu. Mówimy tu o dziesiątkach instytutów historii działających obecnie w Polsce. Naukowcy, którzy starają się badać to zagadnienie, muszą liczyć się z dużymi problemami. Jest paradoksem, że najcenniejsze opracowania, które napisano o ludobójstwie na Kresach, powstały poza obiegiem naukowym. Zarówno praca państwa Siemaszków o Wołyniu, jak i obszerne trzytomowe dzieła poświęcone województwom Małopolski Wschodniej, przygotowane przez Wrocławskie Stowarzyszenie Badania Zbrodni Nacjonalistów Ukraińskich, nie zostały napisane przez zawodowych historyków. I to jest oczywiście pierwszy zarzut, jaki się im stawia. Mimo że jestem historykiem, publikując dokumenty i wydając książki na ten temat z reguły też napotykam na trudności. Kiedy badania prowadzi się poza uczelniami, to powinny je finansować inne instytucje. Ale w Polsce tego rodzaju tematyką nie są zainteresowane prawie żadne instytucje, nie ma więc na nie pieniędzy. Za to prace i artykuły promujące OUN (Organizację Ukraińskich Nacjonalistów) i UPA (Ukraińską Powstańczą Armię) mogą liczyć w Polsce na wsparcie z wielu środowisk i to nie tylko ukraińskich. Dano im po prostu zielone światło.[...]
    Dlaczego tak się dzieje?
    Niestety kolejne rządzące Polską po roku 1989 elity polityczne przekonały naszych rodaków, że rehabilitacja ukraińskich nacjonalistów z OUN i UPA – morderców – jest zgodna z naszą – polską racją stanu. Podobnie przekonuje się Polaków, że jak najszybsze włączenie Ukrainy do struktur Unii Europejskiej jest naszym głównym celem, nawet za cenę przemilczania zbrodni ludobójstwa. Z jednej strony znika solidarność wszystkich Polaków z poszkodowanymi rodakami, z drugiej – proste polityczne doktrynerstwo bierze górę. Kresowianie spychani są w getto własnych organizacji, a ich upominanie się o prawdę kojarzone jest z czymś szkodliwym i niepożądanym. To wywołuje od lat frustrację wśród przedstawicieli środowisk kresowych.
    A ich krzywdy są potworne. Strach części świadków, szczególnie dzieci, trwa do dziś. Ofiarami są nie tylko ci, którzy zostali zamordowani bestialsko w kresowych wsiach. Ofiarami są również ci, którzy ocaleli i z tym całym bagażem poszli w życie. Nie mówi się w Polsce o niezliczonej liczbie chorób psychicznych, na które zapadali ludzie ocaleli z pogromów. To naznaczyło Polskę, przecież 1/3 obywateli polskich na Kresach doznała okrucieństw ze strony Niemców, Rosjan i Ukraińców, a także Litwinów... To była hekatomba! Młodzi chłopcy z samoobron często chętnie później wstępowali do „ludowego wojska”. Szli, bo marzyli o tym, żeby wreszcie mieć w ręce karabin i móc się bronić. Oni częstokroć patrzyli, jak Ukraińcy mordowali ich rodziny i ukryci nie mogli absolutnie nic zrobić! Wstępowali do „ludowego wojska”, wtedy innego przecież nie było, by odzyskać wiarę i nie czuć się bezradnymi jak wówczas. Teraz po latach mają problemy, bo się im wytyka komunistyczną przeszłość. A wiele osób milczy dotąd, bo boi się, niebezzasadnie, wielkich wpływów nacjonalistów ukraińskich w Polsce. Tym pokrzywdzonym ludziom reszta Polaków powinna powiedzieć – jesteśmy z wami, nie lękajcie się. Do tego była potrzebna uchwała uznająca ich straszliwą krzywdę przed Polskim Parlamentem! Nie doczekali się!
    Wielu Polaków jest dumnych ze swego kresowego pochodzenia!
    Tak, ale akurat o kwestiach ludobójstwa wolą milczeć, bo inaczej bezrozumnie przypina im się etykietę rewizjonistów, którzy myślą o własnych interesach, np. chcą upominać się o utracone mienie, a na dodatek psują jakże wspaniałe stosunki polsko-ukraińskie. Nikt nie zauważa, lub nie chce zauważać, że oni walczą o pamięć i godność skrzywdzonych Polaków. [...]
    Przypomnę w tym miejscu znane powiedzenie Piłsudskiego: Polacy, piszcie sami swoją historię, bo inaczej zrobią to inni i źle. Z zafałszowywaniem najnowszej historii mamy dzisiaj w Europie do czynienia na co dzień. Sprawa ta nie dotyczy tylko Ukraińców, ale Niemców, a nawet Francuzów, chcących zatrzeć ślady kolaboracji z faszystami. Kiedy dokonuje się takich zabiegów, miesza się katów z ofiarami, a nawet ofiary przedstawia się jako sprawców. Ignorancję Polaków wykorzystują bez żenady pogrobowcy ukraińskich szowinistów budując etos nieskazitelnej OUN-UPA, której Ukraina zawdzięcza wolność. To już nie pojedyncze przypadki, to powrót części ukraińskiego społeczeństwa na szlaki banderowskie. Ostatnio dowiedziałam się – o zgrozo!, że upowscy siepacze powołali jako swoją patronkę Matkę Boską. Czyż to nie skandal i bezwstyd i naigrywanie się z niewinnych ginących z ich ręki z modlitwą na ustach!!!
    Tymczasem usprawiedliwianie zbrodni dokonywanych na Polakach stało się specjalnością niektórych ukazujących się w Polsce gazet. Mam tu na myśli przede wszystkim „Gazetę Wyborczą”, która poprzez swą opiniotwórczą rolę – przecież przez lata królowała w tym na polskim rynku prasowym – doprowadziła do tego, że rozmydlono winę, że zaczęto ubolewać nad losem upowskich sprawców, nie ofiar. Mało tego, redaktorzy tej gazety, bez pardonu i ad personam, rozprawiają się ze wszystkimi osobami, które usiłują walczyć z takim fałszowaniem historii. Ciekawe jest pytanie, dlaczego gazeta przynajmniej hasłowo walcząca o „najwyższe standardy demokracji” w tym wypadku jawnie popiera, a nawet gloryfikuje odradzający się na Ukrainie wrogi demokracji i Polakom szowinizm, który w przeszłości doprowadził do rzezi i czystki etnicznej na niesłychaną skalę. Czy to podwójne standardy czy brak skrupułów moralnych? A może i to, i to? [...]
    A wydawało się, że dojście do władzy prezydenta Juszczenki powinno doprowadzić do postępu, a nawet szybkiego rozwiązania problemów historycznych. Choć muszę się w tym miejscu zastrzec, że ja w taki zwrot nigdy nie wierzyłem...
    I słusznie! Przecież to w momencie dojścia do władzy pana Juszczenki pojawiła się w wewnętrznej polityce Ukrainy bardzo niebezpieczna tendencja. Nowy prezydent niemal od razu poparł skrajnych nacjonalistów i wprowadził pogrobowców OUN-UPA na polityczne salony. To miało i ma kolosalne następstwa – postępuje banderyzacja zachodniej części Ukrainy, a częściowo i Kijowa, w heroizację ugrupowań OUN i UPA wciągana jest młodzież. Dziś prezydent wzywa nie tylko do naśladowania banderowców, ale nawołuje, by Ukraińcy nie zapominali o mieczu. Brzmi to złowróżbnie. Wciąga w uprawianie kultu OUN-UPA wschodnią Ukrainę. Tymczasem wiemy, że Ukraina wschodnia praktycznie nie miała ze zbrodniami nic wspólnego,
    a odpowiedzialność za ich dokonanie spada jedynie na część byłych obywateli polskich narodowości ukraińskiej, zamieszkałych na terytorium II Rzeczypospolitej. Jeśli przyjąć, że państwo polskie istniało, choć jego władze były na uchodźstwie, to legalny status obywatelstwa uległ zmianie dopiero w wyniku porozumień mocarstw w Jałcie, gdzie kresowian sprzedano ostatecznie Stalinowi. Tak więc mordercami byli polscy obywatele narodowości ukraińskiej, kierowani przez swych szowinistycznych prowodyrów. Niewątpliwie część Ukraińców była do dokonywania mordów przymuszana siłą, a reszta kierowała się ułudą, że wystarczy pozbyć się Polaków, a powstanie wolna Ukraina. Taki sposób myślenia prezentowała jedynie drobna grupa Ukraińców, mówimy o 1–3%! Teraz z ich poduszczenia odpowiedzialność za te straszne czyny ma wziąć na siebie cała społeczność Ukrainy. Wydaje się to rzeczą niedorzeczną, ale skuteczność postbanderowców w realizacji ich planu przeniesienia odpowiedzialności z nacjonalistów na wszystkich Ukraińców jest godna podziwu i przynosi efekty![...]
    Wysłuchałam akurat dzisiaj przesłanej mi wypowiedzi w Radiu Maryja Jarosława Kaczyńskiego. Jeden z rozmówców zapytał go, jak Polska powinna zareagować na to, co dzieje się na dzisiejszej Ukrainie. I jaka była odpowiedź? Że to nie pan Juszczenko jest winny, tylko pani Tymoszenko. To nie tylko nieprawda, to oszukiwanie własnych obywateli, którzy probanderowskie manifesty Juszczenki mogą osobiście przeczytać w ukraińskiej prasie czy w Internecie. Z jednej strony przyznaje, że mamy do czynienia z ukraińską zbrodnią ludobójstwa na narodzie polskim, z drugiej stwierdza, że mimo wszystko Ukraina jest naszym najważniejszym partnerem. „Oczywiście nie możemy zapominać o dramacie Polaków, ale musimy pamiętać, że to jest część ich historii, i trzeba być w tym miejscu bardzo delikatnym i ostrożnym”. Wydaje się, że ta retoryka zmieni się dopiero wtedy, kiedy politykom znowu będą potrzebne głosy kresowian! Za to piękna październikowa niedziela 2008 r. przyniosła kolejne finansowe zobowiązania naszych władz, prezydenta, a nawet premiera wobec mniejszości ukraińskiej w Polsce – i obietnice wspierania prawosławia na Lubelszczyźnie i na Chełmszczyźnie. A to z powodu wyciągniętej przez ukraińskie środowiska i przeciwstawianej ludobójstwu akcji rozebrania cerkwi na Chełmszczyźnie w roku 1938! [...]
    Już niedługo minie dwadzieścia lat od odzyskania przez Polskę suwerenności, a nie pojawiła się ani jedna książka, która ujmowałaby w sposób całościowy, pogłębiony i rzetelny problem stosunków polsko-ukraińskich w XX wieku. Oczywiście powstają prace, ale koncentrują się one jedynie na wątkach politycznych, które są tylko emanacją zachodzących zjawisk społecznych. Wiele z nich koncentruje się na pojedynczych zagadnieniach, np. działalności parlamentarnej mniejszości ukraińskiej. Natomiast na sprawę trzeba spojrzeć szerzej. Przede wszystkim musimy odpowiedzieć sobie na pytanie, czy Polska po 1918 roku była aż tak złym suwerenem w stosunku do Ukraińców, że to, co oni nazywają „odpłatą”, nam się należało? [...]
    Ale i tak argument zemsty na „polskich panach” jest chybiony dla usprawiedliwiania dokonanego w czasie wojny ludobójstwa choćby dlatego, że na kresach z „polskimi panami” i osadnikami rozprawili się na początku wojny Rosjanie! Ukraińcy na Wołyniu i Małopolsce Wschodniej mordowali przede wszystkim polskie, zasiedziałe wielodzietne rodziny chłopskie, często nawet biedniejsze od swoich oprawców. Bojówkom przewo­dzili częstokroć ludzie wykształceni. Jak więc mówić o „zemście uciemiężonych”. [...]
    Skoro mordu dokonywał chłop ukraiński na polskim chłopie, to musiał być ktoś, kto do tego zachęcał. Może Ukraińcy jednak zaznali jakiejś wielkiej krzywdy od Polski?
    Było wręcz odwrotnie. Państwo polskie, od kiedy odrodziło się w roku 1918, jak mogło, tak pomagało ukraińskiej mniejszości. Mieli swoją reprezentację w Sejmie, opanowali ruch spółdzielczy na Kresach – tutaj Polska ustępowała im pod każdym względem. Kooperatywy ukraińskie kwitły nawet w czasie kryzysu! Rozwijał się przemysł ukraiński, głównie przetwórczy, powstawały uzdrowiska, było zielone światło dla wszelkich inicjatyw. Młodzież ukraińska była kształcona. Przecież większość późniejszych dowódców UPA to absolwenci polskich szkół, w tym szkół wyższych, np. Roman Szuchewycz. Mieli możliwości takie same, a często i lepsze niż obywatele polscy. Wołyń jest szczególnym przykładem, gdzie pod rządami wojewody Henryka Józewskiego Ukraińcy mieli wszelkie możliwe swobody, często nawet kosztem ludności polskiej. W czasach rządów „sanacji” ścigano i tępiono przede wszystkim rodzimych narodowców, to oni pierwsi zasiedlali więzienia, a nawet byli pierwszymi lokatorami Berezy.[...]
    Nie należy zapominać, że już od lat dwudziestych XX wieku mieliśmy do czynienia z terroryzowaniem ludności zarówno polskiej, jak i ukraińskiej przez członków organizacji UWO (Ukraińska Wojskowa Organizacja), a po roku 1929 OUN (Organizacja Ukraińskich Nacjonalistów). Obie te organizacje w całym okresie międzywojennym prowadziły skrajnie antypolską działalność, dopuszczały się palenia polskich gospodarstw, zabijania, zastraszania nie tylko ludności polskiej, ale i tych, co za Polakami się ujmowali czy utrzymywali z nimi kontakty. Zabijanie Rusinów, jeśli podejrzewano ich o współpracę z Polakami, jest najlepszym dowodem na to, że chciano w sposób niedopuszczalny, dzisiaj kwalifikowany jako przestępczy, wymusić i przyśpieszyć realizację swojej wizji. Uważam, że gdyby nie terrorystyczna działalność UWO i OUN w międzywojniu, na kresach o wiele lepiej by się działo. Ukraińcy zaszliby w swojej własności i rozwoju o wiele dalej, młodzież nauczyłaby się pracy i budowania, a nie konspirowania i destrukcji. Terroryzm hamował rozwój wschodnich dzielnic Rzeczypospolitej.[...]
    Tak więc ukraiński terroryzm ujawnił się już u narodzin II Rzeczypospolitej?
    Z terroryzmem ukraińskich nacjonalistów zetknęli się Polacy o wiele wcześniej. Jeszcze przed I wojną światową. Znamienny był zamach dokonany na polskim namiestniku Galicji hr. Andrzeju Potockim. Był to złowieszczy w swych konsekwencjach mord, dokonany 12 kwietnia 1908 r. Zamachu dokonał 21-letni fanatyk, student ukraiński Uniwersytetu Lwowskiego, Myrosław Siczynśki, jedenaste dziecko parocha greckokatolickiego, oddając do namiestnika cztery strzały. Być może ważniejsza od samego zamachu była tragicznie rokująca na przyszłość reakcja społeczeństwa ukraińskiego na ten czyn. Kiedy wyprowadzano Siczinśkiego, czekający na niego studenci ukraińscy urządzili mu huczną owację.[...]
    Czy to nie zbytnia tolerancja polskich władz doprowadziła do wojennej tragedii na Kresach? Wynika z tego, że w pewnym sensie wyhodowaliśmy sobie potwora na własnym łonie? [...]
    Piłsudczycy chcieli przeciwstawić Rosji nacjonalizm ukraiński. W stosunku do Rosji przygotowywano wszystkie armaty: wywiad, najlepszych wojskowych fachowców, bo stamtąd spodziewano się uderzenia. Kiedy koncentrowali się na jednej flance, odpuścili drugą; mało tego, liczyli, że nacjonaliści ukraińscy skierują swoją wrogość przeciwko Rosji, tymczasem wszystkie próby przeniknięcia na teren sowiecki zakończyły się fiaskiem. Działalność terrorystyczna UWO i OUN de facto ograniczyła się do terytorium Polski. Warto zaznaczyć, że zarówno UWO, jak i OUN były sponsorowane przez Niemców i to już od lat 20. XX wieku. Obu stronom chodziło o jak najszybsze osłabienie, a potem unicestwienie Polski. Tymczasem polskie władze naiwnie wierzyły, że uda im się z nacjonalistów pozyskać i stworzyć grupy, które odwojują Ukrainę prawobrzeżną. Przykładem takich działań było sponsorowanie przez całe lata organizacji paramilitarnych, jak np. ŁUH czy SOKIŁ. Te organizacje zostały bardzo szybko opanowane przez UWO, potem przez OUN. Nikt do tej pory nie zwrócił uwagi na fakt, że tam wychowano przez okres 20 lat ponad 50 tys. młodych bojców, którzy potem brali czynny udział w wyniszczaniu ludności polskiej. Młodzi adepci UWO i OUN byli tą szpicą, która przedarła się na Wołyń, kiedy po zamachu na Pierackiego, został w końcu złapany Bandera. Dlatego Wołyń zapłonął jako pierwszy. Małopolscy przedstawiciele OUN-UPA najwcześniej tam zaczęli odbywać zebrania, na których uświadamiali społeczność ukraińską, że jedynym sposobem, aby Wołyń stał się ukraiński, jest wymordowanie ludności polskiej.
    Rosja sowiecka dała sobie z nacjonalistami radę szybko. Wyłapano emisariuszy i członków, wytoczono procesy, skazano. Buntujących się ukraińskich chłopów w bezprecedensowy sposób zamorzono głodem. Tymczasem w Polsce te same karalne czyny, które nacjonaliści próbowali realizować na sowieckiej Ukrainie, pozostawały przez długi czas bezkarne. [...]
    Czyli można stwierdzić, iż świadome przygotowania do rzezi trwały znacznie wcześniej.
    Ależ tak, przygotowywali się do tego od lat. Ideologia mówiąca o usunięciu przemocą wszystkich obcych z „ukraińskich ziem” zakłada na starcie czystkę etniczną. Jak inaczej przemocą pozbyć się setek tysięcy ludzi, którzy tam żyli, a nie byli Ukraińcami „z krwi”. Druga wojna światowa i pomoc okupantów stworzyła jedynie optymalne warunki do zrealizowania tego diabelskiego planu. Nie musieli też eliminować czużyńców sami. Najpierw było współdziałanie z Rosjanami przy deportacjach Polaków. Typowanie... Rosjanie bardzo wygodnie rozegrali sprawę. Powiedzieli Ukraińcom: my nie znamy tego terenu, pokażcie nam, którzy mają zniknąć... No to najpierw całą inteligencję polską, często z rodzinami, posłano na zesłanie, a potem osadników, wszystkich bogatszych chłopów. Kiedy wkroczyli Niemcy, zresztą we współpracy z ukraińskimi formacjami pomocniczymi, znowu zaczęła się zabójcza dla polskiego żywiołu współpraca. Organizacje ukraińskie (np. UCK) słały do Niemców petycje, aby Polaków z województw południowo-wschodnich wysiedlić gdzieś za Kaukaz albo wymordować. Na to Niemcy nie przystali. Potem był holocaust kresowych Żydów. Tego mordu dokonali Niemcy rękami ukraińskich formacji pomocniczych, ale w mniejszych miejscowościach mordu dokonały bojówki OUN! I jakoś na ten temat niewiele się mówi. Wiemy, że Niemcy byli na Wołyniu i południowych województwach kresowych nieliczni i rozproszeni. Były całe wsie, gdzie jednego Niemca w czasie okupacji nie widziano, a ludność żydowska we wsiach zniknęła. Jak to się odbyło, dowiadujemy się z zachowanych polskich relacji. Po wsiach i małych miasteczkach kresowych z reguły nie było żadnych gett. Ot, bojówka OUN z danego terenu w porozumieniu z miejscowym Niemcem lub volksdeutschem wyłapywała okolicznych Żydów, prowadziła do lasu i tam kazała im kopać rowy, w które wrzucano po egzekucji ich ciała. Potem mołojcy i ich rodziny dzielili się mieniem pomordowanych. Niemiec brał tylko najcenniejsze rzeczy.
    Kiedy Ukraińcy przekonali się, że można bez problemów i ku zadowoleniu własnym i Niemców unicestwić jedną nację, zabrali się za Polaków. Mimo to próbowali jeszcze zrobić to drogą pośrednią. Bo był problem miast. Polacy na wsiach byli rozproszeni, ale w miastach kresowych Polacy stano­wili z reguły większość lub żyli w zwartych grupach. W miastach były też garnizony niemieckie. Wpadli więc na pomysł, żeby Polaków wsadzić do gett opróżnionych już po wymordowaniu Żydów. Wnioskowali nawet w tej sprawie do Hansa Franka. Ale gubernator Frank powiedział im: nie.
    Nie przypuszczam, by skłonił go do tego jakiś ludzki odruch. Po prostu Polacy byli jeszcze potrzebni, przydatni… Ukraińcy mieli mało inteligencji, po wyniszczeniu Żydów dał się odczuć brak wielu fachowców, osadnictwo niemieckie szło opornie, wieści z frontu wschodniego były coraz gorsze. Nie było kim zastąpić Polaków, choć nowe ukraińskie kadry szkolono systemem ekspresowym – nawet w Berlinie w szkołach im. Adolfa Hitlera. Tak kształcił się słynny „przyjaciel Polski”, kawaler orderu Orła Białego, wcześniej depolonizator Chełmszczyzny, Bohdan Osadczuk. Dodatkowo Niemcy nie byli zachwyceni współpracą z Ukraińcami. Okazuje się, że jednak Polacy byli w pracy, w zobowiązaniach o wiele bardziej solidni. Stopniowo Niemcy tracili do Ukraińców zaufanie, tym bardziej po próbie stworzenia osobnego państwa i ogłoszenia przez Stećkę niepodległej Ukrainy. Jak wiemy, Hitler nie chciał słyszeć o takiej samowoli. Nakazał szybko wszystkich organizatorów internować i pogrzebał mrzonki i nadzieje Ukraińców.
    Czy wszystkie nacjonalistyczne organizacje ukraińskie w czasie ostatniej wojny dążyły do wymordowania i wypędzenia Polaków?
    Oczywiście Ukraińcy nie byli jednorodni. Po rozłamie w OUN wręcz się zwal­czali i zabijali. W jednym byli jednak zgodni, w wyniszczeniu Polaków. Ale nie tylko Polaków, bo i tych Ukraińców, którzy im pomagali, Żydów, Ormian, Czechów, Cyganów, Rosjan….[...]
    To samo groziło każdemu Ukraińcowi, który ukrył polską rodzinę czy polskie dziecko. „Brudną robotę” wykonywała przede wszystkim najbardziej zbrodnicza ukraińska formacja „Służba Bezpeky” UPA. Aż trudno sobie wyobrazić, że organizacje ukraińskie odpowiedzialne za takie czyny są dziś „sławą i dumą Ukrainy”!
    Swego czasu IPN podjął inicjatywę pokazywania Ukraińców, którzy ocalali Polaków z pogromu. Wspaniały pomysł, bo porównywalny z tym, co robi w Izraelu Yad Vashem. I takich bohaterów Ukraina powinna sobie brać za największy przykład.

    Co się stało z tą IPNowską inicjatywą?
    Pan Romuald Niedzielko napisał na ten temat książkę, a sama inicjatywa spotyka się – i to może jest największy paradoks, z obawami rodzin ukraińskich. Wielokrotnie proszono mnie, bym o pewnych historiach nie pisała – z obawy o konsekwencje. Zamiast dumy, samo wspomnienie o pomaganiu Polakom zaczyna stanowić dla nich realne zagrożenie. W momencie odradzania się skrajnego nacjonalizmu, odbudowywania struktur OUN i gloryfikowania wojaków z formacji UPO-wskich już nie tylko pozo­stali tam Polacy mogą czuć się niepewnie! O tym, że Polacy żyjący na dzisiejszej Ukrainie zachodniej, czują strach, mam namacalne dowody. Na konferencję IPN, która odbywała się w Warszawie z okazji 65. rocznicy ludobójstwa na Kresach II RP, miało przyjechać ponad 20 osób. Przybyła tylko jedna.
    A informację o tym dlaczego, wysłano mi z Polski, z lęku by nie wysyłać jej z Ukrainy. Dochodzą do mnie informacje, że prawie w każdej miejscowości w zachodnich województwach Ukrainy jest już odrodzona bojówka nacjonalistyczna i prowadzi się militarne ćwiczenia. Dlaczego naszych polityków to nie interesuje? Dlaczego nieliczni polscy obywatele pozostali po ukraińskich wsiach znowu czują się źle, boją się mówić o dawnych zbrodniach, by nie narazić się nacjonalistom. Kto w Polsce zainteresuje się tym, kiedy szowiniści spalą im dom lub ich pobiją? To pokazuje najdobitniej, że nasza miłość do Ukrainy jest coraz bardziej ślepa! Swoim milczeniem, tolerowaniem szowinistów i ich protektorów w Polsce (Związek Ukraińców w Polsce), wielu przedstawicieli wojującego kleru greckokatolickiego i ich „heroizacji” OUN-UPA, zabrnęliśmy w bardzo nieciekawą historię!

    Tymczasem nasz Sejm nie zdobył się nawet na uchwałę potępiającą sprawców kresowego ludobójstwa, nawet uznania, że zostało dokonane!
    No wstyd! Wielki wstyd! To jest hańba! Dotknięci operacją „Wisła” mają uchwałę potępiającą tę przykrą, ale absolutnie niezbędną dla polskiej racji stanu i bezpieczeństwa polskich obywateli akcję. Tutaj dziesiątki, ba setki tysięcy ludzi – ofiar ukraińskiego szowinizmu nie znajdują uszanowania dla swojej krzywdy we własnym parlamencie. To, jak tłumaczył ten fakt marszałek Komorowski, jest żenujące. Rzekomo pan ten jest historykiem. To woła o pomstę do nieba! Nawet jeśliby pisał pracę magisterską z historii średniowiecznej, to i tak nie widzę nic na jego usprawiedliwienie. Nie można być adwokatem obcych kosztem takiej krzywdy własnych rodaków. Tym bardziej że Katyń nie wywołuje protestów u marszałka. To znieczulica i niekompetencja. Czuję się źle myśląc, że coś, co nazywany patriotyzmem, nie jest już cechą żyjących nad Wisłą „elit” sięgających po władzę nad Polakami.
    Skoro sami milczymy... Skoro milczała nasza emigracja. Czy to nie paradoks, że Polacy, których wojna wyrzuciła do Anglii, Ameryki, raczej nie dorabiali się fortun, nie było im łatwo, a powojenna emigracja ukraińska radziła sobie bardzo dobrze i uchodziła za jedną z najbogatszych i dobrze zorganizowanych. Przecież gros z nich musiało wywodzić się z oddziałów związanych z hitlerowcami i uciekinierami z OUN-UPA. Podejrzewam, że wielu z nich mogło uratować życie legitymując się obywatelstwem polskim.
    Polska emigracja, która skupiła się w Londynie, najczęściej składa się z ludzi, którzy trafili tam z obozów jenieckich po kampanii z września 1939 r., bądź z tych, którzy zostali wywiezieni w głąb Rosji i stamtąd z Armią Andersa różnymi polskimi drogami trafili na zachód Europy. Ci ludzi nie mieli pojęcia o tym, co wydarzyło się w 1943 r. na Kresach, albo mieli bardzo nikłe pojęcie. Dlatego znaleźli się w pewnym momencie na jednym wózku z uciekającymi przed Rosjanami Ukraińcami. Mieli wspólnego wroga – Rosjan, i wspólnego sponsora, znaleźli więc wspólny język. Stąd mamy problem Giedroycia, czy wcześniej problem Andersa, który wypuszcza ss-manów z SS Galizien, okrywając ich polskim obywatelstwem, żeby nie wydać ich Stalinowi. Ujawniane są przez Brytyjczyków fakty z życia kilku tysięcy owych esesmanów na ziemi brytyjskiej i to jeszcze żyjących w niewyobrażalnym dobrobycie w stosunku do emigracji polskiej. Musimy pamiętać, że zbrodnie przeciwko Polakom, a wcześniej przeciwko Żydom, wiązały się także z grabieżą mienia. [...]
    Tu mamy kolejną sprawę, którą warto byłoby się zająć od strony naukowej. Okazuje się, że nagle na ziemiach zachodnich mieliśmy do zagospodarowania dwa razy tyle ludzi jako przesiedleńców związanych z operacją „Wisła”! Skąd oni się tu wzięli? Kiedy dostaniemy odpowiedź na to pytanie, to okaże się, że z Łemkami będziemy w stanie rozliczyć się i dogadać. Ale i Łemkowie byli najczęściej terroryzowani, zastraszani i zmuszani do uczestnictwa w mordach. To są prace, które powinni przeprowadzić historycy sięgający do źródeł służb specjalnych, które przy okazji wyjaśnią wiele późniejszych wydarzeń we współczesnej historii Polski. Wielu zbrodniarzy z polskimi papierami tutaj, ale i za granicą działało. Przecież to trzeba wyjaśnić, bo przy okazji poznamy odpowiedź na pytanie, kim są ci ludzie, którzy czynnie, w tej chwili w Polsce, uniemożliwiają Polakom budowanie pomników upamiętniających ofiary ludobójstwa czy prowadzenie badań historycznych i pisanie prawdy. Twierdzę, że przez długie lata historię stosunków polsko-ukraińskich pisali w Polsce wyłącznie Ukraińcy. Mało tego, w Polsce, na polskich uczelniach, zaczęły powstawać prace o organizacji ukraińskich nacjonalistów, pisane przez Ukraińców, bądź narodowości ukraińskiej. Oni piszą historię na nowo! A nasi historycy? A my siedzimy cicho! Nie mieliśmy innych badań, nie mieliśmy żadnych atutów w rękawie, więc to, co napisali inni, podawano do wierzenia. Pozwoliliśmy sobie na to, żeby ktoś inny napisał historię Polaków. Nie można jednak ich obwiniać. Pragnę zwrócić uwagę, że jeśli ktoś z polskich historyków usiłował zająć się naszą współczesną historią, dostawał etykietkę nacjonalisty, i to trwa do dzisiaj. Nie patrioty, a nacjonalisty! Dlaczego? Ponieważ usiłuje się upomnieć o krzywdy Polaków. Wracając jeszcze do sprawy tej emigracji... Emigracja ukraińska ma się dobrze zarówno w Kanadzie, jak i w Wielkiej Brytanii. Jest bogata, jest wpływowa, może narzucać tam swe prawdy, pisać i wydawać swoją interpretację historii. O ile mi wiadomo, z Polaków tylko pan Piotrowski wydał w Stanach Zjednoczonych książkę, która pokazuje polski punkt widzenia.
    Skoro nie można liczyć na polityków, to może przynajmniej na Kościół, na kapłanów?
    Niestety liczyć nie można. Powtarza się ta sama historia. Nadzieja na to, że wschód uda się pogodzić czy przeprowadzić na katolicyzm prawosławnych poprzez kościół greckokatolicki, był i jest utopią. Wszystkie te próby kończyły się niczym, ponieważ kościół greckokatolicki jest kościołem stricte nacjonalistycznym. W czasie wojny takim był i przed wojną takim był. Nie mówię o wszystkich duchownych, ale bardzo duża część kleru greckokatolickiego ponosi odpowiedzialność za okrutne mordowanie Polaków, ponieważ dawała przyzwolenie, nawet obiecując odpuszczenie grzechów, wzywając w swoich kazaniach do wyplewienia kąkolu, który rośnie w pszenicy, do wyeliminowania Polaków. To są sprawy, za które ten kościół nigdy nie poniósł odpowiedzialności. Może zdalnie, ale nie naszymi rękami, lecz Rosjan. Ktoś wierzący mógłby powiedzieć „Kara za grzechy”. Jest faktem, że Rosjanie sekowali, aresztowali i zsyłali wielu księży grekokatolickich, doprowadzając ich do śmierci, choć nie z powodu tego, co zrobili Polakom. To były ich wewnętrzne porachunki. Natomiast zadziwiające jest zachowanie naszej hierarchii, która ani jednego z ponad 160 księży, którzy w najokrutniejszy sposób zostali zamordowani przez bojówki OUN-UPA, nie doprowadziła do podniesienia do rangi błogosławionych czy świętych męczenników, a przecież byli to męczennicy za wiarę. Kościół zamiast walczyć o pamięć o swych kapłanach i wiernych, którzy często razem z nimi ginęli w mękach, zajmuje się dzisiaj podlizywaniem się grekokatolikakom. A co z potępieniem tych duchownych grekokatolickich, którzy czynnie uczestniczyli w ludobójstwie, święcili noże, odmawiali pochówków pomordowanym itp? Po wojnie próbowano przeprowadzić ankietę dotyczącą udziału księży greckokatolickich w zbrodniach na Polakach, bo część naprawdę miała ciężkie grzechy na sumieniu, nie mówiąc o synach księży, którzy dramatycznie często byli dowódcami oddziałów UPA. Dzisiaj Kościół w tej sprawie w ogóle nie chce zabierać głosu. Dokonuje w oficjalnych wystąpieniach „wybaczenia”. To nadużycie! Wybaczyć mogą tylko ofiary.[...]
    Może ktoś powie, że „dolewam oliwy do ognia”, ale muszę – nawiązując do tych dramatycznych słów, które pani powiedziała, zapytać, jak podchodzić w tym kontekście do sprawy procesu beatyfikacyjnego zwierzchnika kościoła grekokatolickiego z czasów wojny Andrija Szeptyckiego?
    Próba podniesienia do rangi świętego Andrija Szeptyckiego, archidieja lwowskiego, budzi oburzenie Polaków kresowych. Człowiek ten w bardzo wielu sytuacjach przyczynił się swoim działaniem w okresie międzywojennym do budowania bezdennej przepaści pomiędzy Polakami a Ukraińcami. Czyniąc to, przykładał rękę do budowania skrajnego nacjonalizmu, szowinizmu. Popierał, finansował i wspomagał wszelkie inicjatywy Polsce wrogie, w kraju i za granicą. W momencie wkroczenia Niemców na kresy w roku 1941 poparł władze niemieckie, i to w całej rozciągłości, pisał listy chwalebne. A potem, kiedy rozpoczęła się rzeź, nie użył swoich wpływów na grekokatolików, a był naprawdę postacią, która mogła to zrobić dla zatrzymania ludobójstwa. Toczył jałowe spory z biskupem Twardowskim, twierdził, że zbrodni dokonują sowieci, nie brał odpowiedzialności. Dopiero kiedy ludobójstwo na Polakach dobiegało kresu, wystosował list do wiernych, którego księża grekokatoliccy nie chcieli nawet odczytywać. Wtedy zresztą było już za późno. Kiedy zaczynały płonąć polskie wsie, milczał. Przecież on nie mógł nie wiedzieć zarówno o przygotowaniach, jak i o tym co się działo! A teraz robi się z niego świętego człowieka, na którym spoczywa przecież brzemię współodpowiedzialności za rzeź Polaków na Kresach.
    We mnie też budzi gorący sprzeciw. Szeptycki był jednym z największych w dziejach Polski renegatów. Nie tłumaczy go nic, nawet to, że umierając powiedział Ukraińcom obecnym przy nim, by trzymali się Polaków. Ale to może jeszcze jeden dowód jego chytrości i wiarołomstwa: wciąganie Polaków w ukraińskie spory z Rosją i wykorzystywanie dla swoich celów, wypompowywanie pieniędzy, ale z zyskiem jednostronnym…
    Udaje się jednak Pani pisać i wydawać książki poświęcone ludobójstwu Ukraińców na Polakach.
    Wydawanie relacji żyjących jeszcze świadków i dokumentów jest moją osobistą inicjatywą. Z zabezpieczeniem finansów na ich wydawanie jest bardzo krucho. Ale jest to norma. Wielu kresowian własnym nakładem wydaje wspomnienia, ale instytucje państwowe nie są tym zainteresowane. Powstają za to książki, i to za polskie, ministerialne pieniądze, jak np. Tak było w Bieszczadach czy Ukraińska partyzantka Grzegorza Motyki. Autor ten ostatnio nieco się zmitygował w swym bezkrytycznym uwielbieniu dla szowinistów ukraińskich, ale już samo nazwanie morderców – „partyzantami” jest poważnym błędem.[...]
    Mówienie, że ich walka w 1943 r. była walką o państwo, jest po prostu kłamstwem. To była realizacja hasła: państwa ukraińskiego nie będzie, ale i Polaków tutaj nie będzie. I to było główne zajęcie i cel działania bojówek OUN i UPA w 1943 i 1944 roku. Nie żadne walki z okupantami. Do tych dochodziło najczęściej z przypadku. Z regularnym wojskiem wojowało się o wiele trudniej niż z zaskoczonymi nocą bezbronnymi kobietami i dziećmi. Zabrzmi to paradoksalnie, ale pomoc Niemców – naszych oprawców, tak jak i później Rosjan, okazywała się często jedyną deską ratunku dla Polaków na Kresach!
    Pokazała Pani, że jest ogrom materiałów archiwalnych...
    O! Na pewno nie jest ich tyle, ile byśmy chcieli!
    Jaki jest stan zachowania archiwaliów dotyczących ludobójstwa?
    To też problem! Nie wiadomo, ile z tych archiwaliów przetrwa. Wiele jest wciąż nieopracowanych. Poprawność polityczna nakazuje aktualnie gloryfikować UPA i pisać nową oficjalną historię Ukrainy, z pominięciem zbrodni na Polakach. Może to zaowocować tym, że archiwa będą ulegały tajemniczemu i stopniowemu wyniszczaniu.
    Wcześniej niszczeniem śladów zbrodni zajmowali się bezpośrednio zbrodniarze i ich rodziny, dziś pogrobowcy OUN-UPA. W dawnych archiwach sowieckich na Ukrainie było dużo takich dokumentów, ale teraz dokumenty te podobno masowo znikają. Jest to zrozumiałe – skoro mordercy stali się nagle bohaterami ukraińskimi, to wszystkie ich czarne sprawki muszą zostać usunięte, zretuszowane. Profesor Poliszczuk, kiedy z nim rozmawiałam, wspominał o „wyczyszczeniu” z dokumentów dotyczących zbrodni archiwów niemieckich. Co do USA też nie byłabym dobrej myśli. Sojusznikom się wybacza, a zasługi szpiegowsko-dywersyjne „wojaków” adoptowanych do Ameryki były niemałe.
    Dziwne rzeczy dzieją się też w polskich archiwach. Przemieszczenia dokumentów, które odbywały się w Polsce po 1989 r., doprowadziły do bliżej niewytłumaczalnych uszkodzeń lub po prostu zaniknięcia znacznej ich liczby. [ !!!! ]
    W pierwszej połowie lat 90., kiedy otwarto archiwa MSWiA, przeprowadzałam kwerendy w tamtym archiwum i widziałam cały szereg zespołów i teczek, które zamawiałam dla swoich badań. Kiedy po latach, po przekazaniu ich do IPN, chciałam wrócić do tych zasobów, nagle okazywało się, że teczka, którą mam opisaną, że zawiera 120 różnych dokumentów, miała zaledwie… trzy karty. Reszty nie było! Akta te dotyczyły procesu Oresta Onyszkiewicza, jednego z najbardziej krwawych oprawców ludności polskiej. Rodzina Onyszkiewiczów za czasów II Rzeczpospolitej bardzo silnie zaangażowana była w ruch szowinistyczny. Niektórzy byli nawet aresztowani za działalność terrorystyczną z bronią w ręku. Orest Onyszkiewicz był bezlitosnym katem ludności polskiej. Za swe zbrodnie, jako jeden z niewielu, został przez polskie władze skazany i stracony..."
    http://www.cracovia-leopolis.pl/index.php?pokaz=art&id=1792
    ---
    - proszę zwrócić uwagę na haniebną rolę antypolskiego Instytutu Pacyfikacji Narodowej
  • @szuwarek14 11:32:20
    "Talibowie zajęli szkołę wojskową w Pakistanie, są ofiary.
    Co najmniej 4 uczniów zginęło, około 30 zostało rannych w wyniku zajęcia przez bojowników ruchu Taliban szkoły wojskowej w mieście Peszawar na północnym zachodzie Pakistanu.
    W budynku może się znajdować 500 uczniów i wykładowców.
    Jak poinformowała policja, wojskowi rozpoczęli wymianę ognia z napastnikami."
    Czytaj dalej: http://polish.ruvr.ru/news/2014_12_16/Talibowie-zajeli-szkole-wojskowa-w-Pakistanie-sa-ofiary-6006/
  • @szuwarek14 11:42:54
    http://cs621320.vk.me/v621320484/40b5/AYUoCVo8LpU.jpg
  • @szuwarek14 11:44:28
    "Ukraińskie siły zbrojne zwiększają ugrupowanie na donieckim kierunku.
    Według danych powstańców, w warunkach obowiązującego rozejmu ukraińskie siły zbrojne nadal zwiększają ugrupowania na donieckim kierunku na wschodzie kraju. Do Debalcewa przybyła kolumna, składająca się z 30 transporterów opancerzonych. Wojskowi umacniają pozycje ogniowe, schrony dla składu osobowego i sprzętu a także montują zabezpieczenia przeciwwybuchowe w pobliżu.
    Rozejm, uzgodniony z powstańcami i siłami zbrojnymi przy pośrednictwie OBWE rozpoczął się 9 grudnia. Zgodnie z oczekiwaniami, zawieszenie ognia miało poprzedzić kolejne rozmowy grupy kontaktowej w Mińsku. Jednak data spotkania do tej pory nie została ustalona."
    Czytaj dalej: http://polish.ruvr.ru/news/2014_12_16/Ukrainskie-sily-zbrojne-zwiekszaja-ugrupowanie-na-donieckim-kierunku-4981/
  • interesariusz -> Alojzy81 @11:27:42
    Jeszcze lepszym momentem było natychmiastowe wysłanie spadochroniarzy zanim jeszcze Janukowicz dotarł do Rosji.

    W ten sposób Rosjanie podtrzymaliby uzgodnienia zawarte z Janukowiczem przez zachód, obroniliby to, co groźbą Sikorski załatwił.

    Spadochroniarze nie musieliby nic okupować, porwać wiechuszkę, i do Rosji.

    Majdański kocioł szybko by wykipiał.
  • @szuwarek14 11:45:42
    http://cs7065.vk.me/c540101/v540101230/257e1/aDuh8GvapV8.jpg
  • @szuwarek14 11:46:20
    "Washington Post: Rosyjska gospodarka jest zgubiona.
    Według gazety, rosyjska gospodarka "implodowała", a zarazem wpadła w błędne koło, z którego nie ma dobrego wyjścia. Z kolei ostatnie decyzje banku centralnego mogą doprowadzić do "głębokiej recesji".
    Punktem wyjścia analizy jest wczorajsze podniesienie stóp procentowych przez rosyjski bank centralny w trybie pilnym – z 10,5% do 17%. Powodem tego miało być powstrzymanie gwałtownego spadku kursu rubla, jednak ten „desperacki krok” podjęto za cenę „poświęcenia rosyjskiej gospodarki”, którą określono raczej jako „biznes eksportowy ropy, która wspiera wszystko inne”. Zmiany popytu i podaży ropy na rynkach światowych wpływają na ceny ropy, rozliczanej w dolarach. Niższa cena oznacza mniej dolarów, które można wymienić na ruble, a zarazem – mniejszy popyt na rosyjską walutę narodową. Stąd, cena rubla spada w znacznym tempie: w ciągu ostatniego miesiąca o około 22% względem dolara, z czego o 11% tylko wczoraj.
    Zdaniem gazety, sytuacja Rosji „może się jedynie pogorszyć”, gdyż „utknęła w gospodarczym Paragrafie 22”. Gospodarka potrzebuje niskich stóp procentowych, by „pobudzić wzrost gospodarczy”, zaś przedsiębiorstwa potrzebują wysokich stóp by umocnić rubla i zmniejszyć wartość swojego zadłużenia – głównie zagranicznego, liczonego w dolarach.
    Stąd, "[Rosja] jest w kropce, nieważne co by zrobiła”. Utrzymanie niższych stóp oznacza dalszy spadek rubla, znaczny wzrost inflacji i niewypłacalność przedsiębiorstw. Ich podwyższenie, na co się zdecydowano, najpewniej oznacza wejście gospodarki w głęboką recesję, choć jest możliwe, („tylko możliwe” – jak podkreślono w artykule), że zdoła to powstrzymać spadek rubla. „Jeśli nie, Rosja będzie zmuszono uciec się do kontroli przepływu kapitału by podtrzymać wartość rubla, a może nawet zwrócić się do MFW o bailout”.
    http://www.kresy.pl/wydarzenia,gospodarka?zobacz/washington-post-rosyjska-gospodarka-jest-zgubiona
    ---
    - jak Rosji braknie to wzorem bandziora światowego wpadnie do sąsiadów "demokratyzować", będą u niej Niemcy tyrać na zmywaku wolni i zdemokratyzowani po same uszy
  • @szuwarek14 11:50:22
    "Poroszenko wyznaczył Turczynowa na szefa RNBO.
    Prezydent Ukrainy Petro Poroszenko wyznaczył Ołeksandra Turczynowa na stanowisko sekretarza Rady Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony Ukrainy (RNBO).
    Odpowiednie rozporządzenie zostało podpisane w poniedziałek – poinformowała służba prasowa Poroszenki.
    Wcześniej funkcję sekretarza RNBO pełnił Andriej Parubij, który jeszcze w sierpniu podał się do dymisji.
    Turczynow w lutym tego roku został przewodniczącym Werchownej Rady i pełniącym obowiązki prezydenta kraju po usunięciu Wiktora Janukowycza. Po wyborach prezydenckich i parlamentarnych przestał piastować te stanowiska."
    http://www.kresy.pl/wydarzenia,polityka?zobacz/poroszenko-wyznaczyl-turczynowa-na-szefa-rnbo
  • @szuwarek14 11:50:22
    http://cs621320.vk.me/v621320484/4126/8_M5GmXslmo.jpg
  • @szuwarek14 11:50:22
    Aktualny kurs 75 rubli/1 dolar. W tym tempie i przy tak porażającej głupocie. być może celowej, Banku Rosji, 200 jest realne jutro.
    Jak widać, moja teza o jak najszybszym wyautowaniu na szafot kierownictwa Banku Rosji jest coraz bardziej aktualna.
    Dziwię się, że Pan Prez. Putin, grając z yankeskimi zbirami, nie zna juseSSmańskiej mentalności. Tylko 2 przykłady:
    - jeśli wyciągasz rewolwer, musisz mieć nastawienie, że zastrzelisz z niego przeciwnika
    - najsilniejszą kartą w pokerze jet rewolwer
    Zwłaszcza to drugie jest szczególnie aktualne w kontekście wolnoamerykańskiej gry rublem.
    Ciekawe, kto na Kremlu zbija taki mały prywatny mająteczek na spekulacjach walutowych
  • @szczurobronny 13:01:33
    Nie wierzę swoim oczom!!!!
    Bosak idzie na ugodę z banderowcami?
    Kto, do wielkiej QQQQQQ, steruje tymi ludźmi?
  • @Alojzy81 13:01:12
    aktualny kurs 78 rubli za 1 uSS$
    http://pl.investing.com/currencies/usd-rub
    jak widać, "genialna decyzja" Banku Rosji o podniesieniu stóp procentowych na 17%, zarzynająca gospodarkę a'la Balcerowicz, wystarczyła na 4 godziny. Tyle czasu potrzebowała rzydoffska spekuła, aby przekierować zlecenia finansowe w rublach na Bank Rosji i krótkoterminowe depozyty.
    Panie Prezydencie Putin, czarna @ wyciągnęła rewolwer z kabury i nie schowa go dopóki Pana nie zastrzeli.
  • @szczurobronny 13:15:05
    Jeden trzeźwy wśród tłumu pijakopodobnych Ławrowów.
  • @szczurobronny 13:26:33
    Słowiańsk i Kramatogorsk to miasta - bohaterowie Nowej Wielkiej Wojny w Obronie Człowieka. To w Słowiańsku, a nie w Kijowie, powinna odbyć się defilada zwycięstwa.
  • @szczurobronny 13:45:19
    To tylko tyle z UPA-dłej zostało? Bo kąsać jeszcze kąsa.
    Plakietka równie dobrze mogła by być biało-czerwona....
  • Nadesłane przez Wiesława Tokarczuka
    Na Ukrainie powołują kolejne 120 000 ludzi do wojska, ojcowie rodzin otrzymują wezwania. Równolegle w obwodzie dnipropietrowskim wydzilono 80 hektarów ziemi na cmentarz wojenny. Związek pomiędzy tymi informacjami jest oczywisty.

    Oleś Buzyna – głos rozsądku z Kijowa; Podżegaczom wojennym na Ukrainie, w Polsce, czy gdziekolwiek indziej – idzcie do diabła..

    http://www.segodnya.ua/blogs/olesbuzinablog/blog-voevat-dolzhny-dobrovolcy-576277.html

    11 grudnia 2014

    Blog: Walczyć powinni tylko ochotnicy

    Rozpoczyna się czwarta fala mobilizacji [na Ukrainie]

    Znowu zaczęli roznosić po mieszkaniach wezwania do wojska. Otrzymują je głównie 30-40-letni ojcowie rodzin. Niedawno przeczytałem na popularnej stronie internetowej list młodego zwolennika Majdanu, studenta wyższej uczelni kijowskiej. Tej samej, w której nazwie jest słowo „mogiła”. [Chodzi o Akademię Kijowsko-Mohylańskiej, na czele której przez wiele lat stał Serhij Kwit, zdeklarowany miłośnik ideologii i osoby Dmytra Doncowa, ideologa ukraińskiego faszyzmu, po obaleniu Janukowycza Kwit objął stanowisko ministra oświaty w rządzie Jaceniuka] Młody człowiek jest za integracją europejską i innymi bajkami. Stał na Majdanie, rewolucję przeprowadzał. Ale do armii iść nie chce. Pisze z cyniczną szczerością: „Znaleźliśmy się na uniwersytetach, ponieważ pragniemy awansu społecznego, a walczyć powinni fachowcy.”

    Chociaż studenci PÓKI CO mają broń, wydaje się, że facet narobił w spodnie. Zaczął zdawać sobie sprawę, że na wojnie ZABIJAJĄ. Nawet na takiej, która nie nazywa się wojną, lecz jest zakamuflowana pod inicjałami ATO. Więc chciałbym temu miłośnikowi awansu społecznego odpowiedzieć: „Po cóż więc robiłeś „rewolucję”? Zgodnie z Twoją logiką rewolucja powinna być przeprowadana tylko przez PROFESJONALNYCH REWOLUCJONISTÓW? – „fachowców”. A coś Ty narobił? Kraj rozdarłeś na dwoje?”

    Zgodnie z Konstytucją Ukrainy, sił zbrojnych nie wolno angażować do przeprowadzania operacji antyterrorystycznych. Ta sprawa jsą w gestii Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Służby Bezpieczeństwa Ukrainy. A więc przeciwko komu przeprowadzana jest mobilizacja? Oficjalnie Ukraina z nikim nie walczy.

    Z powyższego wynika, że żołnierze i oficerowie Sił Zbrojnych Ukrainy wysyłani są do strefy ATO niezgodnie z prawem? I tak jest w istocie, o ile się orientuję w kwestiach prawnych. Prawnicy, z którymi się konsultowałem, mówią to samo.

    Dla mnie robotnik ze wschodu Ukrainy – to brat. Dlaczego więc mam go zabijać dla wygody i korzyści chłopca z „mogilnej” [„grobowej”] Akademii? Ja sam jestem robotnikiem – nie mam żadnego biznesu. Mam tylko parę rąk i talent literacki. Ludobójcom swojego talentu nie oddam.

    Niech walczą ochotnicy – ci, którzy chcą ZABIJAĆ. A ja jestem za pokojem.

    A im więcej ludzi w Kijowie będzie za pokojem, tym prędzej wojna się skończy.

    Niech walczą oligarchowie, członkowie rządu, posłowie, ich wielbiciele i wielbicielki. Szybko im się znudzi. My, zwykli ludzie, nie jesteśmy zainteresowani udziałem w wojnie.

    Jakim prawem panowie z dwoma i trzema obywatelstwami zmuszają do zabijania się nawzajem tych Ukraińców, którzy mają zarówno życie i obywatelstwo – tylko JEDNO? My im takiego prawa nie dawaliśmy.
  • Ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski: Komunistyczna Partia Zachodniej Ukrainy i ojciec Adama Michnika, Ozjasz Szechter, …
    http://wirtualnapolonia.com/2014/12/13/ks-tadeusz-isakowicz-zaleski-komunistyczna-partia-zachodniej-ukrainy-i-ojciec-adama-michnika-ozjasz-szechter/#comments Pan dr Paź jest atakowany nie tylko z lewej strony delegatury „przedsiębiorstwa holokaust” na Polskę, ale „cieszy się” również swoistym ostracyzmem z obozu „płomiennych patriotów” zwanego dla niepoznaki „prawem” i „sprawiedliwością” o czym również swojego czasu donosił ks.Tadeusz…

    „…Dlaczego polskie elity postsolidarnościowe, również z PiS, podtrzymują zmowę milczenia? Ostatnio „Gazeta Polska Codziennie” nie opublikowała tekstu profesora Bogusława Pazia, który uznano jako zbyt antypisowski.

    W sprawach Ukrainy Prawo i Sprawiedliwość niewiele się różniło od Platformy Obywatelskiej. Te dwa wielkie bloki polityczne, które powstały na bazie ideałów „Solidarności”, z którymi ja jestem związany emocjonalnie – byłem kapelanem „Solidarności” – mają jednakowe podejście do spraw ukraińskich. Chcą za wszelką cenę wciągnąć Ukrainę do Unii Europejskiej. Ceną jest niepamięć o mordowanych. Kiedy rządzili bracia Kaczyńscy, relacje polsko-ukraińskie były tragiczne. Cały czas nadskakiwali banderowcom. Lech Kaczyński przyjaźnił się z Wiktorem Juszczenką. Trochę się zmieniło w wyniku krytyki ze strony elektoratu, bo środowiska kresowe to naturalny elektorat braci Kaczyńskich. W wyniku tej krytyki i działań oddolnych części posłów PiS doszło do sytuacji, że w ostatnim wywiadzie dla „Gazety Polskiej” Jarosław Kaczyński wreszcie jasno postawił sprawę, że trzeba uczcić ofiary i potępić zbrodniarzy.

    Ale to pierwszy taki akcent od bardzo długiego okresu czasu. Do tej pory politycy PiS starali się za wszelką cenę, jak Platforma Obywatelska, dogadać się z nacjonalistami ukraińskimi. PiS teraz na szczęście – nie wiem, czy to będzie trwała zmiana – skręcił. To, że nie puszczono tekstu profesora Pazia, to wielki błąd. Była to odpowiedź na dwa artykuły z fatalnymi tezami opublikowane w „Gazecie Polskiej Codziennie” przez doktora Przemysława Żurawskiego vel Grajewskiego, który został namaszczony w rządzie technicznym Piotra Glińskiego na specjalistę od polityki zagranicznej. Stwierdził, że Sejm nie powinien podejmować uchwały o ludobójstwie. To znaczy, że nadal w PiS istnieje grupa polityków, która jest przeciwna prawdzie o Kresach. Na pewno będą tu konflikty w ramach samej partii Jarosława Kaczyńskiego…” http://odyssynlaertesa.wordpress.com/2013/07/16/narada-szczurow-czyli-pamiec-kaczynskiego-przed-i-po-glosowaniu-nad-prawda-wolynska/
  • @szczurobronny 14:50:26
    Ukraina to nowa chazaria, warto sobie przetłumaczyć:
    http://nahnews.com.ua/116058-sovremennaya-ukraina-proekt-novaya-xazariya/
  • Captagon pochodna amfetaminy od Majdanu dostarczana i używana
    przez ukraińskie wojsko, dostarcza Usraeel...http://ruspravda.info/Kaptagon-Arabskaya-vesna-i-iudeyskiy-putch-v-Kieve-soversheni-na-tabletkah-uzhasa-9017.html
  • @nana 14:46:31
    Same "dobre" wieści dla Ukrainy. Od 1 stycznia wchodzi umowa dot. rolnictwa, oczywiście w/g przepisów unijnych!
    Ale sobie wyskakali!
    http://nahnews.com.ua/115825-chastnikam-zapretili-torgovat-na-rynkax-molochkoj-i-myasom-skotina-pojdet-pod-nozh/
  • @trojanka 14:55:04
    Jajceniuk pojechał do Brukseli na żebry...

    Ukraina traci codziennie 95 mln hrywien na temat bezpieczeństwa narodowego i obrony kraju. Ten stwierdził premier Jaceniuk w Brukseli we wtorek.
    "Nasze wydatki wojskowe ogromne. To około 95 mln hrywien w dzień. Jest to znaczna część w ramach budżetu państwa Ukrainy "- powiedział Jaceniuk.
    Premier Ukrainy jednocześnie podkreślił, że Ukraina jest niezwykle ważne i niezbędne wsparcie finansowe Unii Europejskiej.
    Wcześniej w "Charków" poinformował, że premier Ukrainy Jaceniuk wezwał Rosję do natychmiastowego rozpoczęcia do wykonywania porozumień osiągniętych w Mińsku. To powiedział, przemawiając na konferencji w Centrum Polityki Europejskiej w ramach roboczej wizyty w Brukseli.
    http://nahnews.com.ua/116071-yacenyuk-ezhednevno-ukraina-tratit-95-millionov-griven-na-vojnu/
  • @nana 15:02:20
    Wyżej podałem o chazarii:)
  • @nana 15:02:20
    Wojsko ukraińskie pewnie wraz z NATO, szykuje się na Donieck.
    http://nahnews.com.ua/116017-vsu-gotovyatsya-idti-na-doneck-so-storony-volnovaxi/
    http://youtu.be/A7Fkmct6DaY

    A gdzie "partizany"?
  • @nana 14:46:31
    ha ha ha....cześć Nano!!!Istnieje teoria która mówi, że oni rozwijają się tylko do 5 roku życia, potem już tylko rosną!!http://m.onet.pl/_m/f6b04dc86c01d0f29d75e4885d256929,62,19.jpg
  • @nana 15:07:05
    A cóż by innego, jak nie paczki dla dzieci na święta?
    No przecież jakby inaczej:)
    A opalony to marionetka, tak już jest z tymi prezydentami od czasu zabicia Kennedyego.
  • @trojanka 15:10:04
    A w Odessie podpalono "usługi pogrzebowe" - to chyba biznes Patroszenki? Płonie też coś chyba w rafinerii opanowanej przez siepaczy Kołomyjskiego.
  • @nana 15:07:05
    Poryczałam się oni głodują!!!!!Maria Pakosz Pyż wpłacam na bank w Bydgoszczy czy oni nie mogą coś zrobić na miłość boską!!!http://politicsnews.info/novorossiya/novosti/2344-kriticheskaya-situaciya-v-lnr.html
  • Bełkoczący królik dalej twierdzi że zdobędzie Krym!!Chyba waniliowy!!!
    http://politicsnews.info/rossiya/2343-ukraina-nachala-vtorzhenie-v-krym.html
  • Ukraina gotowa do III Majdanu!!
    no niech się wreszcie ruszą!!http://politicsnews.info/ukraina/2349-ukraina-gotova-k-tretemu-maydanu.html
  • @trojanka 15:21:03
    Nie wiem jak się tam rządzą w ługańskiej republice bo patrząc na Military Maps, na terenie donieckiej republiki jest mnóstwo punktów gdzie wypłaca się socjal, pomocy humanitarnej i stołówki a w ługańskiej prawie nic!
  • @lorenco 15:34:02
    Tak, coś tam w Ługańskiej źle funkcjonuje, to są właśnie te grzechy nowej władzy, gdzieś już padło że w ŁNR jest stan klęski humanitarnej.
  • @szuwarek14 15:50:15
    "Rosja przekaże UNWFP ONZ jeszcze 80 samochodów.
    W 2015 roku MSN Rosji przekaże Światowemu Programowi Żywnościowemu ONZ (UNWFP) jeszcze 80 samochodów ciężarowych i specjalnych w celu zorganizowania konwojów humanitarnych do Afryki i Azji Środkowej.
    W 2014 roku w ramach tego programu Rosja przekazała UNWFP 130 ciężarówek KamAz, uważanych za najlepsze na świecie.
    Przez ostatnie 5 lat Rosja w charakterze składki wpłaciła do UNWFP 200 mln dolarów.
    Obecnie szef MSZ Rosji Siergiej Ławrow i dyrektor wykonawczy UNWFP Ertharin Cousin podpisali w Moskwie porozumienie w sprawie partnerstwa strategicznego między rosyjskim rządem i UNWFP do 2017 roku."
    Czytaj dalej: http://polish.ruvr.ru/news/2014_12_16/Rosja-przekaze-UNWFP-ONZ-jeszcze-80-samochodow-0731/
    ---
    - Afryce to się poprawi jak Rosja rozwali neokolonialistów zachodnich.
  • @szuwarek14 15:50:15
    "Polska w hołdzie dla UPA.
    Powszechne oburzenie wywołuje nazwa „polskie obozy śmierci”, jaką określane są czasem niemieckie obozy na terenach okupowanej Polski. Tymczasem państwo polskie finansuje organizację, która zbrodnię wołyńską przedstawia jako „mordy Polaków na Ukraińcach”! Do pomników UPA, które stoją w Polsce – a których usunięciu sprzeciwia się Rada Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa (jak np. w Hruszowicach) – dochodzi więc publiczne przekłamywanie zbrodni wołyńskiej.
    Na portalu nadbuhom.pl Związku Ukraińców Podlasia, organizacji dotowanej przez polski rząd, można przeczytać taką wersję zbrodni wołyńskiej:
    Pierwsze antyukraińskie akcje Polaków miały miejsce wiosną 1942 r. Do obrony ukraińskiej ludności już w czerwcu 1942 r. utworzono Ukraińską Samoobronę. Szczególne nasilenie antyukraińskich działań przypadło na lata 1943 – 1944. Ofiarami polskiego podziemia była przede wszystkim ukraińska inteligencja i duchowieństwo, ale z upływem czasu represje dotknęły pozostałą ludność.
    O sadystycznym wymordowaniu przez Ukraińców setek tysięcy ich polskich sąsiadów ani słowa.
    Żaden organ państwa nie dopatrzył się w tak bezczelnym opluwaniu bestialsko pomordowanych Polaków i gloryfikacji ich związanych z nazistami oprawców żadnej nieprawidłowości. Organizacja, wypisująca bezczelnie takie kłamstwa i oczerniające Polskę, w ubiegłych roku została za to „nagrodzona” przez Ministerstwo Administracji i Cyfryzacji kwotą 23 tys. zł. Natomiast samorząd Przemyśla na cmentarz, gdzie pochowani są mordercy z UPA i stoi ku ich czci monument, przeznaczył 1 mln zł. Na tym samym cmentarzu zdemontowano pomnik ofiar UPA.
    Jadwiga Zaremba, emerytowana nauczycielka z Radruża (pow. lubaczowski, gmina Horyniec) dostała nakaz rozbiórki krzyża ku czci ofiar nacjonalistów ukraińskich, jaki sama postawiła. Sprawa trafiła do prokuratury. Instytucjom państwowym w najmniejszym stopniu nie przeszkadzał natomiast stojący kilkadziesiąt metrów dalej monument „bohaterów UPA”, postawiony bez żadnego zezwolenia.
    Członkowie Związku Ukraińców w Polsce (190 tys. zł dotacji z Ministerstwa Administracji i Cyfryzacji w 2013 r.) oraz Związku Więźniów Politycznych i Represjonowanych („kombatanci” UPA) – organizacji również dotowanych przez państwo polskie – przyznają się, iż to oni stawiają nielegalne pomniki oraz zapowiadają, że będą stawiać następne. Natomiast w dotowanej przez Polskę szkole, kilka lat temu realizowano program „Mój dziadek był w UPA”, gloryfikujący banderowskich katów.
    Spełniają się słowa Kazimierza Wóycickiego, publicysty i historyka (sic!), członka Studium Europy Wschodniej, który twierdził, że „Szuchewycz [główny dowódca UPA odpowiedzialny za rzeź wołyńską – przyp. D.Z] jest i powinien być również dla Polaków postacią o cechach bohatera, nawet jeśli ma być to bohater z gorzką skazą współwiny za zbrodnię”.
    Damian Zakrzewski
    http://wmeritum.pl/polska-w-holdzie-dla-upa/
  • @szuwarek14 15:55:37
    "Ławrow: sankcje nie zagrażają rosyjskiej gospodarce.
    Sankcje państw zachodnich nie doprowadzą do upadku rosyjskiej gospodarki. Powiedział o tym w wywiadzie dla stacji telewizyjnej France 24 minister spraw zagranicznych Rosji, Siergiej Ławrow.
    „Rosja nie tylko przeżyje, ale i stanie się dużo silniejsza” – dodał.
    Zdaniem Ławrowa sankcje nie są narzędziem poważnej polityki, a jedynie oznaką rozdrażnienia państw zachodnich z powodu działań Rosji.
    Minister zaznaczył, że ma „bardzo poważne powody”, aby sądzić, iż amerykańskie władze chcą osłabić rosyjską gospodarkę, aby doprowadzić do zmiany władz w kraju."
    Czytaj dalej: http://polish.ruvr.ru/news/2014_12_16/Lawrow-sankcje-nie-zagrazaja-rosyjskiej-gospodarce-0955/
    ---
    - jeśli Rosji zachód nie wykończył z a czasów pijanego Jelcyna który dał Rosję na tacy finansowym spekulantom to tym bardziej teraz gdy naród jest skonsolidowany wokół przywódcy do którego ma zaufanie.
    Niejeden pejs już sobie zęby wybił na Rosji.
  • @szuwarek14 15:55:37
    "Australia: trudna sytuacja.
    Haron Monis, który wziął zakładników w Sidney, twierdził, że pracował dla irańskiego wywiadu. Uciekł z kraju w obawie o własne życie, pozostawiając żonę i dzieci. W nowym kraju miał 40 przypadków związanych z artykułami Kodeksu Karnego, w tym także poważnymi. Jego były adwokat sugerował, że oskarżony o zamordowanie własnej żony uznał, że nie ma już nic do stracenia. Czy jest to zwykły kryminalista?
    Ponadto Monis nazywał siebie „szejkiem Charonem”, zrezygnował z przynależności do sunnitów na rzecz szyitów i został skazany za wysłanie obraźliwych listów do rodzin australijskich żołnierzy, którzy zginęli w Afganistanie. Czy to jest radykał?
    Sytuacja jest o wiele bardziej złożona. W ciągu ostatniej dekady Australia nie potrafiła uniknąć udziału w wojnach, które nie podobały się wielu muzułmanom mieszkającym na „zielonym kontynencie”. Potem doszło do nieuniknionego wyniku tych wojen – wzrostu potoku uchodźców. Tylko w latach 2012 i 2013 do kraju przybyło ich ponad 26 tysięcy. W tym także ze zniszczonych przez wojny, prowadzone przy jej udziale, krajów muzułmańskiego wschodu. Tak samo, jak australijscy żołnierze na Wschód, większość uchodźców dotarła tu morzem i bez zaproszenia.
    Wierzyli oni w swoje prawo do ratunku przed nieszczęściami, które zostały sprowadzone na ich kraje bez ich zgody. Jednak od jesieni minionego roku drogą morską dotarło tu w sumie zaledwie 157 osób. Dlaczego? Australia postanowiła, że nie będzie traktować nielegalnych migrantów w taki sposób, jak na przykład Włochy. Kutry wojskowe zaczęły holować statki z uchodźcami na pokładach tam, skąd przybywają, czyli do Indonezji.
    Ci, którzy znaleźli tu schronienie, do tej pory nie mają spokoju. Bardzo wielu z nich wysyła się stąd do Kambodży, z którą Australia ma podpisaną odpowiednią umowę. Ponadto ponownie wprowadzono tymczasowe wizy. Afgańczyk, który uzyskał status uchodźca, wie teraz, że jeśli władze uznają sytuację w Afganistanie za lepszą, za trzy lata może on być wysłany tam z powrotem. Jeszcze dla około 1,5 tysiąca już oficjalnie uznanych uchodźców minister do spraw imigracji Scott Morrison zaproponował wprowadzenie moratorium na przyznawanie stałego azylu.
    W taki oto sposób są tutaj traktowane prawa uchodźców. Jednakże nie zdaje się sobie sprawy z tego, że podobne podejście nasila negatywną reakcję w odpowiedzi zarówno ze strony licznej wspólnoty muzułmańskiej wewnątrz kraju, jak też miejscowych muzułmańskich radykałów.
    Wynikiem tego jest udział blisko 60 obywateli Australii w działaniach zbrojnych w Syrii i Iraku w szeregach uczestników dżihadu. Ponadto wewnątrz kraju działa co najmniej stu ich aktywnych pomocników. Są to osoby, zajmujące się werbowaniem, szkoleniem i wysyłaniem bojówkarzy na Bliski Wschód a także zbierają dla nich pieniądze i kupują wyposażenie. I nie tylko. Jak oświadczają służby specjalne Australii, w ciągu ostatnich dziesięcioleci udaremniono tu kilkadziesiąt zamachów terrorystycznych. Po wysłaniu 600 australijskich wojskowych do składu nowej koalicji walczącej przeciwko Państwu Islamskiemu, to niebezpieczeństwo jedynie się nasiliło."
    Czytaj dalej: http://polish.ruvr.ru/2014_12_16/Australia-trudna-sytuacja-9860/
    ---
    -takie skutki przyłączenia się do amerykańskiej kampanii grabienia świata pod hasłami "demokratyzacji"
  • @szuwarek14 15:59:32
    "Süddeutsche Zeitung: "Poroszenko wojuje, Ukraina marznie"
    http://cs7065.vk.me/c621320/v621320484/41ad/cqE-AKXwH7U.jpg
  • @szuwarek14 16:05:31
    "Gospodarka europejska: na rozdrożu.
    Pierwszy tak zwany „Dzień gospodarek przemysłowych” obchodzony przez Unię Europejską 15 grudnia, stanowił próbę ze strony Brukseli nadania bodźców „otwartym dyskusjom” w sprawie przyszłości przemysłu europejskiego. Takie dyskusje stały się aktualne. Jednakże same z siebie nie potrafią przełamać niekorzystnej sytuacji gospodarczej, jaka ukształtowała się wewnątrz Unii Europejskiej pod koniec 2014 roku.
    Właśnie przed okazyjnymi imprezami w Brukseli londyńska The Guardian ostrzegła, że strefa euro znajduje się u progu nowego kryzysu gospodarczego i nakreśliła ewentualne ramy geograficzne tego zjawiska. Za najbardziej prawdopodobne periodyk uważa pojawianie się nowych problemów w Grecji, gdyż mieszkańcy tego kraju „mają dość ustawicznego oszczędzania”, dlatego bardzo możliwe jest przejęcie władzy przez siły radykalnej lewicy. Nie wiele lepsza, zdaniem brytyjskich ekspertów, jest sytuacja w Portugalii, Hiszpanii, Belgii oraz we Włoszech.
    Przy czym w przypadku Włoch realnym faktem jest niebezpieczny splot sprzeczności natury gospodarczej, politycznej i regionalnej. Włoski rok rozpoczął się od przeprowadzonego w marcu „sondażu opinii publicznej” w regionie Wenecja Euganejska ze stolicą w Wenecji, w sprawie prawdopodobieństwa utworzenia „Republiki Veneto” i jej wystąpienia ze składu Włoch. 89 procent ankietowanych opowiedziało się wówczas za utworzeniem własnego, niepodległego państwa. Jednakże to, co zakrawało się na pewne curiosum na tle ogólnego nasilenia separatystycznych nastrojów na świecie w dobie obecnej, przed upływem roku uzyskało kształty zakrojonego na pełną skalę kryzysu politycznego. Włochami wstrząsają strajki i inne akcje antyrządowe, natomiast zwycięzca najnowszych wyborów do parlamentu ruch „Pięć gwiazd” otwarcie wzywa rząd kraju do wystąpienia ze strefy euro.
    Oczywiście, strefa euro potrafi przeżyć ewentualne wystąpienie z niej Włoch. Tym bardziej, że w 2013 roku do jej składu przystąpiła Łotwa, a od 1 stycznia 2015 roku członkiem strefy wspólnej waluty europejskiej stanie się też Litwa. Jednak problem polega na nasileniu niekorzystnych tendencji wewnątrz samej strefy euro jako jednolitej przestrzeni finansowej i gospodarczej. Jeśli sytuacja nie zmieni się, to „zaufanie biznesu oraz konsumentów zostanie stracone, a obawy w związku z nieskuteczną polityką kredytową będą nasilać się”, - ostrzega The Guardian. Nie ma nic dziwnego, że kraje, w tym także Europy Wschodniej i środkowej, znajdujące się na „rozdrożu” europejskim, nie śpieszą się z przystąpieniem do szeregów zwolenników waluty paneuropejskiej. Natomiast ze składu całej Grupy Wyszehradzkiej na euro przestawiła się na razie jedynie Słowacja, – przypomniał podczas rozmowy z agencją „Rossiya Segodnya” profesor rosyjskiej Akademii Finansowej Borys Rubcow.
    Moim zdaniem, do przystąpienia do strefy euro nawet od samego początku dążyły nie wszystkie kraje, które w tamtym czasie już były członkami Unii Europejskiej – między innymi, Czechy. Przyczyny tego sceptycyzmu wiążą się zarówno z obiektywną analizą wad i zalet przynależności do strefy euro, jak też ze względami natury subiektywnej.
    Jednym z najbardziej poważnych negatywnych czynników dla dzisiejszej Unii Europejskiej jest znaczne bezrobocie. W dobiegającym końca roku wskaźnik ten wynosił 10,5 procent. W porównaniu z 2013 rokiem jego wielkość spadła o 0,4 procent. Jest to spadek nieznaczny. Ponadto w szeregu krajów odnotowano wzrost bezrobocia.
    Wreszcie negatywnym czynnikiem o kluczowym znaczeniu jest początek „recesji technicznej” w kraju, będącym siłą napędową Unii Europejskiej – w Niemczech. W październiku 2014 roku cztery czołowe niemieckie instytuty badań gospodarczych – Ifo, DIW, RWI i IWH – obniżyły prognozy wzrostu gospodarki krajowej. Spadek ten obejmuje zarówno rok 2014, jak też 2015, przy czym, jak wskazuje niemiecki periodyk kół biznesowych gazeta „Handelsblatt”, już w drugim i trzecim kwartałach bieżącego roku można było mówić o początkach „recesji technicznej”, stanowiącej konsekwencję „wojny sankcji”, rozpętanej przez Zachód – i przez Niemcy też – przeciwko Rosji. Przy tym niemieccy eksperci podkreślają, że zahamowanie tempa wzrostu gospodarczego w kraju ma charakter nie przejściowy, lecz długoterminowy.
    Z kolei, to nieuchronnie wpłynie na całą strefę euro."
    Czytaj dalej: http://polish.ruvr.ru/2014_12_16/Gospodarka-europejska-na-rozdrozu-8529/
  • @szuwarek14 16:05:31
    "Jakie znowu tortury? - Max Kolonko Mówi Jak Jest"
    http://www.youtube.com/watch?v=wmjKzYAuKsQ
  • @szuwarek14 16:10:53
    "Kalifornia szykuje nowy podatek dla kierowców.
    Nie stanie się to od razu, lub nawet w przyszłym roku, jednak niedaleko w przyszłości. Dzięki Kalifornii, będziesz mógł zapłacić podatek od każdej przejechanej mili.
    Trzy tygodnie temu w Kalifornii gubernator Jerry Brown podpisał ustawę pierwszego w Złotym Stanie testu podatków drogowych opartych na przejechanych milach. Projekt ustawy, która przeszła przez ustawodawców przy wsparciu agencji tranzytowych, grup środowiskowych i większość głównych producentów samochodów, tworzy 15-osobowy panel nadzorujący program pilotażowy płacenia od mili do 2018 r.
    Ten ruch sprawia, że Kalifornia jest największym stanem badającym, jak nowoczesne technologie mogą zastąpić spadające przychody z podatków od paliw, spowodowane coraz bardziej wydajnymi pojazdami i zmniejszeniem ogólnego wykorzystania pojazdów.
    Inny stan, który bada takie systemy, Oregon wydaje się być najbardziej zaawansowany, z planami oferowania dobrowolnego podatku od przebiegu w przyszłym roku oferując 5000 kierowcom szansę płacenia 1,5 centa za każdy kilometr podróży przez stan.
    System z Oregonu wykorzystuje parę urządzeń – jedno w pojazdach oraz jedno w specjalnych pompach paliwowych, które używają GPS do monitorowania przejechanych kilometrów, następnie przekazując odpowiedni kredyt lub dopłatę przy samej pompie. Oregon stwierdził również, że kierowcy w programie pilotażowym płacili o 28% więcej niż musieliby stosując sam podatek od paliwa.
    Jeśli uważasz, że brzmi to jak kolejny sposób na rządowe naruszanie prywatności, to nie jesteś sam: Amerykańska Unia Swobód Obywatelskich wyraziła obawy co do śledzenia i prywatności, które były największym problemem tych, którzy wzięli udział w badaniu w Oregonie. Przemieszczanie się może być bardziej osobistą formą danych niż nazwisko czy adres; gdzie mieszkasz jest kwestią publicznej wiedzy, ale śledzenie czyjeś codziennej rutyny może ujawnić o wiele bardziej prywatne informacje."
    http://wolnemedia.net/gospodarka/kalifornia-szykuje-nowy-podatek-od-przejechanych-mil/
  • @nana 15:31:32
    Przepraszam za przerwę, nie do Bydgoszczy tylko Elbląga , miałam dzisiaj do czynienia wirtualnie z Bydgoszczą i stąd "przekładka" mózgu!!Już wklejam to od szczura!!!nie mamy innej mozliwości!!




    W sobotę do Doniecka dotarł transport pomocy humanitarnej zebranej we Lwowie. Zbiórka została zorganizowana przez działaczkę polską w tym-że mieście, panią Marię Pyż-Pakosz przy w współpracy proboszcza parafii św. Antoniego ojca Władysława.

    W krótkim czasie zebrano 90kg żywności długoterminowej, oraz 255 kilogramów odzieży: butów, ciepłych kurtek, swetrów, ale także poduszek i zabawek dla dzieci.

    Zbiórka udowodniła, że można działać jeżeli tylko się tego chce, ponadto była to zbiórka organizowana bez medialnego szumu liczonego na jakiś zysk polityczny, czy podobne działania. Jedynym celem zbiórki była chęć pomocy.

    Wszystkie artykuły zostały przekazane do dystrybucji pani Irenie Erdman z Towarzystwa Kultury Polskiej Polonia, aktywnie działającego w Donbasie pomimo trwającej wojny.

    Obecnie trwa świąteczna zbiórka pieniężna organizowana przez Elbląskie Stowarzyszenie Współpracy Polsko-Rosyjskiej ELB-RUS:

    “Pomoc dla Polonii”:
    Bank BGŻ 42 2030 0045 1110 0000 0269 3330
    Elbląskie Stowarzyszenie Współpracy Polsko-Rosyjskiej ELB-RUS
    ul. Beniowskiego 4/2
    82-300 Elbląg

    http://novorossia.today/?p=8556
    nadużycie link skomentuj
    szczurobronny 15.12.2014 14:21:08
  • @szuwarek14 16:10:53
    http://cs7065.vk.me/c621320/v621320484/418c/ou3Cy0a74Jo.jpg
  • @szuwarek14 16:16:26
    "Polski wywiad wyprowadzony w pole.
    Siedem lat więzienia dla Aleksandra L. obywatela Białorusi, który przez 8 lat w ramach rzekomej działalności na rzecz polskiego wywiadu wyłudził od naszych służb blisko 320 tysięcy złotych.
    Sąd po utajnionym procesie uznał winnego popełnienia przestępstwa polegającego na dezinformacji wywiadowczej przez dostarczenie przerobionych bądź podrobionych dokumentów oraz doprowadzenie WSI do „niekorzystnego rozporządzenia mieniem”. Wyrok nie jest prawomocny i obie strony czyli zarówno obrona jak i oskarżenie zamierzają się od niego odwoływać. Ujawniona została tylko sama sentencja wyroku natomiast jej uzasadnienie już nie.
    Cały proceder przekazywania pieniędzy za rzekome informacje trwał w latach 1999-2007. Informacje przekazywane przez Białorusina dotyczyć miały zarówno potencjalnych białoruskich szpiegów na wysokich szczeblach decyzyjnych państwa polskiego jaki siatki białoruskiej agentury w Polsce. W efekcie WSI całymi miesiącami trwoniła czas i pieniądze na rozpracowywanie rzekomej białoruskiej siatki szpiegowskiej. Aleksander L. został zatrzymany dopiero w 2011 roku, kiedy to złożył propozycje przekazania informacji na temat rzekomego Polaka współpracującego z białoruskimi służbami bezpieczeństwa, oczywiście za odpowiednią gratyfikacją. Całej sprawy nie chce komentować ani MON ani były szef WSI gen. Marek Dukaczewski.
    W Raporcie z działalności Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego za 2013 rok w dziale Bezpieczeństwo Wewnętrzne czytamy na temat poczynań białoruskich następujące informacje: ”Pogłębiono wiedzę na temat potencjału i metod działania służb specjalnych Białorusi, dla których kierunek polski pozostaje jednym z priorytetów aktywności. Potwierdzono przy tym przedsięwzięcia wywiadu białoruskiego ukierunkowane na poszukiwanie rynków zbytu na towary białoruskie, firm gotowych inwestować w ich kraju, a także możliwości uzyskiwania środków z programów pomocowych UE. Ponadto wywiad RB zabiegał o pozyskiwanie informacji dotyczących takich obszarów jak np.: polski sektor zbrojeniowy, funkcjonowanie Wojska Polskiego, struktury systemu bezpieczeństwa RP”.
    Nie dziwić powinno nikogo zaangażowanie służb specjalnych Białorusi na odcinku Polskim, skoro to właśnie Polska spośród wszystkich sąsiadów Białorusi jest względem niej najbardziej wrogo nastawiona. Zarówno polskie władze jak i służby specjalne podejmują działania zmierzające do destabilizacji na terenie Białorusi. Efektem takiej polityki jest nieufność i wrogość Białorusi.
    Dziwić natomiast może fakt, iż nasze służby potrzebowały tylu lat żeby zrozumieć, że są oszukiwane. Owszem specjaliści od działalności służb specjalnych i wywiadu powiedzą, iż być może było to świadome i celowe działanie operacyjne niemniej wydaje się na podstawie przedstawionych informacji, że tak nie było.
    Ciekawie wygląda też ta kwestia w konfrontacji z informacjami mówiącymi, iż struktury naszego państwa są mocno penetrowane zarówno przez wywiad czeski jak i litewski, dotyczy to zwłaszcza obszaru gospodarczego.
    Wg mnie wszystkie te informacje potwierdzają tezę stawianą od dłuższego czasu przez liczne środowiska i specjalistów tematu mówiącą o głębokim kryzysie naszych służb specjalnych w struktury, których przyjmuje się ludzi po znajomości a same służby zamiast ze sobą współpracować rywalizują ze sobą często się nawet zwalczając."
    http://wolnemedia.net/prawo/polski-wywiad-wyprowadzony-w-pole/
    ---
    - przecież PO i PIS rozwalili w drobny mak polski wywiad, tez bym tak zrobił gdybym się obawiał polskiego narodowego podziemia, nie mylić ze zgrają politycznych kolaborantów nazywających się "narodowcami"
  • Każdy "patriota"ukraiński ma swój transport
    http://cs622119.vk.me/v622119111/ddec/SB8Gi2_uApw.jpg
  • @szuwarek14 16:22:28
    "W Kanadzie potępili grabież organów w Chinach.
    Kanadyjska Podkomisja Parlamentarna ds. Międzynarodowych Praw Człowieka 6 listopada 2014 r. uchwaliła rezolucję przeciwko usankcjonowanemu przez rząd procederowi grabieży organów od więźniów sumienia w Chinach. Rezolucję uchwalono po dwóch wysłuchaniach (w lutym 2013 i październiku 2014), podczas których niezależni badacze przedstawili dowody na grabież organów od praktykujących Falun Gong i innych prześladowanych grup w Chinach.
    Podkomisja w rezolucji „wyraża głębokie zaniepokojenie utrzymującymi się i wiarygodnymi sprawozdaniami nt. systematycznego i usankcjonowanego przez rząd pobierania organów od niewyrażających na to zgody więźniów sumienia, członków religijnych oraz etnicznych grup mniejszościowych w Chińskiej Republice Ludowej”. Ponadto, rezolucja „potępia i wzywa do natychmiastowego zakończenia” tej praktyki. Wzywa również rząd do „zniechęcenia i odmówienia Kanadyjczykom udziału w turystyce transplantacyjnej, przy której organy nie są pozyskiwane w etyczny, bezpieczny i przejrzysty sposób”..."
    http://wolnemedia.net/prawo/kanada-podkomisja-parlamentarna-uchwalila-rezolucje-potepiajaca-przymusowa-grabiez-organow-w-chinach/
    ---
    - ...powiedział Kanadyjczyk zamawiający świeżutkie organy z Ukrainy, walka konkurencyjnych gangów ?
  • @trojanka 16:24:45
    dosadne !
  • Dokąd prowadzisz mnie dziewczynko??Do wujka Poroszenko i wszystkich którzy zabijają dzieci, zabierają im dzieciństwo, zabijają
    ich matki i ojców....http://cs540104.vk.me/c624027/v624027315/cd94/9fzBMJhnLVc.jpg
  • @szuwarek14 16:26:18
    prześladowania amerykańskiego człowieka ludobójcy i jego agend w Czeczenii !

    "Prześladowanie obrońców praw człowieka w Czeczenii.
    Rosyjskie władze powinny położyć kres zastraszaniu i prześladowaniu obrońców praw człowieka w Czeczenii, oświadczyły Amnesty International i Human Rights Watch po tym, jak biuro lokalnej organizacji praw człowieka zostało doszczętnie spalone. Władze powinny również zapewnić prawdziwą ochronę wszystkich działaczom zagrożonym ze względu na wykonywaną przez nich pracę.
    Wieczorem 13 grudnia w Groznym, stolicy Czeczenii, Wspólna Mobilna Grupa (JMG), organizacja praw człowieka, która współpracuje z organizacjami pozarządowymi z innych regionów Rosji, została zniszczona w pożarze, który był prawdopodobnie wynikiem podpalenia.
    – Akty zastraszania są częścią trwającego tłumienia wolności słowa w regionie. Czeczeński przywódca Ramzan Kadyrow wydaje się prowadzić prywatną kampanię przeciwko Wspólnej Mobilnej Grupie oraz jej liderowi Igorowi Kalyapinowi – powiedziała Anna Neistat, dyrektorka Amnesty International ds. badań.
    Wcześniej, 13 grudnia 2014 roku, na demonstracji przeciwko grupom zbrojnym działającym w okolicy pojawiły się transparenty głoszące, że organizacja pozarządowa „wspiera terroryzm”. Tego samego dnia członkowie organizacji byli śledzeni przez uzbrojonych zamaskowanych mężczyzn w samochodzie, który prawdopodobnie należał do czeczeńskich organów ścigania.
    14 grudnia policja weszła do mieszkania wynajmowanego przez JMG w Groznym i, bez jakichkolwiek wyjaśnień czy pokazania nakazu przeszukania dwóm obecnym członkom organizacji, splądrowała budynek, skonfiskowała telefony komórkowe, kilka aparatów fotograficznych, laptopy i inne urządzenia elektroniczne. Przeprowadziła również kontrolę osobistą dwóch pracowników JMG i przeszukała ich samochód. Dwóch pracowników, Siergiej Babinets i Dmitrij Dimitriew, było przetrzymywanych przez policję przez kilka godzin bez postawienia zarzutów.
    Amnesty International i Human Rights Watch wezwała rosyjskie władze do zbadania okoliczności pożaru, zapewnienia ochrony pracownikom JMG i poszanowania zobowiązań Rosji do zapewnienia obrońcom praw człowieka normalnych warunków pracy..."
    http://wolnemedia.net/prawo/przesladowanie-obroncow-praw-czlowieka-w-czeczenii/
    ---
    - siedziby międzynarodowych siedlisk usraleskiej agentury takich jak ONZ, OBWE, HRW, AI można spokojnie niszczyć bez obawy że się komuś niewinnemu krzywdę zrobi. Już za samą rzeź Jugosławii powinni dawno dostać czapę gdyby na zachodzie istniała jakaś sprawiedliwość.
  • @trojanka 16:28:09
    http://s18.postimg.org/t1utjbj3t/valtzman.gif
  • @szuwarek14 16:36:25
    "USA i NATO coraz częściej latają w pobliżu granic z Rosją.
    USA i państwa NATO znacznie zwiększyły intensywność lotów samolotów zwiadowczych w rejonie państw bałtyckich. Poinformował o tym dowódca naczelny sił powietrznych FR, generał-pułkownik Wiktor Bondariew.
    Podkreślił on, że trasy ich lotów przebiegają w bliskiej odległości od granic z Federacją Rosyjską, co pozwala na prowadzenie wywiadu elektronicznego do 500 kilometrów.
    Bondariew powiedział również, że NATO wykorzystuje konflikt na Ukrainie jako pretekst do zwiększenia aktywności."
    Czytaj dalej: http://polish.ruvr.ru/news/2014_12_16/USA-i-NATO-coraz-czesciej-lataja-w-poblizu-granic-z-Rosja-3536/
  • @szuwarek14 16:39:18
    "Tajne ćwiczenia wojskowe w obwodzie kaliningradzkim.
    W obwodzie kaliningradzkim w tajemnicy odbyły się niezapowiedziane ćwiczenia wojskowe. Wzięło w nich udział 9 tysięcy żołnierzy, 250 czołgów, okręty i artyleria.
    Manewry miały miejsce w dniach 5-10 grudnia, jednak oficjalnie poinformowano o nich dopiero dziś. Jak podaje rosyjskie Ministerstwo Obrony, ich celem było sprawdzenie gotowości bojowej jednostek Zachodniego Okręgu Wojskowego.
    Po zakończeniu ćwiczeń gen. Andriej Kartapołow poinformował, że wzięły w nich udział wyrzutnie rakiet Iskander, przerzucone w tym celu z centralnej części Rosji. Rakiety te mają zasięg do 500 kilometrów, są przeznaczone do rażenia ważnych celów naziemnych."
    http://www.kresy.pl/wydarzenia,wojskowosc?zobacz/tajne-cwiczenia-wojskowe-w-obwodzie-kaliningradzkim
  • @szuwarek14 16:36:25
    http://m.onet.pl/_m/db4034ce67c0528e2223f12153d7e760,62,19.jpg
  • @szuwarek14 16:39:18
    "Potężna eksplozja w Odessie blisko rafinerii"
    http://novorossia.su/ru/node/11078
    http://cs7065.vk.me/c622519/v622519176/e8cd/tRJOZIX2ty4.jpg
  • @trojanka 16:43:39
    z buta dziada !
  • @szuwarek14 16:45:44
    " W ŁNR ok. godz. 15 nastąpił ostrzał centralnej części Sławianoserbska. Zniszczono infrastrukturę i domy. Przerwano też prace konserwatorskie i naprawcze które były prowadzone po poprzednich atakach."
    http://novorossia.su/ru/node/11093
    http://cs7065.vk.me/c622519/v622519176/e990/i9xULRcskIc.jpg
  • @szuwarek14 11:32:20
    Historia polskojezycznych przygłupow niczego nie nauczyła. Pod ich przywództwem znowu popelniamy te same błędy. Natomiast zaproszenie zbrodniarza Patroszenki do Polskiego Sejmu ukazuje bezmyślnosc i degrengolade tzw klasy politycznej.
  • Givi za mało śpi widać zmęczenie!!
    http://cs540104.vk.me/c7007/v7007131/2abf9/wHs9fauqxb0.jpg
  • @Alojzy81 11:27:42
    Miej pretensje nie do Putina tylko do tych co hodowali bandytów, do USA, do oligarchów do kukieł z Polski co pomagają pompować bandy faszystowskie na Ukrainie chcąc uwikłać nas w kolejne zbrodnie i ofiary.
  • @Playset 16:57:30
    No jak widzisz Polacy nadal jak ćmy do światła a potem będą sobie tworzyć fałszywych bohaterów i zombić się przez następne pokolenia.
    Pogodzenie się z niemiłą prawdą historyczną trudniejsze niż oszukiwanie
    się i pchanie własnych dzieci w kolejna cudzą wojnę.Taki rys narodowy.
  • @Henryk Kreuz 17:06:29
    oraz do żydowsko-ukraińsko-antypolskich władz Polski.
  • @szczurobronny 11:58:14
    Powinni sprowokować wojska banderowskie i zacząć kontrofensywe. Dalsze zwlekanie grozi katastrofą dla obu republik noworosji. Czas pracuje na korzyść junty kijowskiej. Później może ich tylko uratować wykroczenie wojsk rosyjskich - jest to jednak wątpliwe.
  • @szuwarek14 17:08:31
    lorenco -tłumaczenie , byłbym zapomniał :

    ""Ukraińscy okupanci przygotowują się do szturmu na Donbass.
    Według danych z 15 grudnia potwierdzają informacje na temat tego, że tworzona jest tzw." druga linii obrony " - część jest jeszcze w budowie.

    Różne jednostki wojskowe koncentrują się w rejonie na zachód od Marinki w rejonie Kurachowo, za Krasnogorowką na pn- zachód od Karlowskiego zbiornika wodnego i pod Mariupolem.

    Przez cały dzień 15 grudnia otrzymywalismy liczne informacje na temat "zamknięcie nieba" nad Charkowem, Dniepropietrowskiem i regionie Zaporoża.

    Najpierw była mowa że lotnisko w Dniepropietrowsku pracę po północy ale potem ministerstwo ogłosił że data wznowienia lotów nie jest znana.

    Wydaje się, że główne porty lotnicze 3 regionów zostały przekształcone w bazy dostaw sprzętu wojennego dla wojsk Ukrainy.
    Ukraińskie dowódtwo i sztab NATO starają się maksymalnie wykorzystać czas "zawieszenia broni" do wzmocnienia sił zbrojnych Ukrainy, a zwłaszcza tych formacji, które będą prowadziły za chwilę działania ofensywne na Donbas.”
  • interesariusz -> nana @14:10:34
    Piszesz z takim zacięciem i polotem, że aż Ci zazdroszę, ja tak bym nie potrafił objechać tych bujających w obłokach nieidealistów (liberałów).

    Ale tak to jest, co tam stocznia, mówi każdy, kto kupił sobie zachodnią bryczkę, widomy znak, że teraz jest lepiej.

    Popatrz na SG, czy kogoś to obeszło ?
    http://interesariusz.neon24.pl/post/116645,sluzba-zdrowia-nie-dla-polakow
    parę odsłon, 2 uwagi, i w niebyt.

    Nikogo to nie obchodzi, że polski szpital będzie brał za leczenie obcokrajowca znacznie więcej, niż za leczenie Polaka.

    To jest właśnie skrajny dysonans poznawczy, my, wychowani w kulcie polskiego ruchu oporu, podziemnego państwa w czasie niemieckiej okupacji, widzimy, że współcześni Polacy w oporze względem głupoty i arogancji władz do pięt nie dorastają społeczeństwom w zachodniej Europie, tym, z których bierności w czasie wojny naśmiewaliśmy się.
  • @Playset 17:10:19
    Obawiam się że wywiad rosyjski już wie że USA idą na całość, więc partyzanci zostali skierowani do doraźnej Obrony Cywilnej i ewakuacji ludność [ stąd nagle tyle baz pomocy humanitarnej tuż przy granicy z Noworosją ] Tu będzie potrzebna regularna armia rosyjska, zbyt duże siły zachód pchnął na Ukrainę.
  • @szuwarek14 17:14:59
    "Rosyjski sąd rozpatrzył pozew w sprawie konsulatu RP w Petersburgu.
    Sąd Arbitrażowy Petersburga i Obwodu Leningradzkiego we wtorek rozpatrzył pozew przeciwko konsulatowi Polski w Petersburgu, który złożyło rosyjskie przedsiębiorstwo państwowe Inpredserwis, zajmujące się obsługą zagranicznych przedstawicielstw w tym mieście. Domaga się ono zwolnienia przez polską placówkę dyplomatyczną nieruchomości, a także zapłaty zadłużenia w wysokości 74 milionów rubli (1,62 milionów dolarów) z tytułu wynajmu.
    Pozew trafił do Sądu Arbitrażowego w lipcu. Zarząd Petersburga został przez sąd uznany za trzecią stronę w tym procesie.
    Przedstawiciele Konsulatu Generalnego RP nie uczestniczą w postępowaniu, gdyż zgodnie z konwencją wiedeńską placówka dyplomatyczna nie ma zdolności do występowania przed sądem w charakterze pozwanego."
    Czytaj dalej: http://polish.ruvr.ru/news/2014_12_16/Rosyjski-sad-rozpatrzyl-pozew-w-sprawie-konsulatu-RP-w-Petersburgu-5595/
  • @szuwarek14 17:29:26
    Komendant powstańców ze Starobieszewa na grobie syna który nie walczył, zginął podczas ukraińskiego ostrzału miejscowości.
    https://vk.com/newsfront_tv
    https://pp.vk.me/c540102/v540102309/2aeaa/75yHphVnn4Y.jpg
  • @szuwarek14 17:29:26
    https://pp.vk.me/c621629/v621629235/3bf6/x8IHCHzjBfM.jpg
  • Blitzkrieg z rublem poprzedza atak NATO, Polski i Ukrainy na Donbas!!!
    http://politicsnews.info/novorossiya/novosti/2350-obval-rublya-podgotovka-k-vtorzheniyu-nato-na-donbass.html
  • @szuwarek14 17:32:31
    Powstańcy ŁNR w szkole na lekcji w języku ukraińskim. Da się, rozmawiać w kilku językach i bez wojen, da się.
    http://www.youtube.com/watch?v=oTM2KAtLERg#t=40
  • @trojanka 17:35:30
    rynek finansowy to system naczyń połączonych, za ten amerykański "blitzkrieg" zapłacą swoimi lokatami i kredytami mieszkańcy kolonii, a jakże, Wall Street sobie krzywdy nie zrobi
  • @szuwarek14 17:38:29
    ci idioci udający rząd prowadzą nas prosto do przepaści!!zdaje się że polski narodek dopiero jak zacznie dostawać powołania do wojska to oprzytomnieje , jak mamusie zaczną pakować ciepłe skarpetki do plecaków!!!
  • Wizyta amerykańskiego posła Johna Teffta na Ukrainie
    Rządź nami o wszechmogący!!! http://m.onet.pl/_m/ef13a7553305663ac66abc94b777348c,62,19.jpg
  • @trojanka 17:48:49
    masz całkowitą rację, głupota pchająca do autodestrukcji to już nie głupota tylko fanatyzm, przerost fałszywej ideologii nad mózgiem
  • @szuwarek14 17:55:06
    Wiadomości [z Kirowograda]
    https://vk.com/newsfront_tv?z=video251272309_171069638%2F548092ffb4bfbf7418
  • Dzieci w przedszkolu w Doniecku, od 1,5 roku do 3 lat!!!
    http://m.onet.pl/_m/cff603b32ec841b7d1461ad19a846e74,62,19.jpg
  • @trojanka 17:56:48
    "Papież Petro I.
    Kraj mój postanowił nawiedzić prezydent Ukrainy Petro Poroszenko. Mój kraj podejmie go z najwyższymi honorami. Na zaproszenie Prezydenta RP – mojego Prezydenta, wystąpi przed moim reprezentantami – senatorami i posłami RP na wspólnym posiedzeniu obu izb parlamentu. Dokładnie jak przed 15 laty nasz Wielki Rodak – papież Jan Paweł II. Siedząc przed telewizorami będziemy się wsłuchiwać w jego nauczanie.
    (…) „Historia uczy, że demokracja bez wartości łatwo się przemienia w jawny lub zakamuflowany totalitaryzm. Dzieląc radość z pozytywnych przemian, jakie dokonują się w Polsce na naszych oczach, winniśmy sobie również uświadomić, że w wolnym społeczeństwie muszą istnieć wartości zabezpieczające najwyższe dobro całego człowieka. Wszelkie przemiany ekonomiczne mają służyć kształtowaniu świata bardziej ludzkiego i sprawiedliwego(…)”.
    Przytoczone powyżej słowa, nie są słowami Poroszenki. To słowa, jakie w czerwcu 1999 r. wygłosił w polskim Sejmie – moim Sejmie, papież Jan Paweł II. Był on niewątpliwym autorytetem religijnym i moralnym dla milionów Polaków – moich współobywateli.
    (…) ”Demokracja bez wartości łatwo się przemienia w jawny lub zakamuflowany totalitaryzm(…)”. Jakie więc wartości przywozi nam z Kijowa ukraiński Prezydent? Kim jest i kogo reprezentuje, by stojąc przed zgromadzeniem parlamentarnym nauczać nas, Polaków? Jakąż demokrację reprezentuje i jaką zamierza budować? Na jakich wartościach moralnych i historycznych oprze filozofię rozwoju swojego państwa? Co może nam – Polakom zaoferować?
    Petro Poroszenko doszedł do urzędu Prezydenta Ukrainy w wyborach uznanych przez OBWE za demokratyczne. Ale doszło do nich w wyniku zamachu stanu (czyli działań zaprzeczających demokracji), obalającego poprzedniego – wg OBWE demokratycznie wybranego – prezydenta.
    Jest jednym z najbogatszych Ukraińców, prawdziwym oligarchą. Reprezentuje więc to środowisko polityczne, które od lat wygrywa w Ukrainie wybory parlamentarne – środowisko oligarchów. Zanim został prezydentem, czterokrotnie zasiadał w ukraińskim parlamencie. Piastował szereg najwyższych funkcji rządowych (kolejnych skompromitowanych ekip) i państwowych (Przewodniczący Banku Narodowego). Wszystko te honory umiejętnie łączył z działalnością biznesową, co jest w Ukrainie specyficzną formą demokracji. Zarabiane pieniądze zainwestował m.in. w telewizję (5 Kanał), którą sprytnie wykorzystywał w działalności politycznej. W efekcie został nowym wschodnioeuropejskim krezusem.
    Demokracja, którą reprezentuje i do której będzie nas – Polaków, przekonywał jest cokolwiek specyficzna. Zaczęto ją budować od przyjęcia tzw. ustawy językowej odbierającej prawo posługiwania się własnym językiem mniejszościom narodowym. To m.in. ta decyzja była impulsem ruchów separatystycznych rosyjskojęzycznych środowisk na Krymie i we wschodniej części Ukrainy.
    W ramach rozwoju ukraińskiej demokracji podjęto szereg ciekawych niedemokratycznych decyzji, m.in.: zakaz transmisji rosyjskich programów telewizyjnych, nadawania współczesnej muzyki rosyjskiej w państwowych mediach, ograniczania wolności prasy (ok. 90 dziennikarzy rosyjskich ma zakaz wjazdu do Ukrainy, itd.).
    Zadbał też o „wartości zabezpieczające najwyższe dobro całego człowieka” – o co 15 lat wcześniej apelował w polskim Sejmie polski papież. W imię tych wartości zapomniał o rozliczeniu winnych masakry 100 współobywateli na kijowskim Majdanie. Ale nie dziwi to specjalnie – dzięki ich trupom został prezydentem. Zapomniał o rozliczeniu winnych masakry kilkudziesięciu swoich współobywateli spalonych żywcem w odesskim Domu Związków. Ale – też nie dziwota: nie byli to przychylni mu współobywatele… Wytoczył działa, puścił czołgi i samoloty do walki z tymi współobywatelami, którzy inaczej postrzegają demokrację ich wspólnego kraju – Ukrainy.
    Coś ze słów mojego Wielkiego Rodaka, świętego Jana Pawła II, wziął sobie jednak do serca prezydent Poroszenko: (…)”Wszelkie przemiany ekonomiczne mają służyć kształtowaniu świata bardziej ludzkiego i sprawiedliwego (…)”. Pewnie dlatego uznał działalność UPA za działalność „bohaterską” (tytułu Bohatera Ukrainy pozbawił Stepana Banderę obalony Wiktor Janukowycz). Zapowiedział też przyznanie mordercom ponad 100 tysięcy Polaków … uprawnień kombatanckich.
    Mam – mówiąc bardzo delikatnie – sceptyczny stosunek do struktur kościoła katolickiego i jego hierarchów. Nie spodziewałem się, że będę się kiedyś odwoływał do słów papieża. Czemu więc odwołania te mają służyć? Tylko uświadomieniu milionom moich współobywateli, moich Rodaków, kto będzie do nich przemawiał z tej samej sali i tego samego miejsca co ich największy autorytet.
    Po co Poroszenko przyjedzie do Polski? Oczywiście podziękować za pomoc w przeprowadzeniu zamachu stanu (który doprowadził go do władzy) i w wojnie wytoczonej swoim współobywatelom. Wojnie w myśl ukraińskiej demokracji: bez wolności słowa i z symbolami historii odwołującymi się do morza krwi. Krwi polskich kobiet i dzieci przelanej rękoma idoli ukraińskiego prezydenta w 1943 i 1944 r.
    Przyjedzie prosić o wsparcie dla swojej upadłej gospodarki. Upadłej bo przez lata grabionej przez podobnych mu ukraińskich oligarchów. Przyjedzie prosić o wsparcie militarne w wojnie jaką prowadzi przeciw swoim rodakom ze wschodu kraju.
    O polskich oczekiwaniach związanych z tą wizytą mówił Polskiej Agencji Prasowej (PAP) minister z Kancelarii Prezydenta RP, Jaromir Sokołowski: „Chcielibyśmy, aby ta wizyta była potwierdzeniem strategicznego partnerstwa łączącego Polskę i Ukrainę oraz polskiej gotowości do wspierania jej prozachodniej orientacji. (…) Będzie to doskonała okazja do powtórzenia polskiej woli angażowania się we wspieranie nowej ukraińskiej ekipy w dziele reformowania tego kraju". Nic dodać, nic ująć. Można tylko zapłakać…
    Gdy tylko zapowiedziano wizytę w Polsce ukraińskiego oligarchy, na Facebooku powstała grupa: „Ogólnopolska Akcja Protestacyjna przeciwko wizycie w Polsce prezydenta Ukrainy, Poroszenki. STOP banderyzacji Polski!!!”. Członkowie grupy postulują m.in. wystawiania na trasie przejazdu fana UPA transparentów przedstawiających znak drogowy z napisem: „Zakaz przejazdu dla banderowców”.
    Choć na trasie przejazdu nie stanę, całym sercem podpisuję się tym manifestem. Utożsamiam się z nim w myśl szacunku dla ideałów innej niż ukraińska demokracji i pamięci ponad 100 tysięcy Polaków wymordowanych przez banderowskich idoli Petra Poroszenki."
    Cyprian Darczewski, polski publicysta, Warszawa
    Czytaj dalej: http://polish.ruvr.ru/2014_12_16/Papiez-Petro-I-0548/
  • Konkurs!!Co one pokazują????
    http://m.onet.pl/_m/41b2b4ce2876144d27a1f7b48faa0e13,62,19.jpg
  • @trojanka 17:56:48
    " Zimno Makakom ..."
    http://cs540100.vk.me/c621320/v621320900/383c/IROXxNScwiM.jpg
  • @trojanka 18:01:07
    "oblicza demokratury"
  • @szuwarek14 18:02:41
    "Amerykańska armia szykuje się do spotkania z Ruskimi"
    http://cs624730.vk.me/v624730598/10f5d/cFMBEtjjBJY.jpg
  • @szuwarek14 18:04:24
    " Jakoś tak..."
    http://cs540100.vk.me/c621316/v621316672/4c42/H-0hdbjVWkA.jpg
  • @szuwarek14 17:59:50
    no ma rację w 100%....Myślę że dla bardzo wielu Polaków Jan Paweł II był głównie zaspokojeniem własnego neurotyzmu, że oto POLAK został papieżem!!!To ,co mówił mieli tam gdzie się plecy kończą!!Polska wiara jest płytka i nie przekłada się na życie codzienne, na relacje z innymi ludźmi!!niedzielna. Przecież te wszystkie naciągania Polski na pieniądze, wysyłanie wojska do Iraku, poprzedzone było dokładną analiza psychologiczną elyt rządzących.Tzw. huśtanie polskiego???rządu przez mówienie:"Polska radzi sobie świetnie", "Polska krajem który jest wzorcem pokonania kryzysu ekonomicznego",nasz najlepszy przyjaciel Polska........itd ma na celu jedynie pogłaskanie polskich kompleksów żeby potem a/ sprzedać stare nieuzbrojone samoloty b/ zdobyć zamówienia na broń c/ wciągnąć Polskę w kolejną amerykańską awanturę ,za którą Polacy zapłacą z własnych pieniędzy!!!Tak się podjarają, że są potęgą ze wszystko można od nich wyciągnąć.W tym samym czasie ludzie popełniają lawinowo samobójstwa, pada morale narodu , niemowlęta na śmietnikach, beczkach, zamrażarkach, koszach na śmieci!!!rośnie bezrobocie, padają zakłady pracy, rosną podatki i opłaty za gaz, prąd , wodę i śmieci!!!!
  • @szczurobronny 13:39:37 PRL zbankrutowała
    taki jest fakt. Z czego tu być dumnym? Czy z tego, że byliśmy 50 lat za Murzynami?
  • Jeszcze raz 4 osobowa rodzina zamordowana w Doniecku przez ukraińska armię!!!
    teraz to juz nie wiadomo dokładnie kto ich zamordował, bo skoro wojska NATO są przebierane w mundury ukrów, to równie dobrze mógł być ktoś z Nato...http://m.onet.pl/_m/58433531e48b71c442e94e46789ccaf3,62,19.jpg
  • @jazmig 18:21:13
    załóż sobie blog bo plączesz się od Adnovumteam to tutaj,Na tym blogu dokumentuj osiągnięcia Polski, możesz nawet umieszczać zdjęcia powieszonych Polaków w tym dzieci.. będzie tego kilkadziesiąt tysięcy przez te lata!!i statystyki ucieczki ludzi 3 mln za granicę.....oraz zakopanych, zamrożonych i uduszonych noworodków!!będzie fajnie...
  • @nana 14:10:34 Po wojnie zbudowano skansen
    nie ma czego przywracać, bo w PRL nie produkowano niczego nowoczesnego, lecz same muzealne starocie.
  • @lorenco 15:03:09 Nikt Ukrainy nie zaatakował
    więc na obronę nie wydają ani 1 hrywny. Zatem kradną 95 mln hrywien dziennie. Robotne towarzystwo.
  • Za 5 laqt jesteśmy płatnikami netto do Unii nic nie dostajemy, tylko płacimy składkę!!!
    http://img5.demotywatoryfb.pl//uploads/201412/1418416962_wcweko_600.jpg
  • @jazmig 18:33:38
    Proponuję żebyś ty lub twoi rodzice lub dziadkowie oddali te mieszkania jeżeli maja za darmochę od komuny !!Fe....http://www.google.pl/url?sa=t&rct=j&q=przychody%20z%20prywatyzacji%20w%20poszczeg%C3%B3lnych%20latach&source=web&cd=10&cad=rja&uact=8&ved=0CFwQFjAJ&url=http%3A%2F%2Ftomaszcukiernik.pl%2Fartykuly%2Fartykuly-wolnorynkowe%2Fprywatyzacja-ala-pis%2F&ei=xm2QVPjxA6LIyAO9x4H4CA&usg=AFQjCNFdttJX8Mr3Z44wrnHNSqHh51K7Aw
  • taaa!!!
    http://www.google.pl/url?sa=t&rct=j&q=sprywatyzowane%20polskie%20firmy&source=web&cd=18&cad=rja&uact=8&ved=0CEsQFjAHOAo&url=http%3A%2F%2Fwww.upadeknarodu.cba.pl%2Fprywatyzacja.html&ei=Xm-QVMfcL6n7ywOpmoGIBQ&usg=AFQjCNGEjC7aOlyMuTUgE075AQJBT-ikEQ
  • interesariusz -> jazmig @18:21:13
    z tymi Murzynami to przesadziłeś, w wielu dziedzinach byliśmy bardziej z przodu, niż obecnie,

    teraz nie bankrutujemy, bo wciąż nam pożyczają,
    wtedy byliśmy zamknięci w ameryskim więźniu, za żelazną kurtyną,
    obciążeni byliśmy sankcjami i obce rozgłoście robiły nam wodę z mózgów.

    Ja na warunki więzienne, doszliśmy do wspaniałych rezultatów,
    powinniśmy być dumni.
  • interesariusz -> jazmig @18:33:38
    a to ci rewalacja, niczego nowoczesnego, za PRLu, a teraz, to ho ho, nowoczesność w domu i zagrodzie, tyle, że chińska.

    Ja akurat produkowałem w państwowym przedsiębiorstwie na światowym poziomie i było to uznawane za żelazną kurtyną, przez twoich idoli.
  • Osiągnięcia!!!
    http://www.biztok.pl/gospodarka/firmy-budowlane-beda-bankrutowac-musza-sie-przygotowac_a19327
  • @trojanka 17:56:48
    Myślisz Trojanko, że te świnie przejmują się dziećmi Donbasu? Ani też palestyńskimi ani syryjskimi, irackimi, afrykańskimi itd.itd!
  • @szczurobronny 18:46:27
    Kadyrow zamierza się z tym zwrócić do Putina. Planuje przestać pełnic funkcję szefa Czeczenii i pomóc partyzantce Donbasu. Powiedział tow programie telewizyjnym NTV "Bez cięć" komentując w ten sposób ukraińskie napaści na niego. " Zamierzam się zwrócić do prezydenta Federacji aby mnie zwolnił z obowiązku oraz udać się do Donbasu aby bronić obywateli którzy tam walczą za agresją. Taka była jego odpowiedź na ukraińską krytykę jego osoby i grożenie mu międzynarodową odpowiedzialnością karną - ukraińskie próby oskarżania Kadyrowa i starania aby objął go międzynarodowy nakaz aresztowania.
  • @trojanka 18:01:07
    Że mają tyle rozumu?
  • @interesariusz z PL 18:57:26
    100/100 Lodówkę Polar Rodzice mieli 18lat i jeszcze chodziła w domu na wsi!!!Stary Mińsk u dziadków 30 lat, owszem żarła energię ale pracowała bez zarzutu!!Obecnie wymieniam 3 lodówkę i to ponoć dobrej firmy.jedna Liebherr poszła spać po 3 latach zaraz po gwarancji, druga też!!!Suszarkę do włosów "spadkową " mam 15 lat!!podobnie jak robot kuchenny Niewiadów!!!
  • @jazmig 18:21:13
    Ja się murzynem nie czułem, teraz to i owszem.
  • @trojanka 19:01:29
    "Tym, czym wyróżniła się ta dekada, to inwestycje w przemysł lekki i konsumpcyjny. Zbudowano także od podstaw przemysł elektroniczny (np. MERA-ELZAB, ELWRO). Ogólem w okresie 1971-76 zainwestowano przeszło 2 biliony złotych (w cenach z 1976), tj. ok. 570 miliardów dolarów. Na cele inwestycyjne zaciągnięto także cały szereg pożyczek w krajach zachodnich. Łączna ich kwota wyniosła ok. 10 mld $. Wydano je głównie na zakup licencji i niektórych materiałów i prefabrykatów. Produkcja z tych licencyjnych zakładów była w znacznej części przeznaczona na eksport. W ten spsoób chciano zapewnić samospłacenie się inwestycji. Obliczono, że pierwsze zyski netto przedstiębiorstwa te miały przynieść dopiero pod koniec lat 70-tych i w latach 80-tych, tj. po wybudowaniu zakładów wytwarzających produkty wyjściowe do produkcji i spłaceniu długów. W wyniku inwestycji wartość majątku produkcyjnego zwiększyła się ponad 2,5 raza. Gospodarka polska pod koniec lat 70-tych była jedną z najmłodszych gospodarek w bloku socjalistycznym i kapitalistycznym oraz najnowocześniejszą w bloku wschodnim. Blisko 80% przedsiębiorstw zostało wybudowane bądź poważnie unowocześnione i zmodernizowane po wojnie, lecz jednocześnie aż 2/3 przedsiębiorstw stanowiły zakłady bądź nowo wybudowane, bądź ich okres eksploatacji nie przekraczał 15 lat. Proszę pamiętać, że o wiele łatwiej jest zmienić linię technologiczną w istniejącym zakładzie, niż wybudować zakład od podstaw włącznie z uzbrojeniem terenu (infrastrukturą), tj. wybudowaniem kanalizacji, wodociągów, sieci energetycznej, dróg, linii kolejowych, linii telekomunikacyjnych itd. Szacuje się, że koszty infrastruktury przekraczają 60% ogółu nakładów inwestycyjnych. Ciągi technologiczne nie stanowią więcej niż 20% wartości całościowej inwestycji. Rozwój gospodarczy nie mógłby się dokonać bez ożywienia wymiany handlowej z zagranicą, zwłaszcza z Zachodem. Sprzyjały temu dwa zjawiska. Po pierwsze RFN w połowie roku 1970 uznał nienaruszalność granic w Europie, co umożliwiło nawiązanie dobrych kontaktów dyplomatycznych. W grudniu 1970 podpisano umowę o przyjaźni. Na całym świecie dało się odczuć odprężenie polityczne. Po drugie, wojna izraelsko-arabska spowodowała perturbacje gospodarcze w świecie zachodnim. Poza tym Zachód posiadał do dyspozycji wolny kapitał, lecz nie miał gdzie go lokować. Stąd z dużą łatwością i chęcią udzielano kredytów, nawet bez odpowiedniego przygotowania planu inwestycyjnego. Chętnie sprzedawano nawet nowoczesne technologie. Szeroko rozwinęła się współpraca naukowa. Ułatwiono wyjazdy za granicę. Te wszystkie działania, zarówno w polityce wewnętrznej i zagranicznej, jak i w gospodarce sprawiły, że był to okres największych i najnowocześniejszych inwestycji oraz szybkiego wzrostu dochodow. Średnie tempo realnego wzrostu płac wyniosło w okresie 1971-76 6-7%. Produkcja przemysłowa rosła w tempie 10-11% rocznie. O sukcesie niech świadczy fakt, że tylko wartość produkcji przemysłowej Warszawy zwiększyła się realnie przeszło sto razy w stosunku do 1946 roku!
    Jak wspominałem, spadek nastąpił w rolnictwie z powodu klęsk nieurodzaju i kłopotów z importem pasz. W praktycznie wszystkich pozostałych obszarach nastąpił postęp nie tylko ilościowy, lecz i jakościowy. Zmieniła się struktura gospodarki. Rozwinięto przede wszystkim przemysł środków konsumpcji, niewiele zmieniając produkcję dla przemysłu (np, liczba obrabiarek nie zmieniła się). Wzrosło zatrudnienie o ponad 2,3 mln osób. Mimo inwestycji w energetykę, Polska odczuwała na tym polu deficyt. Zdarzały się coraz częściej wyłączenia prądu, przede wszystkim w przemyśle, a w drugiej kolejności u odbiorców indywidualnych. Bilans dopiero uległ poprawie w następnej dekadzie, dzięki dokończeniu inwestycji, m.in. Bełchatów.

    Dekada lat 70-tych przyniosła rozwoj polskiej nauki, kultury, sportu Podręcznik1.269-274, choć nie tak ekstensywny, jak w latach poprzednich. Kontynuowano badania naukowe. To właśnie w Polsce opracowano modularną architekturę skalarną komputera. Niestety z przyczyn politycznych (ZSRR) nie można było kontynuować prac. Rozwiązania te znalazły swoje miejsce w przemyśle amerykańskim. Dużo więcej suckesów odnotowano na polu teoretycznym. Światowym uznaniem cieszyli się Sylwester Kaliski (fizyka), Kazimierz Urbanik (matematyka), Jan Kielanowski (biologia), Marian Weiss (medycyna), Stefan Nowak, Jerzy Szacki (socjologia). Polscy uczeni także włączyli się do badań kosmicznych. Dużym uznaniem w świecie cieszyła się polska kultura. Od 1971r organizowano Warszawskie i Międzynarowe Spotakania Teatralne. We Wrocławiu organizowano doroczne spotakania teatru otwartego, na które zjeżdżała się awangarda z całego świata. Do szanowanych teatrów należały Teatr Stary w Krakowie, Teatr Dramatyczny w Warszawie (dyr. Gustaw Holoubek) i Teatr Narodowy (dyr. Adam Hanuszkiewicz). Oprócz tego prężnie działały Teatr Cricot 2 T. Kantora, Teatr Laboratorium J.Grotowskiego, teatry studenckie. Malarstwie i rzeźbie oprócz znanych twórców (plakat - Franciszek Starowieyski) pojawił się Jerzy Duda-Gracz. Muzyka poważna cieszyła się międzynarodową sławą. Mieliśmy wspaniałych twórców, kompozytorów, muzyków, których sława trwa do dziś. Wymieńmy tylko kilku z nich: Krzysztof Pednerecki, Wojciech Lutosławski (kompozytorzy), Jerzy Maksymiuk, Bogdan Wodiczko (dyrygenci), Krystian Zimmerman (pianista), Teresa Żylis-Gara, Wiesław Ochman (śpiewacy operowi). Równie prężnie działała polska kinematografia: Andrzej Wajda ("Wesele" 1972, "Człowiek z marmuru" 1977), Krzysztof Zanussi ("Iluminacja" 1973, "Barwy ochronne" 1977), Krzysztof Kieślowski (kino moralnego niepokoju). Dużym zainteresowaniem cieszyły się polskie seriale ("Czterdziestolatek","Dyrektorzy") i filmy pełnometrażowe ("Noce i dnie", "Seksmisja" itd). Sukces film polski zawdzięczał nie tylko dobrym reżyserom, scenarzystom, lecz także aktorom. Uznaniem cieszyli się: Krystyna Janda, Maja Komorowska, Daniel Olbrychski, Jerzy Stuhr, Zbiniew Zapasiewicz. O dziwo, w kraju propagadny i cenzury, światowym uznaniem cieszył się polski film dokumentalny. Koniec lat 70-tych jest okresem wejścia na estradę nowych twórców, w tym w obszarze piosenki studenckiej. Rozwijały się kabarety ("Pod Egidą", "Elita"). Oprócz działalności oficjalnej rozwija się tzw. drugi obieg. Wydane zostają przekłady dzieł literatury obcej, a także emigracyjnej (Czesław Miłosz). Działa Towarzystwo Kursów Naukowych - zespół pracowników naukowych wykładających nieoficjalnie zakazane tematy, np. inwazja radziecka 17 września 1939.
    Lata 70-te to chyba jeden z najlepszych okresów polskiego sportu wyczynowego. Niemal na każdej olimpiadzie i zawodach nasi zawodnicy zdobywali medale: Monachium 1972 (21), Montreal 1976 (24). Sukcesy odnosili piłkarze (MŚ '74 w RFN, III miejsce), kolarze (Ryszard Szurkowski, "Wyścig Pokoju").
    Początki kryzysu i jego przyczyny

    Kryzys 1976-1983, którego wielu z nas doświadczyło miał bardzo złożone przyczyny. Część z nich już wcześniej wspomniałem. Tutaj spróbuję zebrać je wszystkie i powiązać w logiczną całość. Zasadniczno można wyróżnić trzy grupy przyczyn:

    Przyczyny społeczne.
    W tej grupie należy przede wszystkim wymienić naciski na płace i stałe ceny. Podstawowym środkiem używanym, a raczej nadużywanym w swych formach był strajk. Strajki nie tylko zaburzały życie społeczne, lecz rozprężały życie gospodarcze i wyrządzały ogromne szkody materialne. O ile w gospodarce wolnorynkowiej strajki obejmujące kilka zakładów nie wpływają znacząco na kraj, o tyle w przypadku gospodarki planowej, strajk nawet dwóch zakładów może rozłożyć niemal całą działalność produkcyjną i handlową, z uwagi na ścisłe powiązania produkcyjne zakładów między sobą. Władze doskonale zdawały sobie sprawę z tych faktów, dlatego "dla świętego spokoju" cofały podwyżki cen, czym tym samym utrwalały nierównowagę rynkową. Skutki były dwojakie. Po pierwsze, sklepy była ogałacane ze wszystek towarów. Wkrótce utrwalił się fałszywy stereotyp, że towaru jest za mało i należy zaopatrzyć się na zapas. Gdy więc przyszła dostawa, natychmiast ustawiały się kolejki, a ludzie wykupywali wszystko w nadmiarze, zakupując nawet telewizory po kilka sztuk. Tego typu niemal panika rynkowa potrafi sparaliżować nawet tak zorganizowane gospodarczo kraje, jak USA. Jakiś czas temu mogliśmy zaobserwować dowód tej hipotezy. Po drugie, konieczność utrzymania stałych cen przy jednocześnie wzrastających płacach, zmusiła władze do nadmiernego dotowania towarów rynkowych. W miarę jak rosły płace, dotacje zwiększały się, a tym samym nierónowaga budżetowa i presja inflacyjna. Było to samonapędzające się koło autodestrukcji. Płace i dotacje rosły, wraz z inwestycjami rosło zatrudnienie, a więc i dochody ludności, tymczasem masa towarowa nie wzrastała tak szybko, tak więc luka rynkowa stale powiększała sie.
    Przyczyny gospodarcze.
    Wojna izraelsko-arabska i deklaracja RFN o poszanowaniu granic paradoksalnie ostatecznie spowodowały ożywienie wymiany handlowej z krajami Zachodu. Odprężenie polityczne wydawało się być stabilne i trwałe. Zaciągnęliśmy więc kredyty dolarowe na korzystnych warunkach, kupiliśmy technologie, zbudowaliśmy zakłady, które miały produkować na rynki zachodnie. W ten sposób miało dokonać się spłacenie inwestycji i unowocześnienie gospodarki. Wszystko byłoby dobrze, gdyby nie rozwijający się kryzys gospodarczy i hiperinflacja w krajach zachodnich. O ile eksport był w tej sytuacji korzystny, o tyle import wręcz tragiczny. Rzecz w tym, że nie zbudowaliśmy fabryk do półproduktów. Chcąc wywiązywać się z spłat kredytów musieliśmy kupować coraz droższe półprodukty do fabryk na technologii zachodniej. To znakomicie przekreślało wszelkie zyski. Drugim problemem był import pasz. Przez 30 lat nie udało się skłonić rolników do produkcji roślinnej na pasze. W sytuacji, gdy bilans handowy z zagranicą był ujemny (więcej wydawaliśmy dolarów na import, niż uzyskiwaliśmy z eksportu) zaczęło brakować środków na zakupy pasz. Klęski żywiołowe (przede wszystkim susze) spowodowały nieurodzaj w kolejnych latach począwszy od 78. Tym samym gwałtownie spadała produkcja mięsa (blisko o połowę). Dodatkowo sytuację komplikował sposób rozliczania się z handlu w ramach RWPG. Ceny ustalano na podstawie tzw. pięcioletniej średniej kroczącej cen światowych. O ile w czasie stabilizacji system sprawował się dobrze, o tyle w trakcie kryzysu Zachodu - ogałacał nas.
    Przyczyny polityczne.
    W zasadzie, to właśnie one przesądziły o katastrofie, która miała miejsce w roku 1981. Jak wcześniej wspominałem, kierownictwo KPZR naciskało na to, by trzymać stałe ceny. W tym celu udzielono nam pożyczkę na wyrównywanie deficytu budżetowego. Nie muszę chyba już tłumaczyć, że utrwalało i pogłębiało to z każdym rokiem kryzys. Jest wszakże jeszcze jednen zespół przyczyn, który wchodzi w tą grupę. Jestem pewien, że zaskoczy bardzo wiele osób. Mianowicie, padliśmy ofiarą polityki państw zachodnich - wciągnięto nas w pułapkę zadłużenia. Pokrótce sprawa tak się przedstawiała. Tuż po wojnie odbyła się konferencja (GATT), na której omawiano zagadnienie handlu światowego. Od samego początku kraje kapitalistyczne wysuwały żądania polityczne w stusunku do obozu socjalistycznego. Z powodu gospodarki planowej nie chciano nawet przyjąc nas (i inne kraje socjalistyczne) do stowarzyszenia. Jednakże w końcu udało się przekonać zachodnich "partnerów" o korzyściach wynikających z wzajemnej wspópracy. Kraje, które ratyfikowały porozumienie uzyskały tzw. KNU (Klauzula Najwyższego Uprzywilejowania). Polska też ten status uzyskała (1947). Owe KNU miało oznaczać, że kraje je posiadające nie mogą być w jakikolwiek sposób szykanowane w wymianie handlowej, kraj importer nie będzie stawiał żadnych ograniczeń prawnych, gospodarczych, finansowych. Jeżeli chodzi o cła, to mialy one być dużo niższe, niż dla krajów bez statusu KNU. Porozumienie swoją drogą, a praktyka inną. Nie dość, że Amerykanie nałożyli swoiste embargo na kraje socjalistyczne (a więc i na nas), to jednocześnie wbrew zapisom porozumeinia z GATT rozwijano z wyłączeniem nas oddzielne porozumienia międzynarodowe o wolnym handlu. Efekt był taki, że już pod koniec 1979 kraje socjalistyczne były jedynymi, które - mimo statusu KNU - były obłożone najwyższymi cłami. Najbardziej niewiarygodne łamanie porozumień miało miejsce ze strony Europejskiej Wspólnoty Gospodarczej. EWG w ramach działań ochronnych własnego rynku stosowała nagminnie tzw. cła antydumpingowe na produkcję socjalistyczną, która rzekomo - wg nich - była dotowana i przez to tańsza. Wprowadzono koncesjonowanie (pewna forma reglamentacji) importu z krajów socjalistycznych. Zniesiono gwarancje bankowe i rządowe na obrót ze Wschodem. Wszystko to powodowało, że mieliśmy niewielkie szanse na zwiększanie wymiany handlowej z Zachodem. Pierwsza połowa lat 70-tych cechowała się otwarciem Zachodu na Wschód, tym i Polskę. Niestety w drugiej połowie, na arenę wkroczyła nowa idea religijno-ekonomiczna: neoliberalizm z M. Friedmanem na czele. Jak powszechnie wiadomo, neoliberałowie z zaciekłą nienawiścią odnoszą się do wszystkiego, co choć przypomina socjalizm. Na efekty nie trzeba było długo czekać. Wprowadzono względem nas ostre restrykcje wszelkiego rodzaju, od odrębnych wyższych norm techniczno-sanitarnych na nasze produkty, poprzez cła, do zakazu importu włącznie. Apoegum antypolskiej polityki osiągnięto w roku 1982, gdy prezydentem USA został Ronald Reagan. Wtedy to zamrożono nam możliwość spłaty kapitału kredytu. Mogliśmy spłacać jedynie odsetki. Podniesiono niemiłosiernie stopy procentowe. O ile całkowite zadłużenie w końcu 1979 roku sięgało 19 mld $, to już trzy lata później 39 mld $. Zostaliśmy wepchnięci w pułapkę zadłużenia. Pozbawieni realnego i uczciwego dostępu do dolarowych rynków zbytu, z lichwiarskimi kredytami, pogrążaliśmy się w maraźmie gospodarczym.

    Jak widać, przyczyny kryzysu są bardzo złożone. Złożyły się nań warunki wewnętrzne, jak i zewnętrzne. Niemniej jednak decydujące znaczenie miała postawa Zachodu, który za wszelką cenę dążył do zniszczenia gospodarczego Wschodu, a więc i nas.
    Paradoksalnie, ten sam kryzys, który na chwilę otworzył okno na bogaty świat, później stał się współprzyczyną naszych trudności. Konsekwencją wojny izraelsko-arabskiej był tzw. kryzys naftowy, w czasie którego państwa arabskie zrzeszone w OPEK podnosiły ceny ropy. To wywołało właśnie kryzys gospodarczy w całym zachodnim świecie. Ceny rosły, stopy procentowe kredytów również. Musiało się to też odbić na nas. Już w 1976 r. wstrzymano niemal wszystkie inwestycje. Pojawiły się olbrzymie problemy z zaopatrzeniem zakładów w prefabrykaty i pasze z zachodu. Gospodarka zaczęła zwalniać swe tempo, tak że już w 1978 zanotowaliśmy regres gospodarczy.

    Dekada lat 80-tych

    Ostatnie dziesięć lat PRL, to okres niezwykle burzliwy i obfitujący w dramatyczne wydarzenia. Oprócz 1,5 rocznego stanu wojennego, represji wobec ruchu społecznego "Solidarność", doświadczyliśmy niemal katastrofy gospodarczej. Najtrudniejszy okres przypadł na lata 1980-1982. Już od 1983 odbiliśmy się od dna, a w 1988 uzyskaliśmy poziom z 1980 r. Rok 1989 był przełomowy politycznie i gospodarczo, a jednocześnie w gospodarce nastąpiła stagnacja. Mimo dość szybkiego odrabiania strat w średnim tempie 5% rocznie, nie zdołaliśmy uzyskać poziomu z roku 1978. Jeżeli chodzi o nakłady inwestycyjne, to z roku na rok coraz bardziej malały, osiągając zaledwie 50% wielkości z roku 1980. Dokończono duże inwestycje (w przemyśle paliwowo-energetycznym), przesunięto środki na rolnictwo (15% ogólu inwestycji) oraz przemysł konsumpcyjny, głównie rolno-spożywczy. Niezwykle niskie były odpisy amortyzacyjne (do 1,5% rocznie), co zdecydowanie pogorszyło stan techniczny gospodarki. Pod osłoną stanu wojennego dokonano cały szereg ważnych reform gospodarczych. Choć w okresie '83-85 pod tym względem zanotnowaliśmy nawet regres, to po '85 znowu powróciliśmy na ścieżkę reform.

    Niewątpliwie najbardziej burzliwy społecznie, a jednocześnie najbardziej dotkliwy dla gospodarki był okres 1980-82. Już od '76 wprowadzono tzw. talony na cukier. Szereg lat klęsk nieurodzaju oraz problemy zaopatrzeniowe z paszami spowodowały ogromny regres w produkcji żywności. W 1981 pogłowie zwierząt rzeźnych spadło o 28%, spadła globalna produkcja roślinna i wydajność z 1 ha. Polska stanęła w obliczu klęski żywnościowej. Jednocześnie stale wzrastały płace (o 30% w 1980). Nastąpiły olbrzymie kłopoty zaopatrzeniowe (długie kolejki). Trudności z nabyciem występowały nawet z pieczywem. Nic zatem dziwnego, że posypały się fale strajków. 1 lipca 1980 rząd dokonał nieformalnej podwyżki cen żywności, głównie mięsa i wędlin. Mianowicie, lepsze gatunki wyrobów garmażeryjnych skierowano do tzw. sklepów komercyjnych, tj. takich w których obowiązywały ceny rynkowe (bez dotacji). W tym momencie wybuchły strajki. Pierwsi zastrajkowali robotnicy WSK Mielec i ZM Ursus. Rząd przystał na postulaty podwyżek płac. Ustępstwo to skłoniło inne zakłady do rozpoczęcia strajków. Następne w kolejności były strajki w Lublinie, na Dolnym Śląsku, Wybrzeżu, Łodzi, Warsawie. W przeciągu pięciu tygodni zastrajkowało 190 tys. osób w 200 zakładach. W każdym wypadku władze poszły na ustępstwa i zobowiązały się do podwyżek. Liczono, że fala strajków opadnie, co było w coraz gorszej sytuacji gospodarczej bardzo pożądane. Niestety 14 sierpnia'80 wybuchł strajk okupacyjny w Stoczni Gdańskiej (wtedy im. Lenina). Rządano podwyżki płac i przywrócenia do pracy Anny Walentynowicz. Na teren zakładu przedostał się Lech Wałęsa (wcześniej zwolniony), który objął przywództwo nad strajkiem. Wkrótce do tych dwóch postulatów dołączono inne, w tym polityczne. Po natychmiastowych rozmowach władze przystały na te żądania. NIestety 16 sierpnia Wałęsa ogłosił strajk solidarnościowy, tj. mniejsze zakłady miały być wspierane strajkami przez większe, o strategicznym znaczeniu dla gospodarki narodowej. Powołano Międzyzakładowy Komitet Strajkowy. Znów wysunięto żądania, lecz tym razem na pierwszym miejscu polityczne. Mimo napomnień prymasa Wyszyńskiego, następowała eskalacja strajków. Jak wcześniej wspominałem, w gospodarce planowej unieruchomienie nawet dwóch zakładów może spowodować poważne perturbacje w całej gospodarce. Tymczasem strajki objęły praktycznie wszystkie okręgi przemysłowe, w tym kopalnie. Skutkiem tych ostatnich, były kłopoty energetyczne kraju, a co za tym idzie - wyłączenia prądu dla zakładów przemysłowych, a więc wstrzymania produkcji. W ten właśnie sposób nakręcała się spirala destrukcji, żeby nie powiedzieć zagłady. 31 sierpnia podpisano porozumienia, choć w nierównej pozycji. Przegraną stroną był rząd, lecz w konsekwencji, także cały naród. Uzgodniono m.in, że zostaną wypłacone wynagrodzenia za czas strajków, stopniowo będą podwyższane płace, zostaną wdrożone reformy gospodarcze, nastąpi poprawa zaopatrzenia w mięso poprzez wprowadzenie reglamentacji kartkowej, nastąpi poprawa warunków pracy w służbie zdrowia, wprowadzone zostaną wolne soboty oraz skrócony zostanie czas oczekiwania na mieszkanie. Oprócz postulatów ekonomicznych przewidziano m.in. powołanie socjalistycznych w charakterze i apolitycznych Niezależnych Samorządnych Związków Zawodowych, wmurowanie tablicy upamiętniającej wydarzenia z grudnia 1970, dostęp do radia kościołów itd. Niestety, mimo że władze szeroko informowały o prawdziwym stanie gospodarki, nikt nie chciał w to wierzyć. Na przykład twierdzono, że braki w zaopatrzeniu żywności są związane z faktem, że władza celowo ukrywa ją przed narodem bądź eksportuje większe ilości. Tymczasem ani jedno, ani drugie w tamtym okresie nie miało miejsca. 24 października Sąd Wojewódzki, a następnie 10 listopada Sąd Najwyższy zarejsetrował NSZZ "Solidarność" Od tego momentu zaszło wiele zmian. Na uczelniach dokonano wyboru nowych władz (80% z Solidarności), tworzyły się stworzyszenia studenckie, np. Niezależne Zrzeszenie Studentów. Wydawano oficjalnie literaturę emigracyjną, różne prace naukowe, dostęp do gazet otrzymały osoby niezwiązane z PZPR. Pod koniec listopada'80 ujawniono tajne materiały operacyjne prokuratury, które dotyczyły ścigania członków opozycji antysocjalistycznej. Dotyczyło to oczywiście także tych członków Solidarności, którzy niezgodnie z statutem Związku występowali przeciwko ustrojowi. Za ujawnienie tajnych dokumentów aresztowano kilka osób. Od tego momentu Polska zaczęła się staczać w otchłań. Znów rozpoczęły się strajki i szantaże strajkowe. Solidarność zaczęła się przemieniać w ruch polityczny. Zaczęto szkalować wszelkie organa władzy, różne kraje, różne narodowości (w tym Rosjan). Rokowano z Solidarnością i uzgadniano dalsze działania reformistyczne. Prace szły niezwykle opornie, gdyż przedstawiciele strony solidarnościowej nie chcieli iść na żadne ustępstwa, a gdy to już następowało, to nierzadko wycofywali się z uprzednich uzgodnień. Wreszcie zaczęto wysuwać następne żądania polityczne, w tym tzw. społeczną (czyli solidarnościową) kontrolę nad Sejmem i Rządem, co oznaczało formalną władzę działaczy Solidarności. Ze strony władz przedstawiono propozycję utworzenia ciała społecznego, w skłąd którego wchodziliby członkowie związków zawodowych, Kościoła katolickiego, członkowie rządu. Ciało to miało mieć charakter opiniodawczy wraz z możliwością przedstawiania projeków ustaw. Decyzje miały być podejmowane na zasadzie consensusu. Niestety ze strony Solidarności nie było odzewu, gdy tymczasem wszystkie pozostałe strony przyjęły propozycję z wyraźnym zainteresowaniem. Nic dziwnego bowiem w łonie Solidarności wśród przwyódców rozgorzał spór. Jedni opowiadali się za pozostawieniem charakteru związkowego, a inni postawili sobie za cel obalenie władzy (np. Kuroń-rewolucja zbrojna). Niestety zwycieżyła opcja druga, co przypieczętował I Zjazd Krajowy (wrzesień'81). Solidarność przeminieniła się w organizację, która na drodze paraliżu gospodarki, sabotażu (namawiano rolników, by nie odsprzedawali plonów) miała zniszczyć ustrój i obalić władzę. Strajki trwały non stop obejmując swym zasięgiem ponad milion robotników i 3000 zakładów. Kraj pogrążał się w chaosie. Nie wywiązywaliśmy się z dostaw w ramach RWPG. Skutkiem czego była izolacja naszego kraju pod względem gospodarczym i politycznym. Na niemal wszelkie nasze zamówienia zewnętrzne otrzymaliśmy odpowiedź negatywną. Odwołano naszych studentów, pracowników naukowych z placówek zagranicznych, zamknięto granice dla ruchu osobowego. Załamała się produkcja, spadał dochód narodowy (11% rocznie), wystąpił kryzys energetyczny, co groziło katastrofą w obliczu ciężkiej zimy (śmierć z zimna). Mimo wezwań Kościoła i Rządu do mediacji i spokoju ze strony zradykalizowanej Solidarności nie było odzewu. W tej sytacji, zawiadomiwszy uprzednio prymasa Glempa, wprowadzono 13 grudnia 1981 stan wojenny. Zawieszono niemal wszelkie prawa obywatelskie, tytuły gazet (poza dwiemia), w grudniu zamknięto szkoły i uczelnie, internowano przywódców ruchu związkowego, choć Solidarność nadal mogła legalnie działać. W trakcie pacyfikacji kop. Wujek zginęło 9 górników. Po demonstracjach w maju'82, gdy zginęło 5 osób w starciach z ZOMO, zdelegalizwoano Związek. W sierpniu na kolejnych demonstracjach zginęły 3 osoby. Internowania objęły 5 tys. osób (w rządowych ośrodkach wypoczynowych). Przez areszty przewinęło się w sumie około 10 tys. osób. Kilkanaście osób z władz Związku aresztowano i skazano na więzienie za działalność na szkodę państwa polskiego. W grudniu'82 zawieszono stan wojenny, a w kwietniu'83 odwołano. Raz po raz odbywały się amnestie. Już w pierwszym roku stanu wojennego zwolniono niemal wszystkiech internowanych i aresztowanych. Po 1985 zwolniono ostatecznie wszystkie osoby.
    Jestem młodym człowiekiem, który nie uczestniczył bezpośrednio w tamtych wydarzeniach. Patrzę więc na to z pozycji zewnętrznego bezstronnego obserwatora. Jedno jest dla mnie pewne. Radykałowie Solidarności, wykorzystując społeczne poparcie dla socjalnych i socjalistycznych postulatów cichaczem zapragnęli zamienić ustrój na kapitalizm, dojść do władzy, co też uczynili po roku 1989. Znamienne jest, że ludzie oddani sprawie robotników, tacy jak Andrzej Gwiazda (głowny założyciel Solidarności i inicjator strajków), Jacek Kuroń, Ryszard Bugaj, dziś zostali wyklęci przez solidarnościowych zamieniaczy ustroju. Nie są nawet wymieniani na zdjęciach w pdoręcznikach szkolnychPodręcznik1.297 Wielu ludzi ze ścisłego kierownictwa Związku przeprosiło za Solidarność. Wielu, w tym wspomniany A. Gwiazda, paradoksalnie, dziś ramię w ramię staje z socjalistami w obronie Polaków przed bezlistosnym działaniem kapitalistów oraz ich solidarnościowych i eseldowskich popleczników. .."
    http://ciborowski.host247.pl/prl.htm
  • @szuwarek14 19:12:14
    http://cs540100.vk.me/c621320/v621320484/421e/YHs3DTJUntc.jpg
  • @szczurobronny 18:46:27
    Ciekawe czy dostanie ten urlop? A jak dostanie to i z nim pojedzie pomóc Opołczeniu wieeeeeelu urlopowiczów też.
  • @szuwarek14 19:15:46
    "Jutro ..."
    http://cs540100.vk.me/c623721/v623721033/1075c/ckQLIGf7Hk0.jpg
  • @szczurobronny 18:58:59
    No i komentarz ukrozombi pod tym filmikiem: jak można mieć tak wyprany mózg?????? Tłumaczone poprzez google:
    Ukraińska Armia nie strzelać do swoich obywateli. Przygoda podróży do pewnego punktu i strzelać na domach miast. Następnie, zwijają się, weź aparat i iść strzelać wideo oczernianie ukraińskiej armii.Celem bojowników - jego prowokacyjny ostrzał zdyskredytować armii ukraińskiej i doprowadzić ludzi do brutalności i nienawiści, tak, że ludzie przeklęci i nienawidził Ukraina. Biedni ludzie stają się zakładnikami Putina prowokacyjnych ataków bojowników.) () () (!
    Oryg:

    Украинская армия не стреляет по своим гражданам . Боевики выезжают на определенную точку и стреляют по жилым домам городов. Далее они сворачиваются, берут камеру и едут снимать ролики с клеветой на украинскую армию. Цель боевиков - своими провокационными обстрелами дискредитировать украинскую армию и довести людей до озверения и ненависти, чтоб люди проклинали и ненавидели Украину. Бедные люди стали заложниками провокационных обстрелов путинскими боевиками.)()()(!
  • USSMAŃSKI agent znowu nadaje!!już nie mogę na gościa patrzeć!!
    polecam komentarze pod artykułem!!!
    http://wiadomosci.onet.pl/swiat/arsenij-jaceniuk-apeluje-swiat-nie-moze-pozwolic-na-bron-atomowa-na-krymie/j2f7y
  • @lorenco 19:16:45
    tym naćpanym ukraińskim socjopatom przyda się lanie od Czeczeńców
  • @lorenco 19:22:33
    można można mieć bardzo wyprany mózg, w Polsce przez 25 lat nikt się nie ośmielił krytykować Solidarności, dopiero jak puściła swoich wyznawców w skarpetkach to mózg odzyskali, obcy to zawsze będzie obcy i na pewno mu o dobro cudzego narodu nie chodzi, tzn.chodzi mu o dobranie się do tego dobra
  • @szuwarek14 18:05:59
    Ukraina w czasach Związku Radzieckiego nie była niczym więcej niż teraz nasze województwo i nikt mieszkańców noworosji czy Krymu nie pytał czy chcą się w tym nowym "województwie" znaleźć. Mówienie że to "województwo" ulepione przez Lenina, Stalina i Chruszczowa zamieszkuje jeden naród jest albo absurdem albo próbą "podbicia" przez zachodnią Ukrainę wschodniej i zrobienia z niej koloni. Ale to tylko w wersji "łagodnej" bo zakładając, że czerpiemy naukę z doświadczeń przeszłości, to jedyne co Ukraińcom udało się - to "wypędzic" Polaków - mam wrażenie że tak samo jak kiedyś Polaków teraz chcą "wypędzić" Rosjan. Ilu się da to zabić resztę przerazić okrucieństwem. Stąd to strzelanie do cywili, przerażające mordy w Odessie... Z Polakami (z pomocą Niemców, potem Rosjan) się udało ale czy z Rosjanami się uda? Tym bardziej że nie ma już elementu zaskoczenia i Rosjanie wiedza do czego ukraińscy nacjonaliści są zdolni ( to odwoływanie się do tradycji SS, celtyckie runy na sztandarach i tatuażach np. brygada "Azow" ma na sztandarach run wilczego pazura, taki sam jak dywizja SS das raich, a „ojcem” narodu ukraińskiego został ten zbrodniarz Stiepan Bandera )... ( a tak nawiasem mówiąc to „ukraińców” stworzyli Austriacy z zamieszkujących Austro-Węgry Rusinów, Łemków, Hucułów i.t.d. najczęściej wyznania grekokatolickiego i mówiących gwarowym rosyjskim a zrobili to „na złość” Rosji, wtedy gdy te dwa państwa tłukły się ze sobą w czasie pierwszej wojny światowej)
  • @szuwarek14 19:25:49
    "Ławrow : Ukraińcy powinni sami decydować w kwestii autonomii dla DRL i ŁRL.
    Kwestię przyznania autonomii obwodowi donieckiemu i ługańskiemu powinni rozwiązać sami Ukraińcy. Powiedział o tym szef MSZ FR, Siergiej Ławrow, w wywiadzie dla stacji telewizyjnej France 24.
    Minister podkreślił, że Rosja popiera integralność terytorialną Ukrainy. Jak powiedział, „drugiego Krymu” na południowym wschodzie nie będzie, ponieważ Krym jest rosyjską ziemią. Ławrow dodał, że zjednoczenie półwyspu z Rosją było wolą narodu."
    Czytaj dalej: http://polish.ruvr.ru/2014_12_16/Lawrow-Ukraincy-powinni-sami-decydowac-w-kwestii-autonomii-dla-DRL-i-LRL-3669/
  • @Kula Lis 62 19:31:00
    no nie wiem, podobno Ukraińcy powstali ze skrzyżowania Hucuła z owcą
  • @szczurobronny 19:32:28
    może im naskoczy jakaś komórka mózgowa zza ucha we właściwe miejsce
  • @szuwarek14 18:05:59
    Rosja ma broń atomową i tam gdzie stacjonuje ich armia mają i broń atomową - normalka. Jaceniuk Banderowiec nie będzie Rosji dyktować jaka broń mają mieć Rosjanie tym bardziej w punktach strategicznych Rosji.
    Jaceniuk robi panikę podpuszczając Europę i USA, że Rosja im zagraża bronią atomową i co z tego jak mają wszędzie na terenie Rosji broń atomową. Rosja ma 326 rozmieszczonych pocisków balistycznych międzykontynentalnego zasięgu. Mają być one wyposażone w około 1 050 głowic atomowych. Co za różnica czy są na Krymie czy w Donbasie. Nie wiem czy jest jakaś różnica czy ta broń będzie Na Krymie czy 100 km od niego na terytorium Rosji, Krym już ruski i tak może być zawsze albo wiele wiele lat, a bomba kawałek dalej a bliżej wsio rawno.
  • @szuwarek14 16:46:21
    https://www.youtube.com/watch?v=EQfqRbGLURg&feature=player_detailpage
  • @szczurobronny 19:33:01
    Lubański: "Ukraina über Alles!
    Premier Ukrainy Arsenij Jaceniuk obraża się na Eurokomisję, która obiecuje pożyczyć Ukrainie pieniądze tylko po rozpoczęciu realnycych reform, a nie tylko po ich deklaracji. Kijów chce żyć po europejsku na koszt podatników UE. Natomiast pracować po europejsku na Ukrainie nikt specjalnie nie chce, bo Ukraińcom "się należy".
    Na Majdanie w Kijowie pod zakłęcia banderowskie wołano, iż to Europa ma się uczyć od Ukrainy. Większości Ukraińców się wydaje, iż pieniądze spadają w Europie z nieba, a nie w wyniku ciężkiej i wysokotechnologicznej pracy. Na Ukrainie także się zapominają, iż w żadnym kraju Europy tak bezbożnie nie kradną, jak nad Dnieprem i Dniestrem.
    A ukraiński premier Jaceniuk uważa, iż Europa powinna finansować Ukrainę za antyrosyjski front na Donbasie. Mówił, iż Ukraińcy przelewają krew za Europę w wojnie z Rosją. Nowa-stara władza w Kijowie także wymaga od Europy sankcje przeciwko Rosji. Chociaż sama Ukraina nie bardzo spieszy z tymi sankcjami. Np. biznes czekoladowy prezydenta Petra Poroszenki stale się rozwija w Rosji i przynosi grube rosyjskie pieniędzy oligarchicznemu prezydentowi. Także banki rosyjskie mimo wojny dobrze się czują na Ukrainie.
    Polska i Europa zaponinają jedną ważną we wzajemnych relacjach rzecz, iż Ukraina - to kraj podwójnych standardów. Jak mówił mi były dyrektor polskich linii lotniczych "Lot", iż jeszcze się nie urodził Ukrainiec, któremu by wierzył do końca."
    http://www.kronikanarodowa.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=2131:lubaski-ukraina-ueber-alles
  • @szuwarek14 17:14:59
    też tymi torami szły dziś moje myśli. Wiadomo, że sporo sprzętu wojennego z USA wylądowało na Ukrainie. Ale zanim przeszkoliłoby się ludzi, upłyną długie miesiące. Chyba że ta obsługa albo została już dużo wcześniej przeszkolona, albo jest na rozkaz z USA. Dobre pytanie, czy Putinowi uda się jeszcze w tej sytuacji zachować pozory i tylko siłami powstańców odeprzeć następny atak. To wie mało ludzi i nie ma żadnych poszlak, co się może stać. Gdyby jednak doszło do ataku Rosjan, oni spróbują wtedy zadać bardziej zdecydowany cios USA i nie zadowolą się uratowaniem Noworosji. Putin prowadzi tą grę, gdyż ma podstawy sądzić, że przy tym wygrywa, czy wygra. Może czeka, aż znajdą się większe siły USA na Ukrainie, których zniszczenie (pewnie łatwe na tym znanym terenie) byłoby tą wygraną. Jedno jest pewne, że Rosja nie ustąpi, gdyż jeśli nie będzie wygrywać, to przegra. A już wiadomo, że USA nie zadowoli się niczym mniej, niż podporządkowaniem Rosji, więc automatycznie też i Chin
  • @Kula Lis 62 19:37:19
    Gdyby nie było rosyjskiej broni atomowej na Krymie to byłaby amerykańska, a Amerykanie zrobiliby z Ukrainy i południowej Polski główny cel ataków swoich wrogów.
    To ja już wolę że tam jest rosyjska broń atomowa.
  • @krysz 19:39:29
    przepraszam to ty tam szczekasz na gości Pubu ? [ hihi]
  • @trojanka 19:05:26
    Mamy małą lodówkę Polar, kupiliśmy ją w ramach nieoprocentowanego kredytu dla młodych małżeństw, to było gdzieś w 1985 czy 6 roku. Jakieś 10 lat temu kupiliśmy chłodziarko- zamrażarkę marki Aardo a nasza "polarka" poszła do domku na działce. Aardo była już w naprawie a lodówka została zalana przez powódź i stała cała w wodzie przez dwie doby!: po oczyszczeniu z mułu i wysuszeniu nadal nam służy.
    Tak samo mamy tam małego tv Samsunga, nie został zalany jednak od 1990 roku nie zepsuł się ani razu a w tym czasie zmieniliśmy w mieszkaniu 3 telewizory, bo nie opłacało się naprawiać.
  • @szuwarek14 19:34:45
    Hucuły to są bardzo inteligentne i wytrzymałe koniki, więc to nie może być taka krzyżówka:) Może owcy i koguta?
  • @daanekbb 19:42:40
    Myślę że Rosja ma już od dawna przeformowane wojska a Putin nie tylko w celach gospodarczych okrążył kulę ziemską w tym roku.
    Rosja chce czy nie chce ze względów politycznych nie może pozwolić aby jej pod brzuchem USA robiło drugą Jugosławię.
  • @daanekbb 19:42:40
    Wydaje mi się, że jednak Powstańcy sami odeprą atak ukronato. Żołnierzy i ochotników mają wystarczająco, Rosja podeśle im w odpowiednim momencie nowoczesną broń i różne ciekawe wynalazki...
  • @szczurobronny 20:01:57
    Ciemno wszędzie, głucho wszędzie, co to będzie, co to będzie?! Na UPAinie!
    Brak paliwa i ciągłe awarie powodują, że Ukraińcy coraz dłużej pozostają bez prądu i ogrzewania.
    АнтиМайдан
    Сегодня в Украине будет рекордное отключение света

    Отключены 26 энергоблоков на теплоэлектростанциях. Дефицит электроэнергии в энергосистеме возник из-за аварийного отключения энергоблоков на электростанциях из-за отсутствия топлива и повреждения оборудования энергоблоков.

    Национальная энергетическая компания Укрэнерго ввела во вторник, 16 декабря, графики аварийных отключений электроэнергии потребителям по всей стране на 6525 Мвт, сообщили в пресс-службе компании.
    Отмечается, что дефицит электроэнергии в энергосистеме возник из-за аварийного отключения энергоблоков на электростанциях из-за отсутствия топлива и повреждения оборудования энергоблоков.
    В частности, отключено 26 энергоблоков на электростанциях, из них 20 энергоблоков генерирующих: восемь блоков на ПАО ДТЭК Днепроэнерго и 11 блоков на ПАО Центрэнерго – из-за низких запасов угля на складах ТЭС, которого хватит на 2-10 дней работы.
  • @szuwarek14 19:43:09
    Ja także.
  • @trojanka 20:02:16
    A taki wierszyk:)
    Jest kałuża. A z kałuży się wynurza!
    Hipopotam powiadacie?
    Nie, mój tata po wypłacie!:)
  • @szczurobronny 20:07:17
    dobrze ......w tym szaleństwie starają się żyć normalnie!!
  • @lorenco 20:12:07
    haaaaaaaa haaaaaaaa!!!ale w sumie smutne!!
  • @szczurobronny 20:22:29
    O jejku ale milusio mi się zrobiło!!ale jestem, kuchnia tonie w nieumytych garach a ja siedzę z Wami!!!bez Ciebie Szczurku też i bez Nany i fretki i bez Lorenki i bez Repsola,Kula Lis,dannekb,krysza.....i całej ferajny!! nooo posłodziliśmy sobie będziemy jak Szuwarek po zjedzeniu choinki razem z cukierkami!!
  • @szczurobronny 20:22:29
    http://m.onet.pl/_m/d670a98aa6eac3fb6d778bc3766a64f6,62,19.jpg
  • @nana 19:05:47
    Trochę ostro, ale wielkie brawa.
  • @szczurobronny 21:21:45
    "MWF na Ukrainie: panie premierze, gdzie podziały się pieniądze?
    Unia Europejska i MFW chcą widzieć efekt reform na Ukrainie już za pół roku. Według europejskich polityków, chodzi nie tylko o sytuację w zakresie bezpieczeństwa, lecz również o gospodarkę kraju. Równocześnie nowy gabinet ministrów w Kijowie opracował plan reform. Jak podkreślają eksperci, dokument w zasadzie stanowi skróconą wersję porozumienia koalicyjnego. Jednak nie zakłada on żadnych konkretnych posunięć mających wyprowadzać Ukrainę z kryzysu.
    Plan ukraińskich reform zawiera zmiany, które mają objąć praktycznie wszystkie dziedziny życia w państwie – od polityki obronnej i socjalnej po fiskalną i zarządzanie własnością państwową. Istniała nadzieja na to, że zostaną w nim uwzględnione kroki bardziej radykalne. W rezultacie dokument zawiera jedynie nierealne albo trudne do zrealizowania plany. Przy czym bez żadnego związku z tym, jakimi środkami da się osiągnąć wymienione cele, – podkreśla ekspert z Wyższej Szkoły Gospodarki Andriej Suzdalcew:
    Zaskakuje całkowite oderwanie od realiów na Ukrainie. To, że w kraju toczy się wojna, że część gospodarki jest zniszczona, a część nie funkcjonuje, że produkt krajowy brutto spadł o 7-8 procent, a miliardy dolarów co miesiąc są wydawane na wspieranie hrywny – żaden z tych czynników nie jest brany pod uwagę. Ponadto skąd wziąć pieniądze na wdrażanie takich reform?
    Większą część reform gabinet Arsenija Jaceniuka planuje w dziedzinie podatkowej. W pierwszym kwartale przyszłego roku zaplanowano zmniejszenie liczby podatków z 22 do 9 po wprowadzeniu zmian do Kodeksu Podatkowego. Z listy skreślone zostaną nieefektywne stawki, takie, jak podatek przeznaczany na rozwój hodowli winorośli. Jednakże w zachowanych pozycjach płatności uwzględniono zmiany, które mogą przekreślić efekty liberalizacji, – uważa profesor katedry finansów międzynarodowych Moskiewskiego Państwowego Instytutu Stosunków Międzynarodowych Walentin Katasonow:
    Wszystkie te wysiłki może przekreślić fakt zmniejszenia wpływów podatkowych, zapewnianych zarówno przez osoby fizyczne, jak też prawne. Wystarczy zwrócić uwagę na to, co wskazują same władze Ukrainy - jest to spadek PKB szacowany na 7,5 procent. I to przy uwzględnieniu Noworosji, lecz faktycznie nie uczestniczy ona w procesie gospodarczym. W związku z podatkami należy zwrócić uwagę na paradoksalną sytuację na Ukrainie: z jednej strony, toczy się tam wojna domowa. Z drugiej – przynajmniej do jesieni liczne przedsiębiorstwa Donbasu w dalszym ciągu przelewały podatki do skarbu państwa Ukrainy. Obecnie Noworosja przestanie być źródłem wpływów podatkowych. Czyli wpływy podatkowe na Ukrainie szybko się kurczą.
    Przed 1 października 2015 roku, zgodnie z projektem ustawy, ukraińscy podatnicy mają złożyć sprawozdania ze swoich zarobków – w tym także ze środków, zdobytych nielegalnie. Chociaż nie będzie raczej chętnych do przedstawienia źródeł dochodów, gdyż odpowiedzialności karnej nikt jeszcze nie unieważnił. W deklaracji można nie wskazywać źródeł dochodów, lecz po tym trzeba będzie ujawnić swoje źródła organom ochrony prawa.
    Jeszcze jednym punktem planu jest prywatyzacja. Zgodnie z dokumentem, ze 1500 przedsiębiorstw już przed połową 2015 roku w rękach państwa ma pozostać zaledwie 300. Z jednej strony, przedsiębiorstwa w rękach prywatnych mają pracować bardziej skutecznie, a budżet otrzyma dodatkowe środki od ich sprzedaży. Jednak prywatyzacja nie zawsze zapewnia korzyści. Przedsiębiorstwa da się podzielić na dwie grupy. Pierwsza – to przedsiębiorstwa doprowadzone do stanu ruiny, z przestarzałym wyposażeniem. Jednakże druga grupa przedsiębiorstw, rokujących zyski, mogła być podzielona jeszcze przed Majdanem, a jako pierwsi w kolejce po nie mogą stać europejscy i amerykańscy inwestorzy, jak też spekulanci.
    Ekipa Międzynarodowego Funduszu Walutowego oceniła wyniki pracy rządu Arsenija Jaceniuka i uznała je za niepocieszające. Ukraina nie wdrożyła mnóstwa reform, polecanych przez fundusz. Tym nie mniej, na razie Kijów potrafi znaleźć chętnych do podzielenia się z nim finansami. Na przykład, w najbliższych dniach podpisana ma być umowa kredytowa między Ukrainą a Europejskim Bankiem Inwestycyjnym na kwotę 200 milionów euro. Padło oświadczenie, że pieniądze mają zostać skierowane na odbudowę systemów zapewniających funkcjonowanie i infrastrukturę Donbasu. Jednak sprawa polega na tym, że wszystkie najważniejsze systemy do zapewniania życia są uszkodzone w rejonach, znajdujących się dotychczas pod kontrolą ruchu oporu. Jak Kijów będzie je odbudowywać? W zasadzie do tego konieczne jest kontynuowanie działań zbrojnych w celu uwolnienia terytoriów, aby dopiero potem przystąpić do odbudowy infrastruktury. Czy oznacza to, że chodzi o kontynuowanie wojny? Ponadto 200 milionów euro jest kwotą znikomo małą dla Donbasu, gdzie całe miasta leżą w gruzach.
    Integracja Ukrainy z Europą już słono kosztowała Zachód. Zakusy urzędników w Kijowie są niepohamowane, ale nikt nie wie, gdzie znikają pieniądze. Nawet prezydent Czech Zeman oświadczył niedawno, że finansowe wspieranie Ukrainy jest wyrzucaniem pieniędzy na wiatr. Przecież już przelewano dla niej transze przeznaczone na częściowe spłacenie długów, na wdrażanie reform, na rozwój demokracji. Wszystkie te imponujące kwoty zniknęły bez śladu na ukraińskich stepach. Dlatego MFW w relacjach z Kijowem także pokazuje coraz większą oględność."
    Czytaj dalej: http://polish.ruvr.ru/2014_12_16/MWF-na-Ukrainie-panie-premierze-gdzie-podzialy-sie-pieniadze-9026/
  • @szuwarek14 21:32:37
    "Islamiści z Polski walczą w Syrii.
    Powołując się na informacje krążące we własnym środowisku znany tatarski działacz Selim Chazbijewicz stwierdził, że w Syrii i Iraku, w ramach tamtejszych ekstremistycznych bojówek, walczą Polacy-konwertyci na islam.
    "Już wiemy, że grupa Polaków konwertytów, może nawet kilkunastoosobowa, walczy w Syrii i jest w tym utworzonym w Iraku pseudokalifacie" - powiedział Chazbijewicz w wywiadzie dla portalu natemat.pl. Z jego słów może wynikać, że polscy islamiści przyłączyli się do najbardziej ekstemistycznego z ugrupowań walczących z władzami Syrii i Iraku, to jest do tak zwanego "Państwa Islamskiego".
    Chazbijewicz przestawił w wywiadzie swoją wykładnię islamu. Według niego "Szariat trzeba w 3/4 odrzucić" gdyż wiele jego norm nie wyrasta z zapisów Koranu czy innych słów proroka Mahometa lecz "to tak naprawdę w większości wymysł prymitywnych średniowiecznych teologów". Jak stwierdza dobitnie "Hidżaby i chusty trzeba zlikwidować".
    Chazbijewicz narzeka na panującą w islamie kulturę "naśladownictwa" i nawołuje do "reformy" islamu, którą według niego mógliby rozpocząć polsce Tatarzy. Niepokoi go przeyjmowanie przez niektórych z nich radykalnych interpretacji islamu i "przebieranie się za Arabów". Opisując własną społeczność ocenia jednak, że generalnie Tatarzy "W całości są zintegrowani z cywilizacją, kulturą europejską. Nasze kobiety się nie zasłaniają, obowiązuje całkowite równouprawnienie. Od konwertytów czy mieszkających w Polsce Arabów różnimy się nie tylko ubiorem, ale ogólnie stylem życia czy np. odbiorem funkcji rodzinnych".
    Selim Chazbijewicz jest znanym tatarskim działaczem społeczno-kulturalnym i byłym imamem wspólnoty muzułmańskiej w Gdańsku."
    http://www.kresy.pl/wydarzenia,spoleczenstwo?zobacz/islamisci-z-polski-walcza-w-syrii
  • @szuwarek14 21:36:11
    Delegacja z Bułgarii ma przybyć do Moskwy 19 grudnia celem omówienia kontynuacji South Stream. Następnym blowjob dla USA w gardle stanął.
    http://vk.com/politkach
    http://cs540100.vk.me/c621320/v621320484/426e/so2mN0FRbzk.jpg
  • @trojanka 21:39:42
    " Za Mateczkę- Rosję! Tak Psaki tłumaczy wystąpienie śnieżyc w USA"
    http://cs540100.vk.me/c7005/v7005352/2058c/m4IKm587bmo.jpg
  • @szuwarek14 21:45:12
    "Iran ostrzegał Australijczyków przed osobą zamachowca z Sydney.
    Irańskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych przypomniało, że ostrzegało władze Australii przez Manem Haronem Monisem, który zbiegł z Iranu w 1996 r.
    Jak zakomunikował dziś rzecznik irańskiego MSZ "historia kondycji psychicznej tego człowieka, który dwie dekady temu uzyskał status uchodźcy, była kilkukrotnie prezentowana australijskim urzędnikom". Haron Monis uciekł z Iranu gdyż tamtejsze organa ścigania poszukiwały go za defraudację środków finansowych na sumę 200 tys. dolarów. Irańska prokratura żądała od Australijczyków jego ekstradycji, ale ci przyznali mu status uchodźcy. Co ciekawe jeszcze w 2001 r. występując w państwowym radio pozował on na liberała, prześladowanego przez władze Iranu. Potem gdy odnalazł w sobie powołanie kaznodzieji, ostrzegała przed nim autralijskie urzędy lokalna społeczność szyicka. Potem Haron Monis dokonał konwersji na sunnizm. W końcu stał się zwolennikiem tak zwanego "Państwa Islamskiego" aż do tragicznego finału w dniu wczorajszym."
    http://www.kresy.pl/wydarzenia,spoleczenstwo?zobacz/iran-ostrzegal-australijczykow-przed-osoba-zamachowca-z-sydney
  • @szuwarek14 21:41:32
    Kronika dzisiejszych wydarzeń w Donbasie:
    http://nahnews.com.ua/116304-donbass-xroniki-s-mesta-sobytij-7/

    Донбасс, 16 декабря.
    Сегодня представители информационного агентства «Новороссия» обнародовали предположительное число потерь в живой силе со стороны ВСУ. С 6 апреля 2014 года, на территории ДНР и ЛНР погибло более 20 тысяч украинских силовиков. Коэффициент взаимных потерь равен 1:5. За убийство одного ополченца ВСУ жертвовали пятью солдатами.
    Ополчение ЛНР сообщают о превентивных мерах, по остановке подготавливаемого наступления ВСУ. Обстрел позиций ополчения Новороссии украинскими силовиками проводился в районе населенного пункта Валуйки, села Колесниковка, а также села Ольховое. ВСУ применили миномёты, гаубицы Д-30, Д-20, САУ(Самоходная артиллерийская установка) «Акация», САУ «Пион» и даже танки. В ответ на провокационные обстрелы ополчение отправило «ответку» (контрбатарейный обстрел). 3 батальона САУ «Акация» и «Гвоздика», и дивизион ранее захваченных у ВСУ САУ «МСТА-С». После чего выйдя на частоты силовиков, попросили не «грубить» так больше, и пригрозили добавить из РСЗО Град и РСЗО Ураган.
    Перемирие пошло на пользу не только украинским силовикам. Ополчение ЛНР возводит укрепрайон в Нижнетеплом.
    Трёхизбенку отрезали от снабжения ВСУ партизанскими отрядами и ДРГ (диверсионно разведывательными группами).
    Украинская сторона готовится к срыву перемирия, и заранее ищет повод переложить вину на ВСН.
    Разведка ополчения сообщает о повышенной активности авиации над территорией, контролируемой украинскими силовиками. Ополченцы заметили передвижение транспортных и штурмовых самолетов, а также ударных и многоцелевых вертолетов.
    Наибольшая активность наблюдается на Краматорском и Чугуевском аэродромах, куда со стороны Днепропетровска перебрасывается военное оборудование. Кроме того, по информации ополчения, в аэропорт, расположенный в Запорожье, ночью с 15 на 16 декабря прибыли четыре самолета НАТО, которые привезли контейнеры и оборудование непонятного назначения.
    Также агентство сообщает, что в Чугуеве Харьковской области местные жители уже видели около полусотни военнослужащих в форме НАТО. По словам очевидцев, солдаты говорили на польском языке и пресекали попытки их сфотографировать.
    Источник в армии Украины пожелавший остаться неизвестным, сообщает о разгрузке в порту Мариуполя техники производства стран НАТО. «Грады» часто, как отмечают сами военные, делают ложные залпы в сторону ополчения, чтобы спровоцировать стрельбу перед приездом миссии ОБСЕ.
    Интернациональную бригаду ополчения скоро может ожидать пополнение. Глава Чеченской республики Рамзан Кадыров хочет приехать чтобы защищать граждан Донбасса.
    Иван Юзов
  • @szuwarek14 21:47:45
    Ukraina zmienia się w nazistowskie państwo
    http://www.youtube.com/watch?v=xiNKF40dh1U
  • @lorenco 21:52:09
    "Ukraina: wszystko na sprzedaż.
    Domagająca się wsparcia od Zachodu ukraińska ekipa rządząca coraz mniej stara się ukryć, że traktuje swój kraj jak masę upadłościową, z której zamierza wycisnąć dla siebie jak najwięcej, zanim ostatecznie pogrąży się w ruinie. Zachodnie firmy tracą na sankcjach, a ukraińscy oligarchowie robią złote interesy.
    Ujawniona niedawno przez ukraińskie media odmowa przyjęcia przez Ministerstwo Obrony pomocy wojskowej od Kanady, która kilka miesięcy temu była gotowa przekazać Kijowowi samoloty F-18 (co zapewniłoby Ukrainie kontrolę nad jej przestrzenią powietrzną i pomogło stłumić w zarodku rosyjską agresję w Donbasie), to tylko wierzchołek góry lodowej. Oficjalnie władze w Kijowie domagają się od Zachodu coraz to nowych sankcji na Rosję i idącej w miliardy dolarów pomocy finansowanej z kieszeni europejskich podatników. Za plecami zachodnich partnerów w zamian za finansowe koncesje Kremla gotowe są rozbroić swój kraj i oddać go Władimirowi Putinowi na tacy.
    Nie robią zresztą nic nowego. Taką samą metodę, choć na mniejszą skalę, przyzwyczajeni do tego, że wszystko można przehandlować i wszystko ma swoją cenę, ukraińscy oligarchowie stosowali zimą, podczas protestów Euromajdanu – z jednej strony podtrzymywanie protestów, z drugiej zakulisowe układy z ekipą Wiktora Janukowycza, które miały im zapewnić udział w podziale łupów.
    Suwerenność po 6 dol. za tonę
    Rosyjski gaz miał zostać przez Ukrainę zastąpiony węglem. Te plany szybko przepadły. Ponad 80 kopalń, które miały pomóc Ukrainie uniezależnić się energetycznie od Kremla, znajduje się na terenie, jaki swoimi nieudolnymi działaniami Kijów oddał pod rosyjską okupację.
    Chcąc jakoś ratować sytuację, Ministerstwo Paliw i Energetyki we wrześniu zawarło umowę na dostawę 1 mln ton węgla z RPA, korzystając z usług tego samego pośrednika, który obsługiwał niegdyś koncerny oligarchów Rinata Achmetowa i Romana Abramowicza. Radość trwała jednak krótko, administracja prezydenta oskarżyła rząd o niegospodarność i nasłała na niego prokuraturę, motywując to tym że węgiel z RPA kupiono po 86 dol. za tonę, a węgiel z Rosji kosztuje „tylko 80 dol. za tonę”. Skończyło się tym, że do portu w Berdiańsku dotarła jedynie pierwsza partia zakontraktowanego węgla. Następnych nie będzie, bo kontrakt zerwano.
    Jak twierdzą media, stał za tym Borys Łożkin, szef administracji prezydenta, który miał lobbować za interesami Rosji i kontrolowanych przez nią pseudorepublik donieckiej i ługańskiej. Pod naciskiem administracji prezydenta – twierdzi portal internetowy Insider, powołując się na rządowe źródła – państwowa firma Centrenergo zawarła umowę na dostawy rosyjskiego węgla z zarejestrowaną na Cyprze firmą Neocar, w imieniu której występował biznesmen powiązany z otoczeniem byłego prezydenta Wiktora Janukowycza. W sieci powiązań pojawiają się nazwiska Wiktora Miedwiedczuka, byłego szefa administracji prezydenta Leonida Kuczmy, Eduarda Stawickiego – byłego ministra paliw i energetyki, który wiosną uciekł do Izraela, zostawiając w swoim ministerialnym gabinecie stos złotych sztabek, kolekcję brylantów i 5 mln dol. w gotówce (znanego też z rodzinnych powiązań z Władimirem Putinem, który jest ojcem chrzestnym jego córki) i byłego ministra rolnictwa z czasów Janukowycza Nikołaja Prysiażniuka. Sieć miała prowadzić do Siergieja Bieriezienki – jednego z najbliższych współpracowników obecnego prezydenta, który w ostatnich wyborach do parlamentu zestawiał listę kandydatów Bloku Petra Poroszenki. „No i jak tu nie wierzyć, że w węglowej historii obie strony skręciły po kilka dolarów na tonie i cała ta „wojna” jest właśnie o te pieniądze” – konstatował Insider.
    Jak ironizowały media, administracja prezydenta suwerenność Ukrainy wyceniła na 6 dol. za tonę. Biorąc zaś pod uwagę, że interwencyjne zakupy potrzebne są w okresie zimowym, na węglowym biznesie każda ze zwaśnionych stron mogłaby zarobić w sumie jakieś 30 mln dol.
    Utopiona flota
    Ekipa Petra Poroszenki po cichu podjęła decyzję o faktycznej likwidacji ukraińskiej marynarki wojennej. Ma ona zostać przekształcona we flotyllę podporządkowaną dowództwu wojsk lądowych – donoszą media. Zanim jednak do tego dojdzie, powiązane z władzami firmy najpewniej nieźle się obłowią.
    Ocalałe z rosyjskiej aneksji Krymu okręty bazujące dziś w mającej idealne zaplecze techniczne Odessie mają zostać przebazowane do Mikołajowa, gdzie potrzebnej infrastruktury nie ma. Ocenia się, że jej budowa może kosztować kilkaset milionów dolarów.
    Po likwidacji morskich sił zbrojnych i przeniesieniu dowództwa flotylli do Mikołajowa setki hektarów nadmorskich terenów w Odessie i okolicach zostaną uwolnione pod inwestycje komercyjne. Nad Dnieprem nikt nie ma wątpliwości, że przejmą je za bezcen firmy kontrolowane przez ludzi ze szczytów władzy.
    Na likwidacji floty i oddaniu Morza Czarnego pod panowanie Kremla najprawdopodobniej zarobi też ukraiński prezydent. Władze postanowiły bowiem odstąpić od ogłoszonych jeszcze wiosną planów gruntownej modernizacji floty i uzupełnienia jej nowymi jednostkami. Zamiast tego zamierzają dogadać się z Rosją i odzyskać zajęty przez nią wraz z półwyspem wojskowy złom – kilkanaście jednostek wybudowanych jeszcze w latach 70. XX w. i dodatkowo zdewastowanych przez zdobywców wiosną. Żeby flotylla wraków mogła wypłynąć o własnych siłach, najpierw trzeba ją będzie wyremontować, a jedyna stocznia, która może się tego podjąć, to Sewastopolskij Morskij Zawod w Sewastopolu należący do… Petra Poroszenki. Oficjalnie ukraiński prezydent deklaruje chęć sprzedania stoczni, jednak chętnych na jej zakup nie widać. Zbycie firmy z pakietem rządowych ukraińskich zamówień na remont niepotrzebnego złomu to już zupełnie inna sprawa, a jeśli nabywca się nie znajdzie, realizacja zamówienia przy obecnym stanie własności i tak przyniesie Poroszence grube miliony dolarów.
    Słodki biznes w cieniu wojny
    Należący do prezydenta koncern Roshen, którego przychody sięgnęły w 2013 r. 1 mld dol., kontroluje 7 proc. rosyjskiego rynku słodyczy. Od dłuższego czasu ma jednak pecha. Już w trakcie wypowiadanych przez Rosję Ukrainie zeszłorocznych wojen handlowych kremlowscy urzędnicy blokowali import słodyczy wytwarzanych przez tę firmę. Sytuacja jeszcze się zaostrzyła po obaleniu ekipy Wiktora Janukowycza. Nie dość, że rosyjskie władze po raz kolejny zablokowały import, to jeszcze dobrały się do dwóch wchodzących w skład koncernu fabryk działających na terenie Rosji (w Lipiecku). W 2013 r. przyniosły one właścicielowi 65 mln dol. przychodu. Jesienią sytuacja zmieniła się jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki.
    Już kilka tygodni po sierpniowej masakrze oddziałów ochotniczych pod Iłowajskiem i w konsekwencji mińską umową, która oddała pod okupację Rosji większość przemysłowych terenów Donbasu, fabryki słodyczy w Lipiecku wznowiły produkcję i znów zaczęły zasypywać rosyjskich konsumentów cukierkami, przynosząc właścicielowi wielomilionowe dochody.
    Terroryzm się opłaca
    Zachód – niechętny działaniom militarnym i przedkładający polityczne i gospodarcze środki nacisku – postanowił je zastosować. Z miesiąca na miesiąc skala sankcji gospodarczych rośnie, rosną też koszty ponoszone w związku z nimi przez europejskich podatników. Wydawałoby się, że w tej sytuacji zaatakowana przez Rosję Ukraina stanie w pierwszym szeregu wprowadzających sankcje wobec napastnika i jego pomocników. Nic jednak bardziej mylnego.
    Dopiero w sierpniu pod naciskiem międzynarodowym ukraińskie władze wreszcie same zdecydowały się wprowadzić sankcje. Uchwalona wówczas ustawa jeszcze miesiąc przeleżała na biurku prezydenta Petra Poroszenki w oczekiwaniu na podpis. Zgodnie z dokumentem sankcje mogą być stosowane ze strony Ukrainy wobec innych państw, zagranicznych osób prawnych, podmiotów zależnych zagranicznych osób prawnych i nierezydentów, obcokrajowców, osób bez obywatelstwa, a także podmiotów, które prowadzą działalność terrorystyczną. Podstawą stosowania sankcji mają być działania tych podmiotów stwarzające realne albo potencjalne zagrożenia narodowych interesów, bezpieczeństwa narodowego, suwerenności i terytorialnej integralności, naruszające prawa i wolności człowieka i obywatela, interes społeczny i państwowy, prowadzące do okupacji terytorium, wywłaszczeń albo ograniczenia prawa własności, zadające straty majątkowe, stwarzające przeszkody dla stałego rozwoju gospodarczego, pełnowartościowej realizacji przez obywateli Ukrainy należnych im praw i wolności.
    W ramach sankcji ustawa pozwala m.in. blokować aktywa, ograniczać operacje handlowe, blokować tranzyt surowców, przeloty i przewozy przez terytorium Ukrainy, zapobiegać wyprowadzaniu kapitałów z terytorium Ukrainy, zamrażać wykonanie zobowiązań gospodarczych i finansowych i anulować licencje i zezwolenia na wykonywanie określonych typów działalności, w tym korzystanie ze złóż zasobów naturalnych. Wnioski o objęcie sankcjami ma rozpatrywać Rada Narodowego Bezpieczeństwa i Obrony (RNBO), a składać je mogą parlament, prezydent, rząd, Narodowy Bank Ukrainy i Służba Bezpieczeństwa Ukrainy. Decyzje o sankcjach sektoralnych podejmuje RNBO, a wprowadza je w życie dekretem prezydent, po czym wymagane jest ich zatwierdzenie przez parlament. Sankcje wobec konkretnych podmiotów i osób także podejmuje RNBO. Wymagają one dla wejścia w życie jedynie dekretu prezydenta, nabierają mocy z chwilą jego wydania i wszystkie organy państwa są zobowiązane do ich wykonywania.
    Mimo że jeszcze w kwietniu jeden z liderów prorosyjskich bojówek na Donbasie, tzw. ludowy gubernator obwodu donieckiego Paweł Gubariew, w wywiadzie udzielonym rosyjskim mediom jako sponsora swojej działalności wskazywał Rinata Achmetowa, a na światło dzienne co jakiś czas wypływają kolejne dowody mające wskazywać na związki oligarchy i walczących po stronie rosyjskiej bojówek batalionu Wostok (m.in. ochraniają kopalnie należące do koncernu oligarchy i jego rezydencję w Doniecku). Achmetowa nie spotkały z tego powodu żadne retorsje. Nikt też nie niepokoi biznesmena Gienadija Kernesa, projanukowyczowskiego mera Charkowa uznawanego za sponsora bojówek organizacji Opłot, które zimą napadały na uczestników Euromajdanu, by wiosną wystąpić zbrojnie przeciwko nowym władzom.
    Pod koniec września premier Arsenij Jaceniuk poinformował o zatwierdzeniu przez rząd i skierowaniu do RNBO listy 209 firm i ponad 1 tys. osób fizycznych, które przyłożyły rękę do rosyjskiej agresji przeciw Ukrainie. Odpowiedzialni za bezpieczeństwo państwa urzędnicy RNBO rządowy wniosek odłożyli na półkę.
    – Jest niezwykle ważne, by ukraińskie decyzje w sferze gospodarki i handlu nie osłabiały wpływu, jaki powinny wywoływać sankcje europejskie i amerykańskie. To nie jest najlepsza sytuacja, kiedy ukraińskie firmy uzyskują korzyści handlowe w tym samym czasie, kiedy firmy europejskie albo amerykańskie są zmuszone ponosić straty w wyniku działań wspierających ukraińską suwerenność i terytorialną integralność – irytował się pod koniec października w wywiadzie dla miesięcznika „Fokus” Jeffrey Payett, ambasador USA w Kijowie. Podkreślił, że lista podmiotów objętych sankcjami powinna być jawna i publicznie dostępna. – W ten sposób wykluczone będą podejrzenia o jakieś zakulisowe porozumienia.
    Stosownego dekretu prezydenta w tej sprawie jednak do dzisiaj nie opublikowano, a nad Dnieprem nikt nie ma wątpliwości, że deklarowana gotowość nałożenia realnych sankcji na tych, którzy uczestniczą w rosyjskiej agresji, to fikcja na użytek Zachodu. Pozostaje jedynie kwestia wysokości wynegocjowanej ceny bezkarności."
    Autor mieszka na Ukrainie.
    http://www.obserwatorfinansowy.pl/tematyka/makroekonomia/ukraina-wszystko-na-sprzedaz/
    http://www.obserwatorfinansowy.pl/wp-content/uploads/2014/12/ukraina-symbolicznie-CC-By-NC-ND-George-Pankewytch-280x220.jpg
  • @szczurobronny 21:59:17
    fakt, teraz doskonali swój wizerunek
  • @szuwarek14 22:02:03
    od kacapa z M. "A to juz naprawde ciekawe. Znaleziono czlowieka
    [ sierżanta ] z tego samego Buk'a, ktory banderowskie i polskie propagandowce nazywali "rosyjskim".
    http://www.youtube.com/watch?v=hTaCbmX4ffQ#t=96
  • Sława Ukrainie!!!
    http://cs625631.vk.me/v625631919/d5d7/3wzarW8yGcw.jpg
  • @trojanka 22:17:05
    chyba za młody, Dziewulski to dziadziuś już
  • @trojanka 22:11:48
    wała ukrainie
  • @szczurobronny 22:22:12
    fakt
  • @szczurobronny 22:25:49
    Dobranoc.
  • @szczurobronny 22:29:57
    a niech się wytłuką
  • @szuwarek14 22:32:53
    Morderca
    https://pp.vk.me/c540102/v540102309/2180c/0K1Euk8vEc0.jpg
  • @szuwarek14 22:36:48
    bazy NATO
    http://cs540100.vk.me/c624420/v624420133/fc0d/bmhg-jYX_P4.jpg
  • @trojanka 22:41:12
    bandycka organizacja
  • @trojanka 22:41:12
    "10 lat temu pierwsze bomby od czasów II wojny światowej spadły na jeden z europejskich krajów

    Dwudziestego czwartego marca dziesięć lat temu Polska była świeżo przyjętym członkiem sojuszu, który wbrew swojej pięćdziesięcioletniej zimno-wojennej pokojowej (przynajmniej oficjalnie) roli decyzją Stanów Zjednoczonych i ich najbliższych sojuszników, przede wszystkim Wielkiej Brytanii, stał się agresorem.

    Rzecz jasna, środki masowego przekazu będące na usługach polityki starannie przygotowały grunt pod inaugurację widowiska pod dźwięcznym i zarazem ironicznym tytułem „Anioł Miłosierdzia”. Dla widzów z krajów europejskich (mam na myśli kontynent, a nie tylko wspólnotę mającą ww. przymiotnik w swej nazwie) tzw. interwencja humanitarna była tylko na wielką skalę i w okresie kilkunastu tygodni realizowanym pokazem sztucznych ogni. Jednak dla mieszkańców Serbii i częściowo Czarnogóry, tworzących wówczas Federalną Republikę Jugosławii były to bliskie spotkania ze śmiercią. Po 45 latach rządów komuny, w paszczy której ich zostawiono (podobnie jak Polaków) decyzją sojuszników z Jałty, jak i rządów postkomuny, Serbowie i ich kraj ponownie stali się celami rakiet i bomb zbierających żniwo śmierci i zniszczeń. Tym razem sprawcami była tzw. wspólnota międzynarodowa, a w rzeczywistości USA ze swoimi europejskimi sojusznikami z NATO.

    W dniu 24 marca 1999 r. o godzinie 19.45 pierwsze bomby od czasów II Wojny Światowej spadły na jeden z europejskich krajów.

    Powód

    Serbia podobno miała zostać ukarana za zbyt nadmierne użycie siły wobec części swoich obywateli, albańskich rebeliantów (czytaj: separatystów), z południowej serbskiej prowincji Kosowo i Metochia*, o których w dyplomatycznym języku państw określających się „wspólnotą międzynarodową” (również w Polsce) mówiono eufemistycznie – bojownicy o wolność, czy też partyzanci.

    Od połowy lat dziewięćdziesiątych serbskie siły bezpieczeństwa musiały bronić konstytucyjnego porządku kraju przed rebelią części albańskiej mniejszości narodowej, na czele której stała organizacja zbrojna nazywająca się Wyzwoleńczą Armią Kosowa (skrót w języku albańskim UCK).

    UCK powstała w 1994 roku. Źródłem jej finansowania była różnego rodzaju działalność przestępcza, głównie handel narkotykami. Jej podstawowym celem była secesja i utworzenie z południowej serbskiej prowincji niezależnego albańskiego państwa Kosowa, a celem ostatecznym realizacja dziewiętnastowiecznego planu utworzenia Wielkiej Albanii (połączenie Albanii z obszarami zamieszkałymi głównie przez Albańczyków w innych krajach bałkańskich: Serbia, Macedonia, Czarnogóra, Grecja.)

    Organizacja ta do ataków terrorystycznych po raz pierwszy przyznała się w 1996 roku, kiedy to jej członkowie przeprowadzili zamachy bombowe na obozy dla serbskich uchodźców z Chorwacji znajdujące się na terenie Kosowa i Metochii. (w czasie największych czystek etnicznych w 1995 r. ponad 200.000 Serbów zostało wygnanych przez „demokratyczne” władze Chorwacji, za co na ten kraj nie spadło nawet „b” od bomby).

    UCK przyznała się do zabicia w 1997 roku około 50 osób, a w roku 1998 trwała już regularna wojna między serbskimi siłami bezpieczeństwa i oddziałami UCK. W lipcu, przed ofensywą serbskiej policji, UCK kontrolowało jedną trzecią terytorium Kosowa i Metochii. Walki zostały przerwane po rozbiciu sił albańskich oraz w obliczy gróźb rozpoczęcia bombardowań NATO.

    W 1998 r. albańscy separatyści dokonali 1.884 akcji terrorystycznych, w których zginęło 115 policjantów i 173 cywilów, a porwano 292 osoby (31 zabito, nieznany jest los 142, uciekło 9 osób, a 110 wypuszczono na wolność).

    W okresie od 01.01.1999 do 07.03.1999, a więc na dwa tygodnie przed rozpoczęciem bombardowań, przeprowadzono 421 akcję terrorystyczną, w których zginęło 11 policjantów i 77 cywilów, porwano 34 osoby (5 zabito, nieznany jest los 9, 5 uciekło, a 15 wypuszczono).

    Reasumując, w przeciągu mniej niż dwa i pół roku w Serbii uzbrojeni Albańczycy z UCK zamordowali 462 osoby, a o 151 osobie zaginął wszelki ślad.

    Czy jest jakiekolwiek państwo na świecie, które pozwoliłoby na podobną rebelię na własnym terytorium i nie zrobiłoby wszystkiego w celu stłumienia jej i zniszczenia paramilitarnych jednostek porywających i zabijających z zimną krwią cywilów?

    Warto w tym miejscu przypomnieć, że UCK w połowie lat dziewięćdziesiątych widniała na liście zagranicznych organizacji terrorystycznej sporządzanej przez Departament Stanu USA, a specjalny wysłannik Billa Clintona ds. Bałkanów, Robert Gelbard stwierdził dla Agence France Press (23.02.1998), że UCK bez wątpienia jest grupą terrorystyczną. Pomimo tego UCK została zdjęta z listy organizacji terrorystycznych, o czym informował Wall Street Journal Europe z dnia 11.01.2001 r.

    Pretekst - „masakra w Račaku”

    Bezpośrednim powodem do rozpoczęcia bombardowań było odrzucenie przez serbską delegację w marcu 1999 r. tzw. Planu Pokojowego z Rambouille, który zresztą nie był propozycją, lecz jednoznacznym ultimatum wystosowanym przez ówczesnego Sekretarza Stanu USA Madeleine Albright – wasz podpis albo nasze bomby.

    Jednak opinia publiczna została umiejętnie przygotowana na bombardowania, a w gruncie rzeczy przekonana do ich słuszności już w styczniu 1999 r., kiedy to wszystkie środki masowego przekazu informowały o rzekomej masakrze dokonanej przez serbskich policjantów na Albańczykach we wsi Račak.

    Wtedy to szef misji weryfikacyjnej OBWE w Serbii, Amerykanin William Walker oznajmił, że w Račaku zostało z zimną krwią rozstrzelano 40 albańskich cywilów.

    Już w 1998 roku albańscy terroryści uprowadzali i zabijali serbskich policjantów, żołnierzy, ale także Albańczyków lojalnych Serbii przeprowadzając swoje akcje terrorystyczne m.in. w rejonie Gór Jezeračkich. Ich bazą była wieś Račak, w której nie było cywilów. Serbska policja długo przygotowywała się do ostatecznego starcia i zlikwidowania bazy terrorystów. Wybierając dzień ataku na 15 stycznia 1999 r. policja zaprosiła przedstawicieli misji weryfikacyjnej OBWE do nadzorowania tych działań.

    Starcie serbskich policjantów i albańskich terrorystów nagrywały kamerami dwie agencje informacyjne – Rueters oraz Associated Press. Sfilmowano zabitych terrorystów i znalezioną broń. Policja zarekwirowała trzy karabiny maszynowe, 36 karabinów automatycznych, dwa karabiny snajperskie, bomby, amunicję. W tym samym dniu fotografie z Račaka wydrukował francuski Libération.

    Po oskarżeniu serbskiej policji o dokonanie masakry cywilów postanowiono znowu wejść do Račaka i zabrać ciała zabitych do Instytutu Medycyny Sądowej w Prištinie. Podczas obdukcji stwierdzono na rękach prawie wszystkich zabitych ślady prochu, co oznacza, że przed śmiercią strzelali oni z broni palnej. Dziennik w języku albańskim z Prištiny, Koha Ditore, następnego dnia wydrukował nekrolog „Bohaterom UCK zabitym w walkach o Račak” (w ten sposób nie oddaje się czci bezbronnym cywilom!).

    Jednak do Serbii wysłano „niezależną komisję międzynarodową”, której zadaniem było przeprowadzić powtórną sekcję zwłok zabitych terrorystów. Na jej czele stała fińska patolog Helena Ranta. Prof. Slaviša Dobričanin, były dyrektor Instytutu Medycyny Sądowej w Prištinie powiedział w wywiadzie dla serbskiego dziennika Večernje Novosti, w październiku 2008 r., że Helena Ranta była pod nadzorem Ambasady Niemieckiej i fińskiego rządu. W jego instytucie cały czas przebywał drugi sekretarz Ambasady Niemieckiej oraz Timo Labelma, ówczesny fiński Minister ds. praw człowieka. Helena Ranta odrzuciła poprzedni wynik sekcji przeprowadzonej przez serbskich fachowców jako nieodpowiedni ze względu na „przestarzałą metodę”, choć jej patolodzy wspólnie z serbskimi podpisali wcześniej każdy jeden protokół z sekcji zwłok zabitych terrorystów. [...]
    Epilog

    W dniu 17.02.2008 r. Albańczycy w Kosowie i Metochii ogłosili niepodległość. Albańscy separatyści mający poparcie USA oraz 22 państwa Unii Europejskiej (secesji serbskiej prowincji nie uznały: Grecja, Hiszpania, Cypr, Rumunia i Słowacja) i pod osłoną kilkudziesięciu tysięcy żołnierzy NATO i międzynarodowych policjantów utworzyli na terenie Serbii kolejne albańskie państwo (obok Albanii). Najwyższe władze Serbii deklarują, że nigdy nie uznają nielegalnej secesji Kosowa i Metochii i nadal prowadzić będą walkę o integralność terytorialną wszelkimi środkami politycznymi i dyplomatycznymi. W tym celu Serbia wystosowała projekt rezolucji do Zgromadzenia Ogólnego ONZ z prośbą o wysłanie do Międzynarodowego Trybunału Sprawiedliwości zapytania o legalność ogłoszenia niepodległości przez tymczasowe władze Kosowa i Metochii. Na posiedzeniu Zgromadzenia Ogólnego ONZ w dniu 8.10.2008 r. za wysłaniem zapytania głosowało 77 krajów, 74 wstrzymało się od głosu (w tym kraje UE), a przeciwko były USA, Albania, Wyspy Marshalla, Mikronezja, Palau i Nauru. Wydanie opinii w tej sprawie zajmie Trybunałowi do dwóch lat. Do dziś tzw. niepodległe Kosowo uznało 55 krajów (do ONZ należą 192 państwa).

    Serbów od dziesięciu laty nurtuje pytanie jak jest to możliwe, że najbardziej rozwinięte kraje europejskie oraz USA wybrały na sojuszników albańskich terrorystów, organizację terrorystyczną (UCK) oraz albańskich polityków, byłych dowódców UCK, mających krew na rękach: Agim Cheku – były premier, Ramush Haradinaj – były premier, Hashim Thaci – obecny premier, którzy nadal w Kosowie i Metochii stoją na czele klanów rodzinnych zajmujących się najokropniejszymi rodzajami przestępczości zorganizowanej, takimi jak handel ludźmi, czy handel organami wewnętrznymi porwanych osób.

    Jedną z możliwych odpowiedzi znajdujemy w książce pt. Eksperyment Kosowo austriackiego dziennikarza i publicysty Hannesa Hofbauera, który uważa, że bombardowania Jugosławii bez mandatu ONZ rozpoczęły proces łamania prawa międzynarodowego i zastępowania go prawami człowieka, które jednak w odróżnieniu od całkowicie przejrzystego prawa międzynarodowego można tłumaczyć wedle potrzeb i uznania. W łamaniu prawa międzynarodowego Hofbauer widzi powrót do kolonializmu. – Celem sił imperialnych (NATO i EU) jest utworzenie na Bałkanach, na obszarze zamieszkałym przez Słowian, niesłowiańskich ośrodków i dzięki nimi przejęcie kontroli nad tamtejszymi bogactwami naturalnymi.

    Teoria ta zdaje się mieć potwierdzenie w opiniach ekspertów. Gazeta.pl w dniu ogłoszenia nielegalnej niepodległości Kosowa i Metochii informowała, że tam znajdują się piąte pod względem wielkości na świecie pokłady węgla brunatnego, który zalega płytko i jest tani w wydobyciu, a na stronie Stosunkimiedzynarodowe.pl można przeczytać, że tamtejsze bogactwa naturalne - złoża węgla, złota, niklu, ropy - nie były wykorzystane z powodu ciągłych konfliktów, braku środków i nieumiejętnej administracji, a odbudowa Kosowa będzie finansowana między innymi z pieniędzy amerykańskich i brytyjskich firm, które zajmą się także wykorzystaniem wspomnianych surowców naturalnych.

    Bardzo smutna wiadomość (rzeczywistość) dla wszystkich ludzi i krajów bezgranicznie oddanych i ślepo wierzących w tzw. zachodnią demokrację ucieleśnionej w USA i państwach Unii Europejskiej. "
    http://monde-diplomatique.pl/LMD37/index.php?id=0
  • @trojanka 22:44:51
    "logiczne"
  • @szuwarek14 22:02:03
    Widać, że autor tych wypocin mieszka na Ukrainie. A płaci mu Kołomyjski. A może to sam Kołomyjski wypocił?
  • @trojanka 22:44:51
    "Wenezuela: Marsz przeciwko USA.
    W 15 rocznicę przyjęcia boliwariańskiej konstytucji, Wenezuelczycy na ulicach Caracas zgromadzili się na masowym wiecu antyimperialistycznym. Zorganizowano go by podkreślić sprzeciw wobec sankcji nałożonych na Wenezuelę przez Stany Zjednoczone. Przemawiający do zgromadzonych prezydent Nicolas Maduro zapowiedział, że parlament rozpocznie prace nad powołaniem międzynarodowego trybunału do sądzenia odpowiedzialnych za zbrodnie na bratnich państwach: Iraku, Libii i Syrii. Podkreślił również, że kraj Bolivara i Chaveza nie ugnie się pod naciskami USA i nie zgodzi się na żadne próby deptania jego godności."
    http://xportal.pl/?p=18010
    http://xportal.pl/wp-content/uploads/2014/12/B47Fyr3IEAAUzkJ.jpg
  • @lorenco 22:54:41
    trwa jatka wewnętrzna
  • @szuwarek14 22:36:48
    Tak to prawda, to on wydał rozkaz mordowania ludzi w Donbasie. Nie był prezydentem tylko p.o., nie chciał wcale rozmawiać z Donbasem i on to rozpętał, narkoman pie.rzony!
  • @lorenco 22:54:41
    dla wszystkich "zagubionych w Irish Pubie"

    http://s13.postimg.org/n9i7nx4dz/RECIPE_5281_44300344866141857057259771187001.jpg
  • @szuwarek14 23:02:15
    Kilka dni temu pisałem, że nic nie słychać o Achmetowie...
  • @lorenco 23:04:42
    a który tam nie narkoman, już tam USA dobrze wiedziały kogo wybrać do misji podpalania Europy, jak nie skorumpowane łajzy to ćpuny i homo
  • @szuwarek14 23:02:15
    Dobrej Nocy.... dla wsiech!! http://cs7064.vk.me/c622623/v622623955/69af/-x6IirJGhsA.jpg

    https://www.youtube.com/watch?v=hyk0b0cOogk&feature=player_embedded
  • @lorenco 23:09:56
    Achmetow chce mieć więcej niż Kołomojski a Kołomojski więcej niż Achmetow a Majdaniarze skaczą
  • @trojanka 23:11:57
    Dobranoc, moje żywe poduszki już się zleciały do łóżka
  • @trojanka 23:11:57
    "Wkrótce w sklepach Ukrainy"
    https://pp.vk.me/c540102/v540102309/22505/f4ZrlwoEDiw.jpg
  • @szuwarek14 23:15:09
    Donieck rejon lotniska

    http://www.youtube.com/watch?v=Jhx60Dkrjk0
  • @szuwarek14 23:10:42
    Takie gówna to wszystko zrobią za dragi czy ruchanie przez jakiegoś młodego, nagrania, uzależnienie się, szantaż i już delikwent chodzi nawet łańcucha nie potrzeba!
    Pomijając Hiszpanię, to w krajach gdzie rządzą rody królewskie, "poddanym" wiedzie się dobrze.
  • @szuwarek14 23:18:26
    Ukraina państwo nie odnalezione

    http://cs622531.vk.me/v622531455/11e3a/SWeX3rxU2uM.jpg
  • @lorenco 23:19:20
    demokracja parlamentarna w takim kształcie jak jest na zachodzie to chichot diabła, nie może być dobrze
  • @lorenco 23:19:20
    Tatiana Montian : "Upadek nieunikniony, niech ucieka kto może.
    Ukraina na skraju potwornego upadku. Władza zajmuje się tylko nabijaniem sobie kieszeni. Ich nie obchodzi nawet gdy zginie cała
    populacja ..."
    http://dnr-news.com/dnr/10249-montyan-kollaps-neizbezhen-spasaysya-kto-mozhet.html

    http://www.youtube.com/watch?v=eLVBT3MMZIA
  • @trojanka 23:11:57
    http://nahnews.com.ua/116191-v-xarkove-otkryli-oxotu-na-bezdomnyx-koshek-gorozhane-za-otlov-chinovnikov/

    Dobranoc:)
    http://img.directadvert.ru/images/200x200/34/2545234.jpg
  • @trojanka 23:26:22
    Chyba nasze łóżko skoro koty przyznają mi prawo do używania rogu poduszki z prawej strony ? Fakt że kto ostatni się kładzie ten przegrał wszystko - co miękkie pod głową.
  • @lorenco 23:29:59
    Co to ?
  • @trojanka 23:26:22
    "Do gojów"
    http://www.youtube.com/watch?v=I4BkYlThilc
  • @szuwarek14 23:29:19
    Nie mam głosu w tym filmiku. Pamietam tą niewiastę, to działaczka majdanu bodajże. W pierwszym telemoście między Kijowem a Donieckiem strasznie pouczała Donieck. To dobrze, że na oczy przejrzała.
  • @szuwarek14 23:32:01
    "Boeing malezyjskich linii lotniczych został strącony przez pomyłkę?
    Na niebie nad Ukrainą próbowano zestrzelić samolot prezydenta Rosji Władimira Putina. Ale pomylono samoloty i zaatakowano Boeinga 777 Malaysia Airlines. Ta wersja przyczyn tragedii lotu MH-17 była już omawiana w rosyjskich mediach. A teraz znów stała się przedmiotem gorącej dyskusji w indyjskiej przestrzeni medialnej.

    Samolot rosyjskiego prezydenta i malezyjski Boeing są podobnej wielkości i kształtu. Jednak zgodność tej wersji z rzeczywistymi wydarzeniami jest niczym więcej niż spekulacją, uważa dziennikarz wojskowy, emerytowany pułkownik Wiktor Baraniec:

    Główny samolot Rosji jest bardzo dobrze strzeżony przez rosyjskie siły powietrzne podczas jego trasy, a tym bardziej nad obszarami, na których w rzeczywistości trwa wojna. Ta konspiracyjna wersja dodaje tragedii pewnego rodzaju fantastyczny i detektywistyczny charakter. Wszyscy zainteresowani dochodzeniem dobrze wiedzą, że w ten dzień prezydencki samolot leciał bardzo daleko od miejsca tragedii i znajdował się pod niezawodną strażą rosyjskich myśliwców.

    Dziennikarze omawiali kilka różnych przyczyn tragedii malezyjskiego Boeinga. Jednak wersja, że samolot pasażerski został zestrzelony przez pomylenie go z samolotem prezydenta Rosji, nie wytrzymuje żadnej krytyki, zaznacza sprawozdawca wojskowy Rosyjskiej Agencja Informacyjnej TASS, emerytowany pułkownik Wiktor Litowkin:

    Istnieje wariant, o którym mówią rosyjscy wojskowi. Boeing został strącony przez ukraiński myśliwiec Su-25, który leciał w tym czasie w pobliżu malezyjskiego samolotu. Rosyjscy wojskowi mają dokumenty i niezbite dowody tego faktu. Jeśli Boeing został zestrzelony przez ukraiński samolot, oznacza to zamierzoną prowokację. Jeśli został on trafiony przez pocisk z ziemi - mogło się to zdarzyć przez pomyłkę. Ale gdy samolot strąca Boeinga - to jest to morderstwo z premedytacją. Nie wykluczone, że Boeinga próbowano strącić w taki sposób, aby spadł on na terytorium Rosji. A wtedy cała odpowiedzialność za tragedię spadłaby na Rosję. Dziś jednak jest jasne, że ani Rosja, ani siły samoobrony proklamowanych republik w południowo-wschodniej Ukrainie nie mają żadnego związku z katastrofą Boeinga.
    Dochodzenie przyczyn katastrofy samolotu Malaysia Airlines prowadzi jednolita grupa operacyjna. W jej skład wchodzą przedstawiciele Holandii, Belgii, Australii i Ukrainy. Malezji, która jest właścicielem Boeinga, nie włączono do składu komisji. Władze Holandii odmówiły także przekazania śledztwa ONZ i powołały się na tajny charakter dochodzenia. Możemy się tylko domyślać, jakie informacje i wnioski próbuje ukryć zachodni zespół śledczych."
    Czytaj dalej: http://polish.ruvr.ru/2014_12_16/Boeing-malezyjskich-linii-lotniczych-zostal-stracony-przez-pomylke-5039/
  • @lorenco 23:37:42
    "Nie Pendolino - Niemcy wolą koleje Pesy.
    W niedzielę na polskie tory wyjechały pociągi Pendolino, jednak nie był to start pozbawiony problemów.
    Docierały informacje o poważnych opóźnieniach a nawet awariach pociągów. Wróciły też pytania o sam wybór tego rodzaju kolei zważając na fakt, iż polska firma Pesa produkuje szybką kolej o wiele taniej. I lepszej jakości. Potwierdzają to Niemcy, którzy właśnie kupili ponad 200 takich pociągów.
    W środę polski producent pociągów Pesa podpisał z Deutsche Bahn umowę ramową dotyczącą dostarczania pojazdów szynowych typu LINK. Wartość kontraktu może sięgnąć nawet 5 mld złotych. Bydgoska firma ma dostarczyć Niemcom do 120 pociągów rozwijających prędkość 120 km/godz. oraz do 350 pociągów, które mogą jeździć 140 km/godz. To, czy kontrakt w całości zostanie spełniony zależy od tego, ile przetargów na obsługę połączeń wygra Deutsche Bahn.
    Co ciekawe Pesa eksportuje swoje pociągi do wielu państw świata. W tym do Włoch.
    O wysokiej jakości oferowanej przez polskiego producenta świadczy fakt, że niemieccy przewoźnicy stawiają wysokie wymagania wobec firm dostarczających pojazdy szynowe. Bydgoska firma obecnie eksportuje swój towar do takich krajów jak Brazylia, Chile, Ukraina, Węgry i... Włochy.
    Pesa jest jedną z niewielu polskich firm, które nawet w sytuacji kryzysu gospodarczego była w stanie rozwijać swoją działalność. Warto dalej przyglądać się więc kulisom zakupu kolei z Włoch."
    http://gb.pl/nie-pendolino-niemcy-wola-koleje-pesy-pnews-54.html
  • @szuwarek14 23:33:08
    Nie wiem, to takie cóś jak i to a na pewno istnieje:)
    http://sparta.wm-maps.com/resize/600/600/w/uploads/content/379_edae0497a28cb17e979ee1a2bba59b5d_11.jpg
  • @szuwarek14 23:38:05
    "Mech: Co po rozmowach Niemcy-Rosja?
    Niemcy barierą od strony Atlantyku, Japonia od strony Pacyfiku, Indie od strony Oceanu Indyjskiego, a Polska jako antyrosyjski harcownik?

    W piątkowym artykule Philip’a Stephens’a “India’s Modi joins the great power game” Financial Times „odkrywa Amerykę” (przepraszam Indie) o tym że media już odmiennie postrzegają świat w zależności od tego czy są one na Zachodzie, Rosji, Chinach, Turcji czy Indiach. W tym przypadku Financial Times odkrył, to co już było sygnalizowane na tym blogu, że głównym beneficjentem wojny na Ukrainie są Chiny. To co może szokować to fakt że aby dokonać tego odkrycia musiał wyjechać do Indii niczym Vasco da Gama: „The world looks a different place through the other end of the telescope. For westerners, the crisis in Ukraine is about the threat to the European order posed by Russian revanchism. Visiting New Delhi the other day, I was presented with a different perspective. There was only one winner from President Vladimir Putin’s confrontation with the west: China’s Xi Jinping.”

    To co polskie media powinny zauważyć podczas zeszłotygodniowych obrad G20 w Australii, a czego „dziwnym trafem” nie spostrzegły, to stolik europejski z premierem Hiszpanii, do którego przypisany został prezydent Obama i jego nadzwyczajnie dobre relacje z kanclerz Merkel. Jak i wertowanie pytań czy ostatnio nie nastąpiło oddania wpływów naszemu zachodniemu sąsiadowi w Europie przez administrację amerykańską w reakcji na wydarzenia na Ukrainie, Azji i Bliskim Wschodzie. Atmosfera spotkań G20 dla wprawnych obserwatorów unaoczniała zmianę polityki USA, które oddały Japonii inicjatywę tworzenia przeciwwagi do Chin w Azji, na równi z włączeniem Niemiec do osi antyrosyjskiej po drugiej strony kontynentu euroazjatyckiego. Zmiana tonu Niemiec w komentarzach dotyczących tego co się dzieje na Ukrainie i zbliżenie do stanowiska USA w tej sprawie może sygnalizować uznaniem interesów Niemiec w UE kosztem Ameryki, a zwłaszcza słabszych partnerów Unii. Zwłaszcza że w konsekwencji odbyły się aż czterogodzinne rozmowy kanclerz Merkel z prezydentem Putinem “w cztery oczy” przywołując groźne wspomnienia z rozmów na najwyższym szczeblu z jesieni 1940 r., tym bardziej że znowu pojawiają się przecieki o żądaniach ustanowienia stref wpływów na Bałkanach: „Ms. Merkel and Russian President Vladimir Putin spoke at length on the sidelines of an international summit meeting in Brisbane, Australia, late Saturday night. At 1 a.m. Sunday in Brisbane, a German official said the two leaders were still talking—three hours after their meeting began.”

    Media niemieckie, Wall Street Journal rzucają pewne światło na stanowisko Rosji w obecnym konflikcie na Ukrainie, które z jednej strony minimalizują zagrożenie dla Polski z tym związane, a z drugiej jak to przedstawia we wtorkowym artykule Financial Times’a Gideon Rachman „Rosja desperacko dąży do zablokowania zbrojenia Ukrainy przez Zachód” „kładąc broń nuklearną na stole”, co samo w sobie jest groźne. Okazuje się że o ile zachodnie media prezentują dostarczanie uzbrojenia separatystom jako agresję Rosji, to ona sama nie zgadza się na pozbawienie możliwości wyrażania rusofilskiego nastawienia przez społeczeństwa Ukrainy i państw bałkańskich, nazywając działania władz Ukrainy wprost faszyzmem. Okazuje się że groźba eskalacji konfliktu jest związana z percepcją, że każde przejęcie przez Zachód władzy w kraju tego regionu oznacza stratę samodzielności przez dane społeczeństwa, a w przypadku Ukrainy skutkuje dodatkowo przybliżeniem instalacji militarnych na odległość 300 km od Moskwy. Tak należy odczytywać wypowiedź Putina dla telewizji niemieckiej ARD że w praktyce demokracji na Ukrainie pozwala się na to aby rząd ukra#iń#ski „uni#ce#stwił wszyst#kich po#li#tycz#nych prze#ciw#ni#ków i opo#nen#tów” i że Rosja „nie chce# tego i nie po#zwo#li# na to” co grozi wg Rachmana działaniami eskalującymi napięcie które może wyrwać się z pod kontroli. Zdaniem Putina media na Zachodzie są zakłamane w swej „jednostronności” gdyż według niego „[m]amy do czy#nie#nia z dzia#ła#nia#mi wo#jen#ny#mi we wschod#niej Ukra#inie, rząd ukra#iń#ski wy#słał wojsko. Do#cho#dzi nawet do uży#cia po#ci#sków ra#kie#to#wych, ale czy o tym się mówi? Ani słowa”. Ostatnie stwierdzenia są relacjonowane również przez Antona Troianovskiego w artykule WSJ “Russia Expels German Diplomat, Official Says”: “Mr. Putin earlier lashed out at the West in an interview with German public television. In the interview, which was recorded on Thursday in Vladivostok, Russia, and published in excerpts on Saturday, Mr. Putin warned of a Russian response if Ukraine used force against separatists in the east. “You want the Ukrainian government to exterminate everyone there, including political opponents and adversaries,” Mr. Putin said, according to a German translation of his remarks. “We do not want this and we will not let it happen” brzmią niepokojąco aczkolwiek z przecieków niemieckich wynika że mają ograniczony zakres. Gdyż jak podaje der Spiegel w artykule „Merkel warnt vor russischem Einfluss in Moldawien, Serbien und Georgien” z przecieków rozmów wynika że zagrożenie rosyjskie jest ograniczone do regionów dotychczasowych konfliktów w Gruzji i Mołdawii, oraz Bałkanów w tym zwłaszcza historycznie prorosyjskiej Serbii i Bułgarii: „"Und es geht ja nicht nur um die Ukraine. Es geht um Moldawien, es geht um Georgien, wenn es so weiter geht, [...] muss man bei Serbien fragen, muss man bei den Westbalkanstaaten fragen." Auch aus einem vertraulichen Papier des Auswärtigen Amtes, das dem SPIEGEL vorliegt, geht hervor, dass die Bundesregierung alarmiert ist über eine aggressive antiwestliche Politik Russlands auf dem Balkan. Moskau versuche, über die enge militärische Zusammenarbeit und russische Lieferungen von Gas Serbien enger an sich zu binden. In Bosnien-Herzegowina gehe Russland ähnlich vor.” Niemniej zmiana nastawienia Niemiec, w przeciwieństwie do mediów w Polsce, wydaje się że została od razu dostrzeżona w Rosji o czym świadczy ich weto w sprawie przewodniczącego z Niemiec w KBWE, jak i wydalenie dyplomatów niemieckich z Moskwie jeszcze podczas trwania szczytu G20, oraz pozostawienie wojsk niemieckich w Afganistanie jak i jak podał De Maiziere we "Frankfurter Allgemeine Zeitung" rząd Angeli Merkel "naciskał" na niego, a rzecznik rządu Steffen Seibert potwierdził, że niemiecki rząd poprosił o przesunięcie spotkania rosyjsko-niemieckiego tzw. Dialogu Petersburskiego.

    O tym że zmiana polityczna Berlina musi być bardzo poważna, gdyż stawia na szali zarówno podkreślane przez Putina korzyści gospodarcze jakie miały firmy niemieckie sprzedające towary w Rosji i na Ukrainie, jak i kapitał polityczny o którym prezydent Rosji w apelu do Niemców wspomina: „Pomyślmy o tym, jak dobre były stosunki niemiecko-rosyjskie w ostatnich 10 czy 15 latach. Nie wiem, czy kiedykolwiek wcześniej były one tak dobre jak wtedy. Nie, nie były.” Oznacza zgodę na dalsze pogorszenie sytuacji społecznej na Ukrainie w efekcie wycofania kredytowania tej gospodarki na skalę 25 mld USD które to środki banki rosyjskie będą musiały wycofać z powodu sankcji Zachodu względem instytucji finansowych Rosji, a których ani UE ani USA do tej pory w rekompensujący sposób nie wyłożyły: "Jeśli nasze banki choćby częściowo odłączane są od zagranicznego finansowania, to nasi aktorzy w sferze gospodarczej mniej mogą kupować waszych towarów".

    Artykuł Edwarda Luce w Financial Times’ie z charakterystyczną grafiką Matt Kenyon’a ukazującą schyłek Ameryki musi być również przestrogą dla Polskich elit. Jeśli prawdziwym staje się zmiana nakładów militarnych USA z 50:50 na 60:40 na korzyść Pacyfiku względem Atlantyku, to przy dominacji interesów Ameryki na Bliskim Wschodzie które w starciu z islamem wyraźnie kruszeją, musi oznaczać bardzo ciężkie czasy dla Polski i respektowania jej interesów w Waszyngtonie. Tym cięższe im więcej koncesji politycznych uzyskali w ostatnim czasie Niemcy i im dłużej ponad naszymi głowami będą dyskutowali kanclerz Merkel z prezydentem Putinem. Brak demokracji i oligarchizacja życia na Ukrainie również niczym dobrym nie wróży, gdyż nie przyspiesza prawdziwego pojednania między naszymi narodami, a wprost przeciwnie skłania rządzących w tym kraju do kryptofaszystowskich zachowań takich jak wyznaczanie Dnia Obrońcy Ukrainy w dniu utworzenia UPA – 14 października. Dominacja polityki na spotkaniach gospodarczych takich jak G20 powoduje osłabienie presji na współpracę ekonomiczną, pogłębiając zjawiska kryzysowe. A brak obecności polskiej w gronie decydentów G20 prowokuje nieliczenie się z polskimi interesami zarówno gospodarczymi jak i politycznymi."
    Cezary Mech
    http://gb.pl/mech-co-po-rozmowach-niemcy-rosja-pnews-1.html
  • @lorenco 23:41:38
    o rany koszmar senny !
  • @lorenco 23:41:38
    jeszcze inna mapa Upadłej
    http://cs540100.vk.me/c624422/v624422614/fed9/oIknRrlq4dU.jpg
  • @lorenco 23:41:38
    rosyjski specnaz
    http://cs621427.vk.me/v621427806/405f/lJrsuYMo0FU.jpg
  • @szuwarek14 23:48:33
    kolejny fejk, Ukry wiwatują na widok swoich rozbitych pojazdów wojskowych
    http://www.youtube.com/watch?v=-ZiOOO5Tj7c
  • @szuwarek14 23:38:05
    Malowanie samolotu, kształt. Pewnie, że samolot z prezydentem Rosji jest chroniony lecz skąd to ukropy mogą wiedzieć?
    Jak pamietam, to było podawane przez ukropskie media, że samolot z uciekającym Janukowyczem wylądował w Iranie. Fachowcy śledzili jego lot na interaktywnej mapie....A Janukowycz wylądował w Rostowie.
  • @lorenco 23:55:24
    oni tam mieli taki b..del że sami nie wiedzieli w czyj samolot mają strzelać
  • @lorenco 23:55:24
    Prorosyjskie i antywojenne protesty w Niemczech
    http://www.youtube.com/watch?v=3iY4u0R6_ss#t=161
  • @lorenco 23:55:24
    widzę że już jest wpis na dzisiaj -jutro
    Dobranoc , do poduchy :I Want to know what love is - Foreigner
    http://www.youtube.com/watch?v=loWXMtjUZWM
  • @szuwarek14 00:00:51
    Ktoś chciał strzelać, nie można stwarzać teorii spiskowych dziejów. Jeden Malezyjczyk zaginął jakby go UFO porwało a drugi spadł na teren Noworosji. Raczej w tym wypadku nie będzie " do trzech razy sztuka".
    Jednak dobrze by było jakby Malezja zmieniła swoje malowanie samolotów.
  • @lorenco 00:08:27
    masz rację, Malezja niech zmieni barwy bo okoliczności są niepokojące

OSTATNIE POSTY

więcej

MOJE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
    123
45678910
11121314151617
18192021222324
25262728293031