Gorące tematy: Ryszard Opara: „AMEN” Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
648 postów 12460 komentarzy

interesariusz

interesariusz z PL - cóż to może znaczyć ? .

Quo vadis 17.2.2019r., Wojna o nasze dusze

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Polak potrafi wszystko

 

 

Interesariusz: Wojna o Ukrainę, Świat i nasze dusze

 

 

 
Polak potrafi wszystko

 

Z inspiracji solidaruchów (solidaruchy to "działacze" pseudozwiązkowi) nasi pełnomocnicy w sejmie (posłowie) postanowili pozamykać wszystkie większe sklepy w niedzielę, aby rzekomo ulżyć ciężkiej doli handlowców (to handlarze na robotach u bzzzmena). Oczywiście, solidaruchy nie wyjaśnili, dlaczego nie ulżyć w niedoli pracownikom stacji benzynowych, którzy świątek i piątek 24 godziny na dobę są zmuszeni wyręczać meliny sprzedając "kierowcom" wódę, ani w niedoli księżom, którzy w niedzielę są zmuszani do bicia w dzwony i odprawiania mszy. Mimo to, nasi podpuszczeni inteligentni pełnomocnicy, wbrew węgierskim doświadczeniom, przyjęli, że jest okazja do uszczknięcia kasy zagranicznym sieciom handlowym, co to unikają podatków, oczywiście tych płaconych do polskiego budżetu, i wykorzystali bełkot solidaruchów do uchwalenia prawa.

Jak zwykle, inteligentnym do głowy nie wpadło, że ich życzenia obrócą się w niwecz. Jeśli wiara nie może kupować każdego dnia, to musi nauczyć się kupować na zapas. No to się nauczyła. Ci, co  z lenistwa kupowali coś w piątek, czy sobotę rano u siebie na ulicy przed niedzielną wyprawą po złote runo, teraz już w piątek, nie czekając na sobotę, ładują się w furę i pędzą na wielkie zakupy w dyskoncie. W niedzielę zżerają zapasy, jak na pustyni, w poniedziałek wyrzucają resztki, co to się nadpsuły. W rezultacie zakaz handlu w niedzielę, który na początku radykalnie podniósł obroty sklepików, poprzez wymuszoną zmianę zwyczajów działa przeciwko nim, i dotyczy to nie tylko sklepików z żywnością. Jak się kupiło taniutko na zapas, to w sobotę i niedzielę można przepłacić w gospodzie, ale czemu w sklepie?

Ani środowisko neonu, ani jego właściciel, ani Nikander, nie wpadli na pomysł wypromowania nowego zawodu, tj. niedzielnego dostawcy artykułów pierwszej potrzeby. Byłby to taki samodzielny przedsiębiorca, któremu przecież jeszcze wolno pracować w niedzielę, realizujący zamówienia zgłaszane w dowolny zdalny, lub bezpośredni, sposób. Pobierałby on towary z magazynu zamkniętego samu (hipermarketu) i dostarczałby bezpośrednio do domu. I wilk byłby syty (solidaruchy i ich handlowcy), i owca cała (klienci, czyli my wszyscy). Skutkiem ubocznym byłoby udogodnienie dla starych ludzi, mających trudności z wyjściem z domu! Dla tych bez samochodów, też.

No cóż, kolejna szansa zmarnowana. W nieodległej przyszłości na każdym rogu będzie stał automat sprzedający artykuły pierwszej potrzeby, w tym świeżutkie bułeczki, a obsługujący go pracownik, to przecież nie handlowiec, tylko konserwator, przy czym nie będzie formalnie pracownikiem, tylko jednoosobową firmą, która w niedzielę pracować może.

I pomyśleć, że kiedyś Solidarność była nadzieją Polaków.

.

KOMENTARZE

  • I pomyśleć, że kiedyś Solidarność była nadzieją Polaków.
    To przypomnę 21 punkt Porozumienia Sierpniowego z 1980 r. :

    "Wprowadzić wszystkie soboty wolne od pracy. Pracownikom w ruchu ciągłym i systemie 4-brygadowym brak wolnych sobót zrekompensować zwiększonym wymiarem urlopu wypoczynkowego lub innymi płatnymi dniami wolnymi od pracy."

    O pracy w niedzielę z przyzwoitości nawet nie wspomnę.
    Pamiętam swoją pierwszą wolną sobotę 21 lipca 1973 roku. Powiało Europą.... Po 45 latach walczymy o normalność. Ale po lekturze w/w tekstu widzę, że nie wszyscy są normalni...
  • @SZS 23:32:21
    W czasach, o których wspominasz, wszyscy uważali, że jest tylko jeden pracodawca. Postulaty, to była forma negocjacji z nim, wilkiem.

    Zmiana ustrojowa polegała na tym, aby wilki się rozmnożyły. Teraz każdy walczy z każdym, a nie z władzą.

    Dlaczego uważasz, iż handel nie jest przedsięwzięciem "w ruchu ciągłym"? Czym dostarczanie artykułów pierwszej potrzeby różni się od takich służb jak pomoc medyczna, policja, komunikacja, bary i gospody, usługi hotelowe, itd ....

    Ciekawe, iż dla Ciebie Europa pachnie wolnymi sobotami, a nie wysokością emerytur, brakiem napięć społecznych wynikającym z socjału, opieką nad starszymi?

    A czy pamiętasz, że gdy fomułowano te postulaty, to ludziom do głowy nie przychodziło, że mogą zdychać z głodu?

    No więc jak, kto jest normalny ?
  • @
    Bez wątpienia, powinno się wprowadzić zakaz promocji ilościowej, takiej kup 2, zapłacisz mniej.

    Przyczynia się do marnowania żywności, kupowanej w nadmiarze.

    No i wymusza robienie zapasów.

    Trwa wojna. Stosują ją zarówno biedronki, zamknięte w niedzielę, aby nie kupować w żabkach w niedzielę, oraz żabki, otwarte w niedzielę, aby nie kupować w biedronkach w poniedziałek.
  • Warto dodać iż przy okazji Solidaruchy wykańczają bazarki i drobny handel
    To widać dziś gołym okiem. Zamiast na bazarek zwykle w sobotę ludzie jadąc do hipermarketu również kupują rzeczy, które powinni kupić na bazarku u lokalnego producenta. Tak kupujemy czystą, żywą chemię produkcji Hiszpania, Maroco (te produkty zwykle ziemi nie widziały) dotując rolników zachodnich. Jak widzę w hipermarkecie cebulę, ziemniaki produkcji Hiszpania, Francja, czosnek Hiszpania, Izrael itd. to mnie krew zalewa.
  • @interesariusz z PL 23:47:06
    Od kiedy Rząd był pracodawcą ? No, chyba że pracował ktoś w budżetówce...Wątpię, żeby stoczniowcy negocjowali wolne soboty tylko dla tych właśnie pracowników...
    To, że teraz każdy walczy z każdym, jest wynikiem między innymi idiotycznej debaty na temat dni wolnych od pracy. I zmuszania ludzi ekonomicznie do swoich chorych racji, w imieniu zysku. O pojęciu "ruchu ciągłego" nawet nie będę się wypowiadał. Jeśli Pan nie rozumie, co to jest praca w takim systemie, to współczuję. Odejście hutnika od pieca, czy lekarza z SOR-u , to nie to samo, że jakiś interesariusz nie kupi sobie 15 dkg salcesonu, lub nawet lodówki w niedzielę... A Europa pachniała mi wolnymi sobotami i nawet NIEDZIELAMI do końca PRL-u. Wtedy ludzie rzeczywiście nie zdychali z głodu, a o wolne soboty walczyli. Rozumiem, że dziś zdychają pracując w soboty i niedziele. I to jest normalne ?
  • @Zawisza Niebieski 00:26:02
    I z tym zjawiskiem trzeba walczyć. Ograniczyć ilość supermarketów, opodatkować (a same się wyniosą), a nie zmuszać ludzi do pracy w dni które mają być przeznaczane dla rodziny. Bo pracujemy na skurwieli, którzy opalając się na Seszelach, mają nas głęboko gdzieś.
  • @SZS 00:49:31
    Nie da się zawrócić Wisły kijem, do tego co było,, czyli wielu małych sklepów już nie wrócimy. Czytałem o jeszcze gorszych tendencjach, sklepy, gdzie wchodzisz z zarejestrowaną aplikacją w telefonie, wybierasz produkty i wychodząc na bramce pobiorą kody z produktów automatycznie, bez twojej wiedzy, przez telefon pobierają ci odpowiednią kwotę. Praktycznie brak obsługi. Będzie tylko problem z tym, jak ludziom dać pieniądze, by w tych sklepach mogli kupować bo inaczej wyjdą na ulicę. Ale cóż, rozbuduje się biurokrację, większość z nas będzie produkowało papierek z pokoju do pokoju i ...
  • @interesariusz z PL 23:59:32
    Szanowny Panie
    Wiosna idzie.
    Zamiast pisać takie głodne kawałki - będzie pan mógł pójść na spacer, nawet żonę wziąć na smycz, bo inaczej nie pójdzie.
    Ja tam codziennie chodzę. Wśród ptaków już wiosenne poruszenie chociaż lód na stawach jeszcze nie rozmarzł. A ile gęgania, kwakania, wrzasków i innych pisków. Jak się człowiek wsłucha - to zaczyna być normalnie.
    A Pan tylko by w supermarkecie przeterminowane żarcie kupował.
  • @Zawisza Niebieski 00:26:02
    Solidaruchy od zawsze szkodziły Polsce.
    Nawet w głębokim PRLu tzw walka o wolne soboty to była walka o zniszczenie gospodarcze Polski.
    Polska się rozwijała zwłaszcza w okresie Gierkowskim produkcja ciągle nie pokrywała zapotrzebowania rynkowego. Bezrobocie nie istniało pracownicy byli poszukiwani, brakował rąk do pracy.
    I w takich warunkach solidaruchy domagają się by mniej pracować...co oczywiście musiało pogłębić niedobory na rynku.
    Przykłady że na tzw zachodzie soboty są wolne to czysta demagogia...bo zachód miał wielką nadprodukcję miał kłopoty ze sprzedażą swoich dóbr... i w tych warunkach skracanie czasu pracy miało sens.

    Od dawna lansuję tezę że państwo powinno walczyć z bezrobociem poprzez regulację czasu pracy. Jak rośnie bezrobocie to skracać czas pracy (a nie ściągać zagranicznych grabieżców i oferować im tanią siłę niewolniczą) a jak brakuje rąk do pracy to wydłużyć czas pracy (a nie ściągać imigrantów)

    Jak widać solidaruchy robią dokładnie odwrotnie niż jest to w interesie Narodu Polskiego.
    Wnioski są oczywiste.
    Solidaruchy są wrogami Narodu Polskiego.. oczywiście te rządzące (bo to oni podejmują decyzje) bo reszta to pożyteczni idioci co nie umniejsza szkodliwości ich działania.
  • @Oscar 07:46:58
    Skoro przy okazji zostały wywołane duchy 21 postulatów to należałoby je teraz znowu wywiesić.
    Jeśli pozmieniamy parę detali: nazwy organizacji i partii, daty i kwoty, nazwiska osób represjonowanych... to mamy gotowy materiał do protestu.

    1. Akceptacja niezależnych od partii i pracodawców wolnych związków zawodowych, wynikająca z ratyfikowanej przez PRL Konwencji nr 87 Międzynarodowej Organizacji Pracy dotyczącej wolności związkowych.
    2. Zagwarantowanie prawa do strajku oraz bezpieczeństwa strajkującym i osobom wspomagającym.
    3. Przestrzegać zagwarantowaną w Konstytucji PRL wolność słowa, druku, publikacji, a tym samym nie represjonować niezależnych wydawnictw oraz udostępnić środki masowego przekazu dla przedstawicieli wszystkich wyznań.
    4. a) przywrócić do poprzednich praw: – ludzi zwolnionych z pracy po strajkach w 1970 i 1976, – studentów wydalonych z uczelni za przekonania,
    b) zwolnić wszystkich więźniów politycznych (w tym Edmunda Zadrożyńskiego, Jana Kozłowskiego, Marka Kozłowskiego),
    c) znieść represje za przekonania.
    5. Podać w środkach masowego przekazu informację o utworzeniu Międzyzakładowego Komitetu Strajkowego oraz publikować jego żądania.
    6. Podjąć realne działania mające na celu wyprowadzenie kraju z sytuacji kryzysowej poprzez:
    a) podawanie do publicznej wiadomości pełnej informacji o sytuacji społeczno-gospodarczej,
    b) umożliwienie wszystkim środowiskom i warstwom społecznym uczestniczenie w dyskusji nad programem reform.
    7. Wypłacić wszystkim pracownikom biorącym udział w strajku wynagrodzenie za okres strajku jak za urlop wypoczynkowy z funduszu CRZZ.
    8. Podnieść wynagrodzenie zasadnicze każdego pracownika o 2000 zł na miesiąc jako rekompensatę dotychczasowego wzrostu cen.
    9. Zagwarantować automatyczny wzrost płac równolegle do wzrostu cen i spadku wartości pieniądza.
    10. Realizować pełne zaopatrzenie rynku wewnętrznego w artykuły żywnościowe, a eksportować tylko i wyłącznie nadwyżki.
    11. Wprowadzić na mięso i przetwory kartki – bony żywnościowe (do czasu opanowania sytuacji na rynku).
    12. Znieść ceny komercyjne i sprzedaż za dewizy w tzw. eksporcie wewnętrznym.
    13. Wprowadzić zasady doboru kadry kierowniczej na zasadach kwalifikacji, a nie przynależności partyjnej, oraz znieść przywileje MO, SB i aparatu partyjnego poprzez: zrównanie zasiłków rodzinnych, zlikwidowanie specjalnej sprzedaży itp.
    14 Obniżyć wiek emerytalny dla kobiet do 50 lat, a dla mężczyzn do lat 55 lub [zaliczyć] przepracowanie w PRL 30 lat dla kobiet i 35 lat dla mężczyzn bez względu na wiek.
    15. Zrównać renty i emerytury starego portfela do poziomu aktualnie wypłacanych.
    17. Poprawić warunki pracy służby zdrowia, co zapewni pełną opiekę medyczną osobom pracującym.
    17. Zapewnić odpowiednią liczbę miejsc w żłobkach i przedszkolach dla dzieci kobiet pracujących.
    18. Wprowadzić urlop macierzyński płatny przez okres trzech lat na wychowanie dziecka.
    19. Skrócić czas oczekiwania na mieszkanie.
    20. Podnieść diety z 40 zł do 100 zł i dodatek za rozłąkę.
    21. Wprowadzić wszystkie soboty wolne od pracy. Pracownikom w ruchu ciągłym i systemie 4-brygadowym brak wolnych sobót zrekompensować zwiększonym wymiarem urlopu wypoczynkowego lub innymi płatnymi dniami wolnymi od pracy.
  • @xyz01 08:28:04
    hahaha czytam te postulaty .. i wyłazi z nich skrajna wręcz dziecięca naiwność
    Te postulaty całkowicie abstrahują od realiów gospodarczych to czysta dziecięca chcica... (tak dzieci żądają od rodziców nowych zabawek ..ich nie interesuje że rodzicie nie mają kasy.. dziecko chce i się obrazi jak nie dostanie)
    Autorzy (solidaruchy) traktują rząd jak dzieci rodziców...
    całkowicie abstrahując od tego że produkcją wszystkiego nie zajmuje się rząd ale oni sami jako pracownicy wykonujący swoją pracę.
    Rząd w PRL był tylko generalnym "prezesem" ale niższe szczeble były już lokalne i często pod kontrolą solidaruchów a stanowiska realizujące "wytwarzanie dóbr" w całości byly obsadzone przez solidaruchów.

    Z jednej strony solidaruchy chciały bezkarności dla leniów i nierobów a z drugiej strony domagały się zwiększenia produkcji dóbr na rynek albo mieszkań które przecież sami wykonywali jak robotnicy.

    Głupota z tych postulatów aż bije po oczach...

    A wiek emerytalny .. kurde taki wiek emerytalny to tylko w krajach arabskich gdzie ropa sika z ziemi na każdym kroku.

    Usprawiedliwieniem głupoty jest fakt że było to pierwsze pokolenie powojenne wykształcone przez PRL ale mające jeszcze słomę w butach i tradycję rodzinne klękania pod amboną i spijania z ambony prawdy objawionej.
    I to ta ambona czyli KK doprowadziły do ogłupienia solidaruchów, obalenia PRLu i zniszczenia gospodarczego Polski oraz grabienia Narodu Polskiego przez globalną mafię żydowską.
  • @SZS 00:41:51
    http://m.neon24.pl/75dde5467a92153666497306f86b9c54,13,0.jpg

    Doprawdy, aby odpowiedzieć, musiałbym zaprzeczyć wszystkiemu, począwszy od roli rządu jako pracodawcy.

    Ciekawi mnie, ile masz lat, czy znasz tamte czasy z własnego doświadczenia, i ówczesnego twojego światopoglądu, czy z obecnej wrogiej propagandy, aby utrzymać status quo według zasady dziel i rządź.

    Ekonomiczne niewolnictwo zwalczam piętnując je między innymi na łamach tej witryny. Wystarczło mnie czytać. Ale jestem rówież przeciwny bezrozumnemu ograniczaniu życia, takiemu, jak zakaz handlu w niedzielę.

    Z jednym się tylko zgadzam, że absolutnie nie jest pożądane (normalne), aby ludzie harowali przez siedem dni w tygodniu przymierając głodem. Takie państwo przypomina gułag, i nic dziwnego, że wielu z niego ucieka.
  • @Zawisza Niebieski 01:38:20
    http://m.neon24.pl/75dde5467a92153666497306f86b9c54,13,0.jpg

    jeszcze gorszą (lepszą) alternatywą są automaty wielkości kontenera, które zastąpią kioski "ruchu", i będą oferowały wszystko, co się na codzień kupuje.
  • @Krzysztof J. Wojtas 06:32:41
    http://m.neon24.pl/75dde5467a92153666497306f86b9c54,13,0.jpg

    Szanowny Panie,

    jak to jest, że naród nie potrafi wyłonić elit, które zorganizowałyby w cywilizowany sposób cykl pracy i odpoczynku (rozrywki)?

    No cóż, jedni mają hektary, inni muszą żreć przeterminowane zchemizowane żarcie z samu, bo jedni z drugimi nie mogą się dogadać, a i nierząd im to utrudnia.

    Piszę z doskoku, na tematy przypadkowe. Nikt nie musi mnie czytać. Ja też już nie zwracam uwagi na liczbę odsłon. Nie ma znaczenia, czy przeczytało mnie tu 1000, czy 0 osób. Biorąc pod uwagę dynamikę społeczną, ten 1000 nie ma znaczenia.
  • @Oscar 07:46:58
    http://m.neon24.pl/75dde5467a92153666497306f86b9c54,13,0.jpg

    Pożyteczni idioci, to większość społeczeństwa, niestety.

    O ile u schyłku komuny, wielu ludzi było wystarczająco społecznie wyedukowanych, aby zachowywać się racjonalnie, to obecnie o większości słusznie mówi się "buraki".
  • @interesariusz z PL 09:30:05
    "Z jednym się tylko zgadzam, że absolutnie nie jest pożądane (normalne), aby ludzie harowali przez siedem dni w tygodniu przymierając głodem. Takie państwo przypomina gułag, i nic dziwnego, że wielu z niego ucieka.
    "
    Jeżeli państwo ma być samowystarczalne to wszystko zależy od efektywności pracy... bo ilość d`obr potrzebna danej populacji jest mniej więcej stała
    (żarcie, dach nad głową, ciepła woda w kranie..TV auto, lodówka pralka..ciuchy opieka zdrowotna drogi..)

    To wszystko dzisiaj jest łatwe do wyprodukowania.
    Można by śmiało pracować 5-6 godzin i żyć godnie...
    gdyby nie fakt że Polski niewolnik musi pracować na bogactwa tzw zachodu.
    Pola w państwie solidaruchów to niewolnik pracujący na bogactwo nowych okupantów których solidaruchy sprowadziły do Polski.

    Tak to trzeba widzieć .. nie poprzez chcice (żeby mało pracować) ale poprzez potrzebę zaspokojenia własnych potrzeb... a na współpracy z innymi obcymi to już się bogacić na zasadach wzajemnych korzyści.

    Państwo solidaruchów to jedna kolonia żydowska i tu bogacą się na niewolniczej pracy Polaków zagraniczny grabieżcy.
    Zna ktoś może jakąś kolonie gdzie działo by się inaczej ?
    Ja nie znam.
  • @xyz01 08:28:04
    http://m.neon24.pl/75dde5467a92153666497306f86b9c54,13,0.jpg

    Niestety, już pierwszy postulat jest oszustwem w celu zmanipulowania dążeń społeczeństwa - Solidarność była związkiem pracowniczym, w zamyśle obejmującym wszystkich pracowników, i nie miała nic wspólnego ze związkiem zawodowym. Zawód zdobywa się latami, a pracownikiem zostaje w 5 minut.
  • @Oscar 09:13:15
    http://m.neon24.pl/75dde5467a92153666497306f86b9c54,13,0.jpg

    Proszę Cię, abyś odróżniał członków solidarności, od solidaruchów, czyli agentury, która opanowała związek pracowniczy (niezawodowy) Solidarność.

    A postulaty? Wyznaczają kierunek polityczny, i tyle. Nie można ich krytykować z powodu realności, lub odrealnienia.

    Wiele z nich była do realizacji od zaraz. Inne, moim zdaniem są idiotyczne, jak prawo do strajku w zakładowym związku pracowniczym w państwie, które gwarantowało zatrudnienie.
  • @Oscar 09:54:01
    http://m.neon24.pl/75dde5467a92153666497306f86b9c54,13,0.jpg

    A czyją kolonią są USA ? O ile więcej cech kolonialnych jest obecnych w USA niż w Polsce? Inna sprawa, że proces kolonializacji Polski znacznie przyspieszył.

    Ilość dóbr potrzebnych populacji nie jest stała, piszesz o dobrach niezbędnych do przeżycia.

    Dóbr potrzebnych do życia jest więcej, niż do przeżycia. Do przeżycia nie jest potrzebny komputer, do życia tak, bowiem procedury urzędnicze wymagają od pracujących posiadania komputerów.
  • @interesariusz z PL 09:30:05
    Czterdzieści lat życia w PRL. Czterdzieści lat, gdzie normalność była codziennością.
    "jestem rówież przeciwny bezrozumnemu ograniczaniu życia, takiemu, jak zakaz handlu w niedzielę."
    Nie wierzę....! Bezrozumne jest zmuszanie do pracy w niedzielę. To nie XIX wiek, w którym, jak widzę Pan żyje...
    I tyle w temacie.
  • @Oscar 09:13:15
    "...było to pierwsze pokolenie powojenne wykształcone przez PRL ale mające jeszcze słomę w butach..."
    Niech Pan nie obraża ludzi, którzy po 18 godzin dziennie odbudowywali mój kraj. Owszem, może i mieli słomę w butach, ale ludzie we frakach i żabotach gówno by zrobili.
  • @SZS 10:38:41
    Nie obrażamy tylko pisze jak było.
    To było pierwsze pokolenie wyprowadzone ze wsi do miast.. i stąd słoma w butach... i mentalność chłopska .. a chłop przedwojenny to w istocie niewolnik... na krótkim łańcuchu ambony KK... i o tym piszę.
    Chłop a teraz robotnik miejski pracował ciężko choć byle jak.. taki miał nawyk gdy pracował dla lokalnego latyfundysty (kościelnego albo rodowego)
    .. ale do ambony był przywiązany religijnie .. i podatny na ambonę..
    .. i o tym piszę.
    Dzisiaj już "rządzić" zaczyna kolejne pokolenie które chłopskich kaloszy ze słomą już nie pamięta urodzone w betonowych komunistycznych PRLowskich blokowiskach.

    Dzisiaj ambona traci wpływy ale podstępne media żydowskie walczą u urobienie dusz nowego pokolenia Polaków (emigruj, multikulti, szukaj sobie lepszego miejsca na ziemi, pieniądz jest Bogiem, zarabiaj po trupach, bogać się .. zostań miliarderem...)
  • @SZS 10:34:29
    http://m.neon24.pl/75dde5467a92153666497306f86b9c54,13,0.jpg

    Co jest bezrozumnego w zmuszaniu (czy raczej wymaganiu) do świadczenia pracy w niedzielę ?

    Od czasów faraonów świat się co nieco zmienił. Dziś każdy chce, aby w niedzielę funkcjonowały wszystkie służby, i te krytyczne, jak policja i służby ratunkowe, i te dla przyjemności, jak tramwaje, zoo, kina, restauracje, parki, kościoły. Jak na razie, tego wszystkiego nie świadczą roboty, a lada moment będą świadczyły 7 dni w tygodniu i pracy dla ludzi nie będzie, takiej pracy, inżynierowie i tak pracują w trybie 7 dni w tygodniu 24 godziny na dobę, z przerwami na czynności fizjologiczne.

    No chyba że będziemy walczyli o wolne niedziele i soboty dla robotów.

    Wkurza mnie, że dyskutują tutaj ludzie, którzy mają za mało inwencji, aby zaproponować rozwiązania, które zapewnią i świadczenie usług 7 dni w tygodniu, i dwa dni wolne od zajęć dla każdej rodziny.

    Więcej pomyślunku, Panowie i Panie.
  • @Oscar 11:02:40
    http://m.neon24.pl/75dde5467a92153666497306f86b9c54,13,0.jpg

    Miasta, oczywiście, istniały od zawsze, prawda?

    Proszę nie obrażać PRLowskich blokowisk. Były znacznie lepiej projektowane, niż obecna zabudowa naśladująca średniowieczną, z wszystkimi wadami.

    Ambona traci wpływy, bo taki ma narybek, kiepski, jak i całe społeczeństwo.

    Brzydkowskie media od zawsze manipulowały ludźmi, a dokładniej ciemym ludem. Sam sobie jest winien, że idzie na plewy.
  • @interesariusz z PL 11:12:04
    Od czasów faraonów świat się co nieco zmienił.
    Z tego co Pan pisze, to chyba nie....
  • @interesariusz z PL 11:17:27
    Ja bardzo cenie PRLowskie blokowiska ..uważam to za wielki awans cywilizacyjny który PRL dał narodowi wieśniaków...poza edukacją..
    (przed wojną na wsi mieszkała ogromna większość Polaków)

    Ambona traci wpływy ale powoli dzisiaj w TV państwowej rydzyk nadaje 24/24..i to na zasadach promocji...uprawiając politykę na pełną skalę..
    co jest pogwałceniem zasad demokracji (rozdział kościoła od państwa).

    A każdego można zmanipulować taki Opara człowiek przecież doświadczony w biznesie który już raz dostał po łapach w Australii dał się złapać na klasyczne oszustwo "bankierom".
  • @Oscar 13:27:10
    .. dodam że ja gonie wszystkich "przyjaciół" nowo poznanych którzy chcą mnie na siłę (namowami) uszczęśliwić jakim niesłychanie intratnym biznesem..
    (panie panie kup pan patelnie.. nierdzewna...albo kup pan złoty zegarek tylko 30 zł...albo wielka promocja obniżka cen.... albo masz katar kup gripex...albo cóś..)
  • @Oscar 13:27:10
    http://m.neon24.pl/75dde5467a92153666497306f86b9c54,13,0.jpg

    Ja nie o takich górnolotnych obserwacjach socjologicznych,

    dla przykładu, w mieszkaniach PRLowskich, w większości, panuje cisza, której nie ma ani w zabudowie przedwojennej, ani w nowych "domkowiskach". Poprawnie pracuje również wentylacja. Są tereny zielone, całkiem spore, itd ....

    Nie kumam, dlaczego uprawianie polityki przez kościół ma być pogwałceniem demokracji, przecież religia to sublimat polityki, co innego powiedzieć, że jest to pogwałceniem narzuconego kościołowi ograniczenia, zresztą prawem kaduka.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
1234567
891011121314
15161718192021
22232425262728
2930