Gorące tematy: Wybory Parlamentarne 2019 Ryszard Opara: „AMEN” Dyżury administratorów RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
681 postów 14013 komentarzy

interesariusz

interesariusz z PL - cóż to może znaczyć ? .

Quo vadis Vox populi, Wojna o nasze dusze (5)

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Niewolnicy niewolnicy Isaury

 

 

Interesariusz: Wojna o nasze dusze

 

 

 
Niewolnicy"niewolnicy Isaury"

 

 

 
Dawno, dawno temu, gdy jeszcze wielu czytelników na świecie nie było, komuna puściła w 1985 roku telepowieść Niewolnica Isaura. Serial poruszył lud nad Wisłą bardziej niż stawka nad życie, oglądali ją prawie wszyscy. Nie tylko oglądali. Komentowali na ulicy i w biurze. Gdy przychodziła godzina wyświetlania, ulice pustoszały jak podczas meczu o wszystko.

O czym jest ta opowieść? Ano o zabawie kotka z myszką. Pan obszarnik poniża i wykorzystuje niewolnicę. Z jednej strony pyszny on, z drugiej ona, całkowicie od niego zależna. Może z nią zrobić wszystko. Jest jednak jeden szkopuł. Ona jest utalentowana i wykształcona. Pan nie pastwi się nad zwierzęciem, tylko nad wrażliwą intelektualistką o "dobrym charakterze" i nieskazitelnych manierach, która mentalnie i moralnie stoi wyżej od niego. Dlatego tak to brało. Naród był sponiewierany stanem wojennym. Odwzorowanie wprost. Naród też uważał się za wykształcony, bogobojny, i szlachetny, patrzący z intelektualnych wyżyn na swoich dręczycieli.

Podobno teraz naród zauroczyła opowiastka ukraińska "zniewolona". Popatrzyłem na krótkie omówienie i .. toż to plagiat z niewolnicy. Też wykształcona, i też niewolnica, tyle że nie pastwi się nad nią już tylko Leoncjo. Tym razem jednak nie wiem dlaczego ludzie są zniewoleni "zniewoloną", stanu wojennego przecież nie pamiętają!

Czyżby pisiaki tak im doskwierały ?

KOMENTARZE

  • chmmmm, podpucha pod dyskusję filozoficzno-socjologiczną nie wypala?
    A w zasadzie dlaczego? Nikt nie ma nic do powiedzenia na temat dręczących naród koszmarów?

    To z innej beczki. Czy Polacy tolerują "kandydatów niezależnych znikąd"?

    Czemu Polacy wybierają zawsze znanych złodziei, bowiem uważają, że sprawiedliwi, którzy ich krytykują, chcą ich zastąpić przy korycie?

    A to jest przecież nie do zniesienia. Dlaczego tych przy korycie ma zastąpić ten, czy tamten, a nie JA?

    Jest to problem soscjologiczny, i dopóki nie zostanie wymyślony sposób, aby go obejść, nie ma co się bawić w zbawicieli spoza list partyjnych.

    A może powyższe przypuszczenie jest błędne. Może po prostu Polacy złodziei traktują jak ludzi sukcesu, a krytykantów i zbawicieli jak nieudaczników?

    A więc jak? Jak zrobić, aby Polacy odsunęli szumowiny od władzy ?
  • @interesariusz z PL 23:05:20
    Demokracja to w czasach Gutenberga mechanizm samoregulacji służący rozliczalności rządzących przez rządzonych. I wbrew zmasowanej krytyce dla tego ustroju, uważam że jakoś to działa.
    Może dzięki nowoczesności, która jeszcze jakoś pomaga w oliwieniu tego mechanizmu samoregulacji przedstawicielskiej.

    Jeszcze.
    Bo ACTA nie śpi. Gotowe dla strategii cyber-zniewolenia.

    Ale dzięki cyfrowej dynamice, budzą się też nasze obywatelskie aspiracje do bezpośredniego udziału w życiu politycznym. Rośnie oczekiwanie całkiem nowych formy samorządności narodowej.

    Ja proponuje zaczynać modernizację demokracji od ustroju samorządności edukacyjnej nestorów.
  • Autor
    A co to jest ten Quo vadis Vox populi, bo ja ni w ząb z obcych?
  • @fretka 15:04:18
    "A co to jest ten Quo vadis Vox populi, bo ja ni w ząb z obcych?"

    Gdzie podążasz, Głosie ludu?
  • @Andrzej Madej 07:38:40
    Fakt niezaprzeczalny, że nestorzy pamiętają jeszcze solidarność (małe s) i poczucie wspólnoty w czasie stanu wojennego.

    Nigdy nie zapomnę tych, co odeszli za 3RP, w oczekiwaniu na ziszczenie marzeń. Niedoczekali. Mieli nadzieję, że ich dzieci coś osiągną. Ale dzieci najwyraźniej wolały do wolnej amerykanki, a nie do solidarności.
  • @fretka 15:04:18
    Ja też. Zwłaszcza po angolsku. A jeszcze mniej po polorykańsku. Tytuł Quo vadis został wymyślony z wielu względów, skojarzeniowych, ale i graficznych, w czasach gdy codziennie donosiłem o wydarzeniach w Donbasie.

    Dokąd zmierzasz dniu dzisiejczy, czyli do czego dzień dzisiejszy doprowadzi.

    Quo vadis stał się na nE i neonie moim znakiem firmowym, to i dalej go stosuję.

    Po częściowej rezygnacji z pisania pozostały tylko dwie serie
    Vox populi - czyli o obłędzie narodu
    999 - o zabijalniach,
  • @Pedant 15:15:41
    to tak dosłownie,
    ale myślę że w pamięci powszechnej egzystuje też skojarzenie
    Dokąd prowadzisz,

    Ostatecznie Piotr poszedł tam, gdzie miał zmierzać Jezus.
  • @interesariusz z PL 18:30:09
    Byłem dziś na Franciszkańskiej w Krakowie, na spotkaniu modlitewnym dla duszpasterskiej pracy Arcybiskupa Jędraszewskiego.

    Dużo weteranów Krakowskiej drogi do Trzeciej Niepodległości. Księży, Sióstr zakonnych, działaczy związku Solidarność. Rodacy z całej Polski ...
    Półtorej godziny modlitewnego skupienia, ukazujące znaczenie Społecznej Nauki Kościoła dla wolności.
    Na koniec Hymn Polski.

    Ok 3 tys osób.
    Ja wiekowo (rocznik 1955) poniżej średniej.

    Staruszkowie ?
    A może "Pokolenie JPII" na serio.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
      1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
30