Gorące tematy: Wybory Parlamentarne 2019 Ryszard Opara: „AMEN” Dyżury administratorów RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
681 postów 14013 komentarzy

interesariusz

interesariusz z PL - cóż to może znaczyć ? .

Quo vadis Vox populi (4), Wojna o nasze dusze

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Żal mi Pana Marszałka

 

 

Interesariusz: Wojna o nasze dusze

 

 

 
Żal mi Pana Marszałka

 

 

 
Głos ludu wyrażony ustami mendiów wstawił do kąta drugą osobę w państwie. I za co? Za to, że zabrał żonę do naszego samolotu? Nic nie straciliśmy, te parę kilo więcej nie podniosło kosztów przelotu. Za to wiele zyskaliśmy, skoro zabrał, to miał sposobność się z nią poużerać. No i miał ją z głowy. Nie musiał swawolić w domu. Zaoszczędził czas. Dla nas. Miał więcej czasu na kombinowanie nad naszymi sprawami. Powinniśmy być zadowoleni, że nie odbębnia 8 godzin, i z czapy.

Zrobiliśmy z niego popychadło. Byle prywaciarz mknąc swoją limuzyną, wpisaną w działalność gospodarczą, nie obawia się zabrać autostopowiczki. Nie wpisuje darowizny do ksiąg, zwłaszcza że koszt nieokreślony. Prywaciarz wykorzystuje też swój gospodarczy samochód do osobistych celów, chociażby, aby żonę podrzucić do fryzjera, dzieciaki do szkoły. I my mu do tego dopłacamy, bo on sobie brykę wlicza w koszty.

Prywaciarzom nie żałujemy kasy, uznajemy te nadużycia za normalne w państwie bezprawia, ale marszałkowi żałujemy lotu z żoną, mimo, że nic nie dopłacamy. I z tego powodu zrobiliśmy z niego szmatę. Żal mi go.

          +           

Miałem zwyczaj aktualizowania notek, w razie potrzeby. Dla zwrócenie uwagi tytuł był poprzedzany znakiem "+" po każdej aktualizacji. Okazało się, że w środowisku czytelników neonu to nie działa. Nikt nie zauważa zmiany tytułu. W związku z tym zdecydowałem się na wznowienie.

Zamieszczona wyżej, wcześniej opublikowana notka została rozbudowana o polemikę z przypowieścią Światowida, co może być poczytywaneza polemikę z narodem, bowiem zdaniem Światowida "moja definicja "dobrego obyczaju" różni się od tej, którą większość Polaków przyjmuje intuicyjnie".

No więc postaram się zakwestionować intuicję narodu, cytując przypowieść zaprezentowana przez Światowida, która jest jego zdaniem "formą posługującą się ALEGORIĄ /SYMBOLEM / METAFORĄ i służąca prezentacji pewnych prawd, postaw, sensów moralnych o charakterze uniwersalnym, ponadczasowym. Wymaga od czytelnika WYSIŁKU INTELEKTUALNEGO przy interpretacji."

wawel.neon24.pl/post/150119,dekalog-sprawy-air-head-kuchcinski-analiza-i-wnioski#comment_1572490
wawel.neon24.pl/post/150119,dekalog-sprawy-air-head-kuchcinski-analiza-i-wnioski#comment_1572605

@interesariusz z PL 19:45:12
//co kto ukradł? Dokładnie.//

Odpowiem Panu PRZYPOWIEŚCIĄ. Otóż w pewnym miasteczku było KINO, należące do MIEJSKIEGO DOMU KULTURY (którego jakoś przez przypadek nie zamknięto iżby szemranym biznesmenom wyprzedać jego majątek za BALCEROWICZOWSKĄ ZŁOTÓWKĘ). W tym kinie bileterem był pan Janusz Marszałek. Tenże pan Janusz wielce ubolewał, że na każdym seansie jest tyle pustych miejsc, które "się marnowały". W trosce o pełniejsze wykorzystanie infrastruktury kina zaczął więc wpuszczać do kina (bez biletów) swoją rodzinę - wszak i tak miejsca były puste ...

Ta praktyka pana Janusza nie spodobała się właścicielowi KINA, czyli LUDNOŚCI miasta. Po dłuższych protestach ludności władze miasta, które zatrudniły pana Janusza z racji powiązań powiedzmy ... rodzinnych, zwolniły pana Janusza dyscyplinarnie. Nie dlatego, że pan Janusz rozdawał nie ze swojej kieszeni (wszak "nikomu niczego nie ukradł"), tylko dlatego, że szły wybory ...

A jaki jest morał z tej opowiastki? Żaden, w wyborach do władz miasta ludzie i tak zagłosowali na tych, którzy już rządzili. A ci natychmiast po wyborach zatrudnili pana Janusza, tym razem już jako kierownika MIEJSKIEGO DOMU KULTURY. Oczywiście ani pan Janusz, ani jego krewni i znajomi nie zrezygnowali z chodzenia do KINA. A czy zaczęli płacić za bilety?

...
...
...@Światowid 22:45:44

Morał tej przypowieści, i częściowy, i ogólny, był dla mnie zbyt mroczny, a porównanie nietrafne.

Zasugerowałem adwersarzowi wzięcie pod uwagę również innych problemów z jednoczesną poprawą przypowiastki do "odwzorowania jeden na jeden".

Wyśmiewanie się z tych, którzy mówią, iż Janusz z przypowiastki niczego nie ukradł, ponieważ się nie wzbogacił, jest fałszem, ponieważ w przypowiastce Janusz, wpuszczając do kina bez biletu, jednocześnie pozbawiał właściciela kina w oczywisty i bezpośredni sposób dochodu. Jeśliby Janusz z przypowiastki miałby wpuszczać do kina bez biletu, podobnie jak Pan Marszałek do samolotu, to najpierw trzeba by było zrobić zastrzeżenie, że kino nie było publicznie dostępne, ale było zastrzeżone dla burmistrza, a więc Janusz nigdy nikomu nie sprzedawał żadnych biletów. Nawet gdyby chciał, Janusz nie mógł sprzedać rodzinie burmistrza biletów, bo ich nie było. Tymczasem opłacone miejsca się marnowały, jako że na sali siedział tylko burmistrz.

Sprowadzenie przypowieści do odwzorowania 1 do 1 wymaga jeszcze dopowiedzenia, iż właściciele kina, czyli mieszkańcy miasta, wybudowali kino specjalnie dla burmistrza, aby mógł oglądać filmy, co uznano za pożyteczne dla społeczności. Burmistrzem, a zarazem "bileterem" był Janusz, to właśnie on oglądał filmy w pustym kinie. To on dopuścił się wpuszczania swojej rodziny do kina, co nie zmieniało kosztów ponoszonych przez ogół mieszkańców, ale ewentualnie mogło pozbawiać dochodu miejscowego prywaciarza posiadającego kino publicznie dostępne. W wyniku Janusz jednak potencjalnie się bogacił, ponieważ mógł zaoszczędzić na rodzinnych biletach do publicznego kina, jeśliby rodzina napierała na taką rozrywkę mimo konieczności jej opłacania.

Jaka jest więc zdaniem Światowida i polskiego ludu prawidłowa sytuacja?

1. Burmistrz Janusz ogląda filmy w pustym kinie, rodzina nie ogląda wcale.

czy też


2. BurmistrzJanusz ogląda samotnie, a rodzina chodzi do publicznego kina.

Wreszczie,

3. Burmistrz Janusz olewa wydatek mieszkańców na kino dla niego, i chodzi z rodziną do publicznego kina.

Które zachowanie jest odczytywane jako prawidłowe? Zdaniem Światowida i ludu polskiego tylko pierwsze lub drugie. Wyśmiewane w przypowieści zachowanie gdy

4. burmistrz Janusz chodzi do kina dla burmistrza z rodziną,

jest zdaniem Światowida intuicyjnie uznawane za naganne przez większość Polaków.

W mojej ocenie właśnie to czwarte zachowanie jest społecznie najwłaściwsze, a to z tego powodu, że trzecie jest nie do przyjęcia. Zachowanie trzecie to bunt przeciwko wykonywaniu funkcji burmistrza. To mieszkańcy zdecydowali, że burmistrz w celu lepszego wywiązywania się z obowiązków winien być na bieżąco z "kulturą", między innymi oglądać filmy, które oglądają wszyscy. Chodzenie do publicznego kina zabierało by zbyt dużo czasu, a zatem bardziej kolidowałoby z pełnieniem funkcji. Z tego powodu mieszkańcy ufundowali kino, by burmistrz oglądał w dogodnych chwilach. Seanse były więc na żądanie i wpasowane między jego obowiązki. 24 godzinne obowiązki wynikające z odpowiedzialności za funkcjonowanie miasta. Burmistrz winien być stale w gotowości, nawet w trakcie wypoczynku z rodziną. Burmistrz to nie lekarz, który jak śpi albo się bawi, olewa, że ktoś tam kona, bo inny może go zastąpić. Skoro tak, to obowiązki rodzinne burmistrza też winny być funkcjonalnie i czasowo wpasowane w wykonywanie funkcji. A to wpasowanie oznacza, że skoro ma potrzebę obejrzenia któregoś filmu z rodziną, to nie idzie do kina publicznego, tylko bierze rodzinę na swój seans, zgodnie z harmonogramem swoich obowiązków. Rodzina musi się dostosować do harmonogramu burmistrza, a burmistrz optymalnie godzi czas poświęcany na obowiązki rodzinne i na obowiązki wobec mieszkańców.

Jakie zastrzeżenia wobec takiej postawy ma naród w ustach Światowida?

wawel.neon24.pl/post/150119,dekalog-sprawy-air-head-kuchcinski-analiza-i-wnioski#comment_1572605

a) W PRZYPOWIEŚCI została zaszyta następująca prawda: pan Janusz obdarzał krewnych i znajomych NIE ZE SWOJEJ KIESZENI i w sposób oczywisty WBREW PRAWU i "dobrym obyczajom".

b) Naganne jest, aby ktoś "opiekując się SŁUŻBOWO JEDNYM państwowym wróblem całą rodzinę żywił", a więc Janusz jest osobą SKORUMPOWANĄ i NIEGODNĄ ZAUFANIA.

c) Morał (a w zasadzie ANTYMORAŁ) jest taki, że pan Janusz jest w miasteczku członkiem mafii "rodzinnej" i żadnych konsekwencji nie poniesie, wyborcy są głupi i mafii nie ukarzą odsunięciem od władzy, a mafia (jak to mafia) nie odsunie swojego człowieka ewidentnie bez kwalifikacji do posługiwania się mieniem publicznym, a wręcz przeciwnie - postawi go na stanowisku, gdzie będzie mógł rozporządzać jeszcze większym mieniem publicznym w sposób jeszcze bardziej karygodny.

d) Moja "trawestacja" PRZYPOWIEŚCI jest nonsensowną mieszanką nielogiczności i absurdu, ma się nijak do PRZYPOWIEŚCI i zakłamuje na dodatek naturę realnej sytuacji (bo realna sytuacja to "W samolocie były miejsca --- Idiotyzm i buta, we wszystkich lotach HEAD są wolne miejsca, wg instrukcji uprawnione są tylko: personel i oficjalna delegacja na szczególne wydarzenia, więc nie można pakować samolot do pełna i łamać prawo wożąc nieuprawnione osoby).

e) Światowid NIE JESTEM PEWIEN, czy ma ochotę, żeby pan Kuchciński dalej w ten SPOSÓB "kombinował nad naszymi sprawami". [tj. oszczędzał prywatny czas, aby mieć go więcej dla spraw publicznych] Ciekawe ilu Polaków, po zapoznaniu się z całokształtem "działalności" pana marszałka i jego mafii miałaby ochotę przedłużyć z nim (i całą mafią) umowę ...

f) Polacy wolą jednak do zakończenia destrukcji ich państwa i narodu stosować genialną strategię trzech małp: ślepa, głucha i niemowa.

Co można na to odpowiedzieć?

Jedna baba zazdrości drugiej babie, że tamta ma jakieś profity z tego, że jest żoną burmistrza. Burmistrzowa chodzi z burmistrzem na rauty! Skandal! Gadzina tańcuje z "gentlemenami". Skandal! Mało tego, nie przynosi z sobą "drinków" w manierce, tylko chleje z kryształów na miejscu. Skandal!

Czysta zawiść. To ona jest podstawą tych wszystkich wywodów o nieprawidłowości działań burmistrza, który śmie oglądać filmy z rodziną w kinie przeznaczonym dla niego. Nic to, że mieszkańcy ponoszą, zgodnie ze swoją wolą, koszty utrzymania kina i seansów na sto osób, po to, aby zaoszczędzić czas burmistrza. Cel nie jest ważny, ważne są jakieś idiotyczne, niedopowiedziane ograniczenia, wynikające z "dobrego obyczaju". Optymalna realizacja celu, dla którego wydatki są ponoszone, nie ma znaczenia.

A więc, drogi Światowidzie, i narodzie:

ad a). Marszałek Sejmu zabierając "prywatnych" pasażerów nie finansuje ich przelotów ani ze swojej kieszeni, ani z państwowej. Użycza coś, co jest siłą rzeczy dostępne bezkosztowo. Co więcej, jeśli leci z rodziną, może w trakcie lotu załatwić swoje sprawy rodzinne, jeśli z kolegami z partii, sprawy polityczne. Odzyskuje więc czas na służbę publiczną, lub wręcz pracuje. My, podatnicy, zyskujemy przez to, że zabiera pasażerów, a nie tracimy. Sprawa zgodności z prawem jest kwestią umowną, która zależy od interpretacji.

ad b). Tacy skorumpowani przedsiębiorcy, którzy rozdają stary chleb "dla konia" biednym, zamiast go "utylizować", zyskują moją aprobatę.

ad c). Prawdą jest, iż zazwyczaj burmistrz przynależy do jakiejś kliki, a klika dba o swoich członków strzygąc mieszkańców. Zaobserwować również możemy, że ci, którzy dopuścili się przestępstw, zazwyczaj są wybierani ponownie. Popełnianie przestępstw w polskim społeczeństwie nie dyskwalifikuje. Spostrzeżenie Światowida jest więc trafne. Błędna jest tylko wzmianka o łączeniu przestępczości z kwalifikacjami. Otóż społeczeństwo jednak wymaga formalnych kwalifikacji. Z drugiej strony należy zauważyć, że im większa inteligencja i większe kwalifikacje, tym większa skłonność do popełniania przestępstw.

ad d). A któż to uchwala i w jakim celu takie opresyjne prawo, w randze instrukcji, że uprawniony do lotu urzędnik najwyższego szczebla nie może zabrać ze sobą osoby towarzyszącej według swego uznania? Czy do samochodu też nie może zabrać jakiegoś partnera do rozmowy w trakcie podróży? Czy najważniejsze osoby w państwie są skazane na loty w towarzystwie ustalanym przez kogoś jako "oficjalna delegacja"? Nie mówiąc już o tym, że najważniejsze osoby w państwie były uprawnione do wykorzystania środków transportu w celach osobistych, między innymi dojazdu/dolotu do pracy. I co mówi instrukcja w tym zakresie? Zakazuje zabrać członków rodziny? Czy dolot do pracy wchodzi w godziny pracy? No bo jeśli nie, to można go wykorzystać na prywatne sprawy, np.  odrobienie lekcji z synem.

ad e). Nie wiem. Ja w ogóle nie chciałem zawierać z TYM Panem umowy na przewodniczenie sejmowi. W mojej ocenie nie jest On wystarczająco rzetelną i świadomą obowiązków osobą do pełnienie tej funkcji. No, ale pozbawianie go prawa do latania z kim chce, przy pozostawieniu prawa do latania według swojego widzimisię, to absurd, i raczej bym rozwiązał umowę wspólnoty z tymi wszystkimi, którzy go krytykują za rodzinne loty.

ad f) tego nie skomentuję

 

 

Jakie są skutki tej całej nagonki?

Nowa Pani Marszałek Sejmu wybrała opcję nr 3, olewa społeczeństwo i swoje uprawnienia, po kraju latać nie będzie.
Szef kancelarii premiera Michał Dworczyk przedstawił projekt rządowej regulacji "o lotach najważniejszych osób w państwie", oparty na trzech filarach: jawności, jasnych regułach i odpowiedzialności" który określa m.in., kto może przebywać na pokładzie samolotów. Niestety, projekt nie obejmuje tego, kto może wsiąść do samochodu razem z premierem.
Kto będzie mógł latać i w jakim celu? Latać będą mogli: prezydent, premier i marszałkowie: Sejmu i Senatu, a także członkowie oficjalnych delegacji, osoby z obsługi technicznej, medycznej lub organizacyjnej, dziennikarze, funkcjonariusze SOP oraz zgłoszeni drogą dyplomatyczną odpowiednicy najważniejszych osób w państwie. Piloci nie zostali wymienieni. W tych lotach nie będą mogli uczestniczyć członkowie rodzin najważniejszych osób w państwie - chyba, że są członkami oficjalnej delegacji. Szef KPRM będzie mógł "anulować zamówienie na lot", o ile nie zamówił go prezydent, czyli anulować lot premiera lub marszałków.  Każdy lot prezydenta będzie uznany za misję oficjalną. Czyli np. wylot na narty. Loty prezesa Rady Ministrów, marszałka Sejmu i Senatu, będą misją oficjalną tylko wtedy, gdy będą bezpośrednio związane z wykonywaniem zadań wynikających z pełnionych funkcji.

Podsumowując, prezydent lata według swojego widzimisię, a premier i marszałkowie muszą "dostać delegację", aby polecieć. Będą uzależnieni od osób trzecich, niższych rangą, no chyba że delegacje będzie wystawiał rząd na posiedzniu.

W moim przekonaniu głos ludu wyrażony przez dziennikarzy doprowadził do obłędu członków rządu.

Zastanawia mnie też, jak piloci wylatają odpowiednią liczbę godzin? Czy samoloty rządowe będą w tym celu latać na pusto nad Warszawą?


poprzednia notka z tej serii to:

interesariusz.neon24.pl/post/149913,quo-vadis-vox-populi-wojna-o-nasze-dusze

KOMENTARZE

  • @ AUTOR
    Jako właściciel praw autorskich do moich komentarzy, które tu Pan wykorzystuje żądam:
    albo
    1. zacytowania pełnych komentarzy bez JAKICHKOLWIEK ingerencji w ich treść
    albo
    2. całkowitego ich usunięcia i pozostawienia jedynie odsyłaczy.

    Potępiam Pana manipulacje moimi wypowiedziami. To, co Pan robi z powodu "urażonej dumy" tylko świadczy o Panu.
  • Autorze
    W całej tej aferze nie chodzi o te loty, bezsprzecznie przy tych lotach PiS spokojnie mógł marszałka obronić bez wielkich strat w słupkach poparcia. Tu chodzi o seryjne samobójstwa w aferze podkarpackiej, co może i powinno PiS zdmuchnąć ze sceny politycznej. Płyty z nagraniami igraszek seksualnych w agencji towarzyskiej w posiadaniu obcych służb to broń silniejsza niż rakiety skierowane w nasz kraj. Użycie rakiet spotkałoby się ze sprzeciwem świata, hak na polityka czyni cuda.
  • @Światowid 14:16:43
    Do czasu interwencji administratora wklejam tu pełną wersję mojego pociętego komentarza, którego odnośnik jakoś autor "zapomniał" dołączyć ( https://wawel.neon24.pl/post/150119,dekalog-sprawy-air-head-kuchcinski-analiza-i-wnioski#comment_1572605 ):
    -------------------------------------
    @interesariusz z PL 08:50:16
    // Pan najwyraźniej nie przeczytał mojej notki, do której odsyłałem. Dlaczego?//

    Przecież gdybym nie przeczytał, to nie pisałbym przypowieści ...
    Proszę sobie przeczytać punkt 5. "dekalogu" pana WAWEL-a powyżej i mój komentarz https://wawel.neon24.pl/post/150119,dekalog-sprawy-air-head-kuchcinski-analiza-i-wnioski#comment_1572485

    Pana problemy z interpretacją mojej przypowieści są dla mnie niezrozumiałe, podobnie jak Pana usiłowanie przerobienia jej w taki sposób, by odwzorowywała sytuację "jeden do jednego". Przypowieść jest formą posługującą się ALEGORIĄ /SYMBOLEM / METAFORĄ i służy prezentacji pewnych prawd, postaw, sensów moralnych o charakterze uniwersalnym, ponadczasowym. Wymaga od czytelnika WYSIŁKU INTELEKTUALNEGO przy interpretacji.

    Skoro jednak ma Pan problemy z interpretacją, w mojej PRZYPOWIEŚCI została zaszyta następująca prawda: pan Janusz Marszałek obdarzał krewnych i znajomych NIE ZE SWOJEJ KIESZENI i w sposób oczywisty WBREW PRAWU i "dobrym obyczajom" (choć, jak Pana linkowana notka pokazuje, Pana definicja "dobrego obyczaju" różni się od tej, którą większość Polaków przyjmuje intuicyjnie: http://interesariusz.neon24.pl/post/150103,quo-vadis-vox-populi-wojna-o-nasze-dusze
    ...
    Pan widać ze stronnictwa tych, którzy - jak mawiają Rosjanie - "opiekując się SŁUŻBOWO JEDNYM państwowym wróblem całą rodzinę wyżywią"). Jest więc bohater mojej przypowieści osobą SKORUMPOWANĄ i NIEGODNĄ ZAUFANIA.

    Morał (a w zasadzie ANTYMORAŁ), którego Pan "nie kuma" (Pana język, tu: http://wawel.neon24.pl/post/150119,dekalog-sprawy-air-head-kuchcinski-analiza-i-wnioski#comment_1572498 ) jest taki, że pan Janusz Marszałek jest w miasteczku członkiem mafii "rodzinnej" i żadnych konsekwencji nie poniesie, wyborcy są głupi i mafii nie ukarzą odsunięciem od władzy, a mafia (jak to mafia) nie odsunie swojego człowieka ewidentnie bez kwalifikacji do posługiwania się mieniem publicznym, a wręcz przeciwnie - postawi go na stanowisku, gdzie będzie mógł rozporządzać jeszcze większym mieniem publicznym w sposób jeszcze bardziej karygodny.

    Co do Pana "trawestacji" mojej PRZYPOWIEŚCI* - jest to nonsensowna mieszanka NON SEQUITUR i AD ABSURDUM, nijak mająca się do mojej PRZYPOWIEŚCI i zakłamująca na dodatek naturę realnej sytuacji (patrz m. in. punkt 5 "dekalogu" powyżej).

    Wracając jeszcze do Pana notki:
    //Byle prywaciarz mknąc swoją limuzyną, wpisaną w działalność gospodarczą, nie obawia się zabrać autostopowiczki.//
    Pan popełnia błąd - sytuacja jest taka, jakby to autostopowiczka bez pytania o zgodę "prywaciarza" wpakowała mu do auta swojego gacha. Bo właścicielem samolotu jest naród, a osobą podwożoną - pan marszałek ...

    //Zaoszczędził czas. Dla nas. Miał więcej czasu na kombinowanie nad naszymi sprawami.//
    W jaki sposób pan marszałek Kuchciński "kombinuje nad naszymi sprawami" ładnie widać np. tu: https://www.youtube.com/watch?v=FsvU9fna77E

    Okazuje się, że kiedy "krewni i znajomi" w grę NIE wchodzą, to pan Kuchciński BARDZO TRZYMA SIĘ PRZEPISÓW ... Ja NIE JESTEM PEWIEN, czy mam ochotę, żeby pan Kuchciński dalej w ten SPOSÓB "kombinował nad naszymi sprawami". Ciekawe ilu Polaków, po zapoznaniu się z całokształtem "działalności" pana marszałka i jego mafii miałaby ochotę przedłużyć z nim (i całą mafią) umowę ... Polacy wolą jednak do zakończenia destrukcji ich państwa i narodu stosować genialną strategię trzech małp:
    http://i56.tinypic.com/2w6z3is.jpg

    POLACY - TAK TRZYMAĆ, POWODZENIA!
    -------------------------------------

    Teraz niech każdy sobie zobaczy "metody" "polemiczne" pana "interesariusz-a z PL"

    * link: https://wawel.neon24.pl/post/150119,dekalog-sprawy-air-head-kuchcinski-analiza-i-wnioski#comment_1572528
  • @Zawisza Niebieski 15:32:57
    Czy jako administrator zamirza Pan cokolwiek zrobić w sprawie MANIPULOWANIA cytatami z moich wypowiedzi przez pana "Interesariusza z PL"? To są praktyki niedopuszczalne. W moim pierwszym komentarzu jest stosowne żądanie korekty tekstu. Wrzucanie takiego czegoś na "jedynkę" tylko kompromituje portal.

    Jeśli nie widzi Pan, gdzie są manipulacje, proszę sobie popatrzyć w okolice "Ja NIE JESTEM PEWIEN, czy mam ochotę, żeby pan Kuchciński dalej w ten SPOSÓB "kombinował nad naszymi sprawami"" z mojego komentarza ( https://interesariusz.neon24.pl/post/150282,quo-vadis-vox-populi-4-wojna-o-nasze-dusze#comment_1575489 ) a potem zobaczyć co z moją wypowiedzią zrobił pan "Interesariusz z PL" [podpunkt "e)" w jego tekście] ...

    To jest sprawa, za którą można mieć proces o zniesławienie. I jest to też obnażenie mentalności / uczciwości pana "Interesariusza z PL" ...
  • Nawet ta S500
    wpisana w koszty działalności w 90% wykorzystywana jest w przejazdach służbowych. Chyba kiedyś brałeś się za swój biznes . Pewnie Ci nie wyszło i teraz masz wielką awersję, do prywatnej działalności.
    Któż Ci broni kupić sobie S500 w leasing firmowy?
  • @Światowid 14:16:43
    https://m.neon24.pl/868059386378a92fcc04baf2017b3090,14,0.jpg
    Szanowny Panie, całkowicie mnie Pan zaskoczył,

    jedno co mogę dla Pana zrobić, to zamieścić odsyłacz również w innym miejscu, proszę bardzo, skoro Pan jest tak wrażliwy, w mojej ocenie niesłusznie,

    jeśli chodzi o Pana zarzut naruszenia pańskich praw autorskich, to nie uważam, abym je naruszył. Proszę się zwrócić się do jakiegoś arbitrażu, albo sądu. Odsyłacz do oryginału był podany, oraz było podane, do czyich opinii się odwołuję. Polemika bez cytatów byłaby mniej czytelna, i mniej uczciwa.

    W odniesieniu do zarzutu manipulacji wypowiedziami, proszę sformułować zarzuty precyzyjnie, podając dokładnie co zostało przeinaczone. Teksty w języku naturalnym mogą być odmiennie odczytywane, i do końca nikt nie może wziąć odpowiedzialności za prawidłowość interpretacji. Jeśli pokaże Pan, iż chciał napisać i napisał coś innego, niż ja odczytałem, sprostuję.
  • @Zawisza Niebieski 15:32:57
    https://m.neon24.pl/868059386378a92fcc04baf2017b3090,14,0.jpg
    Szanowny adminie,
    ja się nie zajmuję aferą, ona mnie nie obchodzi, przynajmniej w perspektywie notki,

    notka jest poświęcona obłędowi społeczeństwa, które ma za złe marszałkowi, że latał z żoną.

    A ja nie widzę w tym nic złego. Więcej złego widzę w prywaciarzach używających aut wykorzystywanych w działalności gospodarczej do prywatnych spraw. Pies ogrodnika przy naszych obywatelach to wzór cnót.
  • @Światowid 15:36:15
    https://m.neon24.pl/868059386378a92fcc04baf2017b3090,14,0.jpg
    kłamstwo, akurat ten odsyłacz był w notce,
    teraz jest w dwu miejscach.
  • Na samym wstępie: PAŁA
    Nie pisz nic gnuśny człowieku o prywaciarzach gdyż jak widać GOOWNO O TYM WIESZ TU.ANIE !!!
    Jak typowy stary UB"ek goowno o tym wiesz i wypisujesz debilizmy o prywaciarzach kapitalistach
    Z debilami na ogół nie gadam ale takiemu osłu zrobię wyjątek

    1- stara PZPR'owska propaganda mówi iż prywaciarz kupione auto odlicza od podatku i ma je za darmo - a JEST TO BZDURĄ !!!

    a) w przypadku auta osobowego kupionego z pełną fakturą VAT, to nawet tego VAT'u w całości nie może odliczyć a tylko obecnie bodajże 60% (wyjątek to auto do wypożyczalni)

    b) kupując auto od osoby fizycznej na tzw. umowę kupna sprzedaży przy późniejszej odsprzedaży musi już auto sprzedać na pełną fakturę VAT-owską, czyli w przypadku kupców fizycznych aby cena była zgodna ze średnimi musi zaniżyć wartość NETTO aby z VAT'em była taka sama jak pozostałe ceny osób fizycznych

    c) ani od paliwa, ani od części czy serwisu w aucie osobowym nie odliczy oddzielnie samego VAT'u

    We wszystkich tych przypadkach jak też i w przypadku aut dostawczych ceny zakupu aut NIE ODLICZA SIĘ OD PODATKU !!!!!

    Odlicza się OD PODSTAWY PODATKU, czyli od przychodu - I TO NIE JEDNORAZOWO TYLKO "W RATACH" - najczęściej: 2,5 i 5 lat

    I teraz specjalnie dla takich oszołomów wyliczanka:

    - prywaciarz kupuje dostawczaka (na nim jest najwięcej "odliczeń") za 100 tyś NETTO czyli 123 tyś brutto

    - 23 tyś VAT'u nie odbiera od Skarbówki bo zaraz po takim zgłoszeniu wpada kontrola tylko po to aby zgnoić, więc jak 99,9999% prywaciarzy traktuje to jako NADPŁATĘ i ratami co miesiąc sobie to "odbija"

    - te 100 tyś netto amortyzuje w 5 lat czyli 60 miesięcy
    100 tyś / 60 razy = 1667 zł co miesiąc odliczone OD PRZYCHODU A NIE DOCHODU czereśniaku !!!
    1667 zł x 19% podatku = 317 zł
    Co miesiąc płaci mniej o 317 zł PODATKU

    - 317 zł x 60 = 19 tyś zł
    Przez 5 lat od podatku odpisał nie 100 tysięcy TYLKO 19 tysięcy !!!!!

    - więc auto kosztowało tego prywaciarza nie 100 a 81 tysięcy z czego 100 wyłożył od ręki a 19 odzyskiwał ratami przez 5 lat

    - auto naklepało kilometrów bądź kontrahent ma wymagania wiekowe aut więc je sprzedaje

    - wartość auta po 5 latach to powiedzmy 50 tysięcy

    - sprzedaje je za 50 tysięcy i co dalej?

    - i dalej to te 50 tysięcy wpisuje w przychód i płaci od razu od tego 19% podatku czyli 9,5 tysiąca

    - w kieszeni zostaje prywaciarzowi 40,5 tysiąca zł

    WYDAŁ 100 TYŚ
    W RATACH ODZYSKAŁ 19 i PO SPRZEDAŻY 40,5 CZYLI RAZEM ok 60 TYŚ

    40 TYŚ POSZŁO W PIS...

    A to tylko sama cena zakupu a gdzie serwisy?

    Oczywiście że auto pewnie zarabiało (z wysokością bywa różnie) ale niech żaden idiota nie NIE PIER.OLI ŻE BYŁO ONO ZA DARMO !!!

    Nie wiesz to się nie odzywaj !!!

    To samo jest z paliwem komunistyczny "bystrzacho" i w przeciwieństwie do kuchcińskiego który ZA NIC nie zapłacił ANI GROSZA to w aucie firmowym nawet jeśli jest to ciężarowe gdzie jest najwięcej odliczeń to 81% ceny netto za paliwo jak i całą resztę płaci z własnej kieszeni PRYWACIARZ
  • @interesariusz z PL 17:36:19
    kuchciński nie latał tylko z żoną (z nią też nie miał prawa) ale i ona sama latała, i latał ze swoimi bachorami, jak też i one same latały - więc przestań człowieku pierdo...ić debilizmy

    Co do prywaciarzy to totalne goowno wiesz, a za wzór cnót to rozumiem że tobie będzie uchodziła jedynie marta kaczyńska

    Zmień lekarza - ano tak... zapomniałem to mordercy - ty sam się "leczysz", bo naumiałeś się przez internet
  • @Hades 18:09:36
    to blebalnie należałoby usunąć.

    Nigdzie nie napisałem, że prywaciarz ma auto za darmo, tylko że wlicza je w koszty. Paliwo też.

    Widzę, że masz za złe marszałkowi, że lata na nasz koszt. Zapłać mu odpowiednio, to kupi sobie prywatny odrzutowiec i będzie latał za swoje.
  • @interesariusz z PL 18:19:51
    "to blebalnie należałoby usunąć."

    Taaak? A tak jojczysz że jesteś przeciwko cenzurze
    Masz problem bo zostałeś ukazany jako kompletny ignorant z zerową wiedzą?
    Tam bywa

    A kuchciński zarabia w ...juh a jeśli mu mało to nikt go tam siłą nie trzyma i zawsze może mandat zdać i iść na budowę czy prywatnego kierowcę kaczyńskiego
  • @Hades 18:36:30
    https://m.neon24.pl/868059386378a92fcc04baf2017b3090,14,0.jpg
    Biorąc pod uwagi wszystkie twoje bluzgi pod moim adresem powinienem Cię zignorować,

    zawsze byłem przeciwko cenzurze, ale twoja uwaga jest ostatnią, na jaką wyrozumiały czytelnik popatrzy, po co czytać mu takie oczywistości nie na temat,

    Sam udowodniłeś, że nie potraficz czytać ze zrozumieniem, ani odnieść się do spraw poruszanych przez autora, tylko wtrącasz bzdety, co Ci leżą na wątrobie. Żadnego pożytku dla dyskusji z nich nie ma.

    W ostatnim zdaniu udowadniasz, że jest napalonym anarchistą, który chętnie unicestwił by nasze państwo.

    Więcej powagi.
  • @interesariusz z PL 19:12:57
    "tylko wtrącasz bzdety, co Ci leżą na wątrobie. Żadnego pożytku dla dyskusji z nich nie ma"

    Idealna autodiagnoza - najwyższy czas
  • @zadziwiony 16:53:44
    https://m.neon24.pl/868059386378a92fcc04baf2017b3090,14,0.jpg
    Dlaczego sugerujesz, iż gdyby mi wyszedł prywatny interes, to nie miałbym awersji do prywaciarzy ?

    Jest niezaprzeczalnym faktem, że prywaciarze płacą niższe podatki niż szaraczkowie, tj. pracownicy, emeryci, reniciści. Prywaciarze swoje osobiste wydatki wpisują w koszty firmy. Jest to co prawda utrudnione, ale zawsze da się coś uszczknąć.

    "Leasing" to przestępstwo systemowe, które nie powinno być dopuszczalne przez system prawny.

    No, ale prawo nie jest ustalane przez lud, i nie ludowi ma służyć.
  • @Hades 19:22:40
    https://m.neon24.pl/868059386378a92fcc04baf2017b3090,14,0.jpg
    Wiesz co, mądralo,

    za Kołodki, gdy nie było dolnej granicy wartości środka trwałego, ja miałem złośliwie wpisany do ewidencji środków trwałych każdy długopis, a nawet samą ewidencję (ten kajecik do wpisów, był wpisany w samego siebie).

    Po dziś dzień żałuję, że nie doniosłem do US na samego siebie, z ciekawości, jaka będzie reakcja urzędasów.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
      1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
30