Gorące tematy: Wybory 2020 Ryszard Opara: „AMEN” Dyżury administratorów RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
734 posty 16532 komentarze

interesariusz

interesariusz z PL - cóż to może znaczyć ? .

Quo vadis Vox populi (41+), Wojna o nasze dusze

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

"To już koniec świata, jaki znamy - ludzie boją się oddychać"

 

 

 

 Interesariusz: Wojna o nasze dusze

 

 

 
"To już koniec świata, jaki znamy - ludzie boją się oddychać"

 

 

 

Maseczki były złe, gdy ich nie było (*). Teraz, gdy królik i jego znajomi już je mają w dużych ilościach, są dobre, bardzo dobre, tak dobre, że będzie nakaz ich noszenia. W lutym maseczki "chirurgiczne" o BFE > 99% w paczkach po 50 sztuk kosztowały 30 gr sztuka. Powtarzam tę informację, aby każdy miał punkt odniesienia do poziomu zarobków "branży maseczkarskiej".

Powszechne noszenie maseczek winno pozwolić na rozluźnienie rygorów separacji społecznej. Dotąd, gdy ich nie było, jedyną tanią możliwością spowolnienia epidemii było pozamykanie wszystkich w "klatkach". Teraz, 
po wprowadzeniu obowiązku noszenia, będziemy mogli ocenić intencje, racjonalność i rozsądek władz po tym, czy  będzie można się udać "na grzyby" do tej przestrzeni publicznej, jaką jest państwowy las, albo park. Jeśli nie, to władza co najmniej gubi się w szczegółach przepisów, w których, jak wiadomo, diabeł się kryje.

Spowolnioną epidemię będziemy przeżywać dłużej. To jest cena ratowania życia, gdy się nie ma szpitali i respiratorów. Prędzej, czy później, większość społeczeństwa odchorować COVID-19 musi. Wirusa się nie wyłapie, jak wilków. Bezobjawowi roznoszą go znaczenie dłużej i jest ich znacznie więcej. Ich liczbę szacuje się na 80, a może i ponad 90% zarażonych. Zarejestrowani chorzy w izolacji szpitalnej lub domowej to tylko kilka procent. Skoro tak, to pomimo izolacji chorych wirus będzie się przenosił z człowieka na człowieka i wciąż będą się pojawiać przypadki wymagające pomocy, bez końca. W takim razie jak żyć dalej? Krasnoludków, które odwaliłyby za nas robotę, już nie ma. Straciliśmy w nie wiarę.

Ktoś musi pracować. Nie tak jak urzędasy za biurkiem, ale "w polu". Zespołowo tyrać nie można, chyba że w maseczkach i kombinezonach, bo są i będą wśród nas bezobjawowi "Judasze" ze świrusem w gębie, w oddechu. Jak ich odsiać, aby było bezpiecznie?

Są badania genetyczne, i serologiczne. Pierwsze wykrywają materiał genetyczny świrusa, jak tylko rozmnoży się dostatecznie. Podobno po pięciu dniach od zarażenia. Tacy z pozytywnym wynikiem badania już zarażają innych, chociaż wyglądają jak zdrowi. Po następnych paru dniach pojawiają się objawy, albo i nie. W tym samym czasie, albo później, pojawia się odpowiedź układu odpornościowego, a zatem i pozytywny wynik badania serologicznego. Co nam mogą dać te badania? Ono w połączeniu z wiarą, że ktoś, kto ma przeciwciała, to  zwalczył świrusa w sobie, przekonanie, że już nie zaraża innych. Może żyć jak dawniej, bez maseczki i wśród ludzi. A pozostali?

Maseczki już są. Pytanie, kiedy będzie można robić badania w odpowiedniej ilości? Wtedy można by powołać świat "zaszczepionych przebytą chorobą", tę część społeczeństwa, która utrzymywałby pozostałych przez jakiś czas, aż pozostali też przeszliby chorobę, dołączając do pełnosprawnych. To chyba jedyny uporządkowany sposób na kontynuację życia społecznego, życia razem!

Jeden z tych, co przeżył z umiarkowaną dolegliwością COVID-19 w szpitalu, puścił publicznie farbę, jak ciężko było. To, co go zaskoczyło, to nagły wzrost temperatury, nagła, niespodziewana, gorączka. A potem..... Trudności w oddychaniu. Nie, nie takie, że obolałe mięśnie nie pozwalają zaczerpnąć powietrza, tylko męczący kaszel po każdym głębszym oddechu. Płytki oddech nie wzbudza kaszlu, ale z drugiej strony nie starcza. Aby się nie udusić, trzeba odetchnąć głębiej, a wtedy "błogostan" przerywa uporczywy kaszel.

Pewien znany Pan, Jackowski, bazując na dawnych proroczych osiągnięciach, od pewnego czasu opowiada dyrdymały, które się nie ziszczają. Czy nadal ma dar? Przed laty przepowiedział, iż nadejdą czasy, w których ludzie "będą bali się oddychać". No,  i nadeszły. Początkowo kojarzyłem te słowa jak inni, że zaraza na ulicach, ludzie przemykają się zaułkami, powstrzymując oddech, aby się nie zarazić. Obawiają się oddychać w przestrzeni publicznej. A więc się stało. Mój błąd.

Sens przepowiedni zrozumiałem dopiero teraz, gdy usłyszałem, jak się czuje chory na COVID-19. Człowiek boi się wciągnąć powietrze, bo już jest cały obolały od uporczywego kaszlu, tak dokuczliwego, jak torsje. Na tym polega ta tortura, na wyborze pomiędzy torsjami a oddechem. Duszno, brakuje powietrza, trzeba odetchnąć, ale jak się człowiek tym tak potrzebnym powietrzem zaciągnie, to zaraz w kaszlu "wypluwa wnętrzności". W rezultacie chorzy oddychają płytko, dusząc się z braku tlenu, byle by nie prowokować kaszlu. "Ludzie boją się oddychać, boją się złapać powietrze".

Jeśli ktoś twierdzi, że to nie było proroctwo, to kiep.

*

 

 Interesariusz: Wojna o nasze dusze

 

 

 
"To już koniec świata, jaki znamy - Maseczek mi nie nosić!"

 

 

 

Co myśli Azjata, gdy widzi na ulicy przechodnia w maseczce? Może ....

"o, jaki uprzejmy, daje znać, że nikogo nie chce zarazić".

Co myśli Polak, jak widzi innego w maseczce?

"Ale tchórzem podszyty, boi się zarazić".

Różnica kulturowa jak odbicie w lustrze.

WHO podobne do naszego rządu. Maseczki ludziom zdrowym nic nie dają. Nie zabezpieczają przed zarażeniem.

Naszemu rządowi trudno się dziwić. Ostatecznie Polska biedniejsza niż w czasach, gdy masło było szkodliwe. Tylko dlaczego takie zdanie ma też WHO?

Chińscy epidemiolodzy jasno wskazują, że obowiązek noszenia maseczek jest ważnym działaniem prewencyjnym. Utajonych, nierozpoznanych zarażonych jest kilkukrotnie więcej, niż tych, których zdiagnozowano jako nosicieli, przy czym często nie zdają sobie oni sprawy z tego, że ich oddech jest śmiertelny dla innych. Dlatego, każdy, nawet gdy wydaje się mu, że jest niedotknięty epidemią, winien nosić maseczkę, aby nie chuchać wirusem na innych.

Z pustego i Salomon nie naleje. Dlatego nasz rząd nic innego powiedzieć nie może. Maseczek nie starcza dla personelu medycznego, który przecież je używa, i to z całą pewnością nie w tym samym celu, co chirurdzy, tj, aby nie zakazić świrusem chorego na COVID-19. Nie, maseczki na nosach lekarzy działają w drugą stronę. Chronią lekarzy.

Wszystkie te mętne wskazania wynikają z braku maseczek dla wszystkich. Według obecnej wykładni ministra, ktoś opiekujący się chorym powinien jednak maseczkę zakładać, ktoś na ulicy, w obawie przed spotkaniem chorego, maseczki nie powinien zakładać, bo "są dowody, że nieprawidłowe użycie masek wyrządza szkody". Czyli tak, opiekun może, bo winien być przeszkolony, szary człowiek nie, bo nie ma pojęcia, jak używać maseczki. Skoro nie wie, nie umie, ubrać i zdjąć maseczki, to nie zaleca się powszechnego zakładania maseczek.

Prawdą jest, że najlepsze dostępne na rynku maseczki medyczne są ... antybakteryjne. Wirusy to jednak znacznie mniejsze drobinki. Najlepsza maseczka nie stanowi dla nich wystarczająco gęstego sitka. Trzeba jednak wziąć pod uwagę, że wirusy nie fruwają samotrzeć. Latają w kropelkach cieczy wydalanej wraz z oddechem. A kropelki są już większe.

Tak więc dobra maseczka (nie mówimy o tych szytych w domu z byle czego) może służyć nie tylko do zapobiegania obdarowaniu innych swoją florą i fauną, ale też i do odgrodzenia się od wydzielin obcych ludzi, do chronienia siebie. Jednak używając jej należy pamiętać, że owe wydzieliny osiadają nie tylko na maseczce, ale na całej naszej postaci. Ograniczenie się do noszenia maseczki nie jest rozwiązaniem. Włoski personel medyczny podobno zarażał się przy zdejmowaniu kombinezonów, ... ochronnych. To po co było je zakładać?

Czechy i Słowacja wprowadziły nakaz noszenia maseczek w miejscach publicznych. W innych krajach jest obowiązek noszenia ich w sklepach. U nas, jak na razie, wprowadzono obowiązek zakładania rękawiczek, do sklepu, przy czym w TV poinformowali, że można użyć swoich! Czyli, przy braku kotroli, można przyjść do sklepu w rękawiczkach! Jak można było wpaść na tak absurdalną myśl? Polak potrafi.

 


ps. Maseczki, jak pisałem, podrożały w ciągu miesiąca 50-krotnie. Zakazano handlu nimi w sieci. No to można je nabyć u ulicznych sprzedawców. Ponieważ opakowanie to 500zł lub więcej, sprzedają je na sztuki. Teraz zapewne jest higieniczniej, a i dystrybucja trafiła pod strzechy.

 


  Ostatecznie, mamy czasy ostateczne. Warto o tym pamiętać.


Czytaj więcej na https://fakty.interia.pl/news-konwencja-solidarnej-polski-w-sprawie-reformy-sadownictwa,nId,4315340#utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=firefox

.

 

 Z nowym rokiem wszystkim życzę, aby naród mieszkający między Odrą a Bugiem się ucywilizował.

.

+ przed tytułem oznacza uzupełnienie notki, każdy kolejny, kolejne

 i

interesariusz.neon24.pl/

 

Poprzednia notki:

 "To już koniec świata, jaki znamy - spisek"

interesariusz.neon24.pl/post/154007,quo-vadis-vox-populi-40-wojna-o-nasze-dusze

"Doświadczenia medyczne na  Polakach"

interesariusz.neon24.pl/post/153500,quo-vadis-vox-populi-38-wojna-o-nasze-dusze

"Spełnione marzenie libertarian"

interesariusz.neon24.pl/post/153324,quo-vadis-vox-populi-37-wojna-o-nasze-dusze

"Karetka z licytacji"

interesariusz.neon24.pl/post/153194,quo-vadis-vox-populi-34-wojna-o-nasze-dusze

 

 "Już wiemy, po co nam Europa"

interesariusz.neon24.pl/post/153014,quo-vadis-vox-populi-32-wojna-o-nasze-dusze

"Czy aby na pewno zabijają nas zgodnie z procedurą?"

interesariusz.neon24.pl/post/152950,quo-vadis-vox-populi-31-wojna-o-nasze-dusze

"A prawa do życia brak"

interesariusz.neon24.pl/post/152925,quo-vadis-vox-populi-30-wojna-o-nasze-dusze

KOMENTARZE

  • Minister Zdrowia
    zapowaida, że prawdziwe umieranie zacznie się po zakończeniu tej pandemii ale z powodu innych chorób i niewydolności szpitali. Nie wiem czy to z powodu zwyczajowego straszenia czy może ma inne wiadomości. Co do kondycji szpitali, to żadna nowość, bo będzie podobna do kondycji całej gospodarki, do czego doprowadził.
  • Poczta Polska
    w sieci sprzedaje maseczki ochronne po 49,95 zł za pięć sztuk.

    Maseczki są wielokrotnego użytku, tj. do prania i prasowania.

    Ciekawe, ilu ludzi zarasi się przy ich ściąganiu.
  • @wercia 10:31:00
    To umieranie trwa od dawna, tylko że o tym się nie pisze. Karygodne zaniedbania w szpitalach zabijają ludzi, a ci, co chcą ludzi ratować, nie mają żadnego wpływu na funkcjonowanie całego zespołu szpitalnego. Ma minister zdrowia i dyrektorzy szpitali. Właśnie ich należy postawić przed trybunałem.
  • Rada Ministrów w rozporządzeniu
    "Od dnia 16 kwietnia 2020 r. do odwołania nakłada się obowiązek zakrywania, przy pomocy części odzieży, maski albo maseczki, ust i nosa podczas przebywania poza adresem miejsca zamieszkania lub stałego pobytu."

    Czyli jak? Jakie są granice "adresu"? Czy maseczkę należy już zakładać na progu mieszkania?

    Czym się różni adres miejsca zamieszkania od adresu stałego pobytu, no bo miejsce stałego zamieszkania, to co innego.

    Z treści rozporządenia wynika, że w pracy należy nosić maseczki. Oczekuję, że premier będzie od 16-tego przemawiał w maseczce, no chyba że transmisja będzie z jego mieszkania.
  • Podobno
    w chińskich szpitalach znacznie więcej świrusa było na podłogach, niż na klamkach,

    stąd wniosek, że dużo go na butach, a podeszwy butów często mają antypoślizgową rzeźbę,

    wątpię, że należy czyścić buty, to okazja do zarażenia się, ale jeśli ktoś ma sposobność ich odkażania, to warto,

    jak ktoś ma możliwość prowadzenia życia "po japońsku", tj. z czystą życiową częścią posadzki, to zalecam.
  • Uwaga, WHO
    Nie wszyscy wyleczeni z COVID-19 mają przeciwciała i są odporni na kolejne infekcje !!!

    Ci, którzy mają wykrywalny poziom przeciwciał, powinni być odporni, ale nie wiadomo, przez jaki czas.
  • @interesariusz z PL 14:45:08
    Maseczki nie chronią a wręcz szkodzą zdrowiu i o tym wie każdy konował w Polsce. Na jakiej podstawie ten obowiązek? Nie ma rozporządzenia, ani na stronie PRM ani MZ nie mówiąc już o Dzienniku Ustaw! Szkoda, że dziennikarze nie potrafią stanąć na wysokości zadania. Wydaje się że noszenie maseczek to za mało aby odebrać ludziom godność należy oczekiwać innych zarządzeń bardziej naruszających prywatność.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
    123
45678910
11121314151617
18192021222324
25262728293031