Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
621 postów 11293 komentarze

interesariusz

interesariusz z PL - cóż to może znaczyć ? .

Czy nowy Ekran i jego akcje zastąpią Echelon ?

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Nie ma mnie na fujbuku. Po latach egzystencji w sztucznym (bo przecież nie wirtualnym, jak mawiają lemingi) świecie sieci pod różnymi pseudonimami żądanie podania nazwiska przy rejestracji wydawało mi się mocno niestosowne,

nie mówiąc już o innych danych osobowych. Po co im to ? Coś, co może dawno temu  miało pozory sensu w wąskiej grupie znających się skądinąd ludzi, nie ma ich w świecie globalnej sieci. Nie ma, bo w sieci słowa kierowane do zamierzonych adresatów  zamieniają się w publiczny występ przed całym światem. A do tego trzeba mieć odwagę. Nigdy nie wiadomo, komu się człek narazi. Stąd pomysł działania pod przykrywką pseudonimu, zapewniającego anonimowość wobec różnych pomyleńców, którzy mogą mieć chęć przeniesienia konfliktu z poziomu werbalnego w inne sfery rzeczywistego życia. Ponadto tylko złudzenie gwarancji „niekaralności” za słowo stwarza szansę do poznania cudzych poglądów. O tym wie każda służba specjalna, stąd być może  i 1 uzupełnienie do konstytucji amerykańskiej niegdyś, i tyle inicjatyw społecznościowych forów obecnie. Pomyślcie, ile wysiłku i kasy szło na program Echelon. A tu wszyscy podają prawdziwe dane i adres z którego nadają. W ten prosty sposób, zakładając, że normalnym ludziom nie chce się korzystać z jakiś anonimizerów, ujawniają też wszystkie swoje pseudonimy na innych forach. Jakaż to oszczędność dla korzystających z danych osobowych fujbuka ? Wszystko mają na tacy całkiem za darmo. Z drugiej strony, czy opłaca się gaworzyć tam poświęcając swoją  anonimowości wszędzie indziej ? Wszystko, co się przez lata napisało z danego adresu pod pseudonimem, nagle jest podpisane nazwiskiem.

Do nE zwabiły mnie gwarancje swobodnej wypowiedzi bez cenzury. Były to czasy posmoleńskie, w których jedni z drugich robili oszołomów, a nE stwarzał szansę nieskrępowanej dyskusji na ten temat. Płonne nadzieje, ci, co coś wkładali do społecznej wiedzy o "katastrofie" pozostali gdzie indziej. Spaliły też na panewce inne nadzieje związane ze zbudowaniem nowoczesnego medium, pozwalającego prowadzić dyskusje na inne ważne tematy. W moim przekonaniu między innymi, a może przede wszystkim, dlatego, że właściciele nie chcieli zapewnić stosownych środków technicznych (oprogramowania). A potem wiadomość zaskakująca. Nie, nie budowanie trzeciej siły politycznej, które tak  wielu tak bardzo  rozsierdziło.     Akcje.    Pomyślałem sobie, a to dobre. Nie dość, że postarano się reklamą zwabić wszystkich tych niepokornych, którym przeszkadzała jakakolwiek forma cenzury, to jeszcze teraz chcą poznać ich nazwiska. Esbecja jaka, czy co ? Dość długo zastanawiałem się, czy się ujawnić. W ten sposób zarówno pseudonim, do którego już się przywiązałem i stanowi dla mnie wartość taką jak i nazwisko, a i adres IP, będzie spalony. Nie zmyliła mnie możliwość przekazania umowy komuś innemu, za to zastanowiła inicjatywa caraciuciu skupywania akcji. Aha, pomyślałem sobie, nie ma chętnych i jeden z oficjeli nE stosuje podstępną motywację. Naprawdę już nie pamiętam,  czemu wbrew swoim poglądom pewnego dnia zdecydowałem się zgłosić. Chyba pomyślałem sobie, że z pisaniny na nE nic nie będzie, no to na pożegnanie wezmę te akcje, będzie trochę tak jak ze świadectwem udziałowym PPP. Pamiątka wygłupów  z dawnych lat.

Tymczasem albo nE o mnie zapomniał, albo przegapiłem dystrybucję umów, co mnie specjalnie nie dziwi, bo łącznie z syfem dostaję ponad 100 listów dziennie (dla tych, co już zapomnieli rodzimego języka przypominam, że po polsku mówi się syf, a nie „spam”, podobnie jak się mówi sk..el, a nie „bastard”, oraz cholera a nie „shit”). Zwróciłem się więc do redakcji z prośbą o informację, tymczasem zbyli mnie słowami „To prawda, ale proszę się nie martwić Niebawem opublikujemy szerszą informację.”. Ciekawe, taki burdel tam mają w tej sprawie, i nie wiedzą, kto wysłał umowę, a kto nie,  czy też może moje nazwisko już poznali.

KOMENTARZE

  • @autor
    Ja dostałem umowę dopiero kilka dni temu i to byłem w NE.
    Uderz do Łazarza. U mnie np. się mail zmienił i w ogóle nie dostałem, żadnego info.
    Wyjaśnij to po prostu.
  • @Mariovan 22.10.2011 21:22:49
    Tak, tylko że ja popełniłem tę notkę nie w sprawie jakiś żalów, tylko tak naprawdę w sprawie fujbukowego szaleństwa. Każdy tam chce być, każda strona ma odsyłacze, nie bacząc na to, jak to spowalnia jej ładowanie.

    A czas ładowania się stron nE przekroczył już dawno jakąkolwiek przyzwoitość.
  • @interesariusz
    "A czas ładowania się stron nE przekroczył już dawno jakąkolwiek przyzwoitość."
    -----
    E tam.
    Albo internet masz wolny, albo komputer.
  • @grazss
    do czytania prasy powinien starczać najmniejszy laktoczek i kawiarenka.

    jak mniemam, Ty czytasz nie szczędząc środków.
  • @interesariusz
    Oczywiście.
    Ale czy to wina NE, że blogerzy i w postach i komentarzach zamieszczają wielkie(kilobajtowo)zdjęcia, czy filmy?
  • @autor
    Trzeba ograniczyć wielkość zdjęć z automatu, żeby nie musieli się z tym męczyć blogerzy.
  • @grazss 22.10.2011 22:08:32
    na niniejszej stronie jeszcze nie ma żadnych zdjęć, a filmy przecież są ściągane tylko na żądanie.

    A mimo to, naprzód ciągnie zawartość notatki, a potem wtyczkę fujbuka, no a dalej reklamy nE. I już można herbatkę gotować

    a tak swoją drogą, w meritum, tj. wyciąganiu od ludzi przypisania ich nazwiska do adresu ip nikt się nie zająknął.

    Na fujbuku można przynajmniej podać nazwisko sąsiada. Znacznie trudniej zbyć mu akcje z prawem odkupu po oryginalnej cenie.
  • @interesariusz
    No tak - ale jeśli ma być sporządzona umowa sprzedaży akcji - to trzeba podać dane kupującego
    A co do adresu IP - skoro piszesz z kawiarenki internetowej, to jest adres IP z kawiarenki.
  • Mało ludzi wzięło akcje, wiem to na pewno z szacunkowych deklaracji tych co nie wzięli
    Sam się nadal zastanawiam o ile jeszcze mogę, bo zdaje się termin minął. Akcje dla akcji? Kupić żeby je sprzedać, czyli dać się kupić i sprzedać? Jaki jest nasz głos? Gdzie rada blogerów, rada programowa, gdzie ruch PwP który miałby być dla blogerów przecież. Jesteśmy chyba coraz mniej potrzebni jako zwykli blogerzy w NE. Zbiera się gwiazdy, celebrytów, polityków, profesjonalnych dziennikarzy. Blogerzy odchodzą i to tacy co zbudowali NE, co byli czytani.

    5% akcji i co? Mamy się czuć współwłaścicielami? ;)
  • @akcje
    a kto was każe podawać prawdziwe dane czy nr własnego konta bankowego? ;)
  • @Marek Kajdas 22.10.2011 22:55:36
    Wszystko w sprawie udziałów akcyjnych autorów powiedziano dawno temu.

    Najgorsze w tym jest to, że moje pokolenie nie będzie miało emerytur, mimo, że na nie się złożyło. Nie zaproponowali ilości, która, w przypadku powodzenia, wystarczyłaby przynajmniej na leki, które też nam zabrali.

    Inwestycja groszowa. Trudniej rozstać się z anonimowością. Bo przecież ujawniam się nie tylko tu, ale wszędzie. Z drugiej strony podawać kogoś innego, żeby w razie czego jego ciągali za moje wypowiedzi, nie wypada.

    Nawet długi czas zastanawiałem się nad teoretycznym problemem - jakby tu płacić anonimom za teksty ? Musiałaby powstać np. taka usługa, kupujesz w kiosku kartę do bankomatu, podajesz nr karty płatnikowi, a on przelewa na konto tej karty kaskę, ty nakładasz kaptur i wybierasz w bankomacie o 3 nad ranem.

    W kraju, w którym gwarantuje się wolność słowa, taki sposób płatności powinien być legalny.
  • @Acontrario 22.10.2011 23:11:14
    czegoś nie doczytałem, czy czasem akcje nie są imienne ? A odebrać je to na Berdyczowie ?
  • @Antymaterialny
    doceniam, doceniam, i co z tego, że one wiedzą,

    podobnie jak z fujbukiem, służby dałyby sobie radę, a więc za nim stoi ktoś inny, albo służby tną koszty.
  • Panowie - oferta jest aktualna
    http://carcajou.nowyekran.pl/post/27549,skupuje-akcje-ne-sa-po-3-gr-za-sztuke-to-juz-ostatnia-szansa

    Musicie dopisać w mailu, że "gdzieś się wam zawieruszyło" Powinno przejść.
  • @interesariusz
    marnie to wróży NE jeśli kwestia akcji ciągnie się tyle czasu.


    No chyba że jest coś w tym co Pan pisze.
    No i jeszcze teraz wciągnięcie na pokład ludzi z Wprost Przeciwnie.

    Najbardziej rozbawił mnie Pan Piński pisząc o Bondaryku i ABW.
    ale komentarz do tego zostawię pod tekstem Pana Pińskiego :)
  • @pomidorowa
    U nich to działa inaczej - dali słowo i słowa dotrzymają. Nie istnieje dla, np. Opary czy Grabowskiego, problem czasu - pośpiech nie jest ich fetyszem - raczej dokładność. Na przełomie miesięcy wszystko Prezes Grabowski uporządkuje i ci co nie chcieli akcje dostaną info, że skoro nie chcieli, to im "bardzo przykro".

    NE to słowiański spontan z anglosaską rzetelnością - zwłaszcza co do kasy (Opara to nie biznesmen rozumujący kategoriami siłą oderwanych od pługa wielu polskich bonzów). Możne się nie podobać istne żmijowisko w kieszeni Opary czy brak jego rozumienia dla subtelności słowiańskiej duszy, może się też nie podobać drobiazgowość Grabowskiego i totalny brak zrozumienia świata i emocji blogerów, ale od Opary "kupił bym samochód" w ciemno, od Grabowskiego po zadaniu paru pytań czy nie doszło do błędu w komunikacji, też.
  • @carcajou 23.10.2011 12:25:29
    Nie za bardzo chwytam, co napisałeś. Dobrze byłoby pisać treści kompletne, bez nawiązywania do treści, których na niniejszej stronie nie można odczytać.

    Notatka jest o wyłudzaniu danych osobowych, i porównuje sposób fujbuka ze sposobem nE. Marnym dodatkiem jest wzmianka o tym, jaki organizacyjny burdel mają w sprawie akcji. Ty, oficjel nE, bo tak Cię traktuję, twierdzisz, że bardzo przykro im, że Ci, co nie chcieli akcji, ich nie dostali.

    A więc, jeśli zajmujemy się nie meritum, tylko burdelem, to nadmieniam, że procedura dystrybucji jest w jawny sposób wadliwa, ponieważ może z błachych powodów ulec przerwaniu. Jeśli takiej sprawy nie można zorganizować porządnie, co potrafi każda sekretarka, podobnie jak nie można poprawić drobnych i irytujących wad witryny, to nie bardzo wiem, jak możecie liczyć na zaufanie ludzi. Przecież oni tę indolencję widzą, i zapewniam, nie podziwiają.

    No i myślę, że stać Cię na to, aby zająć stanowisko w sprawie danych osobowych oraz tego całego wybiegu z akcjami. Ostatecznie, jesteś już chyba głównym akcjonariuszem, zaraz po Panu Oparze.
  • @interesariusz
    Pisałem do pomidorowej w reakcji na: "marnie to wróży NE jeśli kwestia akcji ciągnie się tyle czasu.". Oficjel? Powiedzmy że mi ufają. Procedura nie ulegnie przerwaniu.

    Akcjonariusze są w KRS - 2.000.000 akcji ma Łazarz, resztę sobie doczytasz. Ja zapłacę za swoje 20.000 akcji, resztę akcji skupywałem po 3 gr. sztuka i jestem praktycznie z ludźmi co na mnie je cedowali rozliczony. Póki co Opara nie dał mi nic poza 5 groszami, które trzymam w dokumentach "na szczęście" - dał za to 2000 zł na LS w marcu przed rocznicą i pozwala na trzymanie tam naszych risopgrafów, itp. oraz daje salkę na spotkania.

    Co do twej notki to nie podzielam wątpliwości - za drogo by to ich kosztowało. Prościej - dysponując logami NE - namierzyć i unieszkodliwić "chwasty" :)) Jeślibym się kogoś obawiał to hakerów z ABW lub STASI - wszak serwer, zanim nie przeniosą go do USA, jest w Niemczech, a Wjazd Miasta NE mieć będzie wcześniej czy później.
  • @carcajou 23.10.2011 14:45:29
    marnie czytasz,

    jeśli ktoś nie odebrał, bo nie dostał, albo przegapił list z umową, to procedura ulega przerwaniu - nie jest dalej kontunuowana. Nawet ja, w sprawch nieformalnych kontaktach, zawsze obserwuję, czy adresat potwierdził odbiór, oraz czy odpowiedział, jeśli list wymagał odpowiedzi.

    Ponadto, na pytania odnośnie akcji odpowiadają wymijająco, tak więc nie jest pewne, czy przerwaną procedurę można wznowić.

    Ale nie dziwię się, ostatecznie autorzy dostają tak wielkie ilości akcji, że można i będzie można mieć ich w głębokim poważaniu.
  • @carcajou
    nie wiem jak odbierać Twoje słowa bo nie wiem czy jesteś uprawniony do zobowiązywania się w czyimś imieniu. :)
  • @pomidorowa
    Masz coś to dawaj na PW.
  • @interesariusz
    Czemu się martwisz o ich gapiostwo - zwłaszcza że chyba nie jesteś zainteresowany akcjami, bo chcesz być anonimowy. Nie bój, nie skrewią.

    Wszelkie wątpliwości, jeśli takowe będą, będą załatwiane na korzyść blogera czy komentatora. Wystarczy się upomnieć i przedstawić o co chodzi.

    Kto ci odpowiedział odnośnie akcji ? Prezes? Łazarz? A jaki ma wpływ Łazarz na szybkość pracy Prezesa czy jego prawników od akcji?
  • @carcajou 23.10.2011 18:19:44
    jakie ich gapiostwo? nic nie było też o tym, abym się akcji domagał

    ja się nie martwię, bo w zasadzie wszystko jedno mi, ale wkurza mnie ten cały bałagan w każdej sprawie. Nie bardzo rozumiem, jak im się udało z wyborami, ale pierwszy punkt pozwu, ten o nieuprawnionym prezydencie, wydaje mi się w tej konkretnej sytuacji obciachem.

    ponadto, cała ta historia mojego gapiostwa ma się nijak do tendencji w internie, która zmierza do totalnej inwigilacji, i wszyscy się temu z pewnym zaślepieniem poddają. I o tym była notka. A na końcu drobny wypominek w celu napisania żarciku, czy czasem nie zdobyli moich danych inaczej, niż za pomocą umowy.

    Jeszcze raz życzę uważniejszego czytania cudzych tekstów.
  • @interesariusz
    Punkt pozwu jest OK. Bałagan twórczy niestety jest, bo to nadal wszystko buzuje, a przyjście nowej ekipy, co wydaje się być OK jeśli będzie jasne kto ma ostatnie słowo, proces ten przedłuży. Czytam uważnie, ale chyba nie pierwszy raz się nie rozumiemy.

OSTATNIE POSTY

więcej

MOJE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
      1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
30