Gorące tematy: Ryszard Opara: „AMEN” Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
632 posty 11577 komentarzy

interesariusz

interesariusz z PL - cóż to może znaczyć ? .

Ultima Thule, kraina nieograniczonego konikowania

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Świat jest przepełniony zwolennikami łatwej kasy, którzy nieustannie mącą w głowach pospólstwa, aby uprawiać swój proceder w niezauważalny sposób, czyli bezkarnie.

Z tego powodu w większości źródeł do których możemy się odnieść w sprawie znaczenia terminu "spekulacja" jest napisane, że spekulacja to antycypacja zmian cen rynkowych przez przewidującego handlowca (nawet nie handlarza, bo to uwłaczające godności określenie), a te zmiany ceny to "dopust Boży", nieuniknione konsekwencje obecnej sytuacji produkcyjno-rynkowej, które można przewidzieć. W tym względzie nawet Wiki jest tylko narzędziem propagandy wszelakiej maści politruków, wynajętych przez znajomych królika.

W czasach komuszego zamordyzmu, gdy wolno było nazywać rzeczy po imieniu (poprawność polityczna miała bardzo zawężony obszar), wiadomo było, że spekulacja to handel, który wpływa na ceny rynkowe w sposób korzystny dla spekulanta. To, co jest oczywiste dla każdego ucznia podstawówki, jest wiedzą tajemną dla mącicieli występujących w roli ekspertów ekonomicznych. Skoro spekulant czynnie antycypuje zmiany cen rynkowych, to kupuje/sprzedaje artykuły z powodu kalkulacji zysku, a nie z rzeczywistej potrzeby. Swoją działalnością zmienia wielkość popytu, a w konsekwencji ceny.

W komuszym PRLu przedsiębiorczość polegająca na konikowaniu, czyli np. wykupie biletów kinowych i ich odsprzedaży przed kasą kina, była ścigana. W krainie Ultima Thule jest to pożądany sposób bogacenia się i funkcjonowania rynku, no bo skoro właściciel kina nie potrafił ustalić ceny równowagi, to to jego zaniedbanie może nadrobić konik (spekulant), przy okazji naprawiając stosunki społeczne, no bo z kwitkiem nie odejdą mający kasę zaradni, tylko nieudaczniki, którym zabraknie kasy na wyśrubowaną cenę biletu. Będzie sprawiedliwie, tylko świnie, tfuuu, tylko zaradni siedzą w kinie.

Oczywiście w propagandzie ziemi obiecanej, Ultima Thule, żaden politruk nie zająknie się, jak bardzo jest ekonomicznie upragniona sytuacja, gdy do 1000 miejscowego kina wybierze się 1000 widzów, a koniki sprzedadzą im bilety po podwójnej cenie, ani taka, że wybierze się 500 widzów, a koniki sprzedadzą im bilety po poczwórnej cenie, niszcząc drugą połowę biletów. Takie działania handlowe są jak najbardziej popierane w imię wolnego rynku, bo przecież nikt nikogo nie zmusza do nabycia biletu. To, że człowiek, który już poniósł koszty wybrania się do kina, spodziewając się normalnej ceny, jest skłonny przepłacić za bilet, w żadnej mierze nie jest stworzeniem mu sytuacji przymusowej, nie, zawsze niepyszny może wrócić do domu. A konik przecież przewidział rynkową cenę biletu i w nagrodę ma prawo odnieść korzyści ze zdobyczy własnej inteligencji.

---------

ilustracja z

//ipn.gov.pl/publikacje/gry-edukacyjne/gra-kolejka
 

KOMENTARZE

  • heh
    ..za chwilę tu będzie niezły sparing...gotowi...gong !!!
  • cenna opinia Ultimy Thule
    "http://christiania.nowyekran.pl/post/88013,spotkanie-blogerow-i-czytelnikow#comment_768619"

    "zmowa producentów żarówek (o ile nie wykorzystuje instytucji państwa do swojej ochrony) jest jak najbardziej zmową WOLNORYNKOWĄ.

    Ale jeżeli to PAŃSTWO dokonuje interwencji na rynku żarówek, to jest to oczywiście socjalizm/interwencjonizm/keynesizm/szymborksizm ...

    Ultima Thule17.02.2013 12:15:34"

    nieświadomym nadmieniam, że chodzi o zmowę producentów żarówek dotyczącą celowej produkcji kiepskich nietrwałych żarówek. Dawne zwykłe żarówki z czasów Edisona potrafiły świecić ponad 100 lat, czyli były wieczne.
  • @interesariusz z PL 14:14:09
    w zmowie producentów, żeby CELOWO nie produkować trwałych żarówek nie widzę NICZEGO ZŁEGO !!! (o ile nie wymusza tego rząd).

    Bo na to jest proste lekarstwo: uruchomić własną produkcję i ZALAĆ ŚWIAT TANIMI i WIECZNYMI żarówkami ...

    Dlaczego ty jeszcze tego nie zrobiłeś ??? Przecież nie musiałbyś się stosować do zmowy !!!

    Co więcej - mógłbyś pominąć wszelkie kanały dystrybucji i oferować swoje żarówki na stronie www.WINDYBULBS.com (wieczne żarówki)
  • @mąż stana 14:52:08
    chyba konfabulujesz, gdzie napisałem, że trwalsza żarówka jest droższa ?

    A czy ty wiesz, ile inwencji włożono w to, aby wynaleźć, w jaki sposób produkować nietrwałe żarówki?

    Czy Ty wiesz, jakim niesłychanie trudnym zadaniem konstrukcyjnym jest takie opracowanie produktu, wby wysiadł tuż po okresie gwarancji ?
  • @Ultima Thule 14:58:50
    Dlatego, mój drogi, że nikt mi nie zapewni ochrony. Ponadto nikt mi nie udzieli kredytu, i na produkcję, i na przetrzymanie tymczasowej zmowy cenowej (dumpingowej). Nie mówiąc już o tym, że wolny dostęp do surowców też jest iluzoryczny.

    Nie wierzysz. No to Ty odpowiedz, czemu mamy takie żarówki, jak widać. No i czy świetlówki to wynik zmowy producentów, aby skłonić biurokratów do wprowadzenia nakazu ich stosowania, czy może samodzielny wymysł "socjalistów".
  • @mąż stana 15:04:59
    kolego, tak można było za komuny, teraz to nawet TRI sobie nie kupisz.
  • @trybeus 14:13:44
    jaki sparing ??? To będzie MASAKRA !!!!!!!

    Intelektualny ARMAGEDDON !!!!!!!!!!
  • @mąż stana 15:18:42
    podobnie jak ładniejsze, o niebanalnych kształtach, wszystkie posiadające jakiś kit do wciśnięcia nabywcy, są droższe.

    To nie dowodzi tego, że można produkować tradycyjne wieczne zdrowe dla oczu żarówki, które nie będą droższe od świetlówek

    http://en.wikipedia.org/wiki/Centennial_Light
    http://www.centennialbulb.org/
  • @trybeus 14:13:44
    dodam jeszcze, że to co napiszę tutaj dzisiaj (około godziny 23:17:46) będzie PORAŻAJĄCE !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

    Więc czekajcie na mój komunikat wojenny w walce z interesariuszem !!!
  • @mąż stana 15:39:31
    gratuluję słówka, łykopedii, czy jest chronione, czy darowane ?
  • #######################################
    T może ja też dodam cenną opinię Ultimy Thule, która pozwoli sobie wyrobić opinię o jego priorytetach.

    "@Ultima Thule 12:52:16
    Zadam ci proste pytanie. Dostałeś możliwość wyboru życia pomiędzy dwiema rzeczywistościami.
    Pierwszą rzeczywistością jest Polska w której nie wprowadzono w 81 stanu wojennego a całkowitą władzę w Polsce przejęła Solidarność i jako prawdziwie polska reprezentacja rozpoczęła powolne przemiany kraju według swojego programu.
    Drugą rzeczywistością jest Polska, w której zostaliśmy podbici przez obce państwo i rządzi nami namiestnik. Namiestnik ten jednak pozwolił wprowadzić w Polsce wolny rynek i Polacy mogą przy minimalnych podatkach żyć dostatnie, jednak są na każde skinienie obcego państwa i to za jego interesy walczą.
    Którą rzeczywistość byś wybrał?
    nadużycie link skomentuj usuń
    frasobliwy 27.01.2013 20:30:55
    @frasobliwy 20:30:55
    drugą, bo jeżeli naród jest wolny, to nie ma znaczenia kto jest tytularnym władcą.
    Zauważ, że patriotyzm dotyczy NARODU, a nie klasy urzędników. Ja nie mam zamiaru wspomagać tych złodziei i nazywać tego POLSKĄ ...
    Natomiast w systemie WOLNORYNKOWYM mielibyśmy możliwość DOWOLNEGO edukowania dzieci, zachowania kultury, historii itp.
    Bo jeżeli nie, to nie byłby to WOLNY RYNEK ...
    nadużycie link skomentuj
    Ultima Thule 27.01.2013 21:14:27"
  • @frasobliwy 15:50:37
    W pierwszej rzeczywistości, po 20 latach rządów Solidarności (przypominam, że to taki "socjalizm z ludzką twarzą") mamy biedę, anarchię i nic nie znaczymy na arenie międzynarodowej, więc prędzej czy później skończymy jako kraj podbity.
    W drugiej - musiałbyś wyjaśnić co znaczy "są na każde skinienie obcego państwa i to za jego interesy walczą"? Mamy obcego władcę, ale wolność gospodarczą, wolność wypowiedzi, pielęgnowania własnej kultury, osiedlania się i niezawisłe sądy?
    Jeżeli tak, to w czym problem? Jakoś nikomu nie przeszkadzało jedno państwo Litwinów, Rusinów i Polaków pod rządami Węgra, Litwina, Francuza, Szweda czy Niemca (dokł. Saksona). A, że w razie wojny walczymy w interesie aktualnego rządu? Co za różnica. Walczyliśmy na wojnach Napoleona, teraz walczymy na wojnach Obamy.
    Jeżeli teraz muszę oddawać 80% zarobków, nie mam prawa decydować o swoich dzieciach, sądy są skorumpowane, prawo działa wstecz, a dodatkowo nadrzędnym prawem nad polskim jest prawo Unii Europejskiej, to czy ten rząd jest polski?!
    Naprawdę dla Ciebie jet takie ważne, żeby władzę miała "prawdziwie polska reprezentacja"? I co to znaczy "polska reprezentacja"? Taka co to po mieczu i kądzieli do trzeciego pokolenia wstecz to Polacy?
  • @Autor
    Co jest złego i nagannego w tym, że spekulant uważa iż cena ustalona przez producenta jest zbyt niska i ryzykuje włanymi środkami by dowieść tego faktu?
    Płaci przecież producentowi cenę którą ten ustalił i sam szuka chętnych, którzy zapłacą więcej. Jeżeli ich nie znajdzie to straci własne środki.
  • SPEKULACJA ...
    1. Sugerujesz, że spekulant jest zły, bo wpływa na ceny tego, czym handluje. Jest to zabawne, bo KAŻDY wpływa na ceny tego, czym handluje, gdyż ceny są wypadkową sił rynkowych wszystkich uczestników rynku. Spekulant oczywiście wpływa na ceny, ale nie tak, jak się tobie naiwnie wydaje. Otóż spekulant może np. kupić jakiś towar, potem wstrzymać się z jego sprzedażą, cena wzrośnie (brak towaru) i wtedy on będzie chciał ten swój towar po wyższych cenach sprzedać. Problem w tym, że gdy jego towar ponownie pojawi się na rynku, to cena ZNOWU SPADNIE do poprzedniego poziomu !!!

    Jeżeli by miało być inaczej, to proponuję KRETYNOWI, który by zazdrościł spekulantom, aby np. wykupił całą produkcję Toyoty, a potem BEZCZELNIE podniósł ceny na te samochody i bezlitośnie zarobił 10 miliardów dolarów ...

    Otóż jest to NIEMOŻLIWE, gdyż wartością dodaną spekulanta nie jest wcale "wpływanie na ceny" !!! Spekulant nie "wpływa" lecz PRZEWIDUJE !!! A przewiduje na podstawie PRZESŁANEK, którymi są:
    - informacje prasowe
    - informacje insiderskie
    - prognozy pogody
    - informacje na temat planowanych inwestycji lub de-inwestycji w określonych branżach, regionach, krajach itp.
    - wiedza o trendach technologicznych, kulturowych

    A teraz zastanówmy się, gdzie leży sedno "WARTOŚCI DODANEJ" pracy spekulanta. W którym momencie społeczeństwo zyskuje na fakcie jego istnienia:

    otóż spekulant prognozując określone trendy prowadzi do wyższej wyceny akcji tych przedsięwzięć, które w przyszłości przyniosą największe korzyści społeczne (czyli po prostu zyski).

    Przykładowo:
    - planowane są trzy wyprawy statkami po zamorskie produkty: wyprawa A, B i C
    - spekulant wycenia ryzyka poszczególnych wypraw i kupuje opcje na akcje zgodnie z tymi prognozami

    - np. przewiduje, że wyprawa A poniesie klęskę, więc kupuje opcje na sprzedaż tych akcji po dość wysokiej cenie. Po roku dociera informacja, że wyprawa A zaginęła i jej akcje spadły na pysk. Może je teraz kupić za grosze i zażądać odkupienia ich przez drugą stronę transakcji za w miarę wysokie pieniądze

    - przewiduje też, że wyprawa C przyniesie ogromny zysk, kupuje więc opcję na kupno tych akcji po dość niskiej dzisiaj jeszcze cenie. Za rok, gdy wyprawa C powróci, będzie mógł zażądać wydania mu akcji wyprawy C i wypłaty zysków z tej wyprawy.

    Ale teraz UWAGA !!!

    Dzięki kupowaniu tych opcji wprowadził na rynek sygnał, że wyprawa A "raczej się nie powiedzie", a wyprawa C "raczej się powiedzie".

    To z kolei spowodowało, że na sfinansowanie wyprawy A nie znalazło się wystarczająco dużo pieniędzy i została odwołana, a wyprawa C została wsparta sporymi środkami, gdyż dawała większe szanse zarobienia !!!!!!

    I teraz ISTOTA SPRAWY:

    społeczeństwo zyskało wartość dodaną dzięki temu, że UNIKNĘŁO ZORGANIZOWANIA SKAZANEJ NA KLĘSKĘ WYPRAWY "A" !!!!!!!!!!!!!!

    Oszczędności byłyby równe 50 sporym fortunom, a zarobek spekulanta to 5 dużych fortun (w owych czasach). Tak więc społeczeństwo uratowało majątek równy 45 dużym fortunom umożliwiającym zapewnienie bytu 45 rodzinom !!!

    Dzięki temu spekulantowi zostało uratowane życie 45 rodzin, a konkretnie życie około 100 dzieci !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

    Tak więc podsumowanie:

    każdy przeciwnik spekulacji (oczywiście tej wolnorynkowej, nie wspieranej przez państwo) jest LUDOBÓJCĄ !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
  • Chłopie, bredzisz
    "spekulacja to handel, który wpływa na ceny rynkowe w sposób korzystny dla spekulanta"

    Zapamiętaj - jeśli są ceny rynkowe to nie ma spekulacji i nie bredź więcej.

    P.S. Z tymi biletami to już naprawdę odleciałeś.
  • @trybeus 14:13:44
    Komentarz do stoczonej tej nocy walki pomiędzy Ultima Thule a Interesariuszem PL:

    Ta nierówna walka zakończyła się przed czasem ! Ultima Thule z furią rzucił się na Interesariusza, który jeszcze nigdy w życiu nie widział takiej szalonej serii ciosów, jaką zadał mu sam mistrz !!!!

    Interesariusz bezlitośnie obity nie był w stanie napisać ani jednego sensownego zdania !!!

    Już po pierwszych ciosach Ultimy zupełnie zdezorientowany Interesariusz był całkowicie zamroczony i chciał nawet zadać cios swojemu trenerowi !!!

    Potem nastąpiło jeszcze kilka jałowych intelektualnie wpisów Interesariusza, które nie mogły już zmienić jego beznadziejnej sytuacji !!!

    Szalony doping widowni wołającej "DOBIJ GO !!!!!!!!!!!!!!!!!" grzmiał w całej Arenie niczym eksplozja supernowej !!!!

    Ogłuszony, zniszczony, zamroczony interesariusz próbował coś jeszcze BEŁKOTAĆ i BREDZIĆ, gdy otrzymał decydujący cios i wylądował bezwładnie na deskach !!!

    Cóż to był za cios !!! Cóż za wspaniała, jednostronna masakra lewaka przez legendarnego MISTRZA WOLNEGO RINGU !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

    W czasie walki nad Atlantic City rozpętała się straszliwa burza z piorunami !!! Jakże symboliczny był widok triumfującego mistrza w blasku błyskawic !!!!!!! Widownia zamarła w niesamowitym podziwie dla tej niezwykłej scenerii zespolenia SIŁY INTELEKTU i POTĘGI NATURY !!!!!!!

    Kto w ogóle dopuścił do tej nierównej walki !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!?????????

    Po walce Ultima Thule otoczony pięknymi dziewczętami przyjmował hołdy od ekstatycznej widowni, gdy w cieniu tego wielkiego wydarzenia sanitariusze znosili z ringu żałosne resztki Interesariusza !!!

    Ale dzisiaj nie liczył się interesariusz, nie liczył się socjalizm, nie liczył się keynes !!!

    Liczył się tylko ON !!!!! UUUUUULTIMAAAAAAAAA THUUUUUUUULEEEEEEEEEEEEEE !!!!!!!!!!!!!!!
  • @programista 23:09:59
    dawno przestałem pracować jako programista, na szczęście, w tamtych czasach mawiano, że w tym zawodzie można probić co najwyżej 10 lat, potem z człowieka robił się wariat.

    Jeśli nie przeszkadza Ci zawyżona cena, to innym niestety tak. Jeśli nie obchodzą Cię los tych, którzy zrezygnowali, świadczy to o tobie. Ale działasz też przeciwko interesowi właściciela kina, bo obniżenie popytu na kino ustala nowe przyzwyczajenia i zachowania, a więc obniżenie popytu staje się trwałe - działasz na rzecz wykończenia kin.
  • Bzdet.
    Autor tekstu był ostatni raz w kinie chyba za czasów PRL, przykre.
    Chciałbym zobaczyć jak w dzisiejszych czasach, przy takiej liczbie kin i seansów jakie mamy, jakiś konik wykupuje wszystkie bilety to kina, biorąc pod uwagę że 99% kin ma już możliwość rezerwacji online z dużym wyprzedzeniem.
    Tekst jest tak idiotyczny, że lepiej go pominąć milczeniem.
  • @panMarek 00:40:00
    szkoda, że nie wytłumaczyłeś, na czym polega spekulacja.
    Czyżbyć robił jako konik ?
  • @Ultima Thule 00:25:44
    na te mądrości odpowiem za jakiś czas, bo teraz go nie mam.
  • @KosiMazaki 09:30:34
    I tak właśnie trzeba - wyeliminować pośredników, to i spekulanci znikną, tylko że przy zakupie przez sieć trzeba żądać nr pesel - i sprawdzać go przy wejściu.
  • @Ultima Thule 04:01:14
    jak widzę, komentujesz we własnej sprawie !?
  • @interesariusz z PL 09:48:39
    MILIONY jedynek, jakie otrzymałeś są dowodem, że jestem jedynie WYRAZICIELEM OPINII MILIONÓW LUDZI !!!!
  • @interesariusz z PL 09:27:44
    "Jeśli nie obchodzą Cię los tych, którzy zrezygnowali (...)"

    O tych co zrezygnowali wiem jedno - nadal posiadają te środki które przeznaczyli na to dobro, którego nie nabyli i mogą ze te środki nabyć inne dobra. Być może nie udało im się zaspokoić jednych pragnień ale są w stanie zaspokoić inne swoje pragnienia, dlatego nie jestem w stanie w żaden sposób im współczuć.

    "Ale działasz też przeciwko interesowi właściciela kina, bo obniżenie popytu na kino ustala nowe przyzwyczajenia i zachowania"

    Właściciel kina sprzedał bilety spekulantowi - dla właściciela kina popyt się zwiększył. Jeżeli właściciel kina działa dla zysku to zapewne rozważy takie opcje jak podniesienie ceny na następne seanse lub zwiększenie liczby seansów danego filmu. Wybór każdej z tych opcji będzie dla spekulanta niekorzystny, natomiast właściciel kina może z tego odnieść tylko korzyści.
    Czy z powodu wzrostu ceny biletów (oferowanych przez spekulanta) zmniejszy się popyt na kino - liczony w ludziach się zmniejszy, ale czy zmniejszy się w pieniądzach? Jeżeli zmniejszy się w pieniądzach to przecież spekulant poniesie stratę - ustalił zbyt wysoką cenę. Jeżeli się zwiększy to właściciel kina będzie mógł osiągnąć większe zyski podejmując jedną z możliwości wskazanych wcześniej.
  • @programista 10:57:33
    teoretycznie jest możliwe, że ktoś będzie chciał wykończyć jakieś kino (albo pub, restaurację itp.) i będzie np. wykupywał bilety (żeby oduczyć ludzi chodzenia tam) albo rezerwował restaurację lub pub (z tego samego powodu).

    Ale:

    1. Skuteczność takich działań jest raczej żałosna - nie da się tak wygrać z konkurencją

    2. Samo działanie jest zgodne z zasadami Wolnego Rynku, gdyż obie strony dobrowolnie przystępują do takiej transakcji

    3. Gdy właściciel kina/pubu zorientuje się w tej zabawie, to zawsze może ją przerwać.

    Tak więc trzeba być chorym umysłowo psychopatą, żeby widzieć w tym wszystkim jakiś problem ...
  • @autor
    Co do przykładu ze sprzedażą 500 biletów i zniszczeniu reszty.
    Czy byłbyś też za zakazem kupowania biletów i nie przychodzenia na seans? Czy sprzedawanie przez kino biletów po takiej cenie by sprzedałoby się tylko 500 biletów to też spekulacja i powinno to być zabronione?
  • @Flaku 12:39:32
    +to co napisał kolega wyżej. Czemu właściciel kina nie zwiększy liczby seansów i nie zarabia o wiele więcej sprawiając że konik zostanie z niczym?
  • @Flaku 12:39:32
    tak !!! To dobry pomysł !!!

    Moim zdaniem należy stworzyć warunki dla takich ludzi jak interesariusz !!!!!!!!!!!

    Oni powinni móc żyć w takim świecie, gdzie NIE WOLNO nie przyjść do kina !!!! Nie wolno nie zjeść kupionego chleba !!!

    Ale żeby tacy ludzie mogli swobodnie realizować swój sposób życia, należy uniemożliwić wtargnięcie do ich świata ludziom z zewnątrz !!! Dlatego wszystkie drzwi powinny zostać pozbawione klamek !!!!!!

    Wtedy dopiero interesariusz mógłby się poczuć bezpiecznie i U SIEBIE W DOMU ...
  • Do wszystkich małych duchem.
    Jak wykazał szanowny Ultima Thul, spekulat to mityczna wyrocznia delficka. Jego przepowiednie … tfu … przewidywania są bezbłędne i to on ratuje dzieci, całe rodziny oraz państwa a wy wszyscy macie pchły na pępku i na niczym się nie znacie. Dawno się tak nie uśmiałem.
  • @programista 10:57:33
    Ponieważ Panie programisto spekulant to nie wyrocznia delficka i nie przewiduje przyszłości. Jego działania mogą wprowadzić właściciela kina w duży błąd. Jeszcze gotów pomyśleć, że „Pokłosie” to świetny film i przedłużyć jego emisję.
    Spekulant wtopi tylko raz a właściciel kina nie będzie rozumiał dlaczego ludzie nie przychodzą do jego kina.
  • @KKKonrad 14:14:27
    Spekulant oczywiście nie musi mieć racji. Działa to trochę jak ewolucja: spekulanci mylący się NIE ISTNIEJĄ, bo WYGINĘLI ...

    Oczywiście w praktyce trafność prognoz spekulantów nie musi być wysoka. Ważne, żeby była wyższa, niż tzw. "neutralna".

    Poza tym nie rozumiem, dlaczego tak cię martwi to, że spekulant za WŁASNE pieniądze próbuje przewidzieć przeszłość na podstawie różnych (czasem nawet bardzo zaskakujących) przesłanek ???

    Załóżmy, że mamy pierwotnych ludzi, którzy próbują ujarzmić przyrodę. Przewidują pewne zdarzenie wpływające na rolnictwo. Przewidują je na podstawie różnych oznak (jeden na podstawie zachowania ptaków, inny na podstawie zachowania zwierząt domowych, a trzeci na podstawie pogody). Po pewnym czasie okazuje się, że ten, który przewidywał na podstawie ptaków uzyskał najlepsze plony.

    Potem wszyscy zaczęli wykorzystywać jego metodę. Przez setki lat nikt się nie dowiedział, Z JAKIEGO POWODU udaje się wykorzystać akurat ptaki do prognozowania. Ale to DZIAŁA !!!
    (oczywiście chodzi tylko o to, aby WSPÓŁCZYNNIK TRAFNOŚCI był lepszy, niż na podstawie innych metod !!!! Nawet nie musisz znać powodu, dla którego coś się sprawdza !!!)

    I tak działają spekulanci: nie wiadomo dokładnie z jakiego powodu, ale udaje im się zmniejszyć ryzyko niepewności przyszłości. Biorą za to premię. Ale zyskują też na tym przedsiębiorcy i całe społeczeństwo !!!!
  • @Ultima Thule 14:31:26
    tak jak mówiłem, odpowiedź będzie, gdy znajdę czas,

    ale tymczasem, poszerz, doprecyzuj swoją ograniczoną definicję spekulacji

    jak pisałem, twoja definicja i definicja z wiki, to definicje propagandowe w ramach nowomowy mającej za zadnie otumanić ludzi i wybielić gangsterskie działania wolnorynkowców,

    a jedynki, przecież wyraźnie widać, że większość wypowiadających się to jakaś agentura, nie mającego własnego zdania.

    Nietety.

    Do tych, którzy podejrzewają mnie o to, że muszę wykorzystać kupiony bilet, i innych oszołomów,

    pytanie - jaka jest realacja pomiędzy kosztem biletu do kina, a kosztem dojazdu do kina ? Bo mi się wydaje, że wolnorynkowcy, jak korwinowcy, dostrzegają tylko fragmenty rzeczywistości,

    no i sprawa konkurencji - po ilu latach zwraca się kino ?
  • @programista 10:57:33
    odpowiedzi wyżej,

    mnie tylko zdumiewa, że można nieudaną transakcję skorzystania z kina traktować jako bezstratną,

    programiści to największa, arogancka zakała ludzkości, co chwilę piana z pyska mi leci z powodu tych wszystkich durnot i niedogodności, jakie programiści umieścili w moim komputerze. Studentów w ogóle nie uczą żadnej odpowiedzialności za swoje dzieła. Najwyższa pora prawnie przymusić programistów do zachowania jakości produktu.
  • @interesariusz z PL 19:53:22
    o jakość produuktu dbają klienci - kupując lub nie ...
  • @Ultima Thule 20:51:28
    dlatego gorszy pieniądz wypiera lepszy,
    a sklepy są pełne badziewia.
  • @interesariusz z PL 19:53:22
    Zawarcie transakcji bardzo często wiąże się z kosztami do poniesienia, niezależnie od tego czy transakcja miała miejsce czy też nie (najprostsza forma to czas przeznaczony na próbę dokonania transakcji). W przypadku gdy wysokość tych kosztów jest znacząca w stosunku do wartości samej transakcji to można by postawić tezę, że spekulant swoim działaniem stawia konsumenta przed dylematem:
    -) albo ponosisz straty związane z brakiem transakcji
    -) albo ponosisz większe koszty transakcji z powodu wyższej ceny
    czyli spekulant spowodował stratę konsumenta, wykorzystując to że konsument musiał ponieść koszty "przygotowawcze" transakcji, tylko i wyłącznie z chęci własnego zysku.

    Moim zdaniem teza ta nie jest prawdziwa dlatego, że konsument w podejmowaniu swoich decyzji dotyczących transakcji także musi brać pod uwagę wiele zdażeń jakie mogą się wydarzyć i także kalkulować w swoich działaniach ryzyko nieudanej transakcji. Gdy koszty takiego zdarzenia są znaczące, to powinien rozpatrzeć podjęcie jakiś dodatkowych działań zabezpieczających.
    Nie można konsumenta traktować jako człowieka gorszej kategorii i wyręczać go we wszystkim.
  • @programista 22:29:39
    widzę, że zaczynasz rozumieć, pociągnij to rozumowanie dalej, byle bez obelg (czy jesteś karateką ? nie, no to jeśli ktoś cię pobije będę musiał zapytać, czy jesteś człowiekiem gorszej katergorii, skoro z własnej winy nie jesteś karateką i dałeś się pobić)

    konsument działa w dobrej wierze, chce zapłacić uczciwą cenę (zapewne nie wiesz, co to uczciwa, bo przecież dla was każda jest uczciwa), spekulant działa w złej wierze - jego działanie to akt agresji, podobnie jak działanie gangstera, który pobiera characz od transakcji na swoim terenie, różnica polega tylko na tym, że gangster zmusza przemocą, lub usługą "opieki", a spekulant stwarza sytuację przymusową, w której konsument jest skłonny zapłacić nieuczciwą, wygórowaną cenę.
  • @interesariusz z PL 22:26:12
    1. Producenci produkują DOKŁADNIE to, co chcemy. Gdybyśmy nie chcieli, to byśmy przecież nie kupowali ...

    2. KOMPLETNIE nie rozumiesz sensu powiedzenia: "gorszy pieniądz wypiera lepszy" !!!!!!!!!!!!! Aż żal się patrzeć na twoje heroiczne zmagania z własnym mózgiem !!! Nadludzkim wysiłkiem próbujesz resztkami sił zmusić go do myślenia ... To twoje intelektualne miotanie się stało się już LEGENDARNE ...

    Otóż prawdziwy sens tego powiedzenia jest następujący:
    - gorszy pieniądz (zawierający mniej złota) jest wydawany, a lepszy pieniądz (zawierający więcej złota) jest TEZAURYZOWANY !!!

    Tak samo jest z autami: giełda pełna jest wraków, ale to nie znaczy, że ludzie "mają wraki", lecz jedynie że wraki są częściej oferowane, bo chcą się ich pozbyć !!!

    Tak więc prawidłowe rozumienie tego "prawa Kopernika" jest takie, że ludzie preferują lepsze dobra, a chcą się pozbywać złych ...

    Ale jak widać Interesariusz nadal jeszcze odczuwa skutki wczorajszej masakry w walce z Ultima Thule i nie jest w stanie zebrać myśli ...
  • Dystrybucja
    Jak w takim razie powinna wyglądać dystrybucja/sprzedaż biletów do kina? Założenia są takie (tak rozumiem):
    1. Cena jest niższa niż rynkowa, (gdyby była rynkowa nie byłoby koników)
    2. Biletów jest mało
  • @Ultima Thule 22:50:48
    uffffff, nie mam czasu, aby się zastanowić, jak do Ciebie dotrzeć,

    tymczasem garść twoich głupot

    1. Producenci produkują co chcą, a my kupujemy, bo nie mamy wyjścia, sami nie zostaniemy producentami, ja np. nie mam siły, aby napisać sobie dla siebie własny SO (zastępujący doprawadzającą mnie do szału windę), mimo, że kiedyś pisałem fragmenty SO i mnie to bawi

    2. to że jedni przechowują lepszy pieniądz, wciskając innym gorszy (np. obrzezany), oznacza, że są inni, którzy go przyjmują.

    Ludzie preferują lepsze, to jest odkrycie Ultima Thule, o którym nie wiedziałem, ale skoro tak, to jedni, ci którzy zachowują lepszy pieniądz, muszą w jakiś sposób zmusić drugich, aby przyjęli gorszy.

    I Ty, właśnie Ty, cały czas prezentujesz się jako łajdak, który chce naiwnym, lub słabszym, wcisnąć obrzezane przez ciebie monety.

    no i

    "Tak samo jest z autami: giełda pełna jest wraków, ale to nie znaczy, że ludzie "mają wraki", lecz jedynie że wraki są częściej oferowane, bo chcą się ich pozbyć !!!"

    czyli przed transakcją giełdową wrak nie ma właściciela, a po transakcji, również.

    kto tu powinien się nauczyć poprawnie się wyrażać ?
  • @programista 22:29:39
    1. SPEKULACJA.
    Podjęcie działania w celu realizacji określonego celu, przy czym przesłanką do podjęcia tego działania są pewne oczekiwania co do wydarzeń w przyszłości (lub wydarzeń z przeszłości, ale o których skutkach dowiemy się dopiero w przyszłości).

    2. Z powyższej definicji wynika, że ABSOLUTNIE KAŻDA CZYNNOŚĆ jest spekulacją !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

    Nawet pójście do kibla jest spekulacją choćby dlatego, że nie wiemy, czy zastaniemy tam kibel ...

    Tak więc Interesariusz: jeżeli idziesz do kibla, to pamiętaj, że to czy uda ci się tam załatwić to tylko SPEKULACJA !!!

    3. Istnieje definicja wymyślona przez KRETYNÓW dla DEBILI.
    Mówi ona, że:
    - jest możliwe zdefiniowanie pojęcia spekulacja jako zbioru będącego tylko częścią zbioru wszystkich ludzkich aktywności (ściślej: że istnieje PRZYNAJMNIEJ JEDNO ludzkie działanie, które spekulacją nie jest).
    - spekulacja to coś złego

    4. DEFINICJA.

    Podaj więc Interesariuszu swoją definicję spekulacji. W szczególności wskaż mi procedurę ODRÓŻNIANIA czynności będącej spekulacją od czynności nie będącej spekulacją.

    Przykładowo:
    - czy sprzedawanie chleba w czasie wojny głodnym ludziom za 100 zł to spekulacja ?
    - czy sprzedawanie wody turystom na górskim szlaku za 20 zł (zamiast np. za 2 zł) to spekulacja ?

    I w którym momencie kończy się normalna sprzedaż, a zaczyna spekulacja ?

    Jeżeli uznajesz spekulację za coś złego, to czy chciałbyś za to karać ?
    Jeżeli tak, to jakie kryteria dowodowe ? Jakie kwoty graniczne byś zapisał w Kodeksie Karnym ?
  • @Ultima Thule 23:07:59
    no cóż, poszedłeś z definicją po bandzie, spróbuj zmodyfikować definicję w wiki na swoją modłę,

    bzdury pominę, a pytania

    sprzedaż chleba w czasie wojny przez niewinnego nie jest spekulacją,
    ale spekulacją jest wywołanie wojny w celu sprzedaży chleba po wygórowanej cenie,

    podobnie sprzedaż wody na szlaku po uprzednim zatruciu pobliskiego strumienia, jest spekulacją.

    Spekulacją jest również wyznaczenie szlaku z dala od strumienia i sprzedaż wody.

    Spekulacją jest sprzedaż przed szlakiem pikantnych potraw i sprzedaż wody.

    wreszcie spekulacją jest wmieszanie w grupę turystów agenta, który będzie marudził, jak bardzo jest spragniony, w celu zwiększenia sprzedaży wody.
  • @interesariusz z PL 23:18:10
    1. Wywołanie wojny w JAKIMKOLWIEK CELU jest zbrodnią

    2. SZLAK.
    Czy nie wolno mi wyznaczyć szlaku na pustyni dla tych, którzy tak po prostu lubią ?

    3. Kto każe ci kupować pikantne potrawy ?

    4. Kto każe ci słuchać "agenta" ???

    5. Czy jeżeli pojedziesz na wycieczkę, na której ktoś będzie "marudził", że chętnie dorwał by jakąś tutejszą dziewczynę, zgwałcił i ją zabił, to ty byś tak zrobił ? Bo on "marudził" ???

    Tak byś się przed sądem tłumaczył ?

    "wysoki sądzie ! Zgadza się, że ją zgwałciłem i zabiłem, ale to dlatego, że Ultima Thule marudził !"

    Tak byś się tłumaczył ?
  • @interesariusz z PL 23:18:10
    Człowieku ! Ty się idź lecz !
  • @
    Panowie w chwili obecnej , każdy produkt jest opracowany na jakąś ilość czasu . Znaczy to że po okresie zaprogramowanym urządzenie MUSI się zepsuć. Przecież cały pic polega na tym abyś kupił następne urządzenie.
    Weż kredyt, możesz się zadłużyć w banku. Ważne że kupujesz następny produkt.
    Pomyślcie, ilu inżynierów musiało się napracować , aby wymyślić taką izolację do przewodów elektrycznych w samochodach aby po 5 latach
    izolacja taka rozsypywała się w palcach.
    I to jest piękne, bo samochód jest ładny . wygodny, drogi ?
    A tu po kilku latach masz dupę wołową a nie samochód. Z szacunkiem pozdrawiam.
  • @kanton 05:39:26
    to nie kupuj !!! Kto ci każe kupować te tandetne mercedesy czy BMW ???
  • @Ultima Thule 23:56:23
    Dzięki, od dawna usiłuję się leczyć, tylko spekulanci utrudniają mi dostęp do służby zdrowia.
  • @Ultima Thule 08:30:17
    jasne, lepiej zrobić sobie samemu samochód w szopie, dopuszczenie do ruchu będzie kosztowało, oj, ale czego tam się nie robi dla jakości.
  • @Ultima Thule 23:56:08
    a wywołanie sztusznego popytu lub sztucznego niedostatku, tego ulubionego zagrania spekulantów, to już nie, nie jest zbrodnią ?

    zapomniałeś zapytać, po co kupować wodę, skoro jestem spragniony.
  • @interesariusz z PL 08:52:11
    Nie wygłupiaj się.
    Napój musi być droższy na tatrzańskim szlaku niż w miasteczku, bo ktoś musi go na ten szlak wnieść. I jest to ten wstrętny spekulant, który liczy na to, że część turystów była na tyle głupia by nie zadbać o napoje. Z jednej strony - jeśli turyści okazaliby się zapobiegliwi, to spekulant zmarnowałby dzień na siedzeniu z butelką napoju przy szlaku. Jeśli zaś turyści okazaliby się debilami, to spekulant okazałby się dla nich wybawieniem (żeby nie musieli wody z kałuży pić).
    Czyli: tzw. spekulacja to antidotum na głupotę.
    pozdrawiam
  • @ratus 09:22:05
    mylisz usługę ze spekulacją
  • @interesariusz z PL 08:52:11
    to wtedy to jest PRZESTĘPSTWO, a nie "spekulacja" ...
  • @interesariusz z PL 22:49:07
    "konsument działa w dobrej wierze, chce zapłacić uczciwą cenę (...), spekulant działa w złej wierze (...) stwarza sytuację przymusową, w której konsument jest skłonny zapłacić nieuczciwą, wygórowaną cenę."

    Masz rację, że konsument ma prawo odbierać taką sytuację jako rodzaj przymusu i ma prawo odczuwać potrzebę ochrony przed takim przymusem. Konsument taki zdaje sobie sprawę, że zaspokojenie takiej potrzeby ochrony będzie od niego wymagało poniesienia kosztów.
    Czy w związku z tym konsument ma prawo domagać się tego, by ochrona przed takim przymusem została rozciągnięta na wszystkich innych konsumentów danego produktu, powodując ponoszenie przez nich kosztów tej ochrony?

    Moim zdaniem takiego prawa konsument nie ma, gdyż inaczej to on stawiałby innych konsumentów w sytuacji przymusowej. A dla innych konsumentów koszty ponoszone na ochronę mogą być niewspółmiernie duże w stosunku do strat związanych z nieudaną transakcją.

    W przykładzie biletu na seans filmowy dla konsumenta, którego straty spowodowane kosztami "przygotowawczymi" do transakcji byłyby duże, taką formą ochrony mógłby być udział w zorganizowanym wyjeździe do kina (z wyodrębnieniem organizatora realizującego zakup większej liczby biletów bezpośrednio od właściciela kina, odpowiednio wcześniej).
  • @interesariusz z PL 08:50:51
    no więc jednak lepszy jest samochód z kiepskimi kablami za 100 tys zł, niż samochód z szopy za 5 tys zł ?
  • @Ultima Thule 10:07:38
    właśnie Ci wyjaśniam, że spekulacja to przestępstwo, upsss, moim zdaniem, twoim chwalebny czyn zaradnego.
  • @programista 10:08:14
    Przykład z kinem to tylko przykład, szczególny przypadek spekulacji, myślmy raczej o spekulacji jako takiej, czyli uogólnieniu przykładu.

    Przytoczyłem go, bo uważałem, że jest dosadny, że każdy, kto chce z nim polemizować, ośmieszy się. Nie wziąłem pod uwagę, że znajdą się tacy, co chcą się ośmieszyć, i będą brnęli w zaparte.

    Metoda zapobiegania konkretnym spekulacjom jest trudna do uzgodnienia, ale notka nie miała promować jakiś szczególnych metod ochrony, ona miała wykazać POTRZEBĘ. Klu polemiki tkwi w tym, że ja potępiam spekulację, a Ultima Thule chwali ją jak cnotę.

    Albo stawiamy koników za wzrór zaradności i przedsiąbiorczości, albo piętnujemy ich za społecznie szkodliwą działalność.

    Ocena moralna to podstawa, potem możemy dyskutować, czy ponieść koszty jakiś środków zaradczych.
  • @Ultima Thule 10:08:46
    czy Ty nie rozumiesz ironii ? trzeba Cię walić sarkazmem ?
  • @interesariusz z PL 10:23:44
    Rozumiem że teza jest następująca:

    Działalność spekulanta jest "społecznie szkodliwa", gdyż może powodować odczucie przymusu wśród niektórych konsumentów.

    Czy podana przyczyna jest wystarczająca do moralnego potępienia spekulacji? Czy nie spowoduje to, że praktycznie każda działalność, powodująca odczucie przymusu pośród pewnej liczby konsumentów musiała by zostać także moralnie potępiona?
  • @programista 11:48:26
    nie żartuj,
    nie chodzi o "uczucie przymusu", tylko o faktyczne stworzenie sytuacji przymusowej,

    pod kinem kupujesz od konika, albo idziesz na piwo, zamiast do kina,
    konik uniemożliwia Ci zawarcie transakcji z właścicielem kina, czyli faktycznym sprzedającym, wytarza przymus skorzystania ze swego pośrednictwa, sowicie opłacanego. I może robić to nawet w sytuacji równowagi popytu i podaży, a nawet przy przewadze podaży.

    Spekulacja zaburza rzeczywiste stosunki rynkowe, dla swojej korzyści wprowadza sztuczne.
  • @interesariusz z PL 10:13:47
    Jeżeli ktoś coś UKRADNIE, to jest przestępstwo, ale jeżeli transakcja będzie OBUSTRONNIE DOBROWOLNA, to jest to SPEKULACJA, jak KAŻDA TRANSAKCJA na świecie !!!!

    KAŻDA !!!!!!!!!!!!!!!!

    Jak idziesz do sklepu kupić wodę, to SPEKULUJESZ, że ci się to opłaca !!!

    Jeżeli kupujesz na górskim szlaku wodę za 100 zł, to jest to TWÓJ PROBLEM i zarobek dla kogoś, kto spekulował, że być może szlakiem będzie szła jakaś dupa wołowa, która zapomni zabrać wody do picia ...
  • @interesariusz z PL 11:59:17
    nie ma pojęcia "faktycznego sprzedającego" !!!!

    Gdyż na tej zasadzie mógłbyś kazać obniżyć cenę wody w butelce argumentując, że firma sprzedająca napój "uniemożliwia ci zawarcie transakcji z FAKTYCZNYM SPRZEDAJĄCYM, czyli rolnikiem, który wyprodukował napój, szklarzem, który wyprodukował butelkę itp.

    ... a może z BOGIEM, który to wszystko stworzył ?!
  • @programista 11:48:26
    zauważ, że KAŻDA (ABSOLUTNIE KAŻDA !!!!) transakcja na świecie może być podciągnięta pod to "odczucie przymusu" !!!!

    Można nawet domagać się od sprzedawcy wody, aby ci ją PODAŁ , otworzył butelkę i nalał do szklanki, a szklankę wcześniej pieczołowicie umył !!! Do takich absurdów prowadzi DEBILNY pomysł interesariusza o "odczuciu przymusu" ...


    Szkoda gadać - ktoś udostępnił internet wariatom w domu wariatów ...

    I to specyficznym domu wariatów: dla socjalistów ...
  • @interesariusz z PL 11:59:17
    Sytuacja przymusowa powstaje tylko wtedy, gdy koszty "przygotowawcze" dla transakcji są na tyle duże, że nie można ich pominąć - bo konsument ponosi stratę niezależnie od dokonanego wyboru.
    Jednak taka sytuacja przymusowa występuje zawsze w przypadku dóbr rzadkich i występowaniu kosztów "przygotowawczych", nawet wtedy gdy żadna spekulacja nie miała miejsca. Inni konsumenci mogli być szybsi i jako pierwsi mogli nabyć wszystkie aktualnie dostępne dobra - czym spowodowali taką samą "sytuację przymusową". Z tego wynika że opisywana sytuacja jest naturalną sytuacją na rynku.
    Z tego powodu taką sytuację nazwałem "odczuciem przymusu" przez konsumenta, gdyż oczekiwanie konsumenta że w tym szczególnym przypadku zachowania rynku dostosują się do niego nie było uzasadnione. Konsekwencjami (stratami), jakie poniósł konsument z powodu błędu w ocenie zachowania rynku nie można obarczać innych uczestników rynku.
  • @interesariusz z PL 09:25:51
    Może niekoniecznie.
    Zwróć uwagę na buty Dziewcząt Ze Wsi Chwilowo Mieszkających W Mieście.
    Wyglądają jak piankowe wkładki do butów z zeszłej epoki typu Relax. Kto żył za komuny i suszył takowe wkładki na kaloryferze w schronisku - ten wie. Ale teraz taka moda. Ktoś spekulował, że opłaci się szyć takie kaszaniarskie obuwie, a ktoś spekulował, że opłaci się je wprowadzić do detalu. I ci spekulanci wygrali.
    A spekulanci od skórzanych kozaczków przegrali.
    pozdrawiam
  • @ratus 13:00:54
    powiem więcej !!! te dziewczęta SPEKULUJĄ, że opłaca im się założyć takie buty, bo zwiększają swoją szansę, że zauroczą jakiego fajnego chłopaka ...

    Pamiętajmy: OBIE STRONY TRANSAKCJI SPEKULUJĄ !!!!!!!!!! I to w JEDNAKOWYM STOPNIU !!!

    Np. spragniony turysta spekuluje, że jak nie kupi wody 10 razy droższej, to może stracić coś znacznie więcej wartego, niż 20 zł !!!
  • @Ultima Thule 12:26:23
    Jestem ciekaw, po ile taka gnida jak Ty, sprzedaje w realnym życiu bilety przed kinem, jak dziewczyna puści go w trąbę.

    Użyłem obraźliwego terminu gnida, bowiem cały czas rżniesz głupa, udając, iż nie rozróżniasz najprostszych spraw. Obrażasz nie tylko mnie, ale i wszystkich czytających.

    W tej uwadze odszczekujesz swoją definicję spekulacji, tylko dla wątpliwego argumentu.

    Kup bilet, stań sobie pod kinem, i sprzedawaj. Jeśli komuś nie będzie się chciało stać do kasy po RÓWNOWAŻNY bilet, tylko kupi go drożej od Ciebie, to będzie to transakcja, którą można umownie podciągnąć pod pojęcie dobrowolności.

    Jeśli wykupisz wszystkie bilety i będziesz sprzedawał drożej, to transakcje nie są już dobrowolne, każdy chciałby kupić po normalnej cenie, tyle, że nie ma wyboru. Decyzję, że chce iść do kina podjął wcześniej, "uzgodnił" cenę transjakcji ze sprzedającym, a tu wcina się jakiś gangster jak Ty i żąda haraczu. Doprawdy, to jest drobna różnica, czy zwyczajnie bezczelnie z pozycji monopolisty proponujesz bilety po zawyżonej cenie, czy przystawiąc klamkę do skroni żądasz owej nadpłaty. Oba przymusy, choć różne, prowadzą do tego samego.
  • @programista 12:55:44
    Jeśli cena odbiega od ceny rynkowej, w dół, lub górę, to znaczy, że któraś ze stron była na przymusie.

    Przmus może powstać w wyniku zdarzenia losowego.

    Do spekulacji, w sensie używania tego terminu za komuny, przymus jest sztucznie wytwarzany przez spekulanta. Najpopularniejszą formą przymusu było wytwarzanie braków rynkowych.

    Rzadkość pewnych dóbr to sytuacja naturalna, problemem jest tylko sposób ustalania cen transakcyjnych. Ja np. nie chcę, aby organy były sprzedawane z licytacji, tym, co dadzą więcej.

    Spekulacja najczęściej dotyczy dóbr, których mamy w bród, lub wystarczająco, aby zaspokoić faktyczny popyt (konsumencki). Sztuczne wytwarzanie niedoborów jest naganne, i szkodliwe, dla wszyskich, faktycznego sprzedawcy i konsumentów. Ja wyrosłem w takich czasach, gdy tak to oceniano. Człowiek człowieka tak bezczelnie jak teraz nie wykorzystywał.

    Brzydzę się Ulitmą Thule, który jest skłonny targować cenę za usługę zadzwoniena po pogotowie dla umierającego na zawał człowieka, i nie widzi w tym nic zdrożnego, że zedrze z niego ostanią skórę. Zawsze będzie mógł powiedzieć - przecież transakcja była dobrowolna.

    PS. w wiki jest angolska definicja spekulacji, która w praktyce oznacza kalkulację opłacalności zakładu o ile coś podrożeje/stanieje. UT na początku wciskał ten angolski kit, teraz zmienił zdanie.
  • @ratus 13:00:54
    czy jak myślisz, że jak nieporawnie użyjesz terminu "spekulacja", to mnie przekonasz ?

    Badanie rynku, ryzykowna inwestycja, to nie spekulacja.
  • @interesariusz z PL 16:26:04
    Obaj z Ultimkiem przeszarżowaliście z konikowaniem pod kinami, bo taka sytuacja nie ma miejsca w przyrodzie. Teraz, gdy w jednym kinie zabraknie biletów, to pstryka się w smartfona i po chwili wiadomo gdzie jeszcze grają ten sam film.
    Żeby wystąpiło konikowanie - musi być sytuacja silnego niedoboru. Na przykład Euro 2012. k20 miejsc dostępnych, a pół Polski chce odśpiewać na stadionie po meczu "Polacy nic się nie stało". I tu pojawili się koniki. Ale to też nic złego - kto nie miał szczęścia w losowaniu lub posiadaniu ustawionych kumpli - mógł nadrobić kasą. Sprawiedliwie.
    Poza tym: życie jest pełne spekulacji. Forex to spekulacja najczystszej wody. W ogóle giełda to spekulacja. Każdy kontrakt terminowy.
    Gdy podpalasz gaz, to wiedz, że korzystasz właśnie ze spekulacji.
    pozdrawiam
  • @ratus 18:06:35
    e tam! Interesariusz tylko tak się droczy. W swoich komentarzach wykazuje nieutulony żal po PRLu , to pewnie i brakuje mu koników pod kinami. Na szczęście kinematografię urynkowiono, więc konikowanie jest rzadkością.
    A nawet gdyby obecnie na wolnym rynku wystąpiło to zjawisko, to nie jest to żaden problem.
    Dochodzi do dobrowolnej transakcji kupna/sprzedaży biletów pomiędzy właścicielem kina a "konikiem". Nie ma kogoś takiego jak "potencjalny" uczestnik transakcji, który na niej traci. To jakiś wirtualny byt.
    Jeżeli właściciel kina dojdzie do wniosku, że kupno biletów przez konika jest dla niego niekorzystne może na sto sposobów temu przeciwdziałać .
    Limity sprzedaży , czas sprzedaży ograniczony do pół godziny przed seansem, sprzedaż w drodze licytacji , postawienie dwóch barczystych osiłków w drzwiach i niewpuszczanie podejrzanych osobników.....
  • @trybeus 14:13:44
    "..za chwilę tu będzie niezły sparing...gotowi...gong !!! "


    http://www.youtube.com/watch?v=nSt4vCbmle0
  • @prawi co wiec 20:44:08
    no nie no nie przesadzaj, to nie była żadna "
    walka stulecia" !

    Zmiotłem go jak pluskwę !!!

    Niektórzy kibice domagali się nawet zwrotu pieniędzy za bilety !!!

    Dopiero mój AUTORYTET i piorunujące spojrzenie uspokoiły tłum !!!
  • @ratus 18:06:35
    Źle odczytujesz tą dyskusję. Tu nie chodzi o "kino" tylko o ZASADĘ !!!

    Otóż pytanie jest następujące:

    Czy ktoś ma prawo do NIEPRZYSTĄPIENIA do transakcji !?

    Interesariusz uważa, że w określonych sytuacjach MOŻNA ZMUSIĆ KOGOŚ DO PRZYSTĄPIENIA DO TRANSAKCJI NA WARUNKACH PRZEZ NIEGO NIEAKCEPTOWANYCH !!!
  • @Ultima Thule 21:20:06
    Wiem, że chodzi o zasadę. Ale przykład z kinem nie był najszczęśliwiej dobrany.
    pozdrawiam
  • @interesariusz z PL 16:24:21
    "problemem jest tylko sposób ustalania cen transakcyjnych"

    Rozumiem, że wyznaczanie cen transakcyjnych typową metodą licytacji "kto da więcej" należało by uznać za złe, gdyż preferuje osoby z większymi zasobami a dyskryminuje osoby nie posiadające zasobów których potrzeby mogą być jednak dużo większe.

    Na rzecz ceny licytacyjnej można argumentować następująco:
    1. Kwota jaką konsumeci są w stanie zapłacić za dane dobro odzwierciedla wagę potrzeby posiadania tego dobra.
    2. Promuje konsumentów zapobiegliwych i oszczędnych, gdyż dzięki swoim działaniom mogą oni zaspokoić swoje potrzeby w pierwszej kolejności.
    3. Zachęca producentów do wytwarzania tych dóbr, które zaspokajają najwięcej potrzeb konsumentów, gdyż nagradza producentów największym zyskiem za takie działania.

    Czy istnieje inna metoda ustalenia cen transakcji, taka za pomocą której można by było sprawiedliwiej ocenić potrzeby poszczególnych nabywców? Czy metoda "kto pierwszy ten lepszy" przy jakiejś ustalonej zewnętrznie cenie byłaby bardziej sprawiedliwa?
  • @interesariusz z PL 09:34:47
    "szkoda, że nie wytłumaczyłeś, na czym polega spekulacja.
    Czyżbyć robił jako konik ?"

    Mądremu nie trzeba tłumaczyć a głupi i tak nie zrozumie,
    Szczęść Ci Boże
  • @programista 23:08:55
    wydaje mi się, że uwaga była zrozumiała,

    w zależności o jakie dobra rzadkie chodzi nakłada się pewne ograniczenia co do nabywców.

    Może to robić zarówno sprzedający, jak i społeczeństwo.

    Podałem przykład z organami, i wydaje mi się dobry, organy najpilniej potrzebującym według oceny stanu zdrowia, a nie najbogatszym.

    Takie same ogranicznia mogą być np. stosowne względem sprzedaży bomb zwykłych, czy A.

    A jak oceniać siłę potrzeby nabywców w kwestii bomb ? wszystkim zakazać, czyli w ogóle nie sprzedawać.
  • @ratus 18:06:35
    napisałem, jak jest różnica pomiędzy spekulacją giełdową - angolskie zanaczenie, a spekulację w języku polskim, używanym w PRLu, bo teraz już po polsku przecież nie gaworzycie.

    Szkoda, że nie doczytałeś, bo żarty byłyby sensowniejsze.
  • @prawi co wiec 18:45:04
    dobry żart, ironiczny, ale

    nie znasz znaczenia wirtualny, a potencjalny nabywca traci, to że nie zrozumiałeś, nie zmienia faktu.

    I co z tego, że właściciel kina może przeciwdziałać (zresztą dosyć wątpliwe, przynajmniej jeśli chodzi o dowolnych klientów). Nie o to chodzi, tylko o to, czy godzi się wszystkich w okół oszwabiać, jeśli ma się tylko okazję. Twoim zdaniem tak, a ja mam nadzieję, że Ciebie też ktoś oszwabi.
  • @Ultima Thule 21:20:06
    tego akurat chyba nie stwierdziłem,
    raczej cały czas miałem na myśli zniechęcenie (zakaz) transakcji, a nie zmuszanie.

    Oczywiście, zmuszanie też jest możliwe, i jak wiesz, nazywa się to wywłaszczenie.
  • @programista 23:08:55
    Leczenie najpierw ludzi bogatszych, a dopiero potem ludzi biedniejszych jest DOBRE dla zdrowia ludzi BIEDNIEJSZYCH !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

    Oto DOWÓD mojej tezy:

    (czytając ten tekst należy, z szacunku dla autora i jego mądrości, mieć wzrok utkwiony w czytany tekst !!!)

    1. Gdy leczymy najpierw ludzi bogatszych, to oczekujemy od nich MAKSYMALIZACJI pokrywania kosztów tego leczenia. A więc jest to rodzaj licytacji - kto da więcej, ten pierwszy kładzie się na stół.

    2. Dzięki temu rosną zyski firm medycznych (nazywanych tradycyjnie szpitalami), co przyciąga do branży kolejnych inwestorów. Rosnąca konkurencja szybko doprowadza do spadku marż nadzwyczajnych.

    3. Dzięki spadkowi marż nadzwyczajnych, biedniejsi ludzie mają możliwość leczenia się po niższych cenach (spada koszt marginalny i kolejny chory jest leczony coraz taniej).

    4. W systemie DEBILNO-SOCJALISTYCZNYM (nazywanym dalej w skrócie "DEBIL") chorzy nie płacą (lub płacą niewiele i wszyscy tyle samo), więc nie da się wprowadzić dyferencjacji usług i wyceny. Prowadzi to do sytuacji, w której aby umożliwić leczenie wszystkich, trzeba cenę leczenia ustalić na niskim poziomie.

    To z kolei zniechęca inwestorów do inwestowania w branżę o niskiej rentowności.

    W systemie "DEBIL" bogaci są leczeni TANIEJ, niż kosztowałoby ich leczenie w systemie "UT" !!! Różnicę ceny DOPŁACAJĄ LUDZIE BIEDNI poprzez system podatkowy !!! (tzw. "DEBIL^2").

    Ponadto z uwagi na brak inwestycji w branży (bo brak zysku !!!) jakość usług jest znacznie gorsza, niż w systemie normalnym !!!

    ****************************

    5. PODSUMOWANIE.

    W systemie "DEBIL" chorzy są leczeni gorzej i bogaci są leczeni kosztem biednych !!!

    Na dodatek bogaci i tak uzyskują pierwszeństwo leczenia, gdyż mogą zapłacić łapówkę. Ale ta łapówka kosztuje znacznie mniej, niż by ich kosztowało pełne prywatne leczenie w systemie "UT" !!!!!!

    Zauważcie też, że rządzący OLALI ten PIERDOLNIĘTY system państwowej UŚMIERCALNI CHORYCH i stworzyli MEDYCZNĄ RZECZYWISTOŚĆ RÓWNOLEGŁĄ nazywającą się "MEDYCYNA MSWiA" !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

    Oni się LECZĄ, a zwykłych ludzi UŚMIERCAJĄ !!!!!!
    (bo czym innym jest 3 letni termin na darmowe badania ????)

    SIEBIE LECZĄ, NAS MORDUJĄ !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

    Czy wyście POWARIOWALI !!!!!!!!!!??????????????

    Chcecie kontynuować ten ludobójczy system "służby zdrowia" oparty o jakieś PIERDOLNIĘTE ZUSy !!!???
  • @interesariusz z PL 00:46:09
    to opisz mi (BARDZO PRECYZYJNIE) jak sobie wyobrażasz "mechanizm zniechęcania" do jakiejś transakcji ?

    Może być na przykładzie kina lub jakikolwiek inny.

    Jak ty byś to zorganizował, gdyby nagle ludzie wybrali cię na prezydenta lub króla w swoim państwie (nazwijmy je "Belgia", bo to takie "a non-country" ...)
  • @ALL
    słuchajcie ! Ten interesariusz to chyba jakieś ZOMBIE !?

    Przecież po tylu moich ciosach to on już nie powinien żyć do 3 pokolenia, a on nadal pisze !!!

    Co tu się dzieje !?
  • @interesariusz z PL 00:29:58
    Jaki żart? tęsknisz za regulowaną "gospodarką uspołecznioną" . Dałeś temu wyraz najdobitniej twierdząc ,że PGRy są najlepszym modelem gospodarki rolnej.

    W dalszym ciągu twierdzę , że "potencjalny" kinowidz , to jakiś Twój wymysł , czyli byt wirtualny ( występujący wyłącznie w Twoim umyśle).
    Ten "potencjalny kinowidz" cyt.
    "Decyzję, że chce iść do kina podjął wcześniej, "uzgodnił" cenę transjakcji ze sprzedającym, a tu wcina się jakiś gangster jak Ty i żąda haraczu."

    A fakt jest taki,że ten "potencjalny kinowidz" podjął decyzje nie o tym, że OBEJRZY FILM , tylko o tym że przejdzie się sprawdzić , czy są bilety w kasie. Taki sam efekt rozczarowania przeżyje gdy całą salę wykupi jeden konik, jak i całą salę wykupi dwustu pojedynczych ( sparowanych) kinowidzów. No , niezupełnie taką samą . Bo wówczas , gdy bardzo będzie mu zależało na obejrzeniu filmu, to konik właśnie mu to umożliwi.
    Gdyby tenże "potencjalny kinowidz" jak twierdzisz cokolwiek "uzgodnił" ze sprzedającym to uzgodniłby nie tylko cenę , ale i rezerwację.
  • @Ultima Thule 01:27:09
    Bardzo "dobre" porównanie,
    jak mam serce do wykorzystania, to UT wybuduje mi w pół godziny szpital dla bogacza, gdzie jego sen się ziści.

    Z drugiej strony wytłumacz mi kochaciu, czemu ceny usług stomatologicznych, tego sektora całkowicie sprywatyzowanego parę dekad temu, wspięły się na takie wyżyny, że większość Polaków wyrywa zęby u kowala, zamiast je leczyć.

    Według twojej teorii, już dawno powinno być tak
    "Dzięki spadkowi marż nadzwyczajnych, biedniejsi ludzie mają możliwość leczenia się po niższych cenach (spada koszt marginalny i kolejny chory jest leczony coraz taniej)."

    a jest dokładnie odwrotnie.
  • @prawi co wiec 07:54:15
    bardzo mi się podoba twoja postawa życiowa, w której masz tyle wolnego czasu, iż przechadzasz się do kina w celu sprawdzenia, czy bilety są w kasie, a potem ewentualnie idziesz na film, na który są bilety, a nie na film, którego tytuł lub recenzja cię podnieca.

    Ja nie mam tyle czasu, i w ogóle nie chodzę do kina.

    Przykład z kinem był podyktowany tym, że żyją jeszcze pokolenia, które pamiętają i potrafią ocenić wkład koników w gospodarkę.
  • @interesariusz z PL 08:26:56
    to bardzo proste: rosną ceny WSZYSTKIEGO, w czym jest fizyczny udział LUDZKIEJ PRACY !!!!

    A to oznacza, że ludzie zarabiają realnie CORAZ WIĘCEJ !!!

    Ponadto w stomatologii pojawiły się nowe technologie i dzisiaj nikt już nie chce czuć bólu borowania lub wyrywania. A to KOSZTUJE !!!!!!

    Są zupełnie nowe technologie leczenia i naprawiania zębów !!!! Włącznie z perfekcyjnymi protezami LEPSZYMI, niż naturalne zęby !!!! (wkręcane na stałe w szczękę)

    Zauważ, że rosną też koszty fryzjera, kosmetyczki i wszelkich innych zawodów tzw. "obsługi bezpośredniej" (Direct Personal Service).

    Natomiast tanieją produkty wytwarzane przemysłowo.
  • @Ultima Thule 08:41:16
    czyli sam sobie przeczysz, z jednej strony

    "Dzięki spadkowi marż nadzwyczajnych, biedniejsi ludzie mają możliwość leczenia się po niższych cenach (spada koszt marginalny i kolejny chory jest leczony coraz taniej)."

    z drugiej strony, wszystkie te sposoby leczenia, w których istnieje już możliwość leczenia się po niższych cenach, są zaniechane, no bo dentyści bardzo polubili "marże nadzwyczajne" i nie chcą leczyć metodami, w których owe marże nie są stosowane.

    A więc twoja organizacja rynku sprawia to, że biedni ludzie są całkowicie wyłączeni z możliwości leczenia,

    i dlatego jesteś szkodnikiem społecznym nr 1, no może 3, zaraz po michniku i balcerku.
  • @interesariusz z PL 08:30:33
    1. Opisz więc, jak byś zwalczył istnienie koników:
    - ścigając ich z CAŁĄ SUROWOŚCIĄ
    - pozwalając na swobodę gospodarczą (Wolny Rynek) w celu wyeliminowania cen nierynkowych (które umożliwiają działanie konikom)

    2. Jest bardzo prosta metoda likwidacji koników:
    - do kina trzeba przyjść co najmniej 5 minut przed seansem
    - po tym czasie wpuszczane są osoby płacące kolejno największe pieniądze, ale w kasie i bilety te mają inny kolor, niż te, które utraciły ważność

    3. Powiedz, dlaczego uważasz, że ktoś, kto wykupuje wszystkie bilety od właściciela kina szkodzi w jakiś sposób osobie, która chciała pójść na film i nie może z braku biletów ?

    Przecież równie dobrze mogłoby być tak dużo widzów, że sala byłaby pełna i też ktoś odszedłby od kasy bez biletu.

    Wyjaśnij mi swoją logikę ...
  • @interesariusz z PL 08:30:33
    "Przykład z kinem był podyktowany tym, że żyją jeszcze pokolenia, które pamiętają i potrafią ocenić wkład koników w gospodarkę."

    Reasumując :
    konikowanie występuje w gospodarce niedoboru i jest zjawiskiem normalnym w tej sytuacji i KORZYSTNYM!! bowiem INFORMUJE o tym niedoborze. Wówczas właściciel kina wie ,że może podnieść cenę biletów, bądź uruchomić dodatkową salę kinową.
    W gospodarce centralnie planowanej ( PRL) niedobór był stanem permanentnym i stąd konikowanie , czy w ogóle szara strefa była powszechna. Dziś , gdy urynkowiono wiele gałęzi gospodarki to zjawisko jest rzadsze.
    Wniosek :
    WIĘCEJ WOLNEGO RYNKU ---------------->MNIEJ KONIKÓW
  • @prawi co wiec 10:36:49
    o, ktoś na przekór Ultimie twierdzi, że teraz jest więcej wolnego rynku,

    sama wypowiedź jest wewnętrznie sprzeczna,
    skoro można podnieść cenę biletów, to nie ma niedoborów w rynkowym sensie,

    podobnie jak teraz, szynki w bród, a jedzą ją tylko nieliczni, a więc fizyczny niedobór istnieje,

    jeśli teraz jest mniej koników, to skąd rozbieżność pomiędzy cenami produktów rolnych u producenta i w sklepie, oraz mała opłacalność produkcji rolnej, tak mała, że wielu gorzej ustawionych rolników bankrutuje ?
  • @Ultima Thule 08:55:46
    Dobrą metodą likwidacji koników jest ostracyzm towarzyski, Tobie np. uczciwi ludzie nie powinni podawać ręki.
  • @interesariusz z PL 11:26:12
    "szynkę teraz jedzą tylko nieliczni" ...
  • @Ultima Thule 08:55:46
    czy musisz zadawać tak żenujące pytania ?

    "3. Powiedz, dlaczego uważasz, że ktoś, kto wykupuje wszystkie bilety od właściciela kina szkodzi w jakiś sposób osobie, która chciała pójść na film i nie może z braku biletów ?"

    czy doprawdy nie możesz sobie odpowiedzieć sam ?

    a może uważasz, że jak ktoś wpycha się do kolejki, to nie szkodzi tym, przed których się wpycha ?
  • @Ultima Thule 11:28:40
    dziękuję za potwierdzenie faktu,
    to dla Ciebie nietypowe, zgdzać się co do faktów.
  • @interesariusz z PL 11:29:46
    ale przecież ten konik kupujący bilety stał PRZED osobą, które POTEM postanowiła pójść do kina !!!

    W którym momencie według ciebie konik "wepchał się do kolejki" ???
  • @interesariusz z PL 11:31:30
    naprawdę uważasz, że "szynkę jedzą teraz nieliczni" ?
  • @Ultima Thule 11:33:08
    zachowujesz się jak .....
    kojarzysz wszystko ze wszystkim,
    wpychanie do kolejki nie ma związku funkcjonalnego z konikowaniem,
    ma tylko związek moralny, oba te działania zasługują na potępienie.
  • @Ultima Thule 11:33:42
    a Ty naprawdę uważasz, że nie ?

    stąd ta twoja don kiszoteria, nie żyjesz w realnym świecie, zupełnie jak nasze wyalienowane władze nie zdajesz sobie sprawy z rzeczywistości.
  • @interesariusz z PL 11:46:58
    szynka kosztuje 20-30 zł/kg. Daje to 2-3 zł za 10 dag, co jest wystarczająca porcją mięsa na dzień. Jest to 50-100 zł za mięso na cały miesiąc. Czy to jest według ciebie drogo ? No i nie ma potrzeby jedzenia mięsa codziennie. Więc właściwie wystarczyłoby 30-50 zł na miesiąc, żeby mieć dość często szynkę lub jej odpowiednik. Gdzie tu widzisz problem ?

    Tyle mięsa to nawet w darmowych kuchniach dają ...
  • @interesariusz z PL 11:45:32
    to dlaczego wspomniałeś w kontekście naszej rozmowy o jakimś "wpychaniu się do kolejki" ? Co miałeś na myśli pisząc o tym ?

    Dlaczego widzisz problem (szkodę ?) dla osoby, która nie kupi biletu do kina, bo konik je wykupił ???
  • O co chodzi?
    Chodzi o uznawanie wartości moralnych, czyli takiego czegoś co nie powinno mieć ceny, czego nie powinno się wykorzystywać dla zysku, coś co byłoby ważniejsze od zysku. Każdy zawsze będzie działał dla osiągnięcia jak największych korzyści dla siebie, czyli tak robić zeby zarobić i się przy tym nie narobić czyli niech ktoś inny robi, ale ci co stawiają to na pierwszym miejscu zawsze będą mieli przewagę nad resztą bo jak nie po dobroci to pod przymusem groźbą itp.
    Ut jaka jest najważniejsza wartość w twojej wolnorynkowej krainie? jak byś prowadził tam jakąś działalność i zobaczyłbyś kogoś kto jest od ciebie mądrzejszy albo ma pomysł na tańsze wytwarzanie jakiegoś dobra, pozwoliłbyś na to żeby z czasem puścił ciebie z torbami? Stawiam że tak, przecież w takim wypadku mógłbyś sie zająć czymś innym jak chociażby na przykład produkcją rakiet międzygalaktycznych.
  • @innny 13:08:06
    Gdybym widział, że ktoś może być lepszy i że zbankrutuję, użyłbym wszelkich sposobów, włącznie z podstępem, walką wręcz itp., żeby nie tylko gada pokonać, ale żeby go ZNISZCZYĆ !!! Tak, żeby się ścierwo NIE PODNIÓSŁ !!!! A jak by już leżał, to jeszcze bym kanalię skopał, że ośmielił się zagrozić mojej monopolistycznej pozycji !!!!!

    I teraz:

    - w systemie wolnorynkowym poszedłbym za to do więzienia
    - w waszym, POPIERDOLONYM, CHORYM do OBRZYGANIA interwencjonizmie/socjalizmie/keynesizmie/szymborskizmie żyłbym sobie dalej spokojnie, jako szanowany obywatel i filantrop ...
  • @Ultima Thule 13:16:57
    "w systemie wolnorynkowym poszedłbym za to do więzienia"

    a skąd się biorą wolnorynkowe więzienia ? kto do nich wsadza ? kto osądza ?
  • @Ultima Thule 11:54:02
    przecież napisałem,
    z powodu zdziwienia twoim brakiem moralności i przyzwoitości,

    cały czas ganić złodziejstwo, i to tylko taki jeden typ złodziejstwa, którego akurat Ty nie lubisz, to jeszcze nie powód, aby Cię uważać za moralnego człowieka.
  • @Ultima Thule 13:16:57
    Wow, to był cios, aż ci majtki spadły i opuściłeś gardę.
    To jak to jest? Taki zatwardziały, przeżarty wolnym rynkiem do szpiku kości wolnoringowiec jak ty, potrzebuje mieć nad sobą bat w postaci władzy, aparatu przymusu, który ma cię zmuszać do respektowania zasad wolnego rynku?
    Czy respektowałbyś pokornie wyroki takiej władzy? Przecież ona, podobnie jak ten którego skopałeś, działa na twoją niekorzyść.
    Czy zamiast użerać się z sędziami, więźniami nie jest lepiej otworzyć produkcję rakiet międzygalaktycznych, jak na prawdziwego wolnorynkowca przystało i samemu przetestować prototyp?
  • @innny 23:53:41
    i tutaj dotarłeś do SEDNA SPRAWY !!!!!!

    Otóż systemy socjalistyczne zakładają, że ludzie będą postępowali w określony, zadekretowany przez urzędników sposób.

    Tymczasem Wolny Rynek zakłada, że ludzie mają naturalną skłonność do czynienia zła !!!!

    A skoro tak, to nie twórzmy sztucznych systemów, mających np. pomagać bezrobotnym, bo jak taki system stworzymy, to ludzie go WYKORZYSTAJĄ !!!!!!!

    Tak się dzieje z ZUS, Służbą Zdrowia, systemem zasiłków, edukacją, dotacjami do firm itd., itp.

    Przykładowo fundusze na innowacyjność gospodarki idą często do dużych, zbiurokratyzowanych firm, które realizują za nie zwykłe, produkcyjne projekty udające innowacyjność !!!

    Dlatego Wolny Rynek mówi:
    skoro nie da się obiektywnie zdefiniować pojęć, skoro ludzie będą te definicje naciągać na swoją korzyść, skoro nie będzie się nawet dało im udowodnić, że to robią właśnie z braku możliwości w pełni obiektywnego definiowania, to należy z tego wszystkiego ZREZYGNOWAĆ i pozostawić samym indywidualnym ludziom decyzję co do tego, co mają robić i jak !!!

    Czyli jeżeli ktoś chce być innowacyjny - to niech będzie - ale za WŁASNĄ KASĘ !!!


    Jednocześnie zawsze podkreślałem, że Wolny Rynek NIE OZNACZA ANARCHII !!!!! A więc Wolny Rynek to nie jest przyzwolenie dla złodziei, żeby mogli kraść !!! Wolny Rynek to surowe zasady, ale zasady typu "minimum". Nie tworzy się chorego prawa kryminalizującego relacje między ludźmi.
  • @interesariusz z PL 21:22:53
    wolnorynkowe więzienia biorą się stąd, że Wolny Rynek to nie jest anarchia, tylko PAŃSTWO PRAWA !!!

    Zasadą Wolnego Rynku nie jest "wszystko wolno" !!!

    Zasadą Wolnego Rynku jest SWOBODA LEGALNEGO REALIZOWANIA SWOICH CELÓW !!!!

    Państwo nie pomaga, nie przeszkadza, ale CHRONI przed przestępcami !!!
  • @Ultima Thule 07:46:32
    Państwo nie pomaga, nie przeszkadza, ale CHRONI przed przestępcami !!!

    Pięknie, a teraz wyobraź sobie że do takiego wolnorynkowego państwa prawa przyjeżdża taki ktoś kto zna metody działania organów ścigania, zna ich możliwości, silne, słabe strony i oferuje usługi "załatwiania" różnych spraw, pozbywania się problemów metodami o których nic nie pisze w zbiorze tych legalnych.

    Tymczasem Wolny Rynek zakłada, że ludzie mają naturalną skłonność do czynienia zła !!!!

    Więc żeby z nich tę skłonność wyplenić wprowadza prawo i środki przymusu do jego respektowania.
    Żeby to było jako tako skuteczne potrzebna by była totalna inwigilacja wszystkich sfer życia wszystkich wolnorynkowców, ale kto by pilnował tych ktorzy pilnują? W takim systemie informacja to władza i ta cała władza była by skupiona w kilku osobach na szczycie, i szczerze wątpię by one miały dobre intencje wobec reszty.

    Zasadą Wolnego Rynku jest SWOBODA LEGALNEGO REALIZOWANIA SWOICH CELÓW !!!!
    Jedynym sposobem na to żeby zapewniona była taka swoboda jest takie myślenie ludzi żeby w sytuacji gdy pojawia się możliwość osiągnięcia korzyści bez poniesienia konsekwencji, nikt z tej możliwości nie skorzystał, wtedy taki przybysz w krainie Ultima Thule zdechł by z głodu albo zgnił w pace. Czy system wolnorynkowy gdzie najwyższą wartością jest realizacja własnych celów - ciągłe konkurowanie o miejsce na rynku o lepszą pozycję, sprzyja takiemu myśleniu?

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
1234567
891011121314
15161718192021
22232425262728
293031