Gorące tematy: Wybory 2020 Ryszard Opara: „AMEN” Dyżury administratorów RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
717 postów 15639 komentarzy

interesariusz

interesariusz z PL - cóż to może znaczyć ? .

+ + Quo vadis Vox populi (32), Wojna o nasze dusze

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Już wiemy, po co nam Europa

 

 

 

 Interesariusz: Wojna o nasze dusze

 

 

 
"Już wiemy, po co nam Europa"

 

 

 
Andrzej Halicki, przewodniczący polskiej delegacji w Europejskiej Partii Ludowej w Parlamencie Europejskim:

"W związku z podpisaniem przez Prezydenta Dudę tzw. ustawy kagańcowej oczekujemy zdecydowanej reakcji ze strony Komisji Europejskiej, w tym wniesienia skargi do Trybunału Sprawiedliwości UE i natychmiastowego zastosowania środków tymczasowych, które zablokują dalsze represje wobec sędziów broniących praworządności i niezależnych sądów. Na najbliższej sesji plenarnej Parlamentu Europejskiego Komisja Europejska powinna przedstawić europosłom podjęte działania w tym zakresie"

Polacy, jak brzdące, a nie mężowie, w swoich sporach uciekają pod opiekę wielkiego brata. Istota sprawy nie ma znaczenia, tylko sztuczki, aby zdobyć jego przychylność. Pomyślcie, co można dać w zamian za wsparcie europejskim możnym?

A oni są pewni swego. Obecnie podobno 89% Polaków chce pozostać w Unii, a to oznacza, że nasze władze są bezsilne.

Ciekawe są motywacje Polaków. Prawdopodobnie przeciwstawiają sobie skutki członkostwa w unii ze skutkami dawnych sankcji nałożonych na PRL. Im się wydaje, że jak Polska wystąpi z unii, to już nie będzie można jechać na Bermudy, albo do bauera na roboty. Niedorzeczność. Jakoś angole nie boją się, że po wystąpieniu z unii będą musieli kisić się tylko siebie. Angole uważają, że wystąpienie ich wzmacnia, Polacy, że wystąpienie z unii zamknie ich z powrotem w polskim zaścianku i biedzie.

Antysolidarność Polaków sprawia, że nie przywiązują wagi do strat, jakie na członkostwie w unii ponosi ich państwo, mimo że oficjalny bilans jest dla państwa dodatni. Ważne, że jeden z drugim może się dorobić, np. sprowadzając złom do Polski.

Kasta sędziowska będzie więc nadal pastwić się nad uczciwymi ludźmi według swojego widzimisię (bez podejrzewania o lewe dochody). Praworządność w Polsce nadal będzie miała ten skutek, że przeciętny obywatel bardziej się boi sądu niż bandytów. Na rozsądek tych ostatnich można liczyć. W sądzie nigdy nic nie wiadomo. Nie jest ważne prawo, tylko jego interpretacja, interpretacja w indywidualnej sprawie.

 

+

Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej: Polski rząd ma czas do 13 lutego, by złożyć wyjaśnienia w sprawie dotyczącej Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego.

 

Jarosław Kaczyński: wymiar sprawiedliwości musi służyć obywatelom, społeczeństwu, a nie stanowić pozostającą de facto poza wszelką kontrolą zamkniętą 'nadzwyczajną kastę', która może sobie na wszystko pozwolić.

Jeślil chce się nas przymusić do tego, by Polska godziła się na łamanie traktatów, a przez to sama uznała się za państwo członkowskie drugiej kategorii, wobec którego można sobie pozwalać na działania pozaprawne, niezgodne z traktatami europejskimi. To podcięłoby naszej ojczyźnie skrzydła i skazało ją trwale na status państwa zależnego. A na to nigdy nie wyrazimy zgody.

W liście do uczestników konwencji Solidarnej Polski prezes PiS podkreślił też, że wymiar sprawiedliwości musi służyć obywatelom, społeczeństwu, a "nie stanowić pozostającą de facto poza wszelką kontrolą zamkniętą 'nadzwyczajną kastę', która może sobie na wszystko pozwolić".

Czytaj więcej na https://fakty.interia.pl/news-konwencja-solidarnej-polski-w-sprawie-reformy-sadownictwa,nId,4315340#utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=firefox

.


 

 

 Z nowym rokiem wszystkim życzę, aby naród mieszkający między Odrą a Bugiem się ucywilizował.

.

+ przed tytułem oznacza uzupełnienie notki, każdy kolejny, kolejne

 i

interesariusz.neon24.pl/

 

Poprzednia notki:

"Czy aby na pewno zabijają nas zgodnie z procedurą?"

interesariusz.neon24.pl/post/152950,quo-vadis-vox-populi-31-wojna-o-nasze-dusze

"A prawa do życia brak"

interesariusz.neon24.pl/post/152925,quo-vadis-vox-populi-30-wojna-o-nasze-dusze

 "Wojna w Unii Europejskiej"

interesariusz.neon24.pl/post/152883,quo-vadis-vox-populi-29-wojna-o-nasze-dusze

"Hulaj dusza, władzy nie ma"

interesariusz.neon24.pl/post/152679,quo-vadis-vox-populi-27-wojna-o-nasze-dusze

 "Igrali, igrali, i się doigrali"

interesariusz.neon24.pl/post/152607,quo-vadis-vox-populi-26-wojna-o-nasze-dusze

"Gadu, gadu, ale nie po strachu"

interesariusz.neon24.pl/post/152501,quo-vadis-vox-populi-24-wojna-o-nasze-dusze

"gorycz bezsilności"

interesariusz.neon24.pl/post/152483,quo-vadis-vox-populi-23-wojna-o-nasze-dusze

"Śmierć z powietrza"

interesariusz.neon24.pl/post/152420,quo-vadis-vox-populi-22-wojna-o-nasze-dusze

"Putin stracił cierpliwość"

interesariusz.neon24.pl/post/152329,quo-vadis-vox-populi-21-wojna-o-nasze-dusze

"Cytaty na czasie - anarchia w domiarze niesprawiedliwości"

interesariusz.neon24.pl/post/152088,quo-vadis-vox-populi-20-wojna-o-nasze-dusze

"Vera Jourova nową wyrocznią zamiast Timmermansa"

interesariusz.neon24.pl/post/151799,quo-vadis-vox-populi-19-wojna-o-nasze-dusze

"pieszy wpadł pod auto"

interesariusz.neon24.pl/post/151796,quo-vadis-vox-populi-18-wojna-o-nasze-dusze

"Europejska tyrania => śmieciowy interes"

interesariusz.neon24.pl/post/151304,quo-vadis-vox-populi-17-wojna-o-nasze-dusze

"W du.ie mam Polskę"

interesariusz.neon24.pl/post/151136,quo-vadis-vox-populi-16-wojna-o-nasze-dusze

KOMENTARZE

  • @Autor
    "Nie jest ważne prawo, tylko jego interpretacja, interpretacja w indywidualnej sprawie."

    Tyle że obecne ustawy wcale nie zamierzają tego zmieniać. Mają jedynie doprowadzić do tego, by interpretacje były korzystne dla ludzi sprawujących władzę.
  • @programista 12:51:42
    Popełniasz błąd, nie odróżniając sądów dla zwykłych obywateli, od sądów osądzających sprawy państwowe.

    Tytułem zaczepki, albo zaczynu, zapytam, a dla kogo mają być korzystne interpretacje? Dla bandytów, złodziei, aferzystów, dla opozycji?

    Dla kogo?
  • @autor
    Wiadomo o co idzie w tym sporze.Chodzi o zbliżające się wybory prezesa Sądu Najwyższego.POpaprana opozycja chce aby została na tym stanowisku ta stara kwoka zwana omyłkowo sędzią SN i będą o nią walczyć do ostatniej kropli krwi.
    PIS chce zmiany na tym stanowisku i to zmiany PIS-owi przychylnej.I wcale się temu nie dziwię.
    Nie da się zbudować domu na bagnie.Nie można bagatelizować raka,który drąży wymiar sprawiedliwości.Tego raka trzeba wyciąć z korzeniami a bagno osuszyć aby powstało coś nowego.To,ze PIS chce mieć w sądach swoich ludzi to rzecz normalna przecież nie zrobi nic jak będzie tak jak było.Przecież każdą nawet najdrobniejszą zmianę totalni zakrzyczą i zdeprecjonują byle tylko nic nie zmieniać.

    Żadna reforma wymiaru sprawiedliwości nie ma szans powodzenia bez wypierdzielenia na zbity pysk te zaśmierdziałe łajno,tego raka,który toczy wymiar sprawiedliwości.
    Wszystkie mendy,złodzieje przestępcy i wichrzyciele natychmiast won na zieloną trawkę albo do sanatorium za kratkami.
  • @interesariusz z PL 12:56:25
    "Tytułem zaczepki, albo zaczynu, zapytam, a dla kogo mają być korzystne interpretacje? Dla bandytów, złodziei, aferzystów, dla opozycji?"

    Interpretacje nie powinny w ogóle występować. Dlatego licytacja dla kogo mają one być korzystniejsze nie prowadzi do poprawy sytuacji.
  • @matterhorn 13:17:24
    Notka przewrotnie sugerowała, iż nie tylko totalni chcą, aby "kwoka" została na swoim stanowisku. Aby osądzić, trzeba sięgnąć do sporów naszych władz z zachodnimi firmami i korporacjami.

    Unia też jest trawiona patologią uznania TSUE za suwerena. Na razie TSUE nie obezwładnia KE, ale z czasem to nastąpi.
  • @matterhorn 13:17:24
    wichrzyciele
    Działają zgodnie z konstytucją, liczba nieparzysta daje im równowagę.
  • @programista 13:24:33
    I tu się zgadzamy, prawo nie powinno być naciągane na korzyść jednej ze stron.

    Teza, iż ewentualne interpretacje w większości spraw winny być przychylne władzy, zasługuje na osobną notkę.

    No to inna zaczepka. Niezawisły sąd jest jednakże zawisły od kasiory, naturalne przy obecnej konsumpcyjnej cywilizacji. W razie sporu władz z zachodnią firmą, która strona jest górą?

    Pytanie dotyczy spraw państwowych.

    W sprawach szaraczków inna zaczepka.

    Dlaczego szaraczek udając się do sądu nie jest w stanie ocenić, czy prawna słuszność jest po jego stronie? Czy to jest praworządność? Czym ma się kierować obywatel, skoro nie rozumie interpretacji prawa?
  • @interesariusz z PL 13:38:01
    "W razie sporu władz z zachodnią firmą, która strona jest górą?"

    Ta, która przestrzegała prawa.

    "Dlaczego szaraczek udając się do sądu nie jest w stanie ocenić, czy prawna słuszność jest po jego stronie?"

    Bo ludzie u władzy nie chcą pisać prostego, jasnego prawa, chociaż mają takie możliwości.

    "Niezawisły sąd jest jednakże zawisły od kasiory, naturalne przy obecnej konsumpcyjnej cywilizacji."

    Proszę nie oceniać innych wg siebie.
  • @programista 13:45:02
    Nietrafne pomówienie "Proszę nie oceniać innych wg siebie."

    Gdyby sądy nie były zależne od kasiory, to nie miałyby potrzeby wydawania ewidentnie niesprawiedliwych wyroków, nie wspominając już o arogancji wydawania wyroków absurdalnych.

    Ludzie władzy, którzy formułują mętne prawo, zmuszające sądy do interpretacji, to prawnicy. Ta sama kasta.

    Każda ze stron twierdzi, że przestrzegała prawa. Sąd zamiast rzucać monetą, patrzy w sufit, albo w kieszeń. Co jest lepsze ?
  • @interesariusz z PL 13:50:09
    "Ludzie władzy, którzy formułują mętne prawo, zmuszające sądy do interpretacji, to prawnicy."

    Ludzie władzy to posłowie - oni decydują o treści ustaw. Szczególnie obecnie gdy jest to praktycznie jeden poseł.

    "Każda ze stron twierdzi, że przestrzegała prawa. Sąd zamiast rzucać monetą, patrzy w sufit, albo w kieszeń."

    Sąd jest właśnie od tego, by zbadać która ze stron złamała prawo. Po to są przesłuchiwani świadkowie, po to są badane dokumenty, po to są powoływani biegli. Sąd ma się na czym oprzeć przy podejmowaniu decyzji.
    Jeżeli sąd stwierdzi że nie nastąpiło złamanie prawa przez strony to umarza sprawę.

    "Gdyby sądy nie były zależne od kasiory, to nie miałyby potrzeby ..."

    W takiej sytuacji, w ameryckich filmach, na procesie adwokat zrywa się z miejsca i krzyczy - sprzeciw wysoki sądzie domniemania świadka nie mają znaczenia dla badanej sprawy.
  • @programista 14:06:24
    Żyjemy w Polsce, nie w zjednoczonych szatanach,

    posłowie nie formułują prawa, klepią, co im podsuną, bez rozumienia, co właściwie przegłosowują.

    Gdyby posłowie mieli rozumieć, co uchwalają, to by uchwalali dwie ustawy na rok,

    ten jeden poseł wszystkiego nie kuma, ba, nie wie, co robią jego współpracownicy. Stara się tylko nadać jakiś ogólny kierunek, a i tak nie bardzo mu wychodzi.

    W sądzie świadkowie są przesłuchiwani, aby przewlec sprawę, tym samym, aby wyrok stracił praktyczne znaczenie.

    Biegli są powoływani w celu podniesienia kosztów procesu, co stanowi zaporę dla biednych w dostępie do sądu.

    Do wyłączynych prerogatyw sądu należy dopuszczenie dowodów i ich ocena. Sąd jest niezawisły, i dlatego każdy dowód może ocenić odwrotnie, np. że alibi stanowi dowód popełnienia przestępstwa.

    Mój drogi programisto, chyba mało spraw rozstrzygałeś przed sądem, to i nie wiesz.

    A wystarczyłoby poczytać o przestępstwach dokonywanych w togach.

    Te pospolite, dokonywane przez sędziów w cywilu, mnie nie obchodzą.

    Ale te w imieniu Rzeczypospolitej, owszem.
  • @ Autor
    "Nie jest ważne prawo, tylko jego interpretacja, interpretacja w indywidualnej sprawie."

    Sąd nie jest od interpretacji prawa, ale od jego stosowania. Interpretować (nadawać, objaśniać znaczenie) może jedynie ustawodawca. Tym samym sądy interpretując prawo wychodzą poza swoje kompetencje, a wchodzą w kompetencje ustawodawcy.

    Trójpodział władzy jest prosty:
    - stanowienie prawa (parlament, prezydent),
    - stosowanie prawa (sądy),
    - egzekucja prawa (władza wykonawcza).

    Ewenementem na skalę światową jest w Polsce tzw. "linia orzecznicza", która jest jawnym przydawaniem sobie przez sądy władzy ustawodawczej. Co z tego, że parlament uchwalił prawo, skoro sądy nadają znaczenie przepisom poprzez "linię orzeczniczą". Niech ktoś spróbuje znaleźć, czy w polskiej konstytucji jest określone takie źródło prawa jak "linia orzecznicza sądów". To jest łamanie konstytucji wprost.

    System prawa w Polsce to kpina, a sądy już dawno wyszły ze swej roli.
  • Halicki to pomiot
    ukrożyda płk UB.
  • @rumpelsiltskin 14:23:53
    Zgadzam się, że w Polsce sądy weszły w buty ustawodawcy, nie tylko sądy zresztą, tzw. konstytucjonaliści też.

    Ale nie jest prawdą, iż sejm zajmuje się interpretacją prawa. Po pierwsze nie zajmuje się w ogóle obserwowaniem, jak są wykonywane uchwalone ustawy. Guzik go to obchodzi! Dlaczego?

    Po drugie, sejm NIE MOŻE zajmować się interpretają prawa, bowiem dla obywateli przed sądem nie mają znaczenia intencje ustawodawcy, tylko to, co zapisał w ustawie. Niestety, zapisy ustawowe najczęściej nie są spełnieniem intencji.

    W związku z tym SĄDy muszą interpretować prawo, a sejm obserwować interpretacje sądow , i w razie poczeby pouczać

    sąd

    nie poprzez objaśnianie ustawy

    tylko

    przez nowelizację ustawy, tak, by się jej nie dało interpretować niezgodnie z intencją.
  • @interesariusz z PL 14:22:45
    "posłowie nie formułują prawa, klepią, co im podsuną, bez rozumienia, co właściwie przegłosowują."

    Tym samym posłowie powinni zacząć zmiany od siebie a nie od sądów. Dokładnie tego samego domaga się UE.
  • @programista 15:04:50
    Akurat tego unia się nie domaga.

    Unia domaga się, aby polskie sądy nie stały się polskimi, tylko aby nadal były wolne od rozsądku i odpowiedzialności, i mogły ulegać różnym wpływom. Przed sądem ma wygrać silniejszy.
  • @interesariusz z PL 15:10:51
    Przecież sam Pan nie zaprzecza, że obecnie wprowadzane reformy nic nie zmienią w tej kwestii. Sądy pozostaną dalej " wolne od rozsądku i odpowiedzialności" i nadal będą "ulegać różnym wpływom" tylko że teraz urzędnikom partii rządzącej.

    Unia stara się przeciwdziałać takiemu mąceniu.

    Ja rozumiem takie postępowanie właśnie jako nacisk na posłów by stworzyli rozumne ustawy dotyczące sadownictwa.
  • @interesariusz z PL 14:52:24
    "W związku z tym SĄDy muszą interpretować prawo"

    Ja tu właśnie widzę przyczynę zła, które dzieje się w Polsce. Prawo nie jest dla prawników, ale dla ludzi. Ludzie muszą wiedzieć, jak postępować, żeby prawa nie naruszać, dlatego prawo musi rozumieć każdy.
    W tym momencie interpretacje sądowe przeczą tej zasadzie.
    Juszczyszyn w swoich wywodach powołał się wczoraj wyłącznie na uchwałę Sądu Najwyższego. Nie powołał się na żaden przepis prawa. Jest to podstawowy błąd sądów w Polsce, bowiem, jak pisałem, orzeczenia sądów nie stanowią źródeł prawa w Polsce.
    Zgadza się, ze prawo nie powinno być interpretowane, ale gdy jest taka potrzeba z jakichś przyczyn nastąpi, to nigdy nie powinny się tym zajmować sady, tylko ustawodawca. Prawo jest wyrazem intencji ustawodawcy, nikt inny nie jest najbardziej właściwy, żeby to wyjaśniać niż sam autor. Prawo to nie poezja, którą należy interpretować, jak komu w duszy gra.
  • @rumpelsiltskin 15:58:28
    "Zgadza się, ze prawo nie powinno być interpretowane, ale gdy jest taka potrzeba z jakichś przyczyn nastąpi, to nigdy nie powinny się tym zajmować sady, tylko ustawodawca. "

    Tylko kto będzie nadzorował ustawodawców i wykonawców?

    Niestety w systemie konstytucyjnej republiki są obecne nieusuwalne sprzeczności. Dlatego Monteskiusz twierdził, że dobre prawa można oprzeć wyłacznie na dobrych obyczajach. W społeczeństwie zepsutym i skłóconym nawet najlepsze prawa nie zabezpieczą wolności przed tyranią ani sprawiedliwości. Zwyciężą najsilniejsi, zaś prawa pozostaną na papierze.

    Często problem sprowadza się do tego kto jest u władzy. Ludzie szlachetni i mądrzy, czy niegodni swego urzędu.
  • @Pedant 16:37:32
    "Tylko kto będzie nadzorował ustawodawców i wykonawców?"

    Ustawodawców i wykonawców nadzoruje naród podczas wyborów.
  • @interesariusz z PL 12:56:25
    "Popełniasz błąd, nie odróżniając sądów dla zwykłych obywateli, od sądów osądzających sprawy państwowe."
    A jakie są to sprawy państwowe rozstrzygane przez sądy?
  • Powiem tylko tyle:
    kiedy ludzie stworzeni przez Boga nie mieli wśród siebie żadnego czarciego pomiotu - nie było żadnych sądów a ludzie wiedzieli sami od siebie co mają robić z tymi - którzy przekroczyli ramy współżycia - które sami sobie wytyczyli - i tyle.
    Dla przykładu - nie tak odległe czasy - czy czarci pomiot był potrzebny ludziom - kiedy za wielką wodą wieszali koniokrada - bo wiedzieli, że to on ukradł konia. Z chwilą przybycia tam czarciego pomiotu ze swoimi tzw. sądami i tzw. prawem - to wieszający mógł być też powieszony - za to, że wymierzył wiadomą - akceptowaną przez wszystkich uczciwych ludzi - karę koniokradowi. Z biegiem czasu złodzieje śmiali się tam ludziom w twarz a jeszcze później czarci złodzieje tworzyli prawo aby w jego majestacie kraść i po to są dzisiaj czarcie sądy po to jest czarcie prawo narzucane ludziom - aby proces ten trwał.
    Wniosek?
    Tak, tak - nie, nie - reszta od Złego pochodzi - dlatego te tzw. prawo i sądy w pierwszy rzędzie od Złego pochodzą - jak i cała ta tzw. demonkratura. Demonkratura - rodem z Piekła!
  • @rumpelsiltskin 16:48:02
    "Ustawodawców i wykonawców nadzoruje naród podczas wyborów."

    Pod warunkiem, że ustawodawcy zapewnią właściwą ordynację wyborczą i równy dostęp do mediów dla opozycji, zaś wykonawcy będą liczyć głosy uczciwie.

    Bez naprawdę niezależnych sądów tak nie będzie. Tak jak to było na przykład w PRL albo za sanacji.
  • @Pedant 18:42:54
    Każda władza korumpuje, a władza absolutna korumpuje absolutnie. A ty domagasz się władzy absolutnej dla sądów. Mało ci dotychczasowej korupcji w sądach? Jeżeli nie ludzie (naród) zrobią porządek w kraju, to tym bardziej nie zrobi tego "wspaniała kasta".
    Stawiasz zbyt wiele warunków do uznania uczciwości wyborów, za to sądom nie stawiasz żadnych warunków. Nikt poza Polakami nie uzdrowi sytuacji w Polsce. Tym bardziej kasta sędziowska, zapatrzona w siebie.
  • @rumpelsiltskin 18:49:39
    "Każda władza korumpuje, a władza absolutna korumpuje absolutnie. A ty domagasz się władzy absolutnej dla sądów. Mało ci dotychczasowej korupcji w sądach? "

    Sądownictwo potrzebuje reform, ale takich, które poza usunięciem korupcji i nepotyzmu zapewną im niezależność od władzy wykonawczej i ustawodawczej, jeśli chcemy mieć republikę.

    "Stawiasz zbyt wiele warunków do uznania uczciwości wyborów, za to sądom nie stawiasz żadnych warunków. "

    Nieprawda, warunków jakie podałem nie jest za wiele. Sądom stawiam warunek aby były niezależne aby mogły strzec choćby wyborów.

    "Nikt poza Polakami nie uzdrowi sytuacji w Polsce."

    Sanacja znaczy uzdrowienie. Została wypróbowana pod hasłem "bić k**wy i złodziei", między 1926 i 1939.

    Zreszta jak Monteskiusz stwierdził, aby mieć dobry system, trzeba najpierw mieć dobre obyczaje.

    Machiavelli napisał:

    "Trudno jest narodowi nawykłemu do władzy książęcej zachować swą wolność, jeśli dzięki jakiemu przypadkowi ja zdobędzie (...). Trudność tę łatwo zrozumieć, lud taki jest bowiem podobny do dzikiego zwierzęcia stworzonego do życia na swobodzie, które przyzwyczajono do pęt i oswojona po to tylko, aby następnie wyprowadzić je w pole i pozostawić własnemu losowi. Nie umie ono paść się samo i nie wie, gdzie szukać schronienia, dlatego też pada ofiarą pierwszego, kto pragnie założyć mu pęta."

    "Niewielka część ludu pragnie wolności, aby móc rozkazywać innym, a cała reszta - to znaczy olbrzymia większość - pożąda jej dlatego tylko, aby bezpiecznie żyć."

    "Książę powinien zakładać, że wszyscy ludzie są źli i niechybnie się takimi okażą, ilekroć będą mieli ku temu sposobność."
  • @programista 15:23:57
    a ja to rozumiem nie jako na nacisk w kierunku rozumnego prawa, zresztą sama unia w tym u siebie nie celuje, tylko na nacisk, aby sądy pozostały pod starymi wpływami, a jakimi, to chyby każdy się domyśla.

    To po co były wybory? Niby te wybory zmieniły władze i miały nadejść zmiany, ale zmiany nie nadajdą, bo sądy nie pozwolą. Wszystko ma zostać po staremu, a z całą pewnością najważniejsze, jakby żadnych wyborów nie było.
  • @rumpelsiltskin 15:58:28 tak, cały czas wygłaszam tę pierwszą myśl
    Prawo ma zorganizować współdziałanie ludzi, i aby spełniało swoją rolę, ludzie muszą rozumieć to prawo, inaczej nie są w stanie go przestrzegać.

    Iterpretacje sądowe nie przeczą tej zasadzie, bowiem cwaniacy podsuwający posłom prawa do zaakceptowania, zawsze muszą umieścić w nim różne "tylne drzwi", aby się obłowić. W związku z tym prawo celowo jest zagmatwane. W związku z tym sądy powinny w swoich iterpretacjach wyprostować to, co skonocili posłowie.

    Niestety, sądy robią odwrotnie, jeszcze bardziej chachmęcą.
  • @Pedant 16:37:32
    Sejm ma pewien bezwład. Nie może zastępować sądów i rozstrzygać wszystkich spraw. A ponieważ prawo jest celowo sknocone, to sądy muszą je interpretować. Nawet, gdyby zła jakość prawa nie wynikała ze złej woli, to i tak w wyniku ludzkich błędów (sejm) i ludzkiej pomysłowości (przestępcy), trzeba je interpretować.
  • @wercia 18:11:31
    Chociażby spory kompetencyjne pomiędzy organami państwa.

    Przypominam, że w okresie panowania śp. LK, nawet nie sądy, tylko "konstytucjonaliści" dokonali zamachu na władzę prezydenta swoimi interpretacjami, co prezydentowi wolno, a co nie.

    Zgodność stanowionego prawa z konstytucją.

    Zgodność zawieranych umów międzypaństwowych z konstytucją i innymi ustawami.

    itd....
  • @demonkracja 18:27:22
    tak, samosąd to jest to, no chyba że dotknie demonkrację.
  • @rumpelsiltskin 18:49:39
    Owszem, tylko żeby Polacy chcieli chcieć.
  • @Pedant 18:42:54
    A dlaczego niezależny sąd miałby uczciwie sądzić ? Przecież jest również niezawisły, i jeśli chce, aby wygrała obca agentura, to wszystko naciągnie tak, aby tak się stało.
  • @Pedant 19:31:12
    "Sądownictwo potrzebuje reform, ale takich, które poza usunięciem korupcji i nepotyzmu zapewną im niezależność od władzy wykonawczej i ustawodawczej, jeśli chcemy mieć republikę."

    Chyba nie kumam, co to jest republika.

    Korupcję należy wypalić, podobnie jak korozję, ale co komu przeszkadza nepotzym ?

    Niestety, postulujesz paradoks. Jeśli sądy mają być niezależne od władzy wykonawczej i ustawodawczej, to dlaczego obie te władze mają sądom podlegać ?
  • @interesariusz z PL 19:49:45
    "Niestety, postulujesz paradoks. Jeśli sądy mają być niezależne od władzy wykonawczej i ustawodawczej, to dlaczego obie te władze mają sądom podlegać ?"

    Niestety to jest paradoks systemu opracowanego przez Monteskiusza (pod inspiracją wcześniejszych myślicieli choćby takich jak Arystoteles). W jego trójpodziale władz, każda z trzech władz podlega dwóm pozostałym.

    Mają się one równoważyć, ale jak sam Monteskiusz podkreśla, ten system wymaga dobrych obyczajów, bo w społeczeństwie zepsutym trudno go utrzymać i takie ześlizgują się w kierunku tyranii.

    Polecam lekturę "O Duchu Praw":

    https://wolnelektury.pl/katalog/lektura/o-duchu-praw.html
  • @Pedant 19:57:18
    Zły wywód.

    Skoro Monteskiusz uważa, że każda z trzech władz podlega dwóm pozostałym, to tym samym sądy nie mogą być niezależne, bowiem muszą podlegać dwóm pozostałym władzom.
  • @interesariusz z PL 20:09:16
    "Zły wywód."

    To nie jest mój wywód, tylko objaśnianie trójpodziału władzy.

    "Skoro Monteskiusz uważa, że każda z trzech władz podlega dwóm pozostałym, to tym samym sądy nie mogą być niezależne, bowiem muszą podlegać dwóm pozostałym władzom."

    I tu ma Pan rację. Sądy nie powinny być niezależne w sensie bycia odrębną kastą, ale w możliwości kontrolowania władzy wykonawczej i ustawodawczej.

    Jak to pogodzić i jak tego dokonać? Oto jest pytanie. Warunkiem wolnej republiki gdzie władze wzajemnie się pilnują wg. Monteskiusza są dobre obyczaje, według Makiawela cnota obywateli, według Anglików wierność tradycji i zgoda społeczna czyli konsensus połączony z kompromisem.
  • @interesariusz z PL 19:43:32
    Zgodność ustaw z Konstytucją kontroluje Trybunał Konstytucyjny a nie sądy. Zgodność umów międzypaństwowych z Konstytucją i innymi ustawami? Niby z czyjej inicjatywy ta zgodność byłaby badana przez sądy?
    Przedstawiciel rządu zamierzający podpisać umowę występuje do sądu, aby sprawdził jej zgodność? A na jakiej niby podstawie ? Przedstawiciel rządu jak do tej pory to i komisji sejmowej nie chce zdradzić szczegółów pertraktacji a co dopiero zawracać głowę jakiemuś sędziemu. Po to zatrudniają zawrotnie płatne kancelarie prawne jak np. kolegi ze szkoły Kaczyńskiego Fogelmana.
  • @wercia 20:25:24
    Skoro zgodność ustaw z konstytucją nie kontrolują sądy, tylko Trybunał Konstytucyjny,

    to do jakiej władzy ów Trybunał Konstytucyjny należy? do ustawodawczej, czy do wykonawczej?
  • @interesariusz z PL 20:36:28
    A jakie to ma znaczenie gdzie ten organ przypisać?
    "Art. 175.1. Wymiar sprawiedliwości w Rzeczypospolitej Polskiej sprawują Sąd Najwyższy, sądy powszechne, sądy administracyjne oraz sądy wojskowe."
    To z Konstytucji. Niech sobie Pan czyta. Pański artykuł dotyczy zdaje się "reformowania" pisowskiego bynajmniej nie Trybunału tylko sądów. Trybunał ma swoją ustawę o powoływaniu sędziów, nazywa się ona ustawa o Trybunale Konstytucyjnym. Tej te "reformy" nie dotyczą.
  • @wercia 20:48:00
    Artykuł 173

    Sądy i Trybunały są władzą odrębną i niezależną od innych władz.
  • @wercia 20:48:00
    Słusznie napisała Pani "zdaje się". Notka dotyczy przede wszystkim niemożności rozstrzygania ważnych dla nas spraw we własnym gronie.

    Notka dotyczy więc suwerenności, i tego, że Polacy są gotowi z niej zrezygnować.
  • @interesariusz z PL 20:36:28
    "do jakiej władzy ów Trybunał Konstytucyjny należy? do ustawodawczej, czy do wykonawczej?"

    Do sądowniczej. Chociaż nie rozumiem dlaczego nie wystarczy Sąd Najwyższy.
  • @interesariusz z PL 19:44:29
    -------------
    "tak, samosąd to jest to, no chyba że dotknie demonkrację."
    -------------
    Problem sądów - a szerzej problem tzw. demonkratury - polega na tym, że zdecydowana mniejszość pasożytuje na większości. W tzw. demonkraturze ten naturalny pasożyt - dopuszcza do pasożytowania pewną część tubylców - bo oni świadomi swojego pasożytowania - będą w interesie i swoim i interesie naturalnego pasożyta - paraliżować żywiciela - gdyby ten zaczął wierzgać.
    Wniosek?
    Tzw. demonkratura - to droga do Piekła na skróty.
  • @demonkracja 21:46:29
    tak to jest, na tej zasadzie opiera się np. władza w spółdzielniach mieszkaniowych, i innych rzekomo demokratycznych instytucjach.

OSTATNIE POSTY

więcej

MOJE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
  12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
27282930