Gorące tematy: Wybory 2020 Ryszard Opara: „AMEN” Dyżury administratorów RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
734 posty 16533 komentarze

interesariusz

interesariusz z PL - cóż to może znaczyć ? .

Quo vadis Vox populi (39+++), Wojna o nasze dusze

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

"To już koniec świata, jaki znamy - prześmiewcy"

 

 

 Interesariusz: Wojna o nasze dusze

 

 

 
"To już koniec świata, jaki znamy - prześmiewcy"

 

 

 
Pojawiło się wielu, co z nas się wyśmiewają, jak to się boimy "czarnego luda". Tu, na neonie, również takich wielu. Gorzej, że są w Europie takie rządy, które podzielają te nastroje i nie rozumieją potrzeby mechanizmu spowolnienia.

A więc kawa na ławę.

Zarazimy się wszyscy, prędzej lub później. Wirus zostanie z nami jak grypa. Będzie ciężej żyć, bo wirus częściej daje powikłania, tj. uszkadza narządy, układy naszego ciała. Ale przeżyć można. Co więcej, można go przechorować jak grypę, w domu.

Ci ludzie, którzy przechodzą zakażenie nim ładognie, należą do kategorii A. Są jednak ludzie mniej odporni, których wirus zabija. To kategoria C. Są jeszcze tacy, którzy przeżyć mogą tylko w warunkach szpitalnych, potrzebują leków wspomagających, respiratorów, itp. To jest kategoria B.

Są tacy, a nawet rządy, które chcą puścić wszystko na żywioł. C i tak musi umrzeć, należy się z tym pogodzić. B będziemy leczyć, a tymi należącymi do A nie będziemy się przejmować.

Problemem jest tylko stosunek liczebności kategorii B i szpitalnych łóżek. Jeśli zachorują "wszyscy na raz", to wielu z kategorii B nie przeżyje, bo zabraknie dla nich szpitalnego wspomagania. B muszą chorować "czekając na swoją kolej na przyjęcie do szpitala", nie wszyscy naraz. Z tego powodu chojraków z kategorii A trzeba pozamykać w domach, aby się nie wałęsali i nie roznosili zarazy na kategorie B i C. Bo ci należący do C też szturmują szpitale, kierowani złudną nadzieją.

Tymczasem to racjonalne postępowanie jest nazywane "paniką", niepotrzebną, śmieszną paniką przed "grypą".

Tragizm epidemii polega na tym, że przeciwnik jest niewidoczny. Przy grypie są pewne objawy wstępne, a więc ten, który roznosi wirusa, może to podejrzewać. Godzi się z tym, że innych zaraża, licząc na to, że nie zaraża śmiertelnie (chociaż pewien odsetek zarażonych umrze). W przypadku zarazy COVID-19 nosiciele nie mają świadomości, że zarażają, bowiem objawy pojawiają się później, lub wcale. Taki jest obecny stan wiedzy o wirusie.

Pozostawienie ludzi na wolności przypomina więc brak reakcji na ogień w składzie amunicji.

Ostatnie publikacje mówią o wykryciu wirusa w stolcu, podczas gdy nie można go wykryć ani w wydzielinach, ani we krwii. Czy pojmujecie, co to oznacza?

-------------------

Są tacy, co wskazują, iż puszczenie epidemii na żywioł przyspieszy uzyskanie odporności stadnej. Jest to odporność polegająca na tym, że osobniki, które przeżyły chorobę, uzyskały na nią odporność, a ponadto, nie mogą przenosić zarazy. W wyniku "odporni" stanowią barierę pomiędzy chorymi a tymi, co się z zarazą nie zetknęli.

Nie spekulując na temat prawdziwości tezy o niemożności przenoszenia wirusa przez "odpornych" (jak wiadomo, w Chinach wielu "wyleczonych" zapadło na chorobę ponownie), przypomnijmy, co nasza propaganda twierdziła w przypadku odry. Obowiązkowe szczepienia, a jeśli dziecko nie jest szczepione, to nie może się kontaktować z innymi, np. chodzić do żłobka. W przypadku odry jakoś nikt o odporności stadnej "szczepionych i odpornych" nie wspominał.

 

 

 ----------------------------------------- 15.3.2020

 

 

Są tacy, co twierdzą, że to, co robią rządy i mendia, to hucpa, rozdmuchiwanie jakiś tam zarażeń do rozmiarów pożogi. Podobno grypa szybciej się rozprzestrzenia, i zbiera większe żniwo. A w przypadku wirusa  SARS-Cov-2 liczba zgonów doprawdy znikoma, a i zarazić się trudniej. Nie ma o co kruszyć kopii, no chyba, że cel hucpy jest całkiem inny. Nie jest ważny cel, tylko środki.

Nie będę polemizował na rzeczowe argumenty. Zadam jednak pytanie. W Polsce na drogach ginie rocznie około 3000 osób, powiedzmy 10 każdego dnia. A jednak wielu z Was jeździ, albo autem, albo autobusem. Dlaczego ? Dziesięciu ginie każdego dnia!?

 

Abrakadabra. Nie ma wypadków. Wcale. Za to lata dron, i uśmierca 10 kierowców na dzień, według własnego upodobania. Powtarzam, codziennie uśmierca 10 kierowców, wybranych według nieznanego algorytmu. Co wtedy? Ilu z Was chciałoby zasiąść za kółkiem?

Czy już rozumiecie, dlaczego wirus powoduje taką panikę przy takiej "nikłej" liczbie ofiar?

------------------------------------------------------------

Prof. Marcin Drąg z Politechniki Wrocławskiej z zespołem rozpracował enzym, którego działanie może być kluczowe dla walki z koronawirusem SARS-CoV-2 --- proteaza SARS-CoV-2 Mpro - który tnie białka obecne w wirusie. Zahamowanie działania tego enzymu powoduje, że wirus ginie.

 

 

------------------------------------------------------------- 12.3.2020

Minister zdrowia Niemiec Jens Spahn: "Należy się faktycznie spodziewać do 70 proc. zarażonych osób, chyba że wcześniej zostanie opracowana skuteczna szczepionka". 80 proc. zarażonych osób przejdzie chorobę bezobjawowo.

We Włoszech zmarło 44%, tylko 56% wyzdrowiało. Wyznacza to perspektywę szans dla chorych. Prawie co drugi umrze.

Nasz poddany kwarantannie generał Mika, czuje się dobrze, nie ma objawów choroby. Prawdopodobnie zaraził się w Niemczech od włoskiego generała Fariny, który też nie miał i nie ma żadnych objawów.

Pojawiły się doniesienia, iż koronawirus z Wuhan, SARS-CoV-2, jest zaraźliwy podczas bezobjawowego okresu inkubacji, który trwa do dwóch tygodni.

Tak więc zarażeni wirusem, zarówno ci, którzy zachorują z pełnymi objawami, jak i ci, którzy przejdą chorobę niezauważalnie i nieświadomie, są nosicielami infekcji, zarażającymi innych.

We Włoszech należy się obawiać każdego, nawet tych, co wyglądają na zdrowych i doskonale funkcjonują w populacji.

Nie jest znane powinowactwo krzyżowe wirusa z innymi czynnikami. Nie wiadomo, czy umierają ludzie o określonych genach, czy może pijący kawę, albo pijący herbatę.

Jeśli pełne objawy rozwijają się tylko u ludzi osłabionych, to paradoksalnie, najbezpieczniej jest się kontaktować z chorymi na inne choroby. Takie osoby są naturalnymi czujnikami wykrywającymi zarazę.

Możliwe więc, że wszyscy staniemy się nosicielami, mimo woli zabijającymi emerytów, chorych i osłabionych, z którymi się kontaktujemy. Pojawił się naturalny biologiczny wróg ludzkości, który dokona selekcji "naturalnej". Ciekawe jest, że ów selekcjoner działa zgodnie z "zasadami ekonomi". Ale nie cieszmy się nadmiernie, każde osłabienie jakimś czynnikiem będzie oznaczać również kłopoty dotąd beztroskiego nosiciela. Wygląda na to, że wirus uzdrowi system emerytalny..


Płuca Chińczyków, którzy zmarli w wyniku choroby COVID-19, wykazują znaczne zmiany, podobne do tych spowodowanych przez wirusy SARS i MERS, które sugerują, iż również płuca osób "wyleczonych" są nieodwracalnie uszkodzone. Peng Zhiyong stwierdził, iż "teraz najważniejsze jest podjęcie działań na wczesnym etapie choroby, aby chronić płuca pacjentów przed nieodwracalnym zwłóknieniem". Już wcześniej "The Lancet" donosił na podstawie badań skanów pacjentów z COVID-19, że w płucach pacjentów pojawiły się zmiany śródmiąższowe sugerujące rozwój zwłóknienia.

Coraz więcej wypuszczonych ze szpitali wyleczonych ponownie zapadło na chorobę. W Chinach około 14%. Lekarze podejrzewają wirusa o zdolność do pozostawiania w "stanie uśpienia". Stan uśpienia to ustąpienie objawów klinicznych i brak wirusów w wydzielinach. Potem objawy wracają, a badania znów wykazują obecność wirusa. Możliwe, że w organizmach wypisanych pacjentów wciąż są wirusy lub fragmenty ich materiału genetycznego.

Wirus zadaje się uszkadzać nie tylko płuca, ale i nerki, serce, a zwłaszcza układ moczowy i rozrodczy. Dla mężczyzn kończy się bezpłodnością. Tak więc ostra niewydolność płucna jest objawem maskującym wszelkie inne konsekwencje choroby. Zdaniem ekspertów winowajcą jest Angiotensin Converting Enzyme 2 (ACE2), jeden z głównych receptorów pośredniczących w przedostawaniu się koronawirusa do komórek. ACE2 wykazuje wysoką ekspresję w komórkach cewek nerkowych, komórkach Leydiga i komórkach w przewodach nasiennych w jądrach. Uszkodzenia potęgują stosowane środki przeciwwirusowe. Jak dotąd lekarze przede wszystkim starają się opanować u osób zainfekowanych ostrą niewydolność oddechową, pomijając jednocześnie pozostałe dolegliwości.

Do powikłań Dr Fu-Sheng Wang dolicza nieprawidłową pracę wątroby. W trakcie choroby odnotowuje się nieprawidłowe poziomy aminotransferazy alaninowej (ALAT) i aminotransferazy asparaginianowej. Stopień trwałego uszkodzenia wątroby nie jest jeszcze znany.

Pozostaje pytanie o możliwość rozsiewania zarazy przez osoby przechodzące infekcję bezobjawowo, i czy rzeczywiście owa infekcja przebiega bezobjawowo, jakby tak dokładnie niedoszłych pacjentów przebadać. No i jeszcze jedno. Czy wirus pozostanie już w organizmach na stałe, i jakakolwiek inna infekcja, osłabienie, go zaktywizuje.

Takiej choroby dotąd nie znaliśmy. Pytanie, kto ją wylazł, natura, czy jakiś zdolny, a szalony, naukowiec.

Promyk nadziei daje zakwestionowanie specyficzności badania na obecność COVID-19, tj. wiele wyników badań jest fałszywie dodatnich. Osoby przechodzące bezobjawowo mogą więc w ogóle nie być zarażone, a więc nie zarażają innych.

 

Jednak przedmioty też zarażają, nie tylko ludzie. Wg badań Uniwersytu Princeton, Uniwersytetu Kalifornijskiego w Los Angeles i amerykańskiego Narodowego Instytutu Zdrowia: koronawirus na powierzchni miedzianej utrzymuje się przez cztery godziny, kartonowej przez dobę, a na plastikowej i stali nierdzewnej od dwóch do trzech dni. W powietrzu może unosić się do trzech godzin.
 




  Ostatecznie, mamy czasy ostateczne. Warto o tym pamiętać.


Czytaj więcej na https://fakty.interia.pl/news-konwencja-solidarnej-polski-w-sprawie-reformy-sadownictwa,nId,4315340#utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=firefox

.


 

 

 Z nowym rokiem wszystkim życzę, aby naród mieszkający między Odrą a Bugiem się ucywilizował.

.

+ przed tytułem oznacza uzupełnienie notki, każdy kolejny, kolejne

 i

interesariusz.neon24.pl/

 

Poprzednia notki:

"Doświadczenia medyczne na  Polakach"

interesariusz.neon24.pl/post/153500,quo-vadis-vox-populi-38-wojna-o-nasze-dusze

"Spełnione marzenie libertarian"

interesariusz.neon24.pl/post/153324,quo-vadis-vox-populi-37-wojna-o-nasze-dusze

"Karetka z licytacji"

interesariusz.neon24.pl/post/153194,quo-vadis-vox-populi-34-wojna-o-nasze-dusze

"POprawianie statystyk zamiast usprawniania ruchu"

interesariusz.neon24.pl/post/153142,quo-vadis-vox-populi-33-wojna-o-nasze-dusze

 "Już wiemy, po co nam Europa"

interesariusz.neon24.pl/post/153014,quo-vadis-vox-populi-32-wojna-o-nasze-dusze

"Czy aby na pewno zabijają nas zgodnie z procedurą?"

interesariusz.neon24.pl/post/152950,quo-vadis-vox-populi-31-wojna-o-nasze-dusze

"A prawa do życia brak"

interesariusz.neon24.pl/post/152925,quo-vadis-vox-populi-30-wojna-o-nasze-dusze

 "Wojna w Unii Europejskiej"

interesariusz.neon24.pl/post/152883,quo-vadis-vox-populi-29-wojna-o-nasze-dusze

"Hulaj dusza, władzy nie ma"

interesariusz.neon24.pl/post/152679,quo-vadis-vox-populi-27-wojna-o-nasze-dusze

 "Igrali, igrali, i się doigrali"

interesariusz.neon24.pl/post/152607,quo-vadis-vox-populi-26-wojna-o-nasze-dusze

"Gadu, gadu, ale nie po strachu"

interesariusz.neon24.pl/post/152501,quo-vadis-vox-populi-24-wojna-o-nasze-dusze

"gorycz bezsilności"

interesariusz.neon24.pl/post/152483,quo-vadis-vox-populi-23-wojna-o-nasze-dusze

"Śmierć z powietrza"

interesariusz.neon24.pl/post/152420,quo-vadis-vox-populi-22-wojna-o-nasze-dusze

"Putin stracił cierpliwość"

interesariusz.neon24.pl/post/152329,quo-vadis-vox-populi-21-wojna-o-nasze-dusze

"Cytaty na czasie - anarchia w domiarze niesprawiedliwości"

interesariusz.neon24.pl/post/152088,quo-vadis-vox-populi-20-wojna-o-nasze-dusze

"Vera Jourova nową wyrocznią zamiast Timmermansa"

interesariusz.neon24.pl/post/151799,quo-vadis-vox-populi-19-wojna-o-nasze-dusze

"pieszy wpadł pod auto"

interesariusz.neon24.pl/post/151796,quo-vadis-vox-populi-18-wojna-o-nasze-dusze

"Europejska tyrania => śmieciowy interes"

interesariusz.neon24.pl/post/151304,quo-vadis-vox-populi-17-wojna-o-nasze-dusze

"W du.ie mam Polskę"

interesariusz.neon24.pl/post/151136,quo-vadis-vox-populi-16-wojna-o-nasze-dusze

KOMENTARZE

  • Badanie umysłów
    kto popiera nowe hasło Londyńczyków, powstałe pod wpływem polityki Borisa Joknsona ----- ci, którzy obserwują u siebie objawy takie jak kaszel czy wysoka temperatura, powinni zostać przez najbliższe 14 dni w swoich domach.

    "zarabiać i płacić podatki w UK, leczyć się w Polsce"

    Za darmo, na koszt tych frajerów, co zostali w kraju.
  • Wyklęty w Polsce Zięba górą
    https://clinicaltrials.gov/ct2/show/NCT04264533

    a ludzie będą umierać, bowiem darmowe leki polskiej służbie zdrowia nie pasują.
  • Tymczasem w kapitalistycznym USA, tym raju konsumentów
    brak papieru do dupy, całkiem jak u nas za komuny, co jest powodem nieustannych żartów,

    Amerykanie lepiej żartują,
    policja z Newport w stanie Oregon apeluje, aby ludzie nie dzwonili na numer alarmowy z powodu braku papieru toaletowego.
  • Okulista, prof. Jerzy Szaflik, przypomina, że
    Wywołujący chorobę COVID-19 koronawirus może wniknąć do organizmu przez oczy,

    dlatego niektórzy noszą nie tylko maseczki, ale i okulary pływackie.

    Z całą pewnością nie należy na ulicy grzebać paluchami w oczach, nawet, jeśli te paluchy są w rękawiczkach ;-)))
  • Hubert Czerniak
    https://www.youtube.com/watch?v=CidOMwKPg9c
  • Dyrektor departamentu chorób zakaźnych we włoskim Instytucie Zdrowia Giovanni Rezza
    "Wiemy, że osoby w bardzo zaawansowanym wieku mogą nie odnieść korzyści z metod intensywnej terapii, a zatem jest tendencja, by intubować raczej tych, którzy mają większą oczekiwaną długość życia przed sobą"
  • Nasz wspaniałomyślny rząd
    dofinasowuje powroty z zagranicy, wszelkie, z wakacji, z roboty,
    wszystkie te osoby powinny trafić na kwarantannę,

    domową,

    w jaki sposób owe osoby trafiają do swoich domów ?
  • Członek Rady Wykonawczej Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) Walter Ricciardi
    zalecił Włochom, żeby zostawiali buty i okrycia wierzchnie przed domem, by uniknąć ryzyka wniesienia koronawirusa.
  • analiza propagacji SARS-CoV-2 w Chinach
    wykazała, że 10% zakażeń pochodziło od osób "zdrowych", bez objawów COVID-19.

    Tak jak napisałem w notce. Ta cecha wymaga, aby "zdrowi ludzie" nie spotykali się ze sobą.
  • ta sama analiza pokazała
    że choroba roznosi się szybko, osoba zarażona przez osobę chorą "jest spóźniona" o cztery dni (zazwyczaj),

    dlatego trudno ją powstrzmać.
  • Dla kontrastu
    od 8 do 15 marca odnotowano 158 677 przypadków zachorowań i podejrzeń zachorowań na grypę. Zmarło zaledwie 7.
  • tymczasem na świecie
    wyzdrowiało 80 893 pacjentów, niestety zmarło 7 548, co stanowi 9% tych, u których choroba się skończyła.


    9%
  • Pierwszy pacjent, ten, co sprowadził koronawirusa do Polski z Niemiec
    wyzdrowiał, będzie wypisany ze szpitala w Zielonej Górze.
  • Polak potrafi
    Lek arechin został wykupiony przez panikarzy, bowiem Urząd Rejestracji Produktów Leczniczych zakwalifikował go jako pomagający leczyć COVID-19. Brakuje więc go dla pacjentów z innymi chorobami, którzy naprawdę go potrzebują.

    Tak naprawdę, to winny jest zamordyzm. Lekarz nie może leczyć lekami i środkami, które nie są przeznaczone dla danej choroby. Lekarz jest jak komputer. Ma naprzód rozpoznać i wpisać w kartę chorobę, a potem może przepisać tylko te leki, które urząd dla danej choroby uznał za prawidłowe.

    Pamiętacie prof. Simona, jak się zastrzegał, iż uzyskał pozwolenie na zastosowanie leków antymalarycznych?

    Mamy lekarzy, ale mają oni związane ręce.
  • Bulwersująca plotka
    podobno w Hongkongu pies zaraził się od właściciela. Pies bogaty z domu. Został objęty kwarantanną i opieką. W trakcie zamknięcia wykonano mu pięć badań na obecność koronawirusa, przy czym dwa ostatnie były ujemne. Psa więc wypisano jako zdrowego i wrócił do domu. Wkrótce potem zdechł, a właścicielka odmówiła sekcji.

    WHO twierdzi, że przypadek nie jest udowodniony.
  • Jeden z chińskich lekarzy, anonimowo, o nazwisku He
    choroba jest bardzo zaraźliwa

    wirus różni się od grypy. Znacznie częściej wywołuje zapalenie płuc, a gdy już się ono pojawi, jest nieprzewidywalne. Zmiany chorobowe w płucach mogą postępować szybko i prowadzić do niewydolności oddechowej

    Każdy krytyczny przypadek wymaga ogromnych zasobów medycznych, specjalnych pomieszczeń, urządzeń, różnych specjalistów, pielęgniarek, leków.

    COVID-19 różni się również od zwykłego wirusowego zapalenia płuc. "U pacjentów z ciężkim i krytycznym przebiegiem trwa zwykle bardzo długo, zanim ten wirus zostanie usunięty z organizmu. Jeśli choroba wpłynie również na serce lub inne organy, stawia to dodatkowe wyzwania dla leczenia"

    Choroba ciężko doświadcza osoby starsze i ludzi schorowanych, ale też czasem młode, silne osoby. W Chinach zmarł 34-letni lekarz Li Wenliang, który w grudniu próbował ostrzegać przed wirusem.


    najbardziej pomocne w leczeniu jest osocze krwii od wyleczonych pacjentów.

    można rozważać podanie leków przeciwwirusowych, takich jak rybawiryna, Arbidol, lopinawir/rytonawir (Kaletra), remdesivir czy chlorochina, skuteczoność nie jest potwierdzona

    Większość pacjentów może wyzdrowieć dzięki własnemu układowi odpornościowemu czy wczesnej terapii antywirusowej, ale stan niektórych pacjentów tylko się pogarsza

    Kaletra, czyli połączenie lopinawiru i rytonawiru, stosowana jest w terapii osób zakażonych wirusem HIV. Remdesivir został natomiast opracowany do zwalczania wirusów Ebola i Marburg, a później również koronawirusów odpowiedzialnych za SARS i MERS.

    Wyleczeni z zapalenia płuc pacjenci mają zwłóknienia w płucach, ale nie ma na razie długookresowych danych. Powtarzane co cztery dni badania tomografii komputerowej pacjentów przed wypisaniem ze szpitala nie wykazywały poprawy, i nie jest jasne, z czego to wynika
  • @interesariusz z PL 09:31:58
    A ja zawiesiłem na bramie znak zakazu wstępu dla koronawirusa.
    Pod karą administracyjną.
    Do tego kupiłem kredki i napisałem na chodniku, że nie lubię tego łobuza.

    Myślę, że wystarczy. Na pewno się przestraszy.
  • @Krzysztof J. Wojtas 09:42:58
    A czy muszki i komary umieją czytać ?
  • aktualny bilans
    wyzdrowiało 81 080 pacjentów (91%)
    zmarło 7 894 (9%)
  • @Krzysztof J. Wojtas 09:42:58
    "Do tego kupiłem kredki i napisałem na chodniku, że nie lubię tego łobuza.
    Myślę, że wystarczy. Na pewno się przestraszy."

    Może niech Pan napisze, że w Pana domu panuje Cywilizacja Polska?
  • maseczek ni ma i nibędzie
    Rząd zamówił płyn do dezynfekcji rąk. Podobno jest na CPNie w 5 litrowych karnistrach. Bardzo przydatne, niezwykle poręczne. Stara osoba zapłaci, a nie wyniesie, nie da rady udźwignąć. Do głowy mi nie przyszło, aby pójść na stację i kupić płyn do mycia rąk po 19zł litr. Mam w domu pół basa spirytu pitnego po 88zł litr, ale starczy, ponadto można użyć wewnętrznie.

    Co innego maseczki. Słusznie zniknęły. Rząd zamiast uruchomić produkcję na masową skalę zbronił handlu nimi oraz zniechęca do korzystania z nich.

    "Maseczka jest dla chorych, aby nie zarażali innych". Jeśli tak, to po co lekarze i pielęgniarki używają maseczek? A straż graniczna?

    Maseczka, taka prymitywna, nieprzyklejona do twarz, lepiej filtruje powietrze wdychane, niż wydychane, ze względu na różny stopień przylegania.

    Problem korzyści z masowego chodzenia po ulicy w maseczkach jest inny. Otóż wirusa można wchłonąć każdą błoną śluzową, a więc również oczami, no i ustami, gdy obliżemy palucha. A tak z dużym prawdopodobieństwem się stanie, bowiem aby maseczka była skuteczna w sposób ciągły, cały czas, to trzeba równocześnie chronić się na wszystkie inne sposoby. Przeciętniak zarazi się już przy ściąganiu maseczki. Zapomni o łapkach, którymi zawlekł wirusa na wszytko, o czym nie pomyślał.

    Na ulicy widać ludzi z psikawkami. Idzie taki i pryska se na dłonie, jak tylko cokolwiek ulicznego chwyci. Zapomina, że chwycił również swojego psikacza brudną łapką, a jego nie odkaża. Jedyna nadzieja, że pryska wystarczająco obficie, aby psikacza odkazić w miejscu dotyku, zanim go schowa. No, ale w kieszeni jest już wirus.
  • a jednak
    na mojej stacji benzynowej zawieszono z daleka widoczne ogłoszenie


    płynu do dezynfekcji rąk BRAK

    ?
  • Doktor Ignace Demeyer, który pracuje w szpitalu w Aalst, Belgia
    skany płuc u młodych osób przyjętych na oddział ratunkowy są przerażające. Wszyscy mieli takie same dolegliwości, przez tydzień chorowali, więc zostali w domu z "grypą", a potem zgłaszają się do lekarzy gdy już mają suchy kaszel i duszność. Mowa o pacjentach w wieku od 30 do 50 lat, którzy nie palą, nie mają innych schorzeń, takich jak cukrzyca czy niewydolność serca.
  • Światowa Organizacja Zdrowia (WHO)
    zarekomendowała, by osoby z symptomami koronawirusa nie przyjmowały leku przeciwzapalnego ---- ibuprofenu

    Prawdopodobne jest, że w przypadku COVID-19 szkodzi.
  • porównanie
    Polska:
    zarażonych na milion mieszkańców 7,.. zmarło 5, wyzdrowiało 1
    Czechy:
    zarażonych na milion mieszkańców 43, zmarło 0, wyzdrowiało 3

    O czym to świadczy ?

    W Czechach zarożonych jest sześć razy więcej ludzi, i nikt nie zmarł !!!
  • Chyba epidemia już wszystkim uświadomiła
    że każdy może liczyć wyłącznie na siebie, a jak się mieszka w silnym państwie, to również na państwo, ale do czasu, gdy jeszcze działa.

    Żadna Unia, żadne sojusze, w obliczu zagrożenia nic nie dają.
  • We Włoszech
    zmarło dwa razy więcej mężczyzn niż kobiet.
  • W Czechach
    zabroniono pokazywania się na ulicy bez ochrony ust i nosa, która ogranicza rozprzestrzenianie się chorób drogą kropelkową.

    Ciekawe, skąd ludzie mają wziąć maseczki ?!

    Sklepy spożywcze w godz. 10-12 dostępne tylko dla emerytów.

    To już jest coś, izolacja międzypokoleniowa.
  • W Szwajcarii rozsądnie
    wprowadzono reglamentację leków.
  • obecny bilans
    wyzdrowiało 84 383 (90%)
    zmarło 8 940 (10%)

    jak widać, odsetek zgonów rośnie, 10% wśród osób, które mają już z głowy, albo nabrali (chwilowej) odporności, albo zmarli.

    Są tacy, którzy biorąc pod uwagę jeszcze nieujawnione (niezaewidencjonowane) przypadki szacują śmietelność na 1%.
  • Prasa donosi iż japoński lek Avigan (Favipiravir, favilavir)
    jest pomocny w zwalczaniu zarażenia wirusem SARS-CoV-2,

    Chińczycy zauważyli, iż podanie leku skraca okres samozdrowienia z 11 dni do 4. Również po podaniu leku zmiany w płucach są mniejsze.

    Mechanizm działania preparatu polega na zwolnieniu tempa namnażania się wirusów RNA.
  • Podobno
    Japoński rząd dysponuje zapasami leku dla około 2 milionów ludzi.
  • Czechy zakupiły w Chinach
    30 milionów maseczek,
    150 000 szybkich testów na koronawirusa,
    (podobno po 140 koron szutuka)

    W Czechach nie można się pokazać na ulicy z odsłoniętymi ustami, ale jak ktoś nie ma maseczki, może użyć np. szalika, jest to zabezpieczenie przed "pluciem" na ulicy (rozpraszaniem zawiesiny kropelek z ust i nosa)

    A u nas kraj stoi, wszystko zamknięte, a ratunku jakiegokolwiek nie widać. Polakom są niepotrzebne maseczki, bo podobno nie są skuteczne.

    Nie robi się badań (testów) ludziom, którzy mieli "pobieżny" kontakt z osobą zarażoną. Zamiast badań jest kwarantanna, do której podobno "tylko" 1% się nie stosuje. Zobaczymy, na wszelki wypadek zwróćmy oczy w stronę Jasnej Góry.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
    123
45678910
11121314151617
18192021222324
25262728293031